czyli 'a gdzie ją dostałeś?...' - Ciekawe miejsce w Dreźnie
Wojciech - Nie Lip 30, 2006 2:44 pm Temat postu: Ciekawe miejsce w Dreźnie Witam,
Forum zamarło Ale życie toczy się dalej. Wprawdzie pogoda raczej nie nastraja do picia whisky, ale zakupy można zrobić.
Wybraliśmy się w piątek na drobne zakupy do Drezna. Trafiliśmy do ciekawego sklepu (Waldschloßchenstraße 24). Czynny jest tylko dwa dni w tygodniu (czwartek i piątek) i to od trzynastej.
Zaopatrzenie szok, coś takiego widziałem tylko w Londynie.
Dla każdego coś miłego, oprócz szkockich single malt, również bardzo duży wybór USA, Japonii i Irlandii. Nawet takie wynalazki jak Nowa Zelandia, czy Australia.
Ceny, jak to w Niemczech. Niewiele zapamiętałem, bo jak się zobaczyło taki wybór whisky to człowiek zdurniał i nie wiedział na co się zdecydować. Pamiętam, że Ardbeg Ten Years Old (1 l) kosztował 46 €, a 17 letni (0.7) 99 €. Do wyboru był jeszcze Very Young i Uigedail oraz niezależni.
Kupiliśmy m.in. Mortlach Fauna & Flora Aged 16 Years (59 €), Bruichladdich Full Strength Second Edition Distilled 1994 Aged 11 Years (39,95 €) i Arran 10 Years Old (37 €).
Przy okazji skorzystałem z możliwości degustacji mocno starego Glen Grant - niestety nie za darmo. Czegoś tak wiekowego to jeszcze nie piłem - Glen Grant Gordon & MacPhail – Distilled 1956 – Bottled 2005 – warto było wydać 8 €.
Pozdrawiam
Wojciech
Rajmund - Wto Sie 01, 2006 7:34 pm
Witaj,
Stare Glen Granty potrafia zaskoczyc, to prawda. Gdzies tam juz wypisywalem peany pod adresem Glen Grant 1948 50yo, tez od Gordona i McPhaila. Piekniusia byla. Niestety, nie da sie tego powiedziec o nowych. To akurat powszechnie wiadomo, ale nie moglem powstrzymac sie od tego komentarza po odwiedzeniu destylarni w dniu wczorajszym. Nawet ichnia 10yo nie robi wielkiego wrazenia. Juz wieksze wrazenie robi przewodnik (jak mi tu podpowiada Zuzia ).
Pozdrawiamy (ciagle z Dufftown, gdzie udalo nam sie dobic do kompa na chwil pare),
Zuzia i Rajmund
David - Czw Sie 03, 2006 12:22 pm
Witam,
Wojciech zapomniał dodać, że kupiliśmy jeszcze właśnie tego litrowego Ardbega - bo nie ma jak dobry Ardbeg
"Niewiele zapamiętałem, bo jak się zobaczyło taki wybór whisky to człowiek zdurniał i nie wiedział na co się zdecydować." - dobrze powiedziane - ja sie nawet nie spodziewałem, że Wojciech może tak "zdurnieć" . A żebyście widzieli jak sie rzucił na miniaturki
Moja refleksja po powrocie do domu była taka, że dobrze, iż sklep nie akceptował kart kredytowych
Pozdrawiam
|
|
|