To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Glenfiddich i jak zrobić whisky - przepisy własne :)

Mateo - Pią Paź 15, 2010 9:53 pm
Temat postu: Glenfiddich i jak zrobić whisky - przepisy własne :)
Właśnie pije sobie z dziewczyną Glenfiddich Ancient Reserve 18yo ( moja urodzinowa flaszka spóźnione ale co tam byłem 4 miesiące w pracy zaa granicami kraju :) )
Życie może być piękne Panowie :) dla takich chwil warto żyć - być może tylko zaśmiecam forum ale tylko Wam mogę o tym mówić/pisać mało kto podziela moje zainteresowanie Whisky ,a wiec Slainte przyjaciele!!

:)

Wiktor - Pią Paź 15, 2010 10:20 pm

Slainte. Dawno jej nie piłem... Jak wrażenia? Wody, mam nadzieję, nie dolewasz ;)
Mateo - Pią Paź 15, 2010 10:34 pm

A więc Wiktorze z reguły wody dolewam pare kropel lecz dolewam , ostatnio ojciec nauczył mnie pić bez wody kazał na początku potrzymać whisky na języku i dopiero delektować się smakiem i ... zadziałało ;)
Ale jestem wychowany na lekkim rozcieńczaniu whisky wodą w celu otwarcia bukietu zapachowego i złagodzenia ostrości alkoholu. ;)

Teraz próbuje każdą whisky i z wodą i bez i badam różnice ;)

Zauważyłem ostatnio ,że minął "trend?" na whisky z wodą i teraz pije się whisky tzw z butelki CS.
Ale Czy to nie jest kwestią tak zwanego trendu jak wcześniej to ująłem ?

Jeżeli mam mówić po sobie to mi whisky lepiej pachnie bez wody lecz często lepiej smakuje po dodaniu kilku kropel auqa :) z whisky tworzy dla mnie prawdziwe agua vitea :)

[ Dodano: Pią Paź 15, 2010 11:51 pm ]
Wiktor napisał/a:
Slainte. Dawno jej nie piłem... Jak wrażenia? Wody, mam nadzieję, nie dolewasz ;)

Wrażenie pozytywne lecz bez ekscytacji , " Dolina Jeleni " chodz rozlewana i butelkowana w destylarni nie zrobiła dla mnie super wrażenia,chociaż bardzo ewaluowała od 12yo (podstawki) w zapachu wyczułem gruszki o occie i lekki słodki zapach ( to tyle)
natomiast w smaku: przyjemny posmak gorzkiej czekolady (którą uwielbiam być może dlatego) wyczułem też dymny posmak (kojarzący mi się z działką i kominkiem) smak nie drażniący z krótkim ale moim zdaniem ostrym finiszem !! :)

Tyle z moich zapisków ,chociaż dzieczyna uważa ze pije i tu cytat " zdechłe szczury z piwnicy" :) ehh .....

oscarez - Sob Paź 16, 2010 7:05 am

Wiktor napisał/a:
Wody, mam nadzieję, nie dolewasz


Wody dolewamy, jak zauwazyl kiedys jeden z kolegow z forum, nie wiecej niz 1/4 calosci. Wiec skoro tak napisal to napewno proporcje 1/4 wody do 3/4 whisky jest najlepsza.


Mateo napisał/a:
Ale Czy to nie jest kwestią tak zwanego trendu jak wcześniej to ująłem ?


Napewno masz racje. Czasem nie moge sie nadziwic czego to spece od marketingu nie wymysla zeby sprzedaz wzrosla lub, co napewno w tym przypadku, odswiezyc wizerunek opatrzonego juz przez konsumenta towaru. No i podniesc jego cene oczywiscie w zamian za niby nowy produkt. Napewno wiec wersje CS to poprostu twor marketingowy i nic innego jak przejsciowa moda.

pawcios - Sob Paź 16, 2010 8:12 am

Cytat:
Napewno wiec wersje CS to poprostu twor marketingowy i nic innego jak przejsciowa moda.


Zapomniałeś Oskar jeszcze nadmienić, że skrót CS wywodzi się z Polski, a Szkoci go tylko zapożyczyli nie mając pojęcia co on oznacza. W oryginale CS to przecież nic innego jak skrót od „Całkiem Smaczna” 8)

Mateo - Sob Paź 16, 2010 11:08 am

oscarez napisał/a:


Napewno masz racje. Czasem nie moge sie nadziwic czego to spece od marketingu nie wymysla zeby sprzedaz wzrosla lub, co napewno w tym przypadku, odswiezyc wizerunek opatrzonego juz przez konsumenta towaru. No i podniesc jego cene oczywiscie w zamian za niby nowy produkt. Napewno wiec wersje CS to poprostu twor marketingowy i nic innego jak przejsciowa moda.


Żle mnie zrozumiałeś, nie chodziło mi o modę na Cask strength, ale o to że kiedyś pito whisky wprost z butelki (bez rozcieńczania z wodą) potem "Znawcy" ,a moze bardziej ikony piszące przewodniki/książki/albumy pisali ,że aby w pełni poczuć drzemiące w whisky aromaty należy ją złagodzić odpowiednią ilością wody (żeby nie podrażniać kubków smakowych) ... minał jakiś czas i w wypowiedziach tych samych ludzi czytam ,że teraz większość whisky piją bez dodawania wody trzymając najpierw whisky na języku w celu przyzwyczajenia kubków smakowych do ostrości alkoholu, a odkrywają whisky przy kolejnych łykach ...
Chodzi mi po prostu o to ,że każdy powinien spróbować pić tak jak jemu najbardziej to odpowiada ( z wodą , bez wody , z wodą 1/2 do 1/2 , 1/3 do 2/3 itp )
Przyznam niestety ,że nigdy nie piłem whisky w tzw Casku i mam nadzieje iż niedługo to zmienię ! ! :)

Rajmund - Sob Paź 16, 2010 11:14 am

Nie przejmuj się, Mateusz. Do Twojej Glenfiddich dolej dwie setki spirytusu i też będziesz miał cask strength. A jak dolejesz więcej, to nawet powyżej oryginalnego 63,5% podskoczysz. SCS - supercharged cask strength ;)

Pozdrawiam,
Rajmund

oscarez - Sob Paź 16, 2010 11:19 am

Oczywiście można dolać nawet 1/3 wody ale trzeba uważać żeby nie wrzucić za dużo oliwek. Niestety ich silny aromat czasem przytłumia co subtelniejsze nuty whisky.
Mateo - Sob Paź 16, 2010 11:20 am

Rajmund napisał/a:
Do Twojej Glenfiddich dolej dwie setki spirytusu


Za późno :( .... hehe

BarTT - Sob Paź 16, 2010 12:08 pm

Rajmund napisał/a:
Do Twojej Glenfiddich dolej dwie setki spirytusu i też będziesz miał cask strength.


Genialne! Że też wcześniej na to nie wpadłem!

W łeb zatem bierze stwierdzenie jakoby CS były bardziej wydajne. Teraz z Glenfarclas 10yo sam sobie zrobię 105! :shock: :D

oscarez - Sob Paź 16, 2010 2:10 pm

E tam Glenfarclas. Ja tam wlasnie wyobrazam sobie ile wreszcie GMP stanie sie pijalnych w casku...
pawcios - Sob Paź 16, 2010 2:19 pm

W kasku pij se co chcesz i ile chcesz, ale nie waż się na motór wsiadać, bo Ci prawko zabiorą :idea:
Rajmund - Sob Paź 16, 2010 7:18 pm

BarTT napisał/a:
Rajmund napisał/a:
Do Twojej Glenfiddich dolej dwie setki spirytusu i też będziesz miał cask strength.


Genialne! Że też wcześniej na to nie wpadłem!

W łeb zatem bierze stwierdzenie jakoby CS były bardziej wydajne. Teraz z Glenfarclas 10yo sam sobie zrobię 105! :shock: :D

A widzisz, jeśli dolejesz jeszcze trochę wody oligoceńskiej, to i wiek podbijesz (ale wtedy więcej sprytu, bo moc spada). Tak powstają wszystkie te rocznikowe Platinumy i inne cudaki. Osiągnięcie konkretnego rocznika i mocy np. Highland Park na bazie standardowej HP 12yo wymaga niemałej precyzji. Ale Wiktor ma to już tak obcykane, że z zamkniętymi oczami miesza. Po czym przelewa do sampelków - i heja! ;)

Pozdrawiam,
Rajmund

pawcios - Sob Paź 16, 2010 7:42 pm

Moja żona jest farmaceutką, poradzi sobie z miareczkowaniem, tak więc poproszę o recepturę na zrobienie Ardbeg Supernova 2010 z czerwonego Dżoniego.


Z góry dziękuję!

oscarez - Nie Paź 17, 2010 8:26 am

pawcios napisał/a:
Moja żona jest farmaceutką, poradzi sobie z miareczkowaniem, tak więc poproszę o recepturę na zrobienie Ardbeg Supernova 2010 z czerwonego Dżoniego.


Recepta:

Podpalamy dętkę od roweru (1cm2 = 10ppm) i zostawiamy w naczyniu do swobodnego tlenia. Dosypujemy troche popiołu z papierosów, 1 rozgniecioną tabletkę od bólu głowy (może być etopiryna choć w 1 edycji commitee była użyta aspiryna original). Dodajemy trochę uschniętych wodorostów, kilka muszli z muli (ale muszą być prosto z plazy) Zalewamy to małą ilością jodyny (ok 2ml). Następnie zalewamy to JW red, chwilę mieszamy żeby sie "przegryzło" i przelewamy do butelki od supernovej.
Taką butelkę można kupić na ebay.
Pozdrawiam i życzę udanych eksperymentów. Mnie, jak dodałem jeszcze zardzewiałą rurkę metalową to wyszedł Rollercoaster.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group