czyli lustra precz! - "Krwawa jest jesień pomorskich lasów"
Wiktor - Pią Wrz 11, 2020 5:11 pm Temat postu: "Krwawa jest jesień pomorskich lasów" Cień mroczny i złowrogi nadciągnął ze Wschodu (a jakże), wysadzając w powietrze większość tegorocznych, festiwalowych planów. W konsekwencji whiskowy termin październikowy wrócił do puli - no i chyba oczywiste, że trzeba go wykorzystać
BOW postanawia powrócić na łono natury i w ramach poprawiania ogólnoustrojowej odporności przed zbliżającym się sezonem grypowym pokosztować gromadnie dramów ciekawych, konkretnych i przyrodniczo-prozdrowotnie zorientowanych. Takie leśno-jeziorowe SPA dla grupy wybranych pensjonariuszy Termin to weekend 2-4 października, lokalizacja - okolice Szczecina (całkiem dobrze co poniektórym znane - nie, nie Młyn). W razie pogodowej tragedii (cyklon, gradobicie, zlodowacenie i orkan w jednym) opcja awaryjna, czyli sam Szczecin.
Koszt zakwaterowania full-weekendowego do około 200zł/osobę. Aprowizacja własna, oczywiście absolutnie proekologiczna, bo i są ku temu odpowiednie warunki, nie wspominając o samym klimacie tych szlachetnych, wioskowych okolic
Liczba miejsc mocno ograniczona, decyduje więc tradycyjnie kolejność zgłoszeń.
Co tym razem w katowni?
Jeden dzień - a właściwie degustację - chcemy poświęcić z dawna odkładanemu przeglądowi "starego MMD", sprzed ery nie tylko Czarnego Pana, ale z epoki najdawniejszej, gdy firma ta krzewiła z ogromnym powodzeniem ideę butelkowania faktycznie dobrze dobranych beczek whisky z (dziś straszliwie zdewaluowaną) mocą 46% - i miało to sens. Jak duży, przekonamy się wspólnie po raz wtóry (miejmy nadzieję!).
Druga degustacja powinna obfitować w wielce pozytywne nie-niespodzianki, roboczo nazywamy ją bowiem "Szczególnie dobre roczniki z Onych Destylarni" - nazwa mówi chyba wystarczająco wiele o selekcyjnej koncepcji Nie obrażamy się tedy ani na Tobermory z rocznika 1994, ani na Aberlour czy Mortlach z 1995, na Glendronach z 1996, ani przezacne Bowmory z 1991... I tak dalej. Co nie znaczy, że przy okazji nie damy się gremialnie "przypadkowo stłamsić" jakimś nowym, choć nie-do-końca-nieoczekiwanym jakościowym objawieniom... (Arran 2001?!... Bruichladdich na rynek polski??!!) Nieubłagana premiumizacja postępuje wszak również poziomo
Zgłoszenia i propozycje butelek należy przesyłać więc już. W tym temacie zwłaszcza
Tomek1 - Pią Wrz 11, 2020 7:16 pm
Misa
Czarek - Pią Wrz 11, 2020 8:18 pm
Jestem
nogreg - Pią Wrz 11, 2020 10:05 pm
Obecny
Wiktor - Pon Wrz 21, 2020 10:14 am
No nie, aż tak słabo to chyba nie będzie Talloch w standardzie wystarczy
nogreg - Wto Wrz 29, 2020 11:44 pm
Jadą autem z Lubina, droga S3, gdyby komuś pasowało dołączyć po drodze, to zabiorę.
rosomak - Sob Paź 03, 2020 6:52 am
"Nieoczywiste Springbanki należy szanować, ale Bowmorów trzeba nienawidzić"
W. Szymborska
[ Dodano: Sob Paź 03, 2020 6:11 pm ]
Półmetek dnia drugiego: Cambus walk with me.
[ Dodano: Nie Paź 04, 2020 8:40 am ]
I co to w ogóle za porządki, żeby w oba dni najlepszy okazywał się Bunnahabhain? Dobrze, że choć stary Ben mężnie stawał...
[ Dodano: Nie Paź 04, 2020 10:20 am ]
P.S. A w ogóle ocenianie trzeba powtórzyć, bo Benromachy były do d..y!
Wiktor - Nie Paź 04, 2020 3:29 pm
Krwawą jesień okazała się, zaiste. Dnia pierwszego łagodna i humanitarna jatka z przepisowym ogłuszaniem niskimi mocami (MMD: mieszali my dramy), drugiego już mocne, zdecydowane, często masakrujące - przeważnie b. pozytywnie - profile smakowe
Zastanawiam się, czy z Krwawej Jesieni nie uczynić cyklicznej imprezy, opartej na doświadczeniach historycznych "Krakowskich Tortur"?
Tomek1 - Wto Paź 06, 2020 5:12 pm
Oceny
I dzień
https://s6.ifotos.pl/mini/stklno1jp_qqnnpna.jpg
II dzień
https://s6.ifotos.pl/mini/stklno2jp_qqnnpnq.jpg
satma - Wto Paź 06, 2020 9:24 pm
Dzięki może być ciekawe dla porównania z oceną ludzi, którzy potracili wątrobę na tym hobby
Z drugiej strony przeglądałem coś niecoś oceny z innych i widzę, że o czubek górnej skali raczej trudno (w sumie nic dziwnego).
Nie ukrywam jednak, że chętnie spróbowałbym takiego drama na 9 dla porównania, chyba trzeba pogrzebać, a nuż znajdzie się coś kosztującego mniej niż solidny używany samochód
Pinio - Śro Paź 07, 2020 9:34 am
Słyszałem o jakiejś fajnej Bunnie- czyja ona jest i czy jest szansa na 50-
Poprosiłbym Bardzo
Wiktor - Śro Paź 07, 2020 9:39 am
| Pinio napisał/a: | | Słyszałem o jakiejś fajnej Bunnie |
Myśmy słyszeli nawet o dwóch...
| satma napisał/a: | | o czubek górnej skali raczej trudno |
Na spotkaniu ktoś odgrażał się, że przeprowadzi składkowy zakup butelki rokującej na ów czubek. Z wstępnych szacunków wyszło, że przy 10 chętnych należy być przygotowanym na kwotę rzędu 400 euro za "drama na spotkaniu oraz 50-kę do domu"
satma - Śro Paź 07, 2020 12:19 pm
| Wiktor napisał/a: | | przy 10 chętnych należy być przygotowanym na kwotę rzędu 400 euro za "drama na spotkaniu oraz 50-kę do domu" |
tekże tak...
Inna sprawa, że człowiek może się cieszyć, że choć dziewiczą niewinność już dawno stracił to jeszcze został początkowy entuzjazm, co w połączeniu z brakiem możliwości odniesienia do setek starych wypustów powoduje, że subiektywna ocena zawsze będzie wyższa niż u osoby, która to wszystkie profile smakowe w każdej konfiguracji przerobiła już parokrotnie.
Czyli trzeba się radować póki jeszcze sporo kieliszków może zaskoczyć bo z każdym rokiem będzie o to trudniej
Wiktor - Śro Paź 07, 2020 12:27 pm
Zatem celuj w whisky 8-pktowe. Na tym etapie będą wydawać ci się absolutnie genialne - wykorzystaj sytuację A takie bottlingi ciągle jeszcze nie muszą (choć niestety mogą) kosztować tysięcy euro za butelkę... Nie będzie to najściślejszy top, ale warto. I warto robić to szybko
satma - Śro Paź 07, 2020 12:40 pm
długie ciemne wieczory, idealny czas na poszukiwania tej wymarzonej butelki
ps. mam nadzieję, że osoby zajmujące się psychoterapią od uzależnień nie czytają tego forum
|
|
|