To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli aktualnie atakujemy... - Ladyburn

Wiktor - Śro Paź 22, 2008 10:41 pm
Temat postu: Ladyburn
Ayrshire 30 yo 1975/2005 ‘Thirty’ (48,9%, Wilson &Morgan, Ladyburn distillery, cask #3376, 223 bottles) A very rare bottling of that long gone distillery. I already tried this version and liked it a lot but didnt take proper tasting notes. Colour: gold. Nose: lots of tropical fruits at first nosing, especially dried longans or rambutans, dates and figs, even if its quite bourbonny/oaky just like the Kininvie. Much more expressive, though. Faint hints of varnish and hints of apple vinegar but gets then quite flinty. Really enjoyable. Mouth: bold and powerful, rather toasted (toasted cake, bread crust). Goes on with dried fruits, banana sweets and hints of bubblegum. Gets then rather spicy (cloves, white pepper, soft curry), with also quite some sweet liquorice. Far from being just a rarity, its certainly excellent whisky if not a great-great one. Much better than the Ladyburn 27 yo 1973 OB that I had at 80 points, in any case, so, 87 points for this superb W&M that was very fairly priced, at that.
(źródło: whiskyfun.com)

Kiedy znajomy zaproponował mi ten bottling myślałem w pierwszej chwili, że żartuje ;) Pewnie wiecie, Ladyburn jest, hmm... dość rzadko spotykaną whisky :twisted:

Nie zawracałbym sobie głowy, bo cena butelki whisky z Ladyburn (o ile takową namierzymy) idzie w setki funtów... Zasadniczo.
Tu jednak sprawa wygląda zgoła lepiej, w szczególności dla wspólnej akcji, jeśli by ją przedsięwziąć. Wczoraj wychodziło mi ca. 150pln za próbkę 100ml. Dzisiaj, niestety, już bliżej 160 - przez kompletne wariactwo kursowe. Ale to w dalszym ciągu realtywnie niedrogo, jak na Ladyburn.

Zamieszczam więc propozycję. Kosztowna jest. Ale kusi... ;)

Rajmund - Śro Paź 22, 2008 11:00 pm

A można do tego dorzucić jeszcze ten dzbanuszek z Tamdhu...? ;-)
Wiktor - Czw Paź 23, 2008 6:35 am

:lol:
Wojciech - Czw Paź 23, 2008 11:03 am

I jeszcze jest skrzyneczka :wink:
David - Pią Paź 24, 2008 9:18 am

to może jak zrezygnujemu z dzbanuszka, skrzyneczki, ulotek itp. to da się zrobic 50 zł za setkę :wink:
Wiktor - Pią Paź 24, 2008 1:18 pm

Hehe no pewnie że się da, jak zrezygnujemy z zawartości na rzecz np. jakiegoś koniaczku ;) Tymczasem cena już wzrosła do 165. Kryzys ;) Ale powiedzieć "Ladyburn? Próbowałem, nie polecam" - bezcenne :lol:
Michal - Pią Paź 24, 2008 2:19 pm

Wiktor napisał/a:
Ale powiedzieć "Ladyburn? Próbowałem, nie polecam" - bezcenne :lol:

A ktoś na to:

"Ta, wydać 70 czy 90 zł na próbkę i żeby jeszcze była niedobra, porażka... ale... ale... ale nie mów tyko że wydałeś więcej..."

:P

Wojciech - Pią Paź 24, 2008 6:12 pm

Ale może to jedyna okazja na spróbowanie tego cuda :wink:
Może to jest świetne, może nie, ale jeżeli się nie spróbuje to ... :(
A za jakieś 20 lat będzie można wspominać Macallana z gwinta piłem,
a Ladyburn mi (nie- :?: ) smakowało :mrgreen:
Trzeba rozpocząć zabawę, 50 ml na pewno, może 100 (ale to zależy od stanu wolnych środków)

Wiktor - Pią Paź 24, 2008 6:42 pm

Ano właśnie, Wojciech słusznie powiada, może po 50ml?...
David - Pią Paź 24, 2008 9:23 pm

po 50 ml to wchodzę - w końcu czasem nawet więcej się wyda na niepotrzebnego souvenir'a :wink:
Pawcio - Sob Paź 25, 2008 9:17 am

za 165 zł to sobie kupie całą flache pysznego Ardbega .Oczywiście juz słyszę te zachwyty, jaki to nektar itp.












Zboczki ;) ) :mrgreen:

[ Dodano: Sob Paź 25, 2008 9:20 am ]
przypominam że kiedyś taki fundusz to był na łychę na całe spotkanie a wy teraz nad 1 za 1500 zł flaszka debatujecie.

jakby to był provenance to bym kupił, a wynalazków nie kupię .

[ Dodano: Sob Paź 25, 2008 9:21 am ]
David napisał/a:
po 50 ml to wchodzę - w końcu czasem nawet więcej się wyda na niepotrzebnego souvenir'a :wink:


50ml , prosze cię to nawet smaku się nie poczuje.chyba że jest paskudny to wystarczy;))

oscarez - Sob Paź 25, 2008 5:19 pm

Ocho...Pawcio nazwal rzeczy po imieniu :D
David - Pon Paź 27, 2008 9:58 am

Pawcio napisał/a:
50ml , prosze cię to nawet smaku się nie poczuje.chyba że jest paskudny to wystarczy;))


czyli co - ustalamy że Ladyburn jest paskudny i nie zawracamy sobie nim głowy? :mrgreen:

Czarek - Pon Paź 27, 2008 2:38 pm

David napisał/a:
ustalamy że Ladyburn jest paskudny i nie zawracamy sobie nim głowy

niezłe wyjscie z patowej sytuacji, na widok czegoś poza zasięgiem - standardowa konkluzja - a przereklamowane i paskudne pewnie
i 10 yo Laphroaig na pocieszenie :wink:

Osobiście, podobnie jak Pawcio, mam mieszane uczucia co do kupowania nektarów na naparstki. Ceny niektórych flaszek nie znajdują uzasadnienia, a starzał za 80PLNów to już blisko abstrakcji :mrgreen: , (sam już nie pamiętam czy kiedykolwiek wylicytowałem szlema, a to mniej więcej taka zagrywka :wink: ).
W cenie tej flaszki mozna nabyć, jak przypuszczam, bardziej znaczące botlingi i to w liczbie mnogiej :lol:

Pawcio - Pon Paź 27, 2008 5:07 pm

Czarek napisał/a:
nie pamiętam czy kiedykolwiek wylicytowałem szlema,



Czarku wylicytować to żaden problem , ugrać to juz bywa róznie .;))

co do strzału za 80 zł , to właśnie mikus kupił mi butelke Ardbega za 69 zł , pyszny pewny , starczy na długo ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group