BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum
pawcios - Czw Lis 11, 2010 11:04 am
Swoją drogą to dziwną mają politkę... gdyby to była jedna z paru destylarni w Szkocji... ogólnodostępne edycje są raczej do bani, sensownych edycji ze świeczką szukać i płacić krocie... a przecież jest z czego wybierać w całej Szkocji i poza nią
rosomak - Czw Lis 11, 2010 11:29 am
Polityka rzeczywiscie przykra - szkodzaca destylarni z naszego punktu widzenia, z drugiej strony na problemy ze sprzedaza chyba nie narzekaja To po prostu inny segment rynku, my nie jestesmy ich "targetem". Tym wieksza frajda z poszukiwania dobrych i rzadkich edycji
pawcios - Czw Lis 11, 2010 12:47 pm
Fakt, biznesowo sprawę ujmując na pewno wymiatają, butelki ładne, opakowania zacne, loga-sroga i hipermarkety sprzedają 12yo na potęgę... biiznes się kreci, a przecież o co im chodzi jak nie o kasę...
rosomak - Czw Lis 11, 2010 12:50 pm
Pytanie co im szkodzi zeby przy takich ilosciach produkcyjnych wypuszczali nieco czesciej edycje CS? Moze boja sie, ze wtedy ktos z "przecietnych" klientow dostrzeze przepasc miedzy ich podstawkami a prawdziwa whisky?
pawcios - Czw Lis 11, 2010 12:53 pm
Wiesz, póki biznes się kreci lepiej nie eksperymentować... CSów na rynku nie brakuje, konfrontacja Glenfiddicha z konkurencją mogłaby być dla nich przykra. Z drugiej strony brak wersji CS pozostawia nas w przeświadczeniu, że to może nadmierne rozwodnienie akcentuje ścierwowatość w ich podstawkach a CS pokazałby to coś
rosomak - Czw Lis 11, 2010 12:58 pm
Zaryzykowalbym twierdzenie, ze generalnie rozwadnianie powoduje scierowatosc Choc lista wyjatkow nie jest krotka (w tym wlasnie Excellence).
Ale racja - pewnie mysla "lepsze jest wrogiem dobrego"... CS jak mowie jest do zdobycia tylko tanio na pewno nie bedzie...
pawcios - Czw Lis 11, 2010 1:08 pm
| rosomak napisał/a: | | Zaryzykowalbym twierdzenie, ze generalnie rozwadnianie powoduje scierowatosc |
A to na bank!
Pawcio - Czw Lis 11, 2010 1:12 pm
| rosomak napisał/a: | | Ja kupilem niestety rowniez 21 (Havana Rum finish) i 30 yo. Obie fatalne. |
O ile z pierwszą obserwacją w pełni sie zgadzam, o tyle z drugą moge polemizować.
Kilka lat temu z Zapendem kupiliśmy taka flache na spólkę , czyli kilka podejść do niej było , nie jest to może "wypas roku" , ale bez przesady , że fatalna . Nie wiem czy trafiłeś na jakąś szajsowata butelke ,albo fałszywke ) ale IMO 30Yo daje radę i grzechu nie ma;))
[ Dodano: Czw Lis 11, 2010 12:16 pm ]
| pawcios napisał/a: |
A to na bank! |
chyba spóldzielczy ) , wiem teraz trendy jest picie bez wody , ale bez przesady .... czasem sporo wam umyka ) .Nie jestem zwolennikiem picia wszystkiego z woda, ale robienie dogmatu z tego że woda jest złem, to przeginka w druga stronę .Wiecej elastycznośći panowie.(wyginam śmiało ciało;)
rosomak - Czw Lis 11, 2010 1:29 pm
Ok niech nie bedzie, ze 30 yo nie fatalna tylko bardzo przecietna, ale relacja ceny do jakosci plus fakt, ze to oficjalne 30 OB przemawiaja za tym, ze mowie smialo "nie warto kupowac".
Co do dodawania wody - ja sobie zalozylem (bardzo mozliwe, iz nielsusznie), ze producent stara sie zrobic jak najlepszy produkt i uznal, ze takie to a takie % sa najlepsze dla danej edycji. Nie mial racji? Trudno, jest na szczescie jeszcze ciagle w czym wybierac Kiedys dolewalem wody i nie wiem czy moge wskazac wiecej niz 2-3 whisky, ktorym sie od tego "poprawilo". Nie mam natomiast najmniejszych intencji, zeby sklaniac kogos do postepowania tak samo wiec dolewajcie na zdrowie. Slainte!
Pawcio - Czw Lis 11, 2010 1:42 pm
Rosomak , znam twoje podejście nie od dziś ) , IMO Twoje foremki twoja piaskownica;).
| rosomak napisał/a: | | ja sobie zalozylem (bardzo mozliwe, iz nielsusznie), ze producent stara sie zrobic jak najlepszy produkt i uznal, ze takie to a takie % sa najlepsze dla danej edycji. |
Tak by było gdyby sprzedawano nie CS tylko tak jak robi Glenfidik przy swoim niby CS rozcieńczonym do 51% .Uznali że to jest juz pijalne i tak proponuja , ale jeśli butelkuja w sile beczki to jedyne co Ci proponuja to , róbta co chceta , dolewajta nie dolewajta, nam to rybka;))
Przynajmniej ja to tak widze , kruszyc o to kopii nie zamierzam, ale sam wspominasz że kilku whisky dolanie kilku kropel nie zaszkodziło a wręcz pomogło i to jest własciwa droga zakładnie z góry że do niczego wody nie doleje "bo tak" to dziecinada;)
Czarek - Czw Lis 11, 2010 1:45 pm
Opcja jedynej słuszej "metody" jest z gruntu niewłaściwa
staram się unikać rozcieńczania, ale nie jestem takim twardzielem jak Rosomak
ja tam jestem za demokracją
pawcios - Czw Lis 11, 2010 1:52 pm
A niech se każdy pije jak chce... wszystko jest uznaniowe, wszystko podlega subiektywnej ocenie... wiele osób jest na innym etapie i uszanujmy to… ja z założenia piję bez wody, bo tak lubię... lubię również jak mi czasem ryja wykręci... ot taki jestem... nie oznacza to, że jestem ortodoksem, pamiętasz Pawciu jak sam mi dolałeś odrobinę wody do Rollecoastera i ani nie darłem ryja, że zepsułeś mi napitek, ani nie doszło do rękoczynów
rosomak - Czw Lis 11, 2010 1:55 pm
Ano - Glenfiddish leje generalnie ekonomie, a ja szukam rzeczy najlepszych... Do sprawy nie podchodze dogmatycznie, ale nie narzekam na picie bez wody Ale tak jak mowie - niech kazdy pije tak jak mu smakuje - wazne zeby probowal nowych rzeczy nawet tych z etykieta "jak ze starej skarpety"
Pawcio - Czw Lis 11, 2010 2:08 pm
| pawcios napisał/a: | | pamiętasz Pawciu jak sam mi dolałeś odrobinę wody do Rollecoastera |
Młode ardbegi w kasku, bez wody , nawet dla committee wybierane, to jak lizanie brzytwy;)), niby mozna ,tylko frajda jest wtedy jak się nie chlaśniesz;)
pawcios - Czw Lis 11, 2010 2:11 pm
| Pawcio napisał/a: | | to jak lizanie brzytwy;)), niby mozna ,tylko frajda jest wtedy jak się nie chlaśniesz;) |
Wiesz, jedni grają w bierki, inni skaczą ze spadochronem
PEACE
|
|
|