czyli nadciąga ciężka kawaleria - Kolekcja po ciotce znacznie uszczuplała ...
kwasny - Pią Wrz 02, 2011 9:33 pm Temat postu: Kolekcja po ciotce znacznie uszczuplała ... Ciocia z Wujkiem obiecali Mi uzupełnic kolecje już niedługo.
NA dniach prześle liste co pozostało z kolecji.
Dziękuje i Pozdrawiam.
Mistu - Pon Wrz 05, 2011 6:28 am
Pozdrów wujka, ciotkę i daj całusa całej aparaturze, tylko poczekaj aż dobrze się nagrzeje, jak bedziesz pedził ,,whisky". Dzieki Bogu nie zdecydowałem się na tę okazję.
kwasny - Pon Wrz 05, 2011 11:06 am Temat postu: KOlejny MAsterb Blednder heheh A ja w odpowiedzi . na ten post raz jeszcze pozdrawiam zadowolonych forumowiczów co nie jak Pan Mistu" degustują a nie doszukują się Oszustwa .
Mistu - Pon Wrz 05, 2011 9:52 pm Temat postu: Re: KOlejny MAsterb Blednder heheh
| kwasny napisał/a: | | A ja w odpowiedzi . na ten post raz jeszcze pozdrawiam zadowolonych forumowiczów co nie jak Pan Mistu" degustują a nie doszukują się Oszustwa . |
Wskaż tych zadowolonych
RudeBoy - Pon Wrz 05, 2011 11:07 pm
Salut,
Jako przyszly konsument też bede wdzieczny za rekomendacje, gdyz inaczej Grochow-Zdroj po szemranej jakosci spozytego alkoholu moze obudzic się że smiertelnym kacem.
Czarek - Wto Wrz 06, 2011 5:21 pm
Ja nabyłem Ardbeg Uigedail i Laphroaiga 10 CS obie z 2007, ściemy nie było.
Tę Ardbeg miałem już wczesniej i to niejedną flaszkę, więc temat mniejwięcej znam
Mistu - Wto Wrz 06, 2011 5:59 pm
Ale coś w tym dziwnego skoro ciotka ciagle powieksza swoje zapasy;) Nie mnie wierzę i wiem że Czarek zna się na rzeczy
Przepraszam kolege jeśli się myliłem
Wiktor - Wto Wrz 06, 2011 6:45 pm
Jakie ceny za te dwa strzały Czarku?
janaman - Wto Wrz 06, 2011 7:50 pm
U mnie na 4 kupione jedna też była dobra.
Pozostałe 3 wściekle spirytusowe i identyczne w smaku.
kwasny - Śro Wrz 07, 2011 1:50 pm
Na ok. 50 sprzedanych 3 sztuki felerne i to u jednego (gdyby było więcej niezadowolonych napewno by dali o sobie znać) człowieka, który jest nowy na forum(hm ciekawe?). Jest na forum sporo osób zadowolonych z transakcji ze mna, lecz pewnie nie chcą się chwalić żeby ktoś inny nie wykupił butelek. Nie interesuje mnie to, ten kto chce niech kupuje. Była pierwsza kolekcja, jest druga, nie mam pewności czy bedzie trzecia:) pozdr.
Pawloff - Śro Wrz 14, 2011 9:54 am
| kwasny napisał/a: | | Na ok. 50 sprzedanych 3 sztuki felerne i to u jednego (gdyby było więcej niezadowolonych napewno by dali o sobie znać) |
Ja też miałem wątpliwości, co do 3 z czterech zakupionych butelek.
Trzy z nich smakowały spirytusowo, a jedna też Islay (jak Czarka) smakowała OK.
Lagavulina, chyba po prostu się nie da podrobić…
Najpierw kupiłem Laga, z którego byłem bardzo zadowolony, potem zdecydowałem się na zakup kolejnych trzech, już po dużo bardziej okazyjnej cenie.
Co do jednej mam 100% pewność, że jest trefna w porównaniu z oryginałem przywiezionym przez kolegę z Londynu z the whisky exchange.
W mojej i jego opinii są to dwa inne alkohole. Ten z Londynu przyjemny gładki, pachnący. Ten kupiony od kwaśnego mocno spirytusowy. Moim zdaniem w smaku też gorzki. Najlepiej określiła to moja żona, która ma świetnego nosa do zapachów, ten z Londynu pachnie bardzo ładnie, świeżo, przyjemnie. Ten od kwaśnego po prostu śmierdzi…
Na 100% albo jest to podróbka, albo jakiś zepsuty egzemplarz, jeżeli whisky wogóle może się zepsuć…?
Kolejną butelkę piłem kiedyś w lokalu i smakowała delikatnie i bardzo przyjemnie, ta od kwaśnego jest mocno spirytusowa.
Co do ostatniej w 100% nie mogę stwierdzić, bo nie piłem jej wcześniej, ale jest spirytusowa i ma bardzo niski poziom…
Takie są suche fakty.
Następnym razem będę dużo ostrożniej podchodził do tzw. okazji…
Wiktor - Śro Wrz 14, 2011 10:43 am
| Pawloff napisał/a: | | będę dużo ostrożniej podchodził do tzw. okazji… |
Whisky to nie dolary - podrabia się te edycje, na sprzedaży których można zarobić minimum kilkaset euro, a nie kilkadziesiąt złotych. Podrabiane podstawki single-malt? Bez komentarza Porównaj obecną Lagavulin 16yo z wypustami sprzed 8-10 lat, nie uwierzysz że to ta sama whisky.
Kupowanie whisky "z drugiej ręki" to dzisiaj jeden z najlepszych sposobów na uniknięcie galopady cenowej.
Na setki butelek kupionych przez nas w ten sposób ŻADNA nie była fake'm. Jedyna podróba na jaką niestety trafiliśmy (Macallan 1980 OB) pochodziła z BARDZO renomowanego stacjonarnego sklepu. Takie są suche fakty
Pawloff - Śro Wrz 14, 2011 11:11 am
| Wiktor napisał/a: | | Pawloff napisał/a: | | będę dużo ostrożniej podchodził do tzw. okazji… |
Whisky to nie dolary - podrabia się te edycje, na sprzedaży których można zarobić minimum kilkaset euro, a nie kilkadziesiąt złotych. Podrabiane podstawki single-malt? Bez komentarza |
Żeby raz na zawsze wyjaśnić ich autentyczność proponuję spróbować.
Mam je w Szczecinie i mogę zdać się na Twoje doświadczenie w tej kwestii.
Mogę Ci udostępnić drama każdej do spróbowania i własnej oceny.
Wiktor - Śro Wrz 14, 2011 12:37 pm
Hmm a w jaki sposób próbując chciałbyś "raz na zawsze" wyjaśnić autentyczność? Czy posiadasz materiał porównawczy, z dokładnie tego samego rozlewu, pochodzący z absolutnie pewnego źródła? Czy posiadasz wtórnik w postaci jeszcze nieotwartych butelek, niezbędny do przeprowadzenia w 100% wiarygodnego badania? Ejże...
Przykra sprawa że whisky Ci nie posmakowały, ale z drugiej strony w przypadku podstawowych wersji oficjalnych nie jest to taki odosobniony przypadek
David - Śro Wrz 14, 2011 1:17 pm
| Wiktor napisał/a: | | Na setki butelek kupionych przez nas w ten sposób ŻADNA nie była fake'm. Jedyna podróba na jaką niestety trafiliśmy (Macallan 1980 OB) pochodziła z BARDZO renomowanego stacjonarnego sklepu. Takie są suche fakty |
To nie była podróbka, tylko prawdziwa twarz The Macallan Distilery
|
|
|