To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Aberlour a'bunadh batch 33

Pawloff - Nie Paź 30, 2011 11:26 am
Temat postu: Aberlour a'bunadh batch 33
Wczoraj w końcu udało się spróbować Aberlour a'bunadh batch 33; 60.6%

Zasadniczo jest bardzo poprawną whisky i z tych co piłem ze Speyside zdecydowanie najlepszą.

Do picia niezbędne jest dodanie wody. Ma miły, intensywny i słodki owocowo kwiatowy zapach. Jest bardzo gęsta i dojrzała. Pięknie przesiąknięta aromatem sherry.

Przyjemny smak sherry, słodki oleisty rodzynkowy długi finisz. Bardzo długi jak na Speyside.
To pierwszy batch, który miałem okazję spróbować. Wypadł dobrze, albo nawet bardzo dobrze jak na Speyside.

Biorąc pod uwagę relację jakość do ceny, robi już się przeciętnie. Stawiając obok Ardbega Uigedail, lub Laphroaiga 15 YO, oceniając samo wywarte wrażenie, nie jest nawet w połowie drogi…
…ale mnie bardzie uwodzi Islay.

Wiktor - Nie Paź 30, 2011 2:55 pm

Pawloff napisał/a:
Biorąc pod uwagę relację jakość do ceny, robi już się przeciętnie

Hmm to podpowiedz nam lepszego speysidera w CS, po sherry, za równowartość 35 funtów :D

https://www.lfw.co.uk/acatalog/Aberlour.html

Pawloff - Nie Paź 30, 2011 6:33 pm

Tak jak napisałem, z tych co do tej pory piłem ze Speyside jest zdecydowanie najlepszą. Na pewno też godna polecenia.

Nie piłem słynnych wcześniejszych batchów, które powalały. Ten mną po prostu nie wstrząsnął, Ale taki jak na razie mam gust. Na ten moment od Speyside zdecydowanie wolę Islay takiego np. Lagavulina 16 YO za jedyne 229 zł w delikatesach, który nie wiem jak smakował w 2000 roku..., ale z akcyzą 2008 i 2010 obecnie jest genialny.

Kolejne pozycje Aberloura z pewnością też będę chciał w przyszłości odkryć, może nawet wcześniejsze batche.

Wiktor - Nie Paź 30, 2011 8:26 pm

Wspomniany casus oficjalnego Laga 16yo przypomniał mi, jak wczoraj podczas degustacji dyskutowaliśmy sobie o poziomie bottlingu dziś i lat temu -naście. Zestawiliśmy przy tej okazji edycje z raczej mniej popularnych destylarni, od różnych bottlerów. Pouczająca konfrontacja... Można było przekonać się organoleptycznie czym konkretnie okazuje się być syndrom modern whisky, pomimo którego bieżące wypusty są rozsprzedawane właściwie "na pniu". W szczególności pochodzące z beczek po sherry. Popyt nakręca ceny poza granice rozsądku, podaż rośnie, niby wszyscy powinni być zadowoleni... Tylko gdzieś w tym szaleństwie zapomniano o jakości. Oby nie na dobre.
oscarez - Nie Paź 30, 2011 9:46 pm

Pawloff napisał/a:
Zasadniczo jest bardzo poprawną whisky i z tych co piłem ze Speyside zdecydowanie najlepszą.


Pawloff napisał/a:
Bardzo długi jak na Speyside.


Pawloff napisał/a:
Wypadł dobrze, albo nawet bardzo dobrze jak na Speyside.


Pawloff napisał/a:
Biorąc pod uwagę relację jakość do ceny, robi już się przeciętnie.


chyba bym uwazal z takimi zdaniami. Majac na uwadze, ze ze Speyside to Ardmore, Strathisla, Tomatin, Glneglassaugh, Glenrothes, Glendronach, Longmorn, Inchgower, Glenallachie, Strathmill, Auchroisk...i jeszcze troche. Ale wiem wiem. Laphroaig i Ardbeg to wogole wymiataja :twisted:

Pawloff - Nie Paź 30, 2011 10:11 pm

Tak jak pisałem najlepsze z tych co, do tej pory piłem, a ze Speyside miałem okazję jak na razie spróbować nie więcej niż dwadzieścia.

Z wymienionych przez Ciebie tylko Glenrothes.

MarcinK - Nie Paź 30, 2011 10:13 pm

Odniosę sie do kolegi wyżej...bo chyba nie sposób zgodzić się, ze ten malt to whisky dojrzała.... pewnie nie ma więcej niż 10 lat co bardzo wyraźnie czuć;)

Przy okazji, moja notka (debiut na forum;) )

W zapachu bardzo świeża, owocowa, delikatny alkohol - przy tej mocy trudno sie dziwić. Zaskakująca świeżość, cytrusy, skórka pomarańczy, słodkie przejrzałe owoce leśne - malina? Jeżyna? Może wiśnie, wyraźny wpływ beczek po sherry. Po dodaniu wody uwydatniają się nuty cytrusowe.

Smak bardzo słodki, owocowy, rześki. Przyprawy korzenne, mocno rozgrzewająca. Na finiszu pojawiają się nieznaczne akcenty dębiny i dymu. Finisz długi, rozgrzewający.

W moim odczuciu solidna, godna polecenia whisky.

oscarez - Nie Paź 30, 2011 10:18 pm

Pawloff napisał/a:
Z wymienionych przez Ciebie tylko Glenrothes.


Glenrothes - Glenrothesowi nie rowny 8)

Pawloff - Nie Paź 30, 2011 10:26 pm

i tak czuję się przestrzeżony :lol:


Próbowałem OB 1989-2000 i była dziwna, jakby martini extra dry, czy jasne mocno wytrane sherry, albo nawet grappę wlać do whisky.
Dokładnie ta: http://bestofwhisky.pl/baza/show.php?record=658


[ Dodano: Nie Paź 30, 2011 10:35 pm ]
MarcinK napisał/a:
Odniosę sie do kolegi wyżej...bo chyba nie sposób zgodzić się, ze ten malt to whisky dojrzała.... pewnie nie ma więcej niż 10 lat co bardzo wyraźnie czuć;)


Dojrzała nie znaczy stara, a ta mimo że krótko była starzona w beczkach, wyraźnie zdążyła dojrzeć.

MarcinK napisał/a:
Przy okazji, moja notka (debiut na forum;) )

W zapachu bardzo świeża, owocowa, delikatny alkohol - przy tej mocy trudno sie dziwić. Zaskakująca świeżość, cytrusy, skórka pomarańczy, słodkie przejrzałe owoce leśne - malina? Jeżyna? Może wiśnie, wyraźny wpływ beczek po sherry. Po dodaniu wody uwydatniają się nuty cytrusowe.

Smak bardzo słodki, owocowy, rześki. Przyprawy korzenne, mocno rozgrzewająca. Na finiszu pojawiają się nieznaczne akcenty dębiny i dymu. Finisz długi, rozgrzewający.

W moim odczuciu solidna, godna polecenia whisky.


To się kolega dał ponieść fantazji...
Może dlatego, że ja miałem tylko na dwa dramy, a kolega całą butelkę.
żal, ze nie zbadałem efektu po drugiej, albo trzeciej setce :lol:

100 ml, które nabyłem rozlałem jeszcze z innym kolegą po połowie, degustowaliśmy z osobna, ale wnioski mieliśmy podobne.

MarcinowiK gratuluję nadprzeciętnego nosa i języka.

[ Dodano: Nie Paź 30, 2011 10:41 pm ]
Wiktor napisał/a:
podpowiedz nam lepszego speysidera w CS, po sherry, za równowartość 35 funtów :D

https://www.lfw.co.uk/acatalog/Aberlour.html


Trafiając do Polskich sklepów internetowych, robi się z owych 35 funtów prawie 300 zł, ale to temat na osobny wątek...

Wiktor - Nie Paź 30, 2011 10:47 pm

Pawloff napisał/a:
żal, ze nie zbadałem efektu po drugiej, albo trzeciej setce

Tak to nie działa. Za łatwo by było ;)

Pawcio - Nie Paź 30, 2011 10:53 pm

Wiktor napisał/a:
Tak to nie działa. Za łatwo by było Wink



znam takich co chcieli pójśc na skróty....... skończyli gdzieś w ślepej uliczce;) :mrgreen:

MarcinK - Nie Paź 30, 2011 10:58 pm

Pawloff napisał/a:

To się kolega dał ponieść fantazji...
Może dlatego, że ja miałem tylko na dwa dramy, a kolega całą butelkę.
żal, ze nie zbadałem efektu po drugiej, albo trzeciej setce :lol:

[...]

MarcinowiK gratuluję nadprzeciętnego nosa i języka.

[ Dodano: Nie Paź 30, 2011 10:41 pm ]


Nie wiem czy fantazji czy nie, po prostu (tak jak zawsze) spisałem wszystko co czułem w trakcie degustacji. Raczej całej butelki nie miałem to raz, dwa...porcja do degustacji to było ok 30 ml;)

Tyle sprostowania.
Pozdrawiam.

Wiktor - Nie Paź 30, 2011 11:08 pm

MarcinK napisał/a:
czy fantazji czy nie

Tak... W whisky po sherry czuć w zasadzie sherry. Czuć słód. Drewno. Dużo drewna. Żadne tam owoce, maliny, czy inne szczawie. Albo korzenie... Albo dym. Skądże znowu, jaki dym? W whisky?!
PS. Sergio nasz ulubiony to dopiero fantasta. Z pięć setek niechybnie wypija, nim do klawiatury siada :lol:

oscarez - Pon Paź 31, 2011 7:18 am

Bo o kumkwacie i crystallized oranges trzeba zapomniec. One uwydatniaja sie przy piatej setce. conajmniej. Dym czy tyton z cygar, czekolada, wiśnie, warzywa, skóra i inne różowe słonie tez.
Mistu - Pon Paź 31, 2011 10:35 am

Pawloff napisał/a:
Tak jak pisałem najlepsze z tych co, do tej pory piłem, a ze Speyside miałem okazję jak na razie spróbować nie więcej niż dwadzieścia.


A jakie to były jesli można spytać?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group