czyli best of coś-tam ;-) - Glen Galwan...?
Artzalob - Pon Sie 21, 2006 8:56 am Temat postu: Glen Galwan...? Witam Wszystkich, znalazłem w Carrefour taki oto wyrób- Glen Galwan Single Malt, z etykietki wynika, iz jest to singiel produkowany specjalnie dla tej sieci sklepów.
Najlepsza jest cena... 49,99 PLN!!!
Czy Ktoś próbował tego wynalazku, warto zaszaleć, czy lepiej unikać z daleka???
Pozdrawiam
Artur
Wojciech - Pon Sie 21, 2006 3:19 pm
Cześć,
Nie mam pojęcia co to za wynalazek, ale cena wskazuje, że chyba lepiej to ominąć z daleka . Chociaż w każdym drzemie odkrywca nieznanych światów i na pewno to jest lepsze od Dillona.
Pozdrawiam
Wojciech
Rajmund - Wto Sie 22, 2006 8:21 am
Arturze, spróbuj i podziel się wrażeniami Ktoś musi się poświęcić dla sprawy
Pozdrawiam,
Rajmund
Artzalob - Wto Sie 22, 2006 9:29 am
Rajmund, ja (i Ty też) wiem, dla kogo Ona będzie NA PEWNO PYSZNA!!!
Tak więc musimy poczekać aż zbierze się tercet...
Artur
Rajmund - Wto Sie 22, 2006 1:28 pm
Jasne. Wielbiciel pysznych whisky wraca w piątek Sprawdzimy
Pozdrawiam,
Rajmund
michu - Wto Sie 22, 2006 2:40 pm
może to jakiś elektrolit?
Rajmund - Wto Sie 22, 2006 5:27 pm
Duża szansa, że tak A przynajmniej tak smakuje
Wiktor - Nie Sie 27, 2006 9:27 pm
spece od brandingu już działają: www.galwan.pl
Rajmund - Pon Sie 28, 2006 11:32 am
Od samego początku podejrzewałem, że to musi być coś iście _pysznego_
michu - Czw Sie 31, 2006 7:56 pm
przepala pokład!
Wojtek - Pią Wrz 01, 2006 10:32 am
Może to troszkę nie na temat, ale ja miałem okazję spróbować różnych single maltów robionych specjalnie dla Tesco i Sainsbury (chyba nie pokręciłem nazwy) i oczywiście żadne rewelacje to nie są, ale wypić spokojnie było można a niektóre to nawet z przyjemnością...
RudeBoy - Pią Wrz 01, 2006 6:34 pm
Salut,
| michu napisał/a: | | przepala pokład! |
Po raz który oglądałeś Obcego?
Zdrav,
--
RudeBoy
michu - Pią Wrz 01, 2006 9:24 pm
| RudeBoy napisał/a: | | Po raz który oglądałeś Obcego? Cool |
no co ty..
ostatnio latałem awionetką nad jastrzębią górą i piliśmy razem z pilotem (i z jeszcze jednym takim kolesiem, co nie wiadomo skąd się wziął na statku matce) glen galwan. oczywiście żadna rewelacja to nie była, ale wypić spokojnie było można, a potem to nawet z przyjemnością..
tyle, że co skapnęło na pokład, to przepalało dziurę na wylot i można było gołe kobity opalające się na balkonach prywatnych kwater podglądać.
no takie buty prosze ciebie..
pawelb - Wto Wrz 05, 2006 11:06 am
a awionetki spadaja i spadaja
czesc pawel
|
|
|