czyli 'niewiele pamiętam ale...' - JG
Wiktor - Nie Cze 10, 2012 7:25 am Temat postu: JG Dzięki serdeczne za gościnne przyjęcie, wyborny poczęstunek i przednią degustację
Nie ma co kryć - zmagania ilościowe były tym razem iście zabójcze. Chyba trzeba wprowadzić jakieś liczbowo-whiskowe restrykcje na spotkaniach?... Jakościowo także jak sądzę bardzo daliśmy radę, tutaj ukłon w stronę całej ekipy gospodarzy. Goście także dzielnie wspomagali
I tak, pierwsza piątka whisky wieczoru, jak dla mnie: smakowo zwycięski Glen Grant 1987 DT RA sherry cask 57,1%, tradycyjnie kopalnia aromatów czyli Caperdonich 1972 DT Octave 49,5% , Talisker 10yo OB wersja wyborna-mega-archaiczna, Ardbeg 1996 GMP Spirit of Scotland 52,9%, mocno benrinnesowaty HP 1980 OB CS dark sherry.
Whisky kolejne - bezwzględnie warte wspomnienia: Ardbeg Committee OB edycja 2002 (klasyka młodej/starej A.), kanoniczna Bowmore 1989 Mackillops sherry cask 54.7%, tradycyjnie pokręcona i lawirująca między różnymi tendencjami Springbank w wersji Tasting Room CS, owocowa Tomatin 1976 od The Nectar 51%, zaskakująco kompleksowa, deserowa Tamnavulin 25yo OB Stillman's Dram. A były przecież jeszcze Lagavulin, Mosstowie, Tactical, Glenfarclas, Hazel... Jednak, niebiosom dzięki, nadal żyjemy!
Ukłony raz jeszcze... Będzie co wspominać.
PS. Na koniec odkrycie wieczoru: nowe zastosowanie maltów. Doskonały dodatek do lodów!
David - Pon Cze 11, 2012 8:38 am
Ja też dziekuję wszystkim uczestnikom za wyborny wieczór. W wolnej chwili wklepię "menu" i oceny, bo nieczęsto się widuje tyle 7 od Wiktora
Dla mnie osobiście najlepsze były: Caperdonich, Tamnavulin, Tomatin, Glen Grant i stara (rozlewana przed 1993r.) 10yo od Talisker, która była znakomita ale też pokazała brutalną prawdę, co do jakości współczesnej łychy.
Wiktor - Pon Cze 11, 2012 4:58 pm
David dobrodzieju, tam przecież były co najwyżej trzy, no może cztery takowe
I osiem dla Granta, co się Caperom nie kłaniał
Wojciech - Pon Cze 11, 2012 6:23 pm
A ile dostał podstawowy Talisker od Wiktora Nawet strach wspomnieć jak guru ocenia podstawkę
Wiktor - Pon Cze 11, 2012 6:49 pm
Guru sruru A dostał pewnie uczciwe trzy, Wojciechu... Ni mniej, ni więcej
Co innego ta "stara" dyszka, którąś nam sprawił ku wielkiej i powszechnej uciesze. Ta zamiatała aż miło
Wojciech - Pon Cze 11, 2012 6:55 pm
Oczywiście podstawką była stara 10-ka , to przecież był Classic Malts, który stał prawie wszędzie razem ze starym Lagavulinem (tym z urodzin).
To jednak przerażające jak Diagio zeszło na psy. Za duża podaż i jakość nie ta
Czarek - Śro Cze 13, 2012 3:40 pm
próbowałem kilka lat temu Talisker 10 yo z 91 lub 92, jazda bez trzymanki
Pawcio - Czw Cze 14, 2012 11:39 am
hlip, hlip....
Pawloff - Czw Cze 14, 2012 12:33 pm
z ciekawości, ten stary Talisker 10YO OB, to się uchował w szafie przez tyle lat, czy udało się go teraz odkupić?
ciekawi mnie ile też taki vintage mógł kosztować po tylu latach...
BTW, porównywałem ostatnio 2006 i 2011 i spadek jakości był dramatycznych, mimo zaledwie 5 lat, co się musiało dziać przez dwie dekady...
Wojciech - Czw Cze 14, 2012 4:07 pm
W szafie to by się nie uchował, ale w piwnicy i owszem z czasów kiedy whisky była w butekach 0.75
|
|
|