czyli nadciąga ciężka kawaleria - Kilchoman
nogreg - Nie Sty 11, 2026 1:13 am Temat postu: Kilchoman Witam
Tak sobie sączę Kilchoman'a (#78/2007), a nie jest to moja pierwsza butelka z tej destylarni, a któraś. I wszystkie były w casku: solidne, pełne smaku, dymne, silne. I naszła mnie myśl, może perwersja, aż boję się o posądzenie o herezję, pomówienie czy inny afront: ale spytam. Czy ktoś pił wersję ustandaryzowaną? Widzę, że jest wersja np: 46% . Bo taki Lagavulin w 43% wciąż robi robotę (no mam w szafie i broni się np: do filmu, co poradzić). A jak Kilchoman, daje radę? I nie chodzi mi o cenę, a alkohol. Coś mi ostatnimi czasy zachwyt tylko beką wysokoprocentową minął. Są jakieś wersje Kilchomana rozcieńczone warte uwagi?
Wiktor - Pią Sty 23, 2026 9:22 pm
Madera w 50 vol była zupełnie przyzwoita. Jakieś 8-10 lat temu? Nie sc, choć i tak to była wersja limitowana (w tysiącach sztuk).
Niczego w niższej mocy a wartego rekomendacji nie pamiętam. Kup sobie Lagga Corriecravie: tanio, dobrze, po sherry, w słusznej mocy 55+...
nogreg - Pon Lut 23, 2026 11:12 pm
Dzięki. Tak mnie sprowokowałeś, poszukałem na WB i nawet poniżej 50% wypusty były SC i te madery 50% znalazłem. Trzeba będzie coś kupić i spróbować.
fatamorgana - Pią Mar 20, 2026 7:50 am
Zdecydowanie polecam Kilchoman Machir Bay lub Sanaig w wersji 46%, ponieważ mimo niższego woltażu zachowują swój dymno-owocowy charakter i świetny balans, udowadniając, że ta destylarnia „robi robotę” nawet bez mocy beczki.
|
|
|