To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

Rajmund - Pon Lis 22, 2010 9:35 pm

Witaj :)

Z Twojego zestawienia wynika, że nie miałeś jeszcze do czynienia z żadną whisky, w której przeważałyby nuty z beczek po sherry. No i tutaj byłby rozdarty między Balvenie 12yo, a Glenfarclas 10yo. No i chyba zdecydowałbym się na Glenfarclas. Zresztą, i w Cragganmore znajdziesz trochę sherry. Z drugiej jednak strony, Highland Park 12yo jest jedną z najbardziej sharmonizowanych whisky na podstawowej półce. Znam ludzi, którzy kochają się w niej na zabój :) Nie wiem jaką wersję Macallan masz w miniaturce, ale jeśli to stara, sherry'owa Macallan, to przed dokonaniem zakupu sprawdź czy klimaty sherry Ci odpowiadają. Jeśli nie - kup Highland Park 12yo. Czy Macallan to stara wersja poznasz po tym, że nowe mają jakieś tam dęte Fine Oak na etykiecie. No i taka po sherry będzie miała ciemną, bursztynową barwę.

Pozdrawiam,
Rajmund

Czarek - Pon Lis 22, 2010 9:45 pm

MarcinK napisał/a:
Blizej swiat planuje zakup dwoch butelek. W gre wchodza: HP 12yo, Cragganmore 12yo, Balvenie 12, Glenfarclas 10yo


Jęśli z tych podstawek pasowały Laphroaig i Talisker, tj. taki klimat jest dla Ciebie interesujący to "fizjologicznym" :mrgreen: byłby zakup Lagavulin 16 yo lub 12 CS lub Ardbeg 10 yo - po co odkładać takie whisky na później,
Jeśli z tych starterów bardziej pasi Macalan lub Balvanie to proponuję uderzyć w jakąś caskową edycję - może nawet Macallan CS lub Glenfarclac 105 zawodu nie będzie a rujnacji finansów także, można pomyśleć o Glengoyne CS (10 czy też 12 yo - nie pamiętam, niedroga i warta spróbowania)

pozdrawiam

MarcinK - Pon Lis 22, 2010 9:47 pm

Dziekuje Rajmundzie (o ile moge tak napisac) za rade.
Tak, ten Macallan to fine oak... Kupilem go za 2,5 euro na dawnej bezclowej (excalibur city), podobnie jak Laphroaiga 10yo, szkoda ze nie bylo nic wiecej... Nie ukrywam, ze najbardziej ciagnie mnie do Cragganmore (kwestia dobrych ocen) i HP (podobnie).

@Czarek - teraz przyszedl czas na cos delikatniejszego, gdyz po sprobowaniu Laphroaiga i stwierdzeniu ze mi to smakuje, moja dziewczyna bardzo dziwnie na mnie spojrzala;) Niech ma kobitka cos z zycia i niech sie "wkreci" w bardziej kobiece whisky...

Czarek - Pon Lis 22, 2010 9:59 pm

MarcinK napisał/a:
Niech ma kobitka cos z zycia i niech sie "wkreci" w bardziej kobiece whisky...

no to moze ta Craganmore 12yo :wink:
ale i macallan cs ( bez fine oak- moż e być trudna do zdobycia) i Glengoyne CS (tę wkupisz nawet w PL - Piotr i Paweł itp.) powinny zrobić odpowiednie wrażenie

Wojtek - Pon Lis 22, 2010 10:40 pm

Rajmund napisał/a:
Witaj :)
Z drugiej jednak strony, Highland Park 12yo jest jedną z najbardziej sharmonizowanych whisky na podstawowej półce. Znam ludzi, którzy kochają się w niej na zabój :)


Liczba mnoga sugeruje, że jest nas więcej? ;)

Rajmund - Pon Lis 22, 2010 11:03 pm

Wojtek napisał/a:
Liczba mnoga sugeruje, że jest nas więcej?

Pluralis majestaticus, Wojtku :)

Wojtek - Wto Lis 23, 2010 5:28 pm

Przez chwilę myślałem, że to nazwa jakiejś wstydliwej choroby ;)
Pawcio - Wto Lis 23, 2010 5:49 pm

MarcinK napisał/a:
Niech ma kobitka cos z zycia i niech sie "wkreci" w bardziej kobiece whisky...



Marcinie nie idz ta droga ;) ), będziesz żałował;)

[ Dodano: Wto Lis 23, 2010 4:50 pm ]
Wojtek napisał/a:
Przez chwilę myślałem, że to nazwa jakiejś wstydliwej choroby ;)



ja dalej tak myślę :roll:

MarcinK - Wto Lis 23, 2010 8:13 pm

Pawcio,

Musze to zrobic tak azebym to caly czas ja kontrolowal sytuacje.

Kolejne pytanie:

I tutaj mam pytanie czysto techniczne. Aktualnie otworzylem buteleczke Laphroaiga10 CS batch001 (57,8%), bez dolewania wody ciezko dostrzec smak... i mam pytanko, ile czasu po dolaniu wody dac tej whisky zeby sie "otworzyla", bo na pierwszy rzut, ze tak powiem jezyka wydaje mi sie ze podstawowa 10 miala zdecydowanie wiecej jodu... i byla taka, hm... bardziej harmonijna. (to moj pierwszy CS, stad moje pytanie jak sie z nim obejsc, zeby go zbytnio nie skrzywdzic :oops: )

Z gory dzieki za podpowiedz,
Pozdrawiam!

Wiktor - Wto Lis 23, 2010 8:22 pm

Pawcio napisał/a:
ja dalej tak myślę

:lol: :lol:

[ Dodano: 23 Listopad 2010, 20:24 ]
Mi zarzuca się regularnie portellenizm, ale zespół Highlandparka-Ardbega to dopiero przypadłość ;)

[ Dodano: 23 Listopad 2010, 20:30 ]
MarcinK napisał/a:
ile czasu po dolaniu wody dac tej whisky zeby sie "otworzyla"

Po dodaniu wody czas nie gra już większej roli, bardziej liczy się ile tej wody (i jakiej!) dodałeś.
Poeksperymentuj sobie z ilością, zwróć uwagę na temperaturę itd. Ciesz się tym etapem poznawania whisky, piękniej nigdy nie będzie ;)

Właściwie nie dziwi mnie wcale, że rozcieńczona CS smakuje nie lepiej (czy wręcz gorzej) od standardowej dyszki. W końcu, dlaczego miałoby być inaczej?... :lol: Ale spokojnie, nie od razu dasz jej radę bez supportu ;)

A wogóle, to serdecznie witaj na Forum! Cieszy mnie bardzo kolejny coming out, nawet jeżeli sporo opóźniony! :D

David - Wto Lis 23, 2010 8:49 pm

Wiktor napisał/a:
ale zespół Highlandparka-Ardbega to dopiero


Pan doktor sie znalazł! :twisted:

[ Dodano: Wto Lis 23, 2010 8:52 pm ]
Wiktor napisał/a:
Właściwie nie dziwi mnie wcale, że rozcieńczona CS smakuje nie lepiej (czy wręcz gorzej) od standardowej dyszki. W końcu, dlaczego miałoby być inaczej?... Ale spokojnie, nie od razu dasz jej radę bez supportu


odrobina wody nie zawsze szkodzi, a czasem pomaga ale fundamentalistów nie brakuje :mrgreen:

grunt to nie utopić łychy :wink:

rosomak - Wto Lis 23, 2010 8:56 pm

Obawiam sie, ze za pare lat wyprze to zespol Kilchomana-Arrana....
Wiktor - Wto Lis 23, 2010 9:00 pm

A pewnie, ze wstydem przyznaję że i mnie zdarza się dolewać ;)

Tak tak, Dawidzie, ale są także znacznie rzadsze i trudniejsze w prowadzeniu schorzenia - obanizm, bennewizm. Albo brorioza. Wiesz jaka droga jest wtedy terapia?! :mrgreen:

Rajmund - Wto Lis 23, 2010 9:02 pm

MarcinK napisał/a:
Aktualnie otworzylem buteleczke Laphroaiga10 CS batch001 (57,8%), bez dolewania wody ciezko dostrzec smak... i mam pytanko, ile czasu po dolaniu wody dac tej whisky zeby sie "otworzyla"

Reguła mówi, że tyle trzeba whisky dać czasu (w minutach), ile to maleństwo ma lat. Jeśli 10yo, to 10 minut, jeśli starsza, to dłużej. Inna rzecz, że ze stoperem bym nie siedział przy niej ;)

No i prawda, musisz poeksperymentować z ilością wody. Ważne żeby tej whisky nie utopić, nie rozwodnić tak bardzo, żeby zgubić zupełnie jej smak i aromat. Moc 57,8% to sporo, więc będzie potrzebowała więcej niż gdyby to było standardowe 40, 43, czy 46%. Jak na pewno już wiesz, jest wśród nas wielu, którzy nie dolewają wody w ogóle, nawet do najmocniejszych CS, ale moim zdaniem łatwo sobie wtedy kubki smakowe popalić i zupełnie nie dostrzec zalet smakowanej whisky.

Pozdrawiam,
Rajmund

Czarek - Wto Lis 23, 2010 9:14 pm

Pawcio napisał/a:
Marcinie nie idz ta droga ), będziesz żałował


nic dodac nic ująć

Wiktor napisał/a:
Ciesz się tym etapem poznawania whisky, piękniej nigdy nie będzie


niestety
rosomak napisał/a:
Obawiam sie, ze za pare lat wyprze to zespol Kilchomana-Arrana


to juz będę w pododziale śliwowicy :mrgreen: , choć za kilkanascie lat kilchoman moze zginać kolana niewiernym 8)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group