To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli nadciąga ciężka kawaleria - Z. Kozuba i Synowie - Okowita and other polish distillates

Andrei M - Nie Lip 22, 2012 7:52 pm
Temat postu: Z. Kozuba i Synowie - Okowita and other polish distillates
Hello everyone!
Maybe someone can tell me about polish craft distilleries and their production. I wanna buy some bottles in Warsaw. I know about Okowita from Rye and Malt by Kozuba i Synowie. And their newmake called WhiteDog too. But never tried.
Its sounds freeky, but "russian national distillate" - Polugar (http://www.rusvin.ru/brands/) is made in the small distillery near Warsaw. That shit is because of our stupid and greedy goverment and their f***ing laws.
So, please, tell me about producers of your national and modern distillates and places where I can buy them in Warsaw
Thanx for your attention & help
From Moskow with dram

rosomak - Pon Lip 23, 2012 7:05 pm

Dear Andrei. Sorry but I am not sure if I understood well your intentions. You just want to drink good Polish spirits or drink certain destileries which makes products for Russian market? Or both at the same time? Does it have to be in Warsaw or other places with proper postage service will also do?
Andrei M - Pon Lip 23, 2012 9:31 pm

Mr. Rosomak, thanx 4 your attention
I just want to taste good Polish spirits. Words bout russian distillate Polugar is just funny thing, funny that he is made in Poland, but not in Russia, because of stupid russian alcohol regulation:) Its funny & absurd
My way is just from Białystok to Warsaw

rosomak - Wto Lip 24, 2012 7:50 am

Well... in this case I can suggest this:
http://www.polmos-siedlce...rzeska-ziolowa/
It is realy nice spirit despite of fancy bottle;) You should find it in most of big shops in Warsaw (for sure in Makro/Metro or Selgros).
I would prefer some single malt anyway;)

4inhand - Wto Lip 24, 2012 1:08 pm

Personally I am a fan of Kozuba and Synowie. I've been to that distillery, tasted Starkus and also tasted their White Dogs (one of them at 80% ABV!). TBHWY they don't have extensive experience in aging yet so I would rather focus on their aqua vitaes (in PL singular: okowita) or as they call them 'natural vodkas'. You can have a look at the EN version of their website:

http://www.kozuba.pl/eng/natural-vodkas.html

Vodkas from this distillery are based on imported spirit so would not recommend them to someone looking for the spirit of Poland either:)

There is another Polish craft distillery that I know of:
http://www.legrandevodka.pl/home.html

Unfortunately I've never tried their products so cannot recommend them to you.

Alternatively, if you don't find your way to stores with products of the above mentioned distilleries, you can go ahead and try our premium brands like Chopin (which is potato based - black version), Belvedere or Wyborowa Exquisite (this is single estate = grain from one field :P ). I think that Poland also has a wide range of cordials but I am not so much into flavored alcohols so again Kozuba is all I can recommend really.

Wiktor - Wto Lip 24, 2012 2:50 pm

4inhand napisał/a:
find your way to stores with products of the above mentioned distilleries

http://www.polmos-siedlce...luxury/?lang=en
Not such a big problem though 8)

oscarez - Wto Lip 24, 2012 9:18 pm

Wiktor, Tomek nie szkoda Wam czasu na takie pierdoły?? 8)
4inhand - Wto Lip 24, 2012 11:18 pm

oscarez napisał/a:
Wiktor, Tomek nie szkoda Wam czasu na takie pierdoły?? 8)


Tyle ludzi okazało mi życzliwość w świecie alkoholu, że zwracam ją zawsze kiedy tylko mogę, a poza tym to mnie to naprawdę interesuje. Rynek wódki fascynuje mnie stopniem swojej mistyfikacji. To jedna wielka ściema :)

rosomak - Śro Lip 25, 2012 6:02 am

Pyta czlowiek, zakladam, ze szczerze, troche szkoda nie odpowiedziec i tyle.
oscarez - Śro Lip 25, 2012 6:35 am

rosomak napisał/a:
Pyta czlowiek, zakladam, ze szczerze, troche szkoda nie odpowiedziec i tyle.


ja mam niestety wrażenie, że Pan Andrei to raczej podpucha marketngowa.



4inhand napisał/a:
Rynek wódki fascynuje mnie stopniem swojej mistyfikacji. To jedna wielka ściema Smile


możesz choć trochę uściślić? 8) poza tym, że wódka jest okropna :mrgreen:

rosomak - Śro Lip 25, 2012 7:14 am

oscarez napisał/a:
ja mam niestety wrażenie, że Pan Andrei to raczej podpucha marketngowa


Tez mozliwe - nie bylby to pierwszy ani drugi raz na tym forum.

4inhand - Śro Lip 25, 2012 4:24 pm

oscarez napisał/a:
możesz choć trochę uściślić? 8) poza tym, że wódka jest okropna :mrgreen:


Pewnie! Konsumenci kupują wódki na podstawie następujących kryteriów:

-cena
-marka
-kształt butelki
-czy ostatnio "gładko" wchodziła
-czy był kac

Każde z tych kryteriów jest względne i zostawia mnóstwo pola do manipulacji. I tak np. Żytnia, którą kiedyś robiło wiele Polmosów (kupujących spirytus z wielu gorzelni <--- to akurat moje przypuszczenie) dzisiaj odwołuje się do nostalgii ludu i popycha swój produkt stylizując go na PRL z tekstem "Jakość powraca".

Z drugiej strony mamy np. BOLSA, który powszechnie uchodzi za najgorszy chłam, ale dysponuje chyba najnowocześniejsza aparaturą do produkcji spirytusu w Europie.

I tak w zasadzie jest z wieloma wódkami. Zastanawia mnie też co zrobili Grey Goose, Chopinowi albo Belvedere, że płacę za nie tyle co za whisky, destylowaną o wiele droższą, bo mniej wydajną, metodą alembikową i jeszcze leżakowaną przez kilkanaście lat?
Podoba mi się też kiedy czytam o konkursach wódki... "W jury zasiedli: barman, brand manager oraz profesor ekonomii ..." I tak się to kreuje.

Wiem, że Was nie nakłonię :P , ale taki teścik wódek z różnych źródeł cukru (ziemniaki + żyto + orkisz) i z różnych półek cenowych to mam w planach :twisted:

Wiktor - Śro Lip 25, 2012 4:47 pm

"Panie Tomku, ja Panu mówię, Pan odpuść sobie. Pan sobie kup sampli maltów zacnych, a nie gorzałę z orkisza" ;)
Zanim na poważnie zajęliśmy się whisky, porządnie spenetrowaliśmy rynek wódczany. W zasadzie, nawet lepiej niż porządnie, oceniając po ilości wypitych wersji (samemu trudno mi dziś w nią uwierzyć), jak i po... wolumenie :twisted: Młodość, piękna rzecz ;) Powiem Ci tedy Tomku następująco: podobnie jak na blendy, szkoda na wódę wątroby. Za bardzo też nie potrafię sobie wyobrazić, dla kogo byłoby przydatne takie porównanie? Dla poszukiwaczy wódki w najwyższym stopniu pozbawionej smaku i najbardziej neutralnej? W wódzie wyczuć można co najwyżej ohydztwo, większe ohydztwo albo nie-dające-się-opisać ohydztwo :roll:

Rajmund - Śro Lip 25, 2012 4:52 pm

4inhand napisał/a:
Każde z tych kryteriów jest względne i zostawia mnóstwo pola do manipulacji. I tak np. Żytnia, którą kiedyś robiło wiele Polmosów (kupujących spirytus z wielu gorzelni <--- to akurat moje przypuszczenie) dzisiaj odwołuje się do nostalgii ludu i popycha swój produkt stylizując go na PRL z tekstem "Jakość powraca".

Z drugiej strony mamy np. BOLSA, który powszechnie uchodzi za najgorszy chłam, ale dysponuje chyba najnowocześniejsza aparaturą do produkcji spirytusu w Europie.

I tak w zasadzie jest z wieloma wódkami. Zastanawia mnie też co zrobili Grey Goose, Chopinowi albo Belvedere, że płacę za nie tyle co za whisky, destylowaną o wiele droższą, bo mniej wydajną, metodą alembikową i jeszcze leżakowaną przez kilkanaście lat?

Ależ dokładnie to samo dzieje się w przypadku whisky. I to zarówno blendów, jak i single malts. Że o moich ulubionych bourbonach nie wspomnę. Mam wrażenie, że whisky szkocka ma najbardziej rozbudowaną mitologię ze wszystkich trunków świata. Ta ściema o starannym doborze beczek, o specjalnej technice rżnięcia drewna na klepki (uwaga układ słojów!), o kształcie alembików, magicznych filtrach, refluksach, o falach oceanu rozbijających się o ściany magazynów, wreszcie o panelach kiperów zestawiających dokładnie ten sam profil aromatyczno-smakowy, co rok temu, itp. Czy, w przypadku bourbonów, dorabianie filozofii do usankcjonowanej prawnie (nie przez producentów, czy znawców!) konieczności leżakowania w świeżym dębie. W mojej rodzinnej wsi mówiło się o takich bajkach, że to "pier***enie kotka za pomocą młotka". Nic bardziej trafnego nie przychodzi mi do głowy. Za każdym razem gdy grupowo jedziemy do Szkocji i odwiedzamy drugą, piątą, dwudziestą destylarnię, uwielbiam obserwować osoby będące w Szkocji po raz pierwszy. Jak im się oczy otwierają, jak w nich legendy umierają, jak pojawia się eureka... Ubaw po pachy. ;-)

[ Dodano: Sro 25 Lip, 2012 5:53 pm ]
Wiktor napisał/a:
W wódzie wyczuć można co najwyżej ohydztwo, większe ohydztwo albo nie-dające-się-opisać ohydztwo

Wiktor, jesteś moim idolem! :-)

4inhand - Śro Lip 25, 2012 5:28 pm

Wiktor napisał/a:
"Panie Tomku, ja Panu mówię, Pan odpuść sobie. Pan sobie kup sampli maltów zacnych, a nie gorzałę z orkisza" ;)
Zanim na poważnie zajęliśmy się whisky, porządnie spenetrowaliśmy rynek wódczany. W zasadzie, nawet lepiej niż porządnie, oceniając po ilości wypitych wersji (samemu trudno mi dziś w nią uwierzyć), jak i po... wolumenie :twisted: Młodość, piękna rzecz ;) Powiem Ci tedy Tomku następująco: podobnie jak na blendy, szkoda na wódę wątroby. Za bardzo też nie potrafię sobie wyobrazić, dla kogo byłoby przydatne takie porównanie? Dla poszukiwaczy wódki w najwyższym stopniu pozbawionej smaku i najbardziej neutralnej? W wódzie wyczuć można co najwyżej ohydztwo, większe ohydztwo albo nie-dające-się-opisać ohydztwo :roll:


E tam. Może jest w tym trochę młodzieńczego zapału, ale mnie interesuje sensoryka na wszystkich alkoholach mocnych. Czysty spirytus dobrej jakości może być ciekawym punktem odniesienia. Choćby po to.

[ Dodano: Sro Lip 25, 2012 6:31 pm ]
Rajmund napisał/a:
.


Nie mam czasu się teraz tutaj wypisać, ale zgdzam się 100%. Z tym, że ta korporatyzacja dotyczy wszystkich gatunków alkoholu nie tylko wódki i whisky (koniaki!). Zainicjowały to korpy, a indywidualni producenci muszą za tym podążać bo zginą.
Więc wszystko jest już wyjątkowe, unikalne i jedyne, a w każdej destylarni turyści robią wow kiedy słyszą, że to co zostanie z ziarna jedzą krowy i to są absolutnie najszczęśliwsze krowy w Szkocji :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group