BOW.VIP Club - Noc Kryształowa... (XV-lecie BOW.pl)
Wiktor - Nie Maj 17, 2020 8:44 am Temat postu: Noc Kryształowa... (XV-lecie BOW.pl) W nawiązaniu do wcześniej ogłoszonych zmian organizacyjnych i rozdzielenia obchodów naszego małego jubileuszu na dwa terminy, wszystkich zapisanych na Noc Kryształową proszę o pilny kontakt w wiadomości prywatnej w celu potwierdzenia się oraz uzgodnienia ostatecznej daty.
W razie nie znalezienia kompromisowego terminu, degustacja zostanie definitywnie przełożona na "bliżej nieokreśloną" przyszłość.
[ Dodano: Nie Maj 31, 2020 9:30 pm ]
Los zrządził, że degustacja nie zostanie przełozona ad calendas grecas... Odbędzie się wkrótce.
Odbędzie się... no, tak, wszystko się zgadza. Odbędzie się w najbliższą sobotę
Tomek1 - Wto Cze 02, 2020 5:14 pm
Przypominam o koniecznych przyborach do grillowania.
rosomak - Wto Cze 02, 2020 5:34 pm
| Wiktor napisał/a: | | Odbędzie się w najbliższą sobotę |
To co ja tam do cholery bede robil od piatku
| Tomek1 napisał/a: | | Przypominam o koniecznych przyborach do grillowania |
Mam nadzieje, ze krata do grillowania dalej jest na miejscu... Jakby co to ja robie odnosne zakupy w piatek rano wiec gdyby ktos cos chcial to prosze o kontakt.
Poza tym ma padac wiec jest szansa, ze bedziemy raczej gotowali w nurtach wzburzonej rzeki
[ Dodano: Wto Cze 02, 2020 6:39 pm ]
P.S. Tak czy owak nie od rzeczy bedzie zabrac przeciwdeszczowego Glen Granta
Wiktor - Śro Cze 03, 2020 6:18 am
| rosomak napisał/a: | | ma padac |
W deszczu ryby lepiej biorą
Hubert - Śro Cze 03, 2020 10:26 am
Jak będzie padało to klimat do degustacji lepszy
Tomek1 - Śro Cze 03, 2020 11:19 am
Tak czy owak parawan ochronny na grilla zorganizowany.
Wiktor - Sob Cze 06, 2020 11:31 am
Wszyscy skromnie milczą, zatem pokuszę się o podsumowanie wieczoru - na pierwszym miejscu wybitna, polska selekcja 3-letniej Tullibardine a potem długo, dłuuugo nic....
bartoszek - Sob Cze 06, 2020 5:10 pm
| Cytat: | na pierwszym miejscu wybitna, polska selekcja 3-letniej Tullibardine a potem długo, dłuuugo nic....
|
I wreszcie udało się Wiktorze wspiąć na ten panteon, nie mogłem doczekać się tej chwili.
Nie będzie więcej już nas jakaś tam przybłęda bartoszek uczył, a tym bardziej obrażał.. bo my znawcy, a on się nie zna.. zresztą co on tam wie. Nie będzie nam pluł na jakieś tam Lidziki z niedzwiedziem w tle.. i tym podobne wyborne selekcje.
Bo nasze musi być dobre, bo polskie. A jak polskie to musi być dobre.. i basta
Wiktor - Nie Cze 07, 2020 6:13 am
To panteon wspiął się ku nam!
Jako żywo nie trać waść wiary w swoje siły, ani w pryncypiały Krocz wyprostowany wśród tych, co na kolanach, nisko oceniać się nie bój, bożych przykazań przestrzegaj i na spotkania BOW przyjeżdżaj, bo cały w tym człowiek
A za polecenie HP serdeczne dzięki.
Krzysiek - Nie Cze 07, 2020 3:26 pm
Było naprawdę zacnie. Parę zdjęć dla przypomnienia.
Wiktor - Nie Cze 07, 2020 5:58 pm
Tak tak, moi łagodni olbrzymowie. Udane spotkanko, prawie jak rodzinne wczasy w San Quentin PE Signatory zdaje mi się, że 7p, a Mortlach (h)Asta la vista 6p.
Whisky spotkania - niezwykła, dymno-sernikowo-melonowa Banff, zjawiskowe Clynelish Provenance i BN BL, dużo świetnej (!) Mortlach proweniencji wszelakiej. Stare Granty są jak kac - wiesz dobrze, co cię czeka, a i tak pchasz się w to po raz kolejny
PS. Czy ktoś jeszcze...hm... "przeszedł Młynem"?
Hubert - Nie Cze 07, 2020 7:14 pm
Myśle ze spotkanie więcej niż udane zarówno pod względem Whisky jak i towarzyskim. Banff świetny , GG znakomite, PE w pełni spełniły oczekiwania, Mortlach GMP wyśmienity ... oczywiście pojawiły się tez Whisky słabe i poniżej oczekiwań , ale nie były w stanie przyćmić tych bardzo dobrych .
Laphromac - Nie Cze 07, 2020 10:44 pm
A jak wypadły The Bottlers ? Słabo ? Poniżej oczekiwań ? Czy przyzwoicie ale ...
Wiktor - Pon Cze 08, 2020 7:34 am
Oba wypadły bardzo dobrze, zgodnie z oczekiwaniami dając pokaz potężnych możliwości destylatu. Choć nie rewelacyjnie, jak to czasami stare TB potrafią Wg mnie smakowo na równi ze starymi czarnuchami z GG i PE. Ostatecznie Banff je i tak pogodziła Poza nią uwagę przykuwała chyba najbardziej Mortlach 80 GMP (przepiękna) i kilka whisky "dziwacznych": northportowo-metaliczna Clynelish, klejoworoślinny Nevis 65 i womityczno-porochowa Mortlach 90 od HB z kategorii tego trzeba spróbować.
JacekBee - Pon Cze 08, 2020 1:48 pm
Podziękowania za super spotkanie! Od dawna nie degustowaliśmy flaszek na takim poziomie, od dawna nie zdarzyło się żeby nad każdym kolejnym dramem siedzieć po 20 minut i jeszcze zostawiać coś niecoś w kieliszku dla powtórzenia.
Doskonałe dark sherrowe Glen Granty 67 i 71 - faktycznie, po wielu różnych starych dark sherrowych łychach ten profil nie rzuca już na kolana jak to drzewiej bywało, nie wywołuje tego samego co niegdyś zachwytu ale nie zmienia to faktu, że whisky to były znakomite i bez wątpienia lat temu kilka sypałyby się same 8,9tki i 10tki nawet. Glen Grant 67 bez śladu przebeczkowienia, owoce leśne, jagody, borówki, jeżyny. Z kolei Glen Grant 71 elegancko wytrawny, skórzasty, intensywnie kakaowy.
Millburn The Bottlers oraz Mortlach The Bottlers - whisky zaskakująco bliskie profilem, oldschoolowe, potęga doskonałego destylatu nie przykrytego beczką. Mocarne, ziołowo-korzenno-grzejące. Whisky, uwaga! około dwudziestoletnie.
Port Elleny. Imponujący, bezbłędny sherrowy DL. W zapachu, sherry niezwykle stonowane, nie zaburzające wspaniałych Islayowych nut. W smaku, doskonała integracja destylatu i beczki. Nie jest to może poziom PE Gentle Noses ale tym niemniej klasa. Signatory zaś to bardzo solidne PE po bourbonie. Może zabrakło w nim olśnienia, ale mocne 7pkt.
Dziwaczny, dewiacyjny Ben Nevis - meblościanka, klej do modeli, tektura. Jeden z najbardziej unikalnych profili jakie miałem okazję spotkać w whisky. Na pewno nie rzecz do picia wielokrotnie, ale stanowczo "do spróbowania".
Wreszcie Mortlachy. Było tu bardzo nierówno - rzygowy Signatory czy spektakularnie ohydny Hart Brothers, ale z drugiej strony bardzo klasowy Mortlach The Bottlers czy doskonały, sherrowy GMP. Dwóch ostatnich niestety nie pamiętam czego serdecznie żałuje
No i na koniec Banff. Whisky genialna, z tych jakże unikalnych, wielowarstwowych, nienachalnych, kompleksowych bottlingów najlepszych. Poziomki, serniki, jakiś dymek, może śladowo lakiery, wanilia, trochę nawet eukaliptusa. Wspaniały!
Więcej takich spotkań Nam życzę na kolejne lata istnienia BoW!
Bo atmosfera - mimo warunków rzekłbym głęboko "wschodnich" - była znakomita, cygara, wina, porto przezacne zaś grill pełen obfitości.
|
|
|