To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

pawelb - Czw Maj 12, 2011 12:38 pm

RudeBoy napisał/a:
Stefan?

Gryps jakis?

Pawloff - Nie Maj 22, 2011 4:44 pm
Temat postu: Witam wszystkich
Witam wszystkich nie pijących, tylko degustujących… najlepiej od razu 0,7 ;)

Na stronę trafiłem standardowo, szukając informacji o butelczynie, którą zamierzałem drogą kupna nabyć….

Moja przygoda z whisky zaczęła się jakieś 5 lat temu i od razu muszę powiedzieć, że jakoś Coca Cola i lód mi nie przypasiły, bo zabijały smak tego zacnego trunku. Podobno rzadko kto zaczyna od ciepłej nie rozcieńczonej łychy… ;) a od tego już droga krótka do łychoholizmu :D

Na początku atakowałem blendy testując od tych najmłodszych szkockich i irlandzkich po wersje de luxe, te „niebieskie” i inne…, nie warte swojej ceny.
Swoją drogą uważam, że jak ktoś ma 60 zł do wydania to zdecydowanie powinien zainwestować je w irlandzkie blendy, jak już mają to być blendy. Do tej pory Jamesony, czy Bushmillsy świetnie sprawdzają się na imprezach :D

Przygoda z singlami zaczęła się jakieś dwa lata temu, niefortunnie od Coal Ila 18 YO kupionej w Tesco po bardzo kuszącej jak na ten wiek cenie. Za wcześnie było jak na ten kaliber i gardło zbyt młode jeszcze. Długo ją męczyłem…

Pewnie na tym by się skończyła moja przygoda z singlami, gdyby nie promocja 50 % na barze i znajomy barman, który polecił mi kilka całkiem gładkich i przyjemnie pachnących maltów w sam raz dla początkujących.

I tak kusiły mnie najpierw Auchentoshany, Cardhu, Glenmorangie, Glenfidiche, Glenlivety. Były też momenty nie najlepsze jak Glenkichie, czy Glen Broch, wcale nie warte swojej ceny.

Od niedawna natomiast zaczynam smakować w wyspach: Ardbeg, Talisker i dopiero teraz doceniona Koala! Piłem niedawno znowu 12-kę i nowo nabytą 18-kę Koali i ta młodsza miłe zaskoczenie, jakby bardziej wyrazista…?

W tym momencie najlepiej wspominam 18 letniego Glena Fiddicha, przywiezionego z duty free, który moim zdaniem posiadał najlepsze cechy dwunastki i piętnastki, Lekkość kwiatowa woń. Słodkość dwunastki i ciężki ładunek smakowy 15-stki. Przyjemnie zbalansowany, jednocześnie delikatny dla języka, bardzo gęsty i złożony w smaku z pięknymi, bardzo intensywnymi aromatami, smak długo zostawał na języku, aż żal popijać wodą.

Zauważyłem, że fanów Fiddichów na forum nie wielu, ale moim zdaniem, jak dla kogoś, kto tak jak ja wypił dopiero kilkanaście single maltów, to idealna whisky na początek drogi bez odwrotu…

Teraz język już jak podkowa i nawet 46% dla niego nie groźne. O dziwo ponad 45 procentowy Taliskerek czy Ardbeg wchodzi znacznie gładziej niż niejedna 40-tka. Ale nie ma co zgłębiać zawartości cukru w cukrze, ważne że wchodzi gładko!

Pozdrawiam z pięknego miasta Szczecin, cytując klasyka: Zdrowie Wasze…

Rajmund - Nie Maj 22, 2011 6:38 pm

Pawloff napisał/a:
W tym momencie najlepiej wspominam 18 letniego Glena Fiddicha, przywiezionego z duty free, który moim zdaniem posiadał najlepsze cechy dwunastki i piętnastki, Lekkość kwiatowa woń. Słodkość dwunastki i ciężki ładunek smakowy 15-stki. Przyjemnie zbalansowany, jednocześnie delikatny dla języka, bardzo gęsty i złożony w smaku z pięknymi, bardzo intensywnymi aromatami, smak długo zostawał na języku, aż żal popijać wodą.

Zauważyłem, że fanów Fiddichów na forum nie wielu, ale moim zdaniem, jak dla kogoś, kto tak jak ja wypił dopiero kilkanaście single maltów, to idealna whisky na początek drogi bez odwrotu…

Witaj na forum :)
Jeśli chodzi o tę Glenfiddich 15yo, to nie ma się znowu czego aż tak wstydzić. Szczególnie jeśli nie była to Solera, a zdecydowanie rzadsza i całkiem zacna Cask Strength. Do kupienia przede wszystkim w sklepie w Glenfiddich, no i właśnie w bezcłówkach.

Krzycho - Pon Maj 23, 2011 12:12 pm

Witam wszystkich maltomaniaków :D
Chiałem podzielic sie z Wami moimi pierwszymi zdegustowanymi SM.
Podziękowania dla Waszej strony,która ułatwiła mi dokonania niektórych
wyborów maltów.

Whisky typu blend i burbony spożywam od 4 lat.(już mi nie smakują :wink: )
Przygode z maltami rozpocząłem dopiero 2 miesiące temu.
Na poczatek Cragganmore 12yo,Glenmorangie orginal 10yo.Byłem zachwycony.
Zapach,smak i finisz nieporównywalny do blendów.
Później Macallan 10yo sherry wood-rozczarowanie(dobrze,że nie kupiłem butelki)

Nastęnie Ardbeg TEN-i to było Coś.. nieporównywalnego z niczym,co do tej pory próbowałem.
Zakochałem się w tym zapachu,smaku i niekończacym finiszu.
Dalej poszedł Talisker 10yo(największe rozczarowanie,smak jedorodny,słony i mocnoalkoholowy,z woda do przełknięcia)
Caol Ila 12yo-dobra,przyjemnie dymna,trochę wędzona makrela.
Laphroaig 10yo-piękny mocny zapach,medyczny smak i długi,lecz zbyt słony finisz.
Nie mniej to bardzo dobra whisky ustępująca troche Ardbegowi mniejszą
złożonością.
Aż w końcu spróbowałem Lagavulin 16yo.
Poezja..Zapach bijacy wszystkie inne na głowe.Smak oleisty,b.złozony(sherry,owoce suszone,dym,jod,torf,sól...)
Finisz wytrawny,momentami słodki,słony.Ogółem rewelacja.Na tą chwilę nr 1.

Teraz przyszła pora na moc beczki :D
Oczywiście z Islay(teraz Cragganmore i Glenmorangie już nie są takie dobre).

Zamówiłem Laphroaig 10yo CS,Coal Ila CS.
W najbliższych planach Lagavulin 12yo CS/Ardbeg Uigeadail(nie mogę się zdecydowac)

Mam nadzieje,że nie przynudzałem za długo :wink:
Chciałem podzielic się moimi pierwszymi wrażeniami z SM.
Pozdrawiam z Krakowa

Rajmund - Pon Maj 23, 2011 12:59 pm

Witaj,

Wygląda na to, że wpadłeś po same uszy. Teraz to się dopiero zacznie ;) I nie słuchaj tych starych nudziarzy, którzy Ci powiedzą, że Ardbeg to kiedyś była dobra, a teraz to nie ten-tego. A Lagavulin to już zupełnie teraz porażka. W porównaniu z tą Lagavulin sprzed kilkunastu lat, znaczy. Że o starej wersji Caol Ila F&F już nie wspomnę ;) Oni są zgrzybiali i rozgoryczeni. Wiesz, trawa bardziej zielona i te sprawy. No i zwyczajnie zazdroszczą Ci radości odkrywania single malts. To źli ludzie po prostu są ;)

Choć tak naprawdę, to oni mają rację ;)

Wiktor - Pon Maj 23, 2011 1:30 pm

Lagavulin 16yo, jak widać, jest po prostu szyta na miarę obecnej epoki... ;)
oscarez - Pon Maj 23, 2011 7:02 pm

Cytat:
Oni są zgrzybiali i rozgoryczeni. Wiesz, trawa bardziej zielona i te sprawy. No i zwyczajnie zazdroszczą Ci radości odkrywania single malts. To źli ludzie po prostu są Wink

Choć tak naprawdę, to oni mają rację Wink


Racja :lol:
ale:
CI 12yo i CS to syf.
Craggan zly nie jest, a co do dylematow to bym kupil wszystko. I PRZEMŁÓCIŁ :mrgreen:

Krzycho - Wto Maj 24, 2011 8:52 am

Chyba tak zrobie.Kupie wszystko i porządnie PRZEMŁÓCE :mrgreen:
W końcu kształtuje mi sie smak i jestem dopiero na początku tej drabinki.
Mam nadzieje,że czym dalej tym LEPIEJ i i drożej,niestety... :?

Czarek - Czw Maj 26, 2011 2:50 pm

oscarez napisał/a:
bym kupil wszystko. I PRZEMŁÓCIŁ

no to zdrówka życzę :lol: :lol:
bez wsparcia sił nadprzyrodzonych cięzko będzie wyjść bez szwanku z takiej potyczki

[ Dodano: Czw Maj 26, 2011 3:51 pm ]
Krzycho napisał/a:
W końcu kształtuje mi sie smak i jestem dopiero na początku tej drabinki

więc tak na starcie chcesz go sobie uszkodzić :mrgreen:
nie igraj z demonami

oscarez - Czw Maj 26, 2011 9:53 pm

Czarek napisał/a:
oscarez napisał/a:
bym kupil wszystko. I PRZEMŁÓCIŁ

no to zdrówka życzę Laughing Laughing
bez wsparcia sił nadprzyrodzonych cięzko będzie wyjść bez szwanku z takiej potyczki


oj Czarek. Przeciez cytowalem tylko jednego z moich "ulubiencow" 8)

Czarek - Pią Maj 27, 2011 3:03 pm

ulubieńców powiadasz :lol:
mik_us - Śro Cze 01, 2011 10:05 pm

Rajmund napisał/a:
W porównaniu z tą Lagavulin sprzed kilkunastu lat, znaczy.


Znalazłem ostatnio jedno zakurzone pudełko z Lagavulin 16 yo w takim małym sklepiku - nawet ceny na nim nie było. Dziewczyna, aby dowiedzieć się o cenę dzwoniła do właściciela a on podał zbliżoną do tej z RMW. Jak poznać czy jest to starsze wydanie - po kodzie kreskowym ?

windham hell - Śro Cze 01, 2011 10:52 pm

mik_us napisał/a:
Jak poznać czy jest to starsze wydanie - po kodzie kreskowym ?

najpewniej po banderoli , raz spotkałem że w środku pudełka była " wydziurkowana " data

pawelb - Pią Cze 03, 2011 10:22 am

Jak poznać czy jest to starsze wydanie - po kodzie kreskowym ?[/quote]
Po smaku,tylko jak bez kupowania dostac sie do srodka?
Swoja droga ciekawy temat, jak w przypadku takich whisky poznac kiedy byla rozlana?

[ Dodano: Pią Cze 03, 2011 11:39 am ]
A wlasnie moze jest rok na banderoli ,na butelce?

Rafi - Sob Cze 04, 2011 7:36 am

mik_us napisał/a:
Jak poznać czy jest to starsze wydanie


Starsza wersja różni się elementami etykietki na butelce. Na whiskyfun znalazłem coś takiego:
http://www.whiskyfun.com/...l04.html#150404



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group