To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli lustra precz! - lato, a więc?... wojna!

Wiktor - Pon Lip 09, 2012 6:56 pm
Temat postu: lato, a więc?... wojna!
Hellllooo maltymaleficiens! Victor here ;)
Nie zniechęceni letnią atmosferą informujemy że kolejna już, szczecińska kameralna degustacja pod patronatem BOW odbędzie się w pierwszą sobotę sierpnia. Tradycyjnie idziemy pod prąd - w planach podróż przez unikalne bottlingi z destylarni znanych mniej lub bardziej (no, tym razem raczej bardziej), o poziomie co najmniej obiecującym, bottlingi stare i w zasadzie nieosiągalne. Keyword: independent bottlers of the golden age ;)
Zapraszamy wszystkich chętnych. Nietuzinkowa butelka s/m (najlepiej w powyższej konwencji) jako wpisowe oraz odpowiednio wczesne zgłoszenie się to chyba jedyne warunki udziału. Kwestie zakwaterowania dla przyjezdnych - do ustalenia (możliwości są).

Anonymous - Pon Lip 09, 2012 8:52 pm

Jestem za - proszę o szczegóły na priv
Wiktor - Pon Lip 09, 2012 9:16 pm

Szczegółowe pytania pozwolą na szczegółowe odpowiedzi, choćby tutaj, w temacie spotkania.
Anonymous - Pon Lip 09, 2012 9:50 pm

Zatem pytania:
1. W jakiej kwotach sie poruszać przy doborze whisky?
2. Czy ewentualnie można liczyć na pomoc w zakupie?
3. Proszę o informacje w kwestii noclegu?
4. W jakich godzinach spotkanie jest planowane i gdzie?
Z góry dziękuje za info.

Wiktor - Pon Lip 09, 2012 10:11 pm

1. Wola kupującego. Nie napinamy się na jakieś kosmosy, pijemy niezobowiązująco, choć ciekawie. Kwota jest sprawą wtórną. Skoro nie mówimy jednak o podstawkach, 70 euro to zapewne minimum sensownego zakupu ad hoc.
2. Tak, pomoc wchodzi w grę, choć czasu wcale wiele nie zostało i potrzebne byłoby zdecydowanie i pełna determinacja ;)
3. Nocleg w sąsiedztwie miejsca degustacji. Koszty typowe dla wcześniejszych imprez tego typu (ok. 100 os/noc).
4. Od popołudnia, a miejsce sympatyczne, bezkosztowe, jak dotąd narzekań nie było 8)

Anonymous - Pon Lip 09, 2012 10:15 pm

Dla mnie wszystko ok :) Whisky kupię, proszę o nocleg.

[ Dodano: Nie Sie 05, 2012 8:47 am ]
Właśnie pakuje się i wyruszam w drogę powrotną. Chciałem uczestnikom degustacji podziękować za miłe przyjęcie, wspaniale whisky i super organizacje! Mam nadzieje ze się jeszcze spotkamy.

Wiktor - Wto Sie 07, 2012 5:30 pm

I my dziękujemy!
Zakupy whisky faktycznie trafione, nie objawiło się nic odstręczającego, a można nawet powiedzieć, że nie było nic przeciętnego - może z wyjątkiem uczynionym dla pewnej Glencadam (co z ubolewaniem przyznaję, bo była to - obok niesławnej Cadenheads - jedna z najmniej ciekawych znanych mi wersji). Może było to efektem niedawnego obcowania z bourbonami, ale chyba człowiek z biegiem czasu coraz mniej błędów popełnia przy wyborze ;) Swoją drogą, bezpośrednie zestawienie bourbonów z maltami ujawnia jeszcze jedną wadę tych pierwszych - takie ot, powiedziałbym, zarazem obsceniczność i sztuczność. Tyczy ona zarówno woni, jak smaku. Najlepiej, sądzę, pasowałoby tutaj porównanie zajadania się malinami zrywanymi prosto z krzaka (malty) do popijania malinowego syropu na aspartamie w cenie trzech zł (bourbony). Niby i tu i tu są maliny, ale przepaści je dzielącej nijak nie da się zasypać. Nos sam się wręcz ewakuuje z kieliszka w którym jest jakikolwiek bourbon ;)
Padło gdzieś niedawno stwierdzenie, że współczesny bottling jest być może gorszy od minionego (w uśrednieniu) ale kwestia ta sprowadza się przede wszystkim do umiejętnej i wnikliwej selekcji. Ciężko z tym stwierdzeniem polemizować, jakkolwiek myślę że naprawdę niewielu zupełnie współczesnym wypustom udałoby się rywalizować z równoletnimi sprzed lat 5-10-15... Pijmy więc whisky dni dawnych, bo tak szybko odchodzą...

Anonymous - Wto Sie 07, 2012 5:46 pm

Czy wrzucicie jakieś bardziej szczegółowe info i notki ze spotkania?

Pzd

rosomak - Śro Sie 08, 2012 8:56 am

Danielito napisał/a:
Czy wrzucicie jakieś bardziej szczegółowe info i notki ze spotkania


Kilka moich wspomnien zatem.
Kolejnosci dokladnej nie pomne, ale zaczne od tego, ze zrobilismy mini porownanie roznych Clynelishow.

10letnia wersja od Davida Stirka (Exclusive Malts) z 1996 po dark sherry okazala sie (nieomal jak dla mnie) whisky wieczoru. Znakomita kompozycja sherrowych slodyczy i skor z clynelishowymi dymami, blachami i brzoskwiniami. Taki mix w takim wieku… Duze brawa za selekcje (i dla bottlera i dla kupujacego ;) ). Zwazywszy, ze Wiktorowi udalo sie to dostac za mniej niz 60 euro to tylko polecic. Jesli jeszcze gdzies jakims cudem by bylo ;) 7 punktow.

Kolejny byl Clynelish Lombards 1982/1999 50% sadzac po kolorze i smaku z beczki po bourbonie. Tym razem mocno skrecajacy w strone klimatow dawnych Bror. Spokojne morze, torfowy dym , potezny, dlugi i slonawo-rozgrzewajacy finisz. Zdecydowanie w moim typie. Dalem 7 punktow, ale jesli ktos szuka bardziej Clynelisha a mniej Brory to moze czuc sie zawiedziony.

Clynelish 1995 16 yo 55,5% tez od Stirka tyle, ze tym razem very dark sherry. Tu zaskoczenie na minus. Sherry opanowala niemal calkowicie Clynelisha i niewiele z niego zostalo. Slodko-skorzasto-dymowemu polaczeniu zabraklo moim zdaniem glebi. Byc moze otworzy sie toto jeszcze podczas stania w butelce, ale wtedy naprawde nie bylo co kontemplowac. Mimo, iz jesli chodzi o sherry to smaki byly porzadne moim zdaniem 5 punktow to maksimum.

Banff 1975/2008 OMC 48,7% - lagodno lakowy jak to czesto Banffy. Kwiaty i miody, ale nienachalnie. Zabraklo mi w nim czegos niezwyklego (jak chocby poziomek jak w OTLu) czy warstw smakowych. Przyjemna to whisky, ale jak na zdecydowanie wysokie oceny Banffow od DL to jednak pewien zawod. 6 punktow.

Glenrothes 1990 17 yo Cadenheads dark sherry. Czeresniowo-czekoladowy. Pestki owocow, troche dymu. Znowu przyjemnie i znowu bez objawienia ;) 5 punktow.

McCoy przywiozl nam Coleburna OMC 1980 25 yo 50%. Nie mogl oczywiscie wiedziec, ze Coleburn cieszy sie wsrod nas wyjatkowo zla slawa destylarni robiacej whisky moze ciekawe, ale przede wszystkim paskudne o sztucznych, tapetowych zapachach i smakach, a wszystko to w oparach gryzacej siarki. Wiele tych Coleburnow nie pilem, ale dobrze wryly mi sie w pamiec ;) Tym razem jednak spore zaskoczenie. Bez siarek i tapet za to bardziej kwiatowo, weglowo, dojrzale cytryny, troche gruszek. No prosze – czyli nawet tam potrafia robic whisky! 6 punktow.

Mortlach DT Whisky Galore 1988 16 yo sherry cask cs. Na moje szczescie, jak na Mortlacha, malo ekstremalny. Co nie znaczy, ze pozbawiony typowych aromatow i smakow – oleisty, cieple mleko, migdaly, wanilia, mieta… 6 punktow.

Bunnahabhain JMA 20 yo dark sherry – nie poswicilem nalezytej uwagi – jak dla mnie whisky do powtorki, bo mialem wrazenie sporej przecietnosci.

Glencadam SMWS 1978/2001. Najwieksze chyba rozczarowanie wieczoru. Sa tu wprawdzie Glencadamowe nektary i owocowe soki, ale nic wiecej. Bardzo to powierzchowne. Zadnej glebi, zadnego finiszu nic. Lagodny owocowy smaczek. Wypic to mozna, ale kupowac niekoniecznie. Jesli wezmie sie pod uwage, ze w 2001 ciagle jeszcze dokonywano niezlych selekcji i nie sprzedawano jakiejkolwiek whisky byle szybciej to bottling ten wydaje sie niemal zbrodnia. Zwlaszcza w przypadku takiej destylarni. 4 punkty to i tak wylacznie z powodu mojej wrodzonej lagodnosci.

Hanyu 1988 21 yo NOH c9306 55,6%. Zapach zupelnie niesamowity – duszny, gesty las, butwiejace drzewa, mokre igliwie, przytlaczajace lesne owoce, dym… Smak koherentny z zapachem do tego wszystkie odcienie sherry, przyprawy, tyton. To wszystko trwa i trwa, niemal dlawiace, niezwykle… Aokigahara ;) Jesli ktos chcialby sprobowac to pewnie trzeba sie spieszyc, bo juz nie niska cena z pewnoscia niebawem odleci w kierunku galaktyki Starej Karuizawy.
8 punktow.

Podsumowanie? Chyba tak jak napisal Wiktor – udaje nam sie ostatnio unikac wiekszych wpadek wsrod zakupow. Mielismy tym razem sporo sherry w najrozniejszych odcieniach i byc moze ciezsze czy bardziej zlozone jej wersje wplynely na moja ocene wersji lzejszych. Z przyjemnoscia wiec sesje powtorze ;)

Anonymous - Śro Sie 08, 2012 9:54 pm

1. Dzieki za info.
2. czy kolegom został może sampelek tego Hanyu 1988 i ...
(jeśli to zbyt bezczelne publiczne zapytanie to przepraszam za bycie offensive).

rosomak - Czw Sie 09, 2012 7:52 am

Cos tam zostalo :wink: ale nie zdecydowalismy jeszcze czy bedziemy to w ogole samplowali.
Pawcio - Pią Sie 10, 2012 8:19 am

japonia za 8 pkt u rosomaka... to musi być ciekawe ...weżcie kropelkę na Młyn...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group