BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum
Janek_L - Śro Lis 03, 2010 10:58 am Temat postu: Ewolucja barku początkującego whiskymaniaka:) Minęły dwa miesiące i mój skromny barek nowicjusza (drodzy pawcio i oscarez niech go omijają szerokim łukiem:))) ) wygląda następująco:
-Hakushu 10yo, OB - rozczarowała mnie brakiem dymu, niewiele się w zasadzie różniąc od Yamazaki 10yo OB.
-Arran 10yo - ta whisky naprawdę może stanowić sporą radość dla początkujących, swietnie ukazując jaką różnicę robi brak filtracji na zimno i solidne 46%;
-Glendronach 12yo - klasyczna whisky leżakowana w beczkach po sherry, pyszna. Ciekawy aromat pomarańczy w ciemnej czekoladzie, nieco marcepanu i orzechów laskowych. W smaku zjawisko soczystości bardzo podobne do HP 12yo;
-Greenore 8yo, OB, tak wiem to Single Grain - zbytnio w bukiecie przesiąknięta beczką, wręcz w rejestrach koniaków lub JD Single Barrel. Gdy pooddycha otwiera ładny bukiet lodów waniliowych z musem brzoskwiniowym. Co ciekawe, smak nie ma już tego drewnianego charakteru, charakteryzując się niesamowitą słodyczą;
-...i zostało jeszcze pół butli JW Green Label 15yo:)))
Moim faworytem tego przeglądu jest Glendronach 12yo OB.
Pawcio - Czw Lis 04, 2010 8:56 am
Janku , to nie tak , pij co masz, na zdrowie ,co ważniejsze , powinno byc juz tylko lepiej , jest sporo rzeczy pyszniejszych od Glendronacha 12YO;)
Janek_L - Czw Lis 04, 2010 10:31 am
Na zdrowie
oscarez - Czw Lis 04, 2010 5:25 pm
| Janek_L napisał/a: | | pawcio i oscarez niech go omijają szerokim łukiem |
spoko, mam swoj.
Piotr Zając - Czw Lis 04, 2010 10:54 pm
| Wiktor napisał/a: | | Ord vs Cnoc vs Knockando. |
No to jestem po tym wszystkim. I po całym wieczorze picia, na sam koniec otworzyłem Orda. I strasznie mi się spodobał! Z tej trójki on wygrywa... do wąchania super. Fakt, że wcześniej piłem Bowmora 12 i Cnoca i Glenkinchie 12 i Clynelisha 14.
Reasumując.. trio w postaci Glen Orda i Brucea Springsteena i Bono śpiewających razem Stand By Me daje w konsekwencji całkiem miłe chwile.
P.S. Chociaż trochę milsze daje pan pochodzący z "dobrego tego właściwego kraju i narodu" - Ian Anderson + jakiś łiskacz
Czarek - Śro Lis 10, 2010 11:56 pm
coś do spróbowania Glenfiddich Snow Phoenix, OB, 47.6%, B:2010, cena ok. 50 GBP
http://open-bar.pl/swiat_...-katastrofy/741
według opini Patricka http://www.whisky-news.com/En/home.html
nie jest źle
Nose: Floral, light, vanilla, with some honey and fruity notes.
Taste: Smooth, oaky, juicy, floral, fruity, with quite some vanilla, toffee, and liquorices sweets. Very nice. The finish is medium to long, rich, quite fruity and oaky.
General Impression: The vatting of bourbon and sherry casks works very well and results in a balanced and very enjoyable Glenffidich.
If you haven’t tasted a Glenfiddich recently, give a try to this one.
Rating: 16/20
jestem na tak,
dobrej Glenfidich to nie próbowałem od czasów pamiętnej Exellence
Rajmund - Czw Lis 11, 2010 12:03 am
| Czarek napisał/a: | | dobrej Glenfidich to nie próbowałem od czasów pamiętnej Exelence |
Pamiętna Exellence była... po prostu pamiętna Takich już nie robią, obawiam się. Ale chętnie spróbuję śnieżnego feniksa z Dufftown
Pozdrawiam,
Rajmund
Czarek - Czw Lis 11, 2010 12:08 am
lista zakupowa na wypadzik za Odrę jest zainicjowana
rosomak - Czw Lis 11, 2010 9:13 am
Ja na pewno wezme jesli tylko bedzie okazja.
P.S. A jak wielka ochote macie na tego Excellenca?
Rajmund - Czw Lis 11, 2010 9:22 am
| rosomak napisał/a: | | P.S. A jak wielka ochote macie na tego Excellenca? |
Taką, że nie odmówię
rosomak - Czw Lis 11, 2010 9:27 am
Eee no to za maly entuzjazjm
pawcios - Czw Lis 11, 2010 10:23 am
Ja dawno temu liczyłem na Glefiddicha, bo jakby inaczej, w końcu jedna z najlepiej sprzedających się single maltów... wtedy o whisky wiedziałem bardzo niewiele. Kupiłem 12yo, potem 15yo, potem 18yo no i się obraziłem, wręcz zamknąłem w sobie... te 3 podstawki mnie zawiodły, a co gorsza nie dały mi żadnych podstaw, żeby osadzać destylarnię... jak jest coś godnego uwagi to chętnie w to wejdę
Rajmund - Czw Lis 11, 2010 10:31 am
No tak, bo Glenfiddich to Glenfiddich, niestety. Niezależnych nie uświadczysz, bo wszystko, co sprzedają na zewnątrz, "zanieczyszczone" jest odrobiną Balvenie, albo Kininvie. A to, co sami wydają... Koń jaki jest każdy widzi. Stara wersja 18yo Exellence była chlubnym wyjątkiem - złożona, delikatna, niewiarygodnie wprost zbalansowana. Niestety, pamiętam tylko ogólne wrażenie. No i pamiętam jak biegałem do sklepu na terenie destylarni żeby kupić jedną z ostatnich butelek do wysyłki dla Adama Ch. Bo Fiona skłócona była z obsługą sklepu destylarnianego, a zamówienie trzeba było zrealizować. Ach, stare dzieje... Myślicie, że w CV mogę sobie wpisać, że zajmowałem się handlem whisky...?
pawcios - Czw Lis 11, 2010 10:47 am
| Rajmund napisał/a: | | Myślicie, że w CV mogę sobie wpisać, że zajmowałem się handlem whisky...? |
Ja bym tego nie nazwał handlem... handel zajeżdża bazarem...
dumniej będzie jak napiszesz, że zajmowałeś się obrotem i dystrybucją whisky słodowej
rosomak - Czw Lis 11, 2010 10:50 am
Ja kupilem niestety rowniez 21 (Havana Rum finish) i 30 yo. Obie fatalne. Niemniej znakomite czesto oceny maja bardzo limitowane edycje CS, tylko te ceny.... Z niezaleznych do dostania bywa wersja z Cadenheadsa. Ogolnie mimo wszystko uwazam, ze warto tych rzadkich wypustow szukac. Mikus kiedys mial dostep do czegos nawet niedrogiego pamietam....
|
|
|