To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli best of coś-tam ;-) - Indiański SM

RudeBoy - Pią Sty 13, 2012 6:33 pm
Temat postu: Indiański SM
Salut,

Ja osobiście pierwsze słyszę:

"Amrut Single Malt Whisky jest jedną z niewielu typowo indyjskich whisky (w większości destylaty indyjskie miesza się ze szkockimi, jest tak np. w przypadku produkowanej przez Amrut whisky MaQintosh). Prestiżowy "Whisky Magazine" podszedł do niej z dużym uznaniem. W smaku gładka, jednak z odrobiną pieprzu, w tle kokosy i brzoskwinie. Aromaty pełne energii przypraw wschodu". Cena: 165 zł.


Pocieszny_PCS - Pią Sty 13, 2012 6:48 pm

Ostatnio liznęliśmy miniaturkę i była całkiem fajna. Kompletnie inny charakter niż szkockie SM.

Różnica mniej więcej taka :)

Czarek - Pią Sty 13, 2012 7:31 pm

rytm się zgadza :wink:
Wiktor - Pią Sty 13, 2012 8:17 pm

Popiłem ostatnio koniaczków! Też całkiem fajne i też całkiem inny charakter niż SM. Nie chwalił ich co prawda prestiżowy Whisky Magazine, nie chwalił Jim Murray, ale za to sam pochwalę, bo wchodziły te koniaczki znacznie lepiej niż próbowana jeszcze bardziej niedawno Laphroaig 10yo OB 43%. Tenże oficjalny wypuścik smakował jak macerat z kalosza, ale przecież nie zganię, w końcu to tylko 10-letnia whisky z Islay, a takowa dobra być nie może. Za to ciekawa, na pewno!
Skoro tak już mnie wzięło na zwierzenia... popijałem ostatnio również orientalny produkt, co zwie się Hibiki 12yo. Rarytasik nie mniejszy niż rzeczona Amrut. I równie warty spróbowania! Pragnę go bardzo pochwalić, ponieważ wydatnie pomógł w anihilacji posmaku jaki pozostawiła degustowana chwilę wcześniej oficjalna (a jakże) wersja Glengoyne 14yo Heritage-coś-tam. Ta to dopiero dawała do pieca, całkiem ale to całkiem fajnie, ma się rozumieć ;) Mocno przypominając nie mniej ciekawą oficjalną Glengoyne 10yo, którą też polecam, gwoli zaspokojenia ciekawości whisky ciekawych ;)

rosomak - Pią Sty 13, 2012 9:41 pm

Wiktorze ten i ow moze wziac post na powaznie :wink:
Pocieszny_PCS - Pią Sty 13, 2012 11:37 pm

Kurcze. Nie samymi 30yo mothballed czlowiek zyje. Trzeba probowac nowych rzeczy i miec na uwadze ze nie beda takie dobre jak czterdziestoletni glen grant czy inne. Mi takie rzeczy sie podobaja bo jest przyjemnosc z odkrywania
rosomak - Sob Sty 14, 2012 7:53 am

Pocieszny_PCS napisał/a:
Nie samymi 30yo mothballed czlowiek zyje


Na szczescie nie ma potrzeby. Jest jeszcze troche whisky bardzo przyzwoitej za relatywnie niewielkie pieniadze. Na tyle duzo zeby nie byc zmuszonym do picia tego indyjskiego syfu. Chec eksploracji w pelni rozumiem nie rozumiem tylko kierunku, ale moze sie myle - passport scotch, penderyn no i amrut, potem elegancka, limitowana wersja chivasa... Przygodo ahoj! :mrgreen:

Pocieszny_PCS - Sob Sty 14, 2012 11:11 am

rosomak napisał/a:
passport scotch, penderyn no i amrut, potem elegancka, limitowana wersja chivasa... Przygodo ahoj!

Ba, idziemy nawet dalej. Ostatnio w oczy rzucila sie Dark Whisky, no to sprobowalismy zeby sprawdzic czy jest tak podla jak wtedy gdy bylismy mlodzi. I tu spotkalo nas zaskoczenie albowiem fatalnosc tego napoju przeszla nasze oczekiwania :) Na tej samej zasadzie chcialbym sprobowac Cu Dhub ktora podobno na ten moment jest najgorsza SM jaka mozna kupic.
Mimo wszystko masochista nie jestem i wole pic dobra whisky, a taka pokrake to tak raz na jakis czas dla folkloru :)

Czarek - Sob Sty 14, 2012 11:47 am

Pocieszny_PCS napisał/a:
chcialbym sprobowac Cu Dhub ktora podobno na ten moment jest najgorsza SM jaka mozna kupic.

rozumiem ciekawość, tylko co ma z tego wyniknąć, nauka jakaś czy co ??

Pocieszny_PCS napisał/a:
Mimo wszystko masochista nie jestem i wole pic dobra whisky

no i to ma sens, wśród tych potencjalnie ciekawych spotkać mozna także podłoty (Aberfeldy 21 OB kilka lat temu w szczecinie :mrgreen: ), tak więc obcowanie ze szmirą zapewnione bez specjalnego uciekania się do zakupu najgorszej SM świata

dilvish - Sob Sty 14, 2012 12:26 pm

Amrut nie była zła, kompletnie inny smak (podobne wrażenia miałem z próby Redbreast, z tym wyjątkiem, że ten ostatni jest naprawdę dobry ;) ).

Cytat:
chcialbym sprobowac Cu Dhub ktora podobno na ten moment jest najgorsza SM jaka mozna kupic.

Myślałem, że nie ma nic gorszego od Isla of Jura...

Rajmund - Sob Sty 14, 2012 12:37 pm

dilvish napisał/a:
Myślałem, że nie ma nic gorszego od Isla of Jura...

W takim razie widzę, że przed Tobą jeszcze Loch Lomond. ;) Ostatnio wpadła mi do kieliszka irlandzka Clontarf Single Malt. Też polecam poszukiwaczom przygód. Że o niesławnej czeskiej Printer's nie wspomnę ;)

[ Dodano: Sob 14 Sty, 2012 12:43 pm ]
Jednak to, czego zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć, to GBP 225 za butelkę Loch Dhu na thewhiskyexchange.com. Ja Clontarf dostałem w prezencie, więc z grzeczności spróbowałem, ale żeby taką kasę płacić...? Ten sposób samoumartwiania ciała chyba przebija nawet stosowanie włosiennicy przez członków Opus Dei... ;-)

Pocieszny_PCS - Sob Sty 14, 2012 1:19 pm

Jura wedlug 100 worst na whiskybase jest dopiero na 31. Moze byc gorzej :)

http://whiskybase.com/toplists.php?list=worst

Wiktor - Sob Sty 14, 2012 1:37 pm

Entuzjastom wytrwałego próbowania absolutnie wszystkiego szczerze współczujemy, ale też winni jesteśmy wyjaśnienie. A może przypomnienie? BoW to od samego początku określona filozofia propagowania whisky. Dobrej whisky. Z każdej półki. Zatem ta filozofia nie sprowadza się do polecania wyłącznie "30-letnich mothballed" (zarzut wracający jak bumerang, proszę jednak wskazać konkretnie gdzie i kiedy tego typu linia była forsowana), ale też nie sprowadza się do dywagowania nad przewagami B'laddie 10yo Chateau Lafite and Amrutem, Amruta nad Redbrastem, a Redbreasta nad Armorik. Bo niby w JAKIM CELU?
Pytanie jest retoryczne, a sami zainteresowani wiedzą, w czym rzecz. Koncentrujmy się tutaj na poszukiwaniach - i rekomendacjach - whisky istotnie wartych spróbowania. Jako fani single-malt wszyscy na tym skorzystamy ;)

Pocieszny_PCS - Sob Sty 14, 2012 2:03 pm

Dobrze. Moze faktycznie przesadzam i nadinterpretuje wasze podejscie. Ok.
Mi Redbreast smakuje i uwazam ja za dobra.
Czy faktycznie uwazacie ze poza szkocja nie ma nic wartosciowego? Czy sa jednak jakies egzotyczne whisky warte polecenia?

windham hell - Sob Sty 14, 2012 3:04 pm

Amrut jest całkowicie nie do picia smakuje jak kiszona kapusta


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group