czyli best of coś-tam ;-) - konkurs - streszczenie
Tomek1 - Nie Gru 27, 2020 2:21 pm Temat postu: konkurs - streszczenie Moja propozycja:
Jedną z niewątpliwych zalet internetu, jest możliwość pokazania, jak dużym jest się głąbem.
satma - Nie Gru 27, 2020 3:22 pm
Recenzje online bywają fascynujące, szczególnie jak zamiast na temacie możesz się skupić na smaczkach takich jak odczytywanie ikon na pulpicie, a jedyne co może Cię wyciągnąć od śledzenia co ktoś ma na komputerze jest fakt, że słyszysz, iż super fantastyczna whisky mająca jakieś 3 lata i zawrotne 42,8% (cóż za piękna, naturalna, cyfra, czyż nie?) z wybitnymi funkcjami dodatkowymi tj. "dojrzewa dużo szybciej, została whisky przy użyciu dymu zatorfionego" (jedno piękne, niemal pełne mickiewiczowskie zdanie) dostaje w każdej z kategorii autora 8/10 po wypiciu dosłownie 2 ml napoju.
Wtedy już wiesz, że musisz pędzić do najbliższego sklepu będącego w kooperacji z twórcą nektaru i wykupić cały zestaw zanim ludzie ogołocą półki szybciej niż Baczewskiego bo wtedy zostanie Ci tylko czekać na Igni II i już nie będziesz mógł sprzedać całej serii kolekcjonerom i zostać milionerem.
nogreg - Nie Gru 27, 2020 7:41 pm
Na tak marną ocenę szkoda tworzyć kolejny osobny wątek. Dopiszę się w tym.
Tytuł: Streszczenie vloga Konrada Pucia pod tytułem: "Whisky z Loży Dżentelmenów - Igni Single Malt Indian Peated [Recenzja]".
Temat: recenzja whisky: Igni Single Malt Indian Peated, whisky 42,8% vol., bez określenia wieku, pochodząca z Indii.
Streszczenie skrócone: strata czasu!
Streszczenie pełne: obejrzenie filmu to w pizdu nudna wykurwista strata czasu.
Ciekawostka: W intro autor prezentuje już otwartą butelkę, a sam zachowuje się się, jakby przed chwilą wypił brakującą część.
kwik44 - Nie Gru 27, 2020 9:00 pm
Dobrze, że ostrzegliście, że tego nie da się odzobaczyć
lukus - Nie Gru 27, 2020 10:01 pm
5:03 - nos/smak/finish. Koniec recenzji.
windham hell - Czw Gru 31, 2020 10:32 am
po morskim intro pojawia się lekko brodaty młodzieniec i od razy wali z grubej rury a hoj
nie wiadomo Czech , Pirat czy wulgarny menel na początku równi pochyłej ku degeneracji który
w ostatniej chwili ugryzł się w język zachowując resztki kultury,
młodzieniec długo i namiętnie mało zrozumiałym językiem rozwodzi się nad butelką stojacą na stole
zresztą alkohol jest też za nim więc albo czech albo menel a może ekspert ?
często nerwowo chichocze z własnych "żartów" i odwołuje sie do Artura nie wiadomo czy to czeski diler
właściciel pirackiej łajby czy koleś na punkcie skupu makulatury ,
mimo tego że młodzieniec ma komplet narządów i kończyn najbardziej prawdopodobne jest wersja że jest kandydatem na pirata ,
jego częste odniesienia do ognia oraz do egzotycznych owoców wskazują na chęć palenia i aktów nierządnych do grabienia się nie odnosi ,
wniosek - kapitan pirackiego statku Artur w Indiach zapakował całą ładownie jakimś dziadostwem bo poleciał na piękną złota etykietę ,
nie wiadomo czy nagrabił czy normalnie kupił i chce uchodzić za chojraka ,
towar się psuje jesienią był lepszy teraz jest gorzej być może do lata nie wytrzyma ,
brodaty kandydat na pirata za obietnice wyprawy po "egzotyczne owoce" robi co może , mimo że hojowo mu wychodzi
mEjdej - Czw Sty 07, 2021 1:55 pm
Arti dobrze wybrał.
|
|
|