czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Benriach 20, Caol Ila 18, Dalmore 18, Glenmorangie 18
Pocieszny_PCS - Śro Sty 18, 2012 5:36 pm Temat postu: Benriach 20, Caol Ila 18, Dalmore 18, Glenmorangie 18 Witam,
Paczki z owymi sampelkami wyslane lub osobiscie odebrane to zawczasu zakladam watek dotyczacy waszych wrazen smakowych z degustowania sampelkow, lub jak ktos ma butelke u siebie i tez chce sie podzielic swoim zdaniem.
Wiktor - Nie Lut 12, 2012 11:06 am
Chyba nie ma czego wspominać?...
Pocieszny_PCS - Nie Lut 12, 2012 11:49 am
Ja sam nawet jeszcze ani jednego swojego sampelka nie otwierałem. Jakoś czasu nie ma
Pawloff - Nie Lut 12, 2012 12:49 pm
Caol Ila 18 dobrze wspominam,
a z reszty wymienionych ostatnio też spróbowałem owego BenRiacha 20. Tyle, że w weresji miniaturkowej.
Na nogi raczej nie powalił... zatęchły, tekturowy, trochę jak sierść zmokłego psa, albo stare kalosze...
Z drugiej strony bardzo gęsty, wolno spływający po kieliszku i z dość długim finiszem (czy przyjemnym...)
Próbowałem wcześniej 12 YO Sherry Wood i 15 YO Port Wood, które były delikatne świeże, witalne, wonne kwiatowo owocowe. Ten 20 YO to zupełnie inna para kaloszy.
Ciekawy jestem opinii jak się sprawdził w wersji 0,7l?
Anonymous - Nie Lut 12, 2012 8:40 pm
| Pawloff napisał/a: | Caol Ila 18 dobrze wspominam,
a z reszty wymienionych ostatnio też spróbowałem owego BenRiacha 20. Tyle, że w weresji miniaturkowej.
Na nogi raczej nie powalił... zatęchły, tekturowy, trochę jak sierść zmokłego psa, albo stare kalosze...
Z drugiej strony bardzo gęsty, wolno spływający po kieliszku i z dość długim finiszem (czy przyjemnym...)
Próbowałem wcześniej 12 YO Sherry Wood i 15 YO Port Wood, które były delikatne świeże, witalne, wonne kwiatowo owocowe. Ten 20 YO to zupełnie inna para kaloszy.
Ciekawy jestem opinii jak się sprawdził w wersji 0,7l? |
CI18 - dla mnie KLASA Światowa w tej półce cenowej - i co najgorsze to se ne vrati.
Benriach - wprost przeciwnie:) Może nie kalosze ale zupełnie bezbarwna - do zapomnienia po wypiciu w czym pomaga niezauważalny finish.
Glenmorangie 18 - naprawdę ok - może dlatego, że nieoczekiwałem za dużo.
W smaku pełna, zrównowazona - finish nie za dlugi niestety. Orzechy, miód, cytrusy.
Dalmore 18 - dla mnie naprawdę porządna robota. Jedną z pierwszych sm, które kupiłem ale też mocno przepłaciłem (za 15 dałem 300 zł. ! ) Bardzo dobrze ją wspominałem i nie byłem pewny czy słusznie. Teraz widzę, że nie był to przypadek. Delikatnie dymna, trochę orzechów, gorzka czekolada - długi finish.
Pocieszny_PCS - Nie Lut 12, 2012 8:54 pm
Właśnie piję Benriacha i się zastanawiam czy mam w kieliszku tą samą whisky o której mówimy.
Może rzeczywiście brakuje jej głębi i pełni ale aż takiej tragedii nie ma. Te kartony i kalosze też przesada. Nos to raczej stary regał, pronto do mebli i miód. W smaku dalej miód, jakieś pierniki, suchy dym. Finisz rzeczywiście krótki trochę słodyczy, opalone drewno i znika.
Dalmore Rzeczywiście dobry. Dość dużo smaków, jednak jedna nuta pod koniec i w finiszu mi niezbyt podeszła:
http://www.espefa.com.pl/...azyl_syrop.html
Pawloff - Nie Lut 12, 2012 10:56 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | Właśnie piję Benriacha i się zastanawiam czy mam w kieliszku tą samą whisky o której mówimy.
Może rzeczywiście brakuje jej głębi i pełni ale aż takiej tragedii nie ma. Te kartony i kalosze też przesada. Nos to raczej stary regał, pronto do mebli i miód. W smaku dalej miód, jakieś pierniki, suchy dym. Finisz rzeczywiście krótki trochę słodyczy, opalone drewno i znika.
http://www.espefa.com.pl/...azyl_syrop.html |
tak jak czułem, miniaturka 0,05l zakręcana nakrętką nie odzwierciedla...
Pocieszny_PCS - Nie Lut 12, 2012 11:21 pm
Ja bym tutaj nie winił miniaturki tylko konsumenta. Może po prostu miałeś zły dzień. Czasem tak mam że polewam sobie jakiejś nowej whisky i w smaku jak papier ze spirytem. Wtedy nalewam sobie whisky którą znam i jak smak jest ten sam to znaczy że to nie mój dzień na picie whisky NIestety miniaturka nie daje szansy na ponowne podejście.
Pawloff - Nie Lut 12, 2012 11:30 pm
Ja miałem dwie
i były 3 próby
Pocieszny_PCS - Nie Lut 12, 2012 11:34 pm
NO to nie wiem. Moim zdaniem świetna whisky to nie jest, ale bez problemu można ją wypić. Bez odrazy i całkiem swobodnie dopiję to co mam, ale już raczej do niej nie wrócę.
Pawloff - Pon Lut 13, 2012 12:29 am
trafiałem na gorsze...
RudeBoy - Pon Lut 13, 2012 8:20 pm
Akurat miałem okazję pić ostatnio dwa Benriachy: Sauternes i Pedro Ximenez. Cóż: odniosłem wrażenie, że piję Sauternes i Pedro Ximenez lekko wzmocnione alkoholem. Finish: a co to jest?
Wiktor - Pon Lut 13, 2012 9:45 pm
Robert, czyżby powrót do formy?
RudeBoy - Pon Lut 13, 2012 9:57 pm
Nie, raczej chwilowa słabość Poza tym raz do roku nawet księdzu wolno
p.s. jakbym miał pod ręką Bena to bym pił, aż bym spadł
dilvish - Wto Lut 14, 2012 10:09 am
Z braku czasu niestety jeszcze nie otwierałem sampli
Ale będę musiał nadrobić zaległości
|
|
|