UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 26.06.2019 Czwartek 08:20
 
    Talisker 
 
Wiek whisky:22 y.o.Moc:64.3 %
Typ whisky:Single Malt Ranking:
Rocznik:1979 W bazie od:2015-11-16
Dystrybutor:The Bottlers Na forum:
Seria: bez serii
 
 
     
 
 
 
RajmundAromat/barwa:

barwa:
Złota

aromat:
Spacer późnym latem, wczesnym wieczorem przez stary, zapuszczony ogród, orzechy włoskie na drzewach już zaczynają pękać i spadać, mnóstwo owocowych, dojrzałych nutek błąka się w powietrzu. Siadam na niedawno bejcowanych, drewnianych meblach ogrodowych, na stoliku obok, na talerzu leży wędzony ser, soczyste gruszki, z pobliskiego paleniska dobiegają akcenty palonego drewna z wczorajszego ogniska. Po chwili okazuje się, że ten ogród wychodzi na morze, skąd wieje słona bryza. No tak, to niedopalone drewno znalazłem wcześniej na plaży, wyrzucone przez morze. Pod nogami chrzęszczą skorupki krabów. Rozgrzany całodziennym słońcem piasek plaży oddaje swoje ciepło. Jest rozkosznie leniwie.

Smak/finish:

No tak, jestem nad morzem, a to morze jest w niebie. Potężne uderzenie słonowo-jodowych akcentów prosto znad morza, i to nie byle jakiego morza. Teraz nie ma już leniwej, piaszczystej plaży, teraz są potężne, surowe klify, o które wściekle tłuką się fale oceanu. Są tu akcenty palonego drewna, jest sporo owoców – znowu te gruszki – są orzechy włoskie, przyprażone, smakowite.

Uwagi:

Takiej Talisker zawsze daj nam Panie. Mimo ogromnej mocy (64,3%) whisky pije się bez cienia potrzeby rozcieńczania. Coś cudownego na podniebieniu. Czysta poezja. I grafomania.

Ocena:
 
 
 
wiktorAromat/barwa:

koncentrat Taliskera eleganckiego: morska woda, ozon, czysty bandaż, boksyty, gips, kreda, skóry grejpfrutów, wilgotny sznur, w tle natomiast kwitnący słonecznik, asparagus i głazy granitu, drzewo oliwne, olejek eukaliptusowy... sporo, sporo później woda utleniona, terpentyna, rdza, srebrna zastawa - nietuzinkowy zestaw, z solidnym "kopem", chwilami wręcz paraliżujący nos!

Smak/finish:

dopiero tutaj, w smaku, whisky ta pokazuje swoje nieubłagane oblicze! co za pazur! wrzątek, dym, słona woda, ostrygi, glukoza, krem śmietankowy, kapary, popiół, żeliwo - a wszystko, przy ultra wysokiej mocy, jak najbardziej przyswajalne... gdyby nie raptownie urwany finisz, whisky mogłaby aspirować do maltowej ekstraklasy, niemniej to stosunkowo nieistotna ułomność wobec wielce "konkretnego" smaku i złożoności zapachu

Uwagi:

ech, ten dawny, a nieprzemijający urok selekcji The Bottlers...

Ocena:
 
 
 
R E K L A M A