czyli aktualnie atakujemy... - propozycja wspólnego zakupu
parominius - Czw Lis 15, 2007 6:56 am
Witam...Wiktorku,to ja chętnie na "setuńkę" Ardbega 1991 JWWW Cros Hill SCF,jeśli tylko ją "przywłaszczycie"...niestety Ardbeg 1975 DL Platinum poza horyzontem...
Pozdrawiam.
Czarek - Czw Lis 15, 2007 9:54 am
Parominus faktycznie błysnął talentem, potrafi nabrobić apetytu .
Ardbeg 1991 z Jwww jest jak dla mnie zjawiskowy i nie ustępuje pola Cleynelish 32 yo z tej samej stajni, bezwzględnie wart swej ceny i zwizanych nią wyżeczeń.
A ja wczoraj Laphroaiga 15 yo OB skosztowałem, po dłużej przerwie. Jestem ponownie urzeczeny, zwłaszcza słodkawo-dymną, trwałą i wyjątkowo dostałą końcówką.
Jeśli są tacy którzy tego nie kosztowali to gorąco potecam ich uwadze tę edycję, cena nie boli a wrażenia wspaniałe.
krystian - Czw Lis 15, 2007 5:47 pm
Przypomne, ze pozostaly trzy wolne miejsca na skladkową butelke
Port Ellen 27yo Douglas Laing Platinum Collection, dest. 1979, but. 01/2007, 57.1 vol, 258 butelek w serii.
parominius - Pią Lis 16, 2007 4:05 pm
Witam towarzysze;-)...dzisiejsze spotkanie z whisky poświęciłem tylko i wyłącznie"nosowi".Pod mój narząd węchu trafiła Highland Park 25 yo 1981 Scottish Castle JWWW.....
60 minut z kielichem pod nosem przyniosło takie oto "zwidy":
Dymek buchną przez lufcik..nie były to kłęby,raczej "pajęczyny" palącego sie za mym domem stosiku torfu do którego wrzucono garść wiór dębowyhch,śliwek i gałązke tymianku...zmarszczyłem brwi...gdzieś obok zabrzęczał wysoki,smukły kieliszek Mezcalu..pikantność i stanowczość.Otworzyły sie drzwi...bez pardonu wpadło morskie powietrze.Przyniosło ze soba drobinki słonej wody i "posmak" wyrzuconych na piasek wodorostów...po chwili do głosu doszły wędzone owoce jednopestkowe "wytarzane" w ciemnej ziemi....pojawia się kobieca słodycz,która przełamuję trochę hegemonię męskości..tak,widzę jeszcze w oddali pielęgniarski fartuszek odwieszony po całodziennej zmianie w magazynie z lekami...
Męski,stanowczy zapach...nie przygasa,jakby rozpalany na nowo pokładami swego gorącego "czerwonego" męskiego ego....delikatne,prawie nie wyczuwalne kobiece "fragmenty" tylko podkreślają jego złożoność.Piękny zapach.
Czarek - Sob Lis 17, 2007 3:36 pm
Umie bajerować
Panie magik a odczaruj i resztę.
Sampelki jak się patrzy, nie zdołałem posmakować lecz jedynie poniuchać w przelocie.
No i aromat 33 yo mnie rozwalił dosłownością podobieństwa do ...... wody po kiszonych ogóreczkach , fakt że tylko z butelczyny, ale podobieństwo do wzorca wypisz wymaluj. Producencji kiszeniaków powinni ten aromat opatentować, zanim kopiowanie tego zapachu stanie się nagminnym procederm .
Żarty żartami ale bardzom ciekaw jak owo cudeńko zaoistnieje w kielichu, he he
Wiktorku Bowmorek WD 16yo faktycznie nie jest czymś nadzwyczajnym, co najdziwniejsze to aromat nie nadąża jakością za smakiem i finiszem, jak narazie zapał do kolejnych eksperymentów z Bowmorkirm mocno osłabł, a najlepszym jak dla mnie osiągnięciem tej destylarni pozostanie 17 yo OB, ta z przed kilku lat, bo nie ruszyłem jeszcze 16 yo z Whisky Galore
parominius - Sob Lis 17, 2007 6:41 pm
| Czarek napisał/a: | | Panie magik a odczaruj i resztę. |
He,he..uważaj bo na resztę wekendu zamienię cię w drzewną żabkę..
Z pewnych względów dopiero jutro będe mógł wychylić kielonka,więc jutro też na świeżuchno majzgnę wrażenia z jęzora
maro - Sob Lis 17, 2007 8:08 pm
[quote="krystian"]Przypomne, ze pozostaly trzy wolne miejsca na skladkową butelke
Port Ellen 27yo Douglas Laing Platinum Collection, dest. 1979, but. 01/2007, 57.1 vol, 258 butelek w serii.[/quote
nie ma chętnych, to może by tak po 0.200
Highland Park - dawno nie zdażyło mi się próbować czegoś tak wspaniałego. Żal że tak mało.
Caperdonich nie zostanie w mej pamięci jako coś szczególnie wybitnego, chociaż warto było spróbować .
pozdrawiam
parominius - Nie Lis 18, 2007 1:58 pm
Witam...właśnię rozkoszuję się kieliszeczkiem whisky...czas na refleksji ciąg dalszy..
Highland Park 25 yo 1981 Scottish Castle JWWW
"Język"-Potęga!..alkoholowa dymna potęga...zamienia w zombie kubeczki smakowe..mocna niczym przemowy Leppera...czas dodać wody..niewiele..
Obrane zielone grejfruty zaczynaja toczyć sie po języku, za nimi w równym szyku defiladowym maszerują ziarenka zielonego pieprzu a każdy z nich trzyma za rączkę wydrążone kuleczki z melona cantalupy...i wtedy przez policzki przenika jakaś cudowna owocowo kwiatowa słodycz,pieszcząc wpierw boki języka by póżniej objąć władzę nad całym.Gdzieś cały czas lekki dymek łechce nas swym jednodniowym zarostem.I znowu cudowna słodycz...dzieciństwo..niteczki różowej waty cukrowej...żółta gruszecza...chyba tak smakuje niebo...
"echo"-górski potoczek słodyczy omywający nieprzerwanie wnętrze ust..nie kończy się nigdy...zupełnie jak pewność,że to jedna z najwspanialszych whisky jakie stworzył człowiek.....
Obrazy kojarzące mi się z ta whisky:Las soczyście zielony,łąki tęczowe,sady...głośny śmiech rozbawionych ludzi.....ech...
Opinia żoniuni:
"ale mocna..śmierdzi dymem.."
"czuję jabłka..anyż...mocna..
"ta poprzednia(Caperdonich 33yo Lonach C)była lepsza...bardziej mi smakowała.."
"ostra..pieprz.."
"..fajny posmak..."
Czarek - Pon Lis 19, 2007 8:41 am
Gratuluję żony i żonie
Pawcio - Pon Lis 19, 2007 3:44 pm
| Czarek napisał/a: | | No i aromat 33 yo mnie rozwalił dosłownością podobieństwa do ...... wody po kiszonych ogóreczkach Wink |
Czego ten Wikor nie trzyma w sampelkach żeby tylko Dosi nie dosypywał;))
[ Dodano: Pon Lis 19, 2007 2:47 pm ]
| parominius napisał/a: | Opinia żoniuni:
"ale mocna..śmierdzi dymem.."
"czuję jabłka..anyż...mocna..
"ta poprzednia(Caperdonich 33yo Lonach C)była lepsza...bardziej mi smakowała.."
"ostra..pieprz.."
"..fajny posmak..." |
Pechowiec moja nawet nie przestawia butelek z łychą;)) , jak chcę żeby wyszła z pokoju to sobie nalewam kieliszek )
Czarek - Pon Lis 19, 2007 4:52 pm
Masz przynajmniej patent który się sprawdza
Pawcio a składankowa coala jak pasi ?
[ Dodano: Pon Lis 19, 2007 4:58 pm ]
| maro napisał/a: | Port Ellen 27yo Douglas Laing Platinum Collection, dest. 1979, but. 01/2007, 57.1 vol, 258 butelek w serii.[/quote
nie ma chętnych, to może by tak po 0.200 |
jeszcze Wiktor ma jakieś dziwy na podorędziu, więc trzeba trzymać rękę w kieszeni, jak się zadeklarujemy i maszyna ruszy to wypstykani nawet listy samplaków nie będziemy chcieli czytać
[ Dodano: Pon Lis 19, 2007 5:29 pm ]
| Pawcio napisał/a: | | moja nawet nie przestawia butelek |
nie przestawia bo nie widzi, a co gorsza pewnie nie wie ile tego jest inaczej by już ..... wylała
a potrafisz jeszcze co niektóre skarby odnaleść jak potrzeba przyciśnie
parominius - Pon Lis 19, 2007 6:44 pm
| Czarek napisał/a: | | jeszcze Wiktor ma jakieś dziwy na podorędziu, więc trzeba trzymać rękę w kieszeni, jak się zadeklarujemy i maszyna ruszy to wypstykani nawet listy samplaków nie będziemy chcieli czytać |
Tak,tak..trzeba dać mu tą przyjemność krzątania między samplami i wymyślania ofert dla nas..wszak łatwymi klientami nie jesteśmy
| Pawcio napisał/a: | | Pechowiec moja nawet nie przestawia butelek z łychą) , jak chcę żeby wyszła z pokoju to sobie nalewam kieliszek ) |
Szczęsliwiec z tego Pawcia...sądząc z tego że woń whisky ciągle krąży po całym mieszkaniu mniemam,że i żonę widuje nie często...szczęśliwiec...
Czarek - Pon Lis 19, 2007 7:07 pm
Takie rzeczy to tylko w Erze
Pawcio - Wto Lis 20, 2007 11:52 am
| Czarek napisał/a: | | Pawcio a składankowa coala jak pasi ? |
Koalę odebrałem od Wiktora dopiero na Spotkaniu w Rzepiszewie, jak sie ustoi i podejdzie odpowiedni moment to trafi do kieliszka i bliżej się poznamy , chwilowo mam lekki przesyt whisky , pewno ten stan utrzyma się do czwartku;))
[ Dodano: Wto Lis 20, 2007 11:02 am ]
| Czarek napisał/a: | | Dostępne są niestety tylko nowe botlingi, o nieznanej jescze jakości, numery batch 17-20 w cenie 65 Euro |
Batch 17 sobie odpuśćcie stoi u mnie w barku i się kurzy.Może kolejne były lepsze ale obawiam sie że jest to typowe lecenie na opinii , ktos kiedys miał i dobrze wspomina kupi a tu tylko cień dawnej świetności. Lepiej wyszukać Mortlach CS .
Czarek - Wto Lis 20, 2007 1:31 pm
Jesli wierzyc Murrayowi to Batch 19 jest równie dobry jak 8 i 14 więc może nie wszystkie nowości należy z punktu sponiewierać, druga rzecz potrzebna jest jeszcze odrobina szczęścia by tego nie uczynić
A co w kwestii PE i Ardbega, do zaklepania PE niewiele juz brakuje, gorsza sprawa z Ardbegiem
|
|
|