czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Bowmore 1991 16yo Port Matured cask strength OB 53,1%
Rajmund - Wto Cze 22, 2010 10:22 pm Temat postu: Bowmore 1991 16yo Port Matured cask strength OB 53,1% Trafiła w moje ręce taka właśnie butelka.
Po dobrych kilku dniach wahania i pewnej nieśmiałości, otworzyłem. Nalałem Zuzi i sobie do kieliszków - iśmy sobie zaczęli o niej opowiadać...
W aromacie najpierw - ni to whisky ni to porto, zamulona jakaś, ciężka.
Suszone śliwki
Migdały
Rum
Zwietrzały torf w tle
Dalekie echa podkładów kolejowych, a może bardziej jest to lekko stęchła piwnica… A w tej piwnicy ktoś przechowuje jabłka, szare renety.
Kandyzowane cytrusy – skórka pomarańczy, limetka
Pierwszy łyk i totalny paraliż kubków smakowych każe mi dolać parę kropel wody i odczekać chwilę. Po dolaniu wody whisky zupełnie płaszczy się, pada na pysk i tak spłaszczona leży na poziomie podłogi. Teraz w aromacie nie ma tam już nic, co można by jakoś sensownie opisać i zdefiniować. Ciepła, owocowa słodycz, ale te owoce to jakiś straszliwy miks jabłek, śliwek, cytrusów, pestek - lekko podgniły i dokładnie wymieszany. Żadnych wiodących nut, żadnego lidera...
W smaku cieplutka, łagodna, owocowa, słodka. Po chwili pojawia się jakiś pazur torfowy w ilościach śladowych, trochę tych śliwek, może nawet parę pestek. Coraz więcej goryczy. Żadnego życia, żadnych zaskoczeń. Lekka słonawość i jodowość na końcu, jakby posmak wody morskiej.
Nie jest to whisky niesmaczna, zdecydowanie nie. Przyjemna, słodka, łagodna, troszeczkę torfowa. Ale po limitowanej Bowmore cask strength OB człowiek spodziewa się więcej. O niebo więcej.
Ocena: 3/10
Pawcio - Śro Cze 23, 2010 3:33 pm
no prosze stary dobry Rajmundo;))
Wiktor - Śro Cze 23, 2010 5:12 pm
Welcome back!!
Aż się czuje człowiek młodszy... ten niezapomniany klimat whisky.pl, te wspomnienia wyczekiwania na kolejne aktualizacje... żyło się!!
Rajmund - Śro Cze 23, 2010 7:37 pm
Dziękuję, Panowie. Trzeba wrócić do wprawy przed wyjazdem do Ziemi Świętej, trenować intensywnie A ja dawno tego nie robiłem.
Chętnie wrócę bardziej regularnie. Jeśli tylko okoliczności pozwolą.
Pozdrawiam,
Rajmund
|
|
|