czyli cały świat w jednym dramie - Malt Club w Warszawie
RudeBoy - Nie Cze 10, 2012 8:52 pm Temat postu: Malt Club w Warszawie Salut,
Dawno się nie szwendałem: czy jest jakiś lokal czynny powiedzmy minimum do 22.00, gdzie można pójść z gościem i napić się nie tylko podstawek?
Pawloff - Pon Cze 11, 2012 8:35 am
http://www.malaczarnacafe.pl/?page=1&menu=3 raczej same OB, ale na pewno jest jakiś wybór SM poza 10 i 12 letnimi podstawowymi wersjami. Również w CS
http://bristolclub.pl/, tu też single caskowych niezależnych edycji nie znajdziesz, ale coś poza 12 letnimi OB na pewno. (uwaga! potrafi w weekend być nieczynne bez żadnej informacji na stronie...)
RudeBoy - Pon Cze 11, 2012 8:49 am
Bardzo dziękuję. Mała Czarna wygląda zachęcająco, a o BC to już się wypowiadałem
Pocieszny_PCS - Pon Cze 11, 2012 5:23 pm
Jest jeszcze "spiew syreny" czy jakos tak w starej siedzibie SLD na powislu. Temat tego lokalu mignal mi gdzies na goldenline ale zostal troche pojechany przez Wiktora i kilka innych osob tam sie udzielajacych. Wszedlem tylko do tego lokalu. Asortyment jest, kilka niezaleznych butelek jest, ale ceny zrywaja beret:
- 110 zl za dram kilchomana 3yo OB nie pamietam ktory release ale to chyba nie jest istotne
- chyba 450 zl za dram PE signatory cask strenght w wazonie
- najtansze podstawki od 25 zl.
Mam wrazenie ze od razu zostalem oceniony na biedaka wiec sam sie szybko wyprosilem z lokalu.
Jest tez New Orleans czyli eksklusiv gents club i tutaj ceny jeszcze lepsze, ale chyba klienci chodza tam po inne "uciechy" a nie napic sie whisky.
Rzeczywiscie godna polecenia wydaje sie mala czarna ze wzgledu na przyjazna i niezobowiazujaca atmosfere. Musze przyznac ze bedac tam czylismy sie bardzo swobodnie. Mozna spokojnie pojsc, ceny niewygorowane ale cudow po asortymencie sie nie spodziewaj.
Ja troche jednak wezme w obrone bristol club. Wiem ze do Bussa macie sporo zastrzezen ale trzeba mu oddac ze zrobil ladny lokal ktory mocno sie stara wyjsc do ludzi i ceny w nim nie sa z kosmosu.
Wiktor - Pon Cze 11, 2012 6:10 pm
http://www.goldenline.pl/...-whisky-miejsce
Nie zauważam tego "pojechania" Ale jeśli ceną są takie, jak piszesz....
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | wezme w obrone bristol club |
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | lokal ktory mocno sie stara wyjsc do ludzi |
"zapraszamy codziennie od 9.00-18.00"
RudeBoy - Pon Cze 11, 2012 6:11 pm
Podstawowe zastrzeżenie do BC to godziny otwarcia. W tygodniu nie ma szans, a w weekend to ja jeżdżę oglądać Żużel.
Wiktor - Pon Cze 11, 2012 6:33 pm
Równie podstawowe wydają mi się problematyczne koszty degustacji.
100 zł za trzy dramy - Glengoyne 17 YO / 43%, Glengoyne Chateau neuf du Pape 16 YO / 53,2%, Glengoyne Madeira 16 YO / 44,1%.
Albo 80 zł za KORNOG / FRANCJA, SULLIVAN COVE / AUSTRALIA, MILFORD 18 YO / NOWA ZELANDIA.
http://www.goldenline.pl/...y-in-warsaw/s/4
To chyba wyczerpuje kwestię cen "nie z kosmosu"
Pawloff - Pon Cze 11, 2012 6:40 pm
| Wiktor napisał/a: |
"zapraszamy codziennie od 9.00-18.00"
|
Tak dobrze to nie ma...
w sobotę i niedzielę można po prostu pocałować klamkę, a właściciel uważa, że nie warto poprawiać informacji na stronie na w sobotę i niedzielę nieczynne...
Pocieszny_PCS - Pon Cze 11, 2012 9:25 pm
No tak. Godziny otwarcia to powazny mankament na ktorym sie tez przejechalem (Razem z Pawloffem)
Szczerze powiedziawszy to nigdy tam nie bylem podczas normalnego dnia. Zawsze chodzilem na degustacje.
Podczas degustacji siedzialem zawsze dosc dlugo i nikt mnie nie wyganial. Teraz jest euro mozna obejrzec tam mecze wiec tez sila rzeczy msi byc czynne dluzej (ale nie sprawdzalem tego i nie szedl bym tak na slepo zeby sie nie przejechac )
To ze lokal wychodzi do ludzi to chodzilo mi o degustacje i ceny.
Co do tych degustacji to tez bywa roznie. Raz sie oplaca isc bo temat ciekawy a raz mniej. Co do dwoch degustacji przytoczonych powyzej to na jedna nie poszedlem a na druga sie nie wybieram. Za to na degustacji glen garioch bylo fajnie, byl new make, ciekawe whisky, dostalem gifta.
Lokal odegral swoja role w mojej edukacji i trzeba mu to oddac ale tez nie bede zaklamywal rzeczywistosci bo jezeli chodzi o te rzeczy ktore wymieniacie to lokal ssie.
Jednak nie o tym tutaj bylo i znow sie wdalem w dygresje.
Tak w ogole to dosc namietnie param sie szukaniem tego typu lokali i wchodzeniem do sklepow w nadzei ze cos znajde. Przejrzalem pol miasta i pol internetu i mala czarna to stety/niestety naljepsze co mamy w stolicy.
Btw. Uwazacie ze w Warszawie powinien byc lokal z prawdziwego zdarzenia? Sa az tak duze potrzeby? Ma racje bytu (eh ta ekonomia)?
|
|
|