To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

Czarek - Śro Wrz 19, 2007 5:33 pm

Witam serdecznie
Rajmund zdołał już uprzedzić kolegę przed Glenmorangie "wood finishing"
Ja nie miałem tyle szczęscia. Myśląc naiwnie, że skoro najzwyklejsza Glenmorangie mnie nie zachwyciała, a ponoć taka lubiana na Wyspach, postanowiłem sprawdzić wersje finiszowane.
Oj bolało. Rozczarowałem się, a niesmak 'madera finish' mam do dzisiaj (koszmarek, jak dla mnie )
Co do trunków wartych spróbowania w początkowym stadium choroby :lol: to pozwolę sobie zasugerować nie uwzględnianą w Twoich planach - niedrogą i sympatyczną Glen Garioch 15YO. A Auchentoshan, jeśli podstawowa wersja to jeden kieliszek wystarczy.
Pozdrawiam
Czarek

rybak - Śro Wrz 19, 2007 8:56 pm

Rajmund napisał/a:
Jeśli masz możliwość, polecam raczej zapoznanie się z wersją 16yo - niebezpiecznie blisko ideału, jak dla mnie. Nie żeby było coś nie tak z Lagavulin 12yo cs.


Dostęp mam, jak najbardziej. W Bergen (gdzie obecnie mieszkam) w sklepach alkoholowych jest niezły wybór podstawowych wersji najbardziej popularnych maltów. Lagavulin dostępny jest w obu wersjach (12yo cs i 16yo). 12yo zainteresowało mnie jako cask strength (nie piłem jeszcze żadnej whisky w wydaniu cask strength), ale skoro polecasz 16yo, to w takim razie zacznę od niej. A jak przypadnie do gustu, to na spróbowanie cs też przyjdzie czas. Dziękuję za radę.

Rajmund napisał/a:
Jeśli mogę coś doradzić, to te akurat bez większej straty dla Twojej whisky'owej edukacji możesz spokojnie zostawić sobie na później. Jest całe morze nieporównanie lepszych whisky.


Dziękuję za ostrzeżenie. Glenmorangie w wersji podstawowej nawet mi posmakowało jako taka lekka, przyjemna, niezobowiązująca odskocznia od bardziej zatorfionych whisky. Dlatego byłem ciekaw wersji "wood finishing". W takim razie, jakie whisky o podobnym charakterze poleciłbyś w zastępstwie?

Rajmund - Śro Wrz 19, 2007 9:20 pm

Jeśli chodzi o wood finishing, to przede wszystkim do głowy przychodzi mi Balvenie 12yo (sherry). Godne polecenia są wersje Distillery Edition Lagavulin, Cragganmore, Talisker, Dalwhinnie - wszystkie dodatkowo dojrzewane w innych beczkach. Bardzo sympatyczne efekty osiągnęli w Bowmore - wersje Dusk, Dawn...

Więcej grzechów na tę chwilę do głowy mi nie przychodzi. Jak mi się przypomni coś ciekawego, to się odezwę...

Pozdrawiam,
Rajmund

rybak - Śro Wrz 19, 2007 9:34 pm

Cezary napisał/a:
Rajmund zdołał już uprzedzić kolegę przed Glenmorangie "wood finishing"
Ja nie miałem tyle szczęscia. Myśląc naiwnie, że skoro najzwyklejsza Glenmorangie mnie nie zachwyciała, a ponoć taka lubiana na Wyspach, postanowiłem sprawdzić wersje finiszowane.


No to odwrotnie niż u mnie. Mi wersja podstawowa spodobała się wystarczająco. Niestety, buteleczka była mała (0,35 l), więc szybko się skończyła. Ale pozostawiła wystarczająco dobre wrażenie, żeby zachęcić do spróbowania innych wersji. Ale pozwolę sobie skorzystać z Waszych ostrzeżeń.

Cezary napisał/a:
Co do trunków wartych spróbowania w początkowym stadium choroby Laughing to pozwolę sobie zasugerować nie uwzględnianą w Twoich planach - niedrogą i sympatyczną Glen Garioch 15YO. A Auchentoshan, jeśli podstawowa wersja to jeden kieliszek wystarczy.


Wezmę to pod uwagę przy planowaniu zakupów. Dziękuję za rady.

yaro - Pią Wrz 28, 2007 9:53 pm

Witam

Jakiś czas temu odkryłem cudowny trunek zwany Whisky i po kilku butelkach blendów i poszukiwaniach w czeluściach internetu trafiłem na to forum. Mam zamiar poszerzyć moje horyzonty smakowe o kolejne gatunki whiskey i szczerze liczę na pomoc starych wyjadaczy. Chciałbym teraz spróbować jakiegoś single malt'a (niestety z powodów finansowych za cenę max 200 zł), co więc polecacie ?

Rajmund - Sob Wrz 29, 2007 9:03 pm

Witaj w naszym gronie :)

Rozumiem, że ma to być pierwsza single malt w Twojej karierze? Cholera, wybór jest naprawdę ogromny. Zacznijmy więc od tego, co jest dostępne na polskim rynku po przystępnej cenie, zdecydowanie poniżej Twojego pułapu 200zł. Przede wszystkim - chwilę temu byłem w poznańskim Auchan, gdzie widziałem Glen Grant no age za 64 złote. Tej whisky zdecydowanie NIE polecamy, mimo baaaardzo przystępnej ceny. Chyba, że potrzebujesz w miarę tanio pozbawić się przytomności ;)

W naszych supermarketach widziałem następujące godne polecenia single mals (w przypadkowej kolejności):
Clynelish 14yo - bardzo warta polecenia, delikatna acz zdecydowana w smaku. Delikatne akcenty morskie i takie tam...
Balvenie 12yo DoubleWood - szczególnie polecana jeśli chcesz się przekonać jak smakuje whisky "wykańczana" (dojrzewana przez ostatnie 6 miesięcy) w beczkach po sherry.
Caol Ila 18yo - szczególnie polecana gdy chcesz sprawdzić na czym polega fenomen smaku i aromatu podkładów kolejowych w połaczeniu z dymem, wodorostami, torfem i jodyną, czyli osławionego "Islay taste"
Talisker 10yo - iście wulkaniczny smak smoły, jodu i wodorostów z wyspy Skye.
Jura Superstition - próba utorfowienia łagodnej i skądinąd raczej nijakiej whisky z wyspy Jura.
Dalmore 12yo - whisky z Highlands w dobrym wydaniu, wpływy sherry w dojrzewaniu.

Najlepiej jednak będzie jak skontaktujesz się bezpośrednio z Wiktorem i zaopatrzysz się w "zestaw startowy" próbek przeróżnych whisky w buteleczkach po 100 ml i sam ocenisz który styl Ci najbardziej odpowiada. Ostrzegam jednak - whisky od Wiktora potrafią uzależnić ;)

Pozdrawiam,
Rajmund

yaro - Sob Wrz 29, 2007 10:43 pm

Wielkie dzięki za tak wyczerpująca odpowiedź na mój post :) Jak znajdę chwile czasu wyskoczę do okolicznych marketów w poszukiwaniu jakiegoś single malt'a z wymienionej listy, a i o "zestawie startowym" pomyślę :)
RAVENSHEART - Nie Wrz 30, 2007 8:25 pm

Witam wszystkich whiskomaniaków !
Whisky przewija sie przez moje życie od ok. 4 lat w postaci roznych blendów - ten specyficzny smak spowodował ,że kierowany ciekawością trafiłem na stronę whisky.pl. :) .
Trochę poczytałem - najbardziej byłem ciekaw smaku Islay,dlatego postanowiłem kupic Taliskera :twisted: . Po długotrwałym rozmyślaniu w sklepie kupiłem 12yo glenfidicha :mrgreen: (prosze sie nie smiać ).Poniewaz byłem troche zawiedziony (teraz już wiem dlaczego),kupiłem zestaw 3 whisky,chyba 0,33 z wysp? . to już był ciekawsze - ale burzy na jezyku nie bylo :( .

Jakis czas temu temat powrócił i znalazłem to forum.
Tym razem poczytałem troche dokładniej,wróciłem rownież do whisky.pl .Moje zakupy był również bardziej trafione

-Ardberg 10yo - mniam
- Caol Ila 18yo - mniam
- Laphroaig 10yo - mniam ,chociaż oczekiwałem wiekszej agresywności w smaku i zapachu

- Macallan 12yo Fine oak - jedyny chybiony zakup - byłem ciekaw łagodniejszego trunku ale z beczek po sherry - a wpakowalem sie w fine oak ,po bourbonie.

Zaczynam już powoli rozpoznawać niektóre zapachy - jodyna,smoła, torf,dym,bandaże. Lubie równiez zapach kieliszków po tej whisky - taka dymna wedzonka - odczuwalna wyrazniej niz przy napełnionym kieliszku :shock:
.Jak na razie destylarnie Isley najbardziej mi odpowiadają, z drugiej strony ciekaw jestem innych regionów.
Z Islay ciekaw jestem najbardziej Lagavulin 16 yo - ale cena troche mnie odstrasza - nie wiem czy jako nowicjusz będę w stanie wyczuc coś wiecej niż w wymienionych powyżej.
Kusi mnie rowniez Bowmore 12yo - bardziej strawna cena.
Nadal nie próbowałem wymienionego przez Rajmunda Taliskera ze Skye - czy ma smak podobny do "Isley taste" - bo oceny ma raczej srednie.

Z delikatniejszych chodza za mna również - Clynelish 14yo ,i Cragganmore 12yo.

troche sie rozpisałem,ale poniewaz przeczytałem juz prawie całe forum, postanowilem również zaistnieć czynnie na forum.
Pozdrawiam

Marcin

Wiktor - Nie Wrz 30, 2007 8:41 pm

Witamy również :)

RAVENSHEART napisał/a:
Laphroaig 10yo - mniam ,chociaż oczekiwałem wiekszej agresywności w smaku i zapachu

Warto zainteresować się wersją 10yo ale cask strength.

RAVENSHEART napisał/a:
dymna wedzonka - odczuwalna wyrazniej niz przy napełnionym kieliszku

To jak najbardziej powszechne odczucie, zatem spokojnie ;)

RAVENSHEART napisał/a:
Lagavulin 16 yo - ale cena troche mnie odstrasza - nie wiem czy jako nowicjusz będę w stanie wyczuc coś wiecej niż w wymienionych powyżej.

Będziesz.

RAVENSHEART napisał/a:
Bowmore 12yo - bardziej strawna cena

Jednak w jakości nie ma porównania a w cenie - owszem...

RAVENSHEART napisał/a:
Taliskera ze Skye - czy ma smak podobny do "Isley taste" - bo oceny ma raczej srednie

Ja raczej nie nazwałbym go podobnym choć to "rodzina" z pewnością mu bliższa niż highlandsowo-lowlandsowa. Siłą Talisker jest właśnie jej oryginalność, dlatego nawet w tych "trudnych" czasach potrafi znakomicie bronić się przed konkurencją Ardbega i spółki.

RAVENSHEART napisał/a:
Clynelish 14yo ,i Cragganmore 12yo

Trafny wybór, zwłaszcza Cragganmore jest pewnym wyznacznikiem jakości w tej grupie wiekowej.

Rajmund - Pon Paź 01, 2007 2:31 pm

Witaj,

RAVENSHEART napisał/a:
Laphroaig 10yo - mniam ,chociaż oczekiwałem wiekszej agresywności w smaku i zapachu

W przypadku Laphroaig 10yo w ostatnich latach dała się zauważyć niejaka ewolucja smakowa w stronę pewnej dozy łagodności. Laphroaig 10yo sprzed lat chwytała Cię za gardło i nie puszczała do ostatnich nutek smakowych. Obecnie, ten lwi pazur gdzieś zaginął, niestety. Popieram sugestię Wiktora żebyś zainteresował się (w miarę możliwości/dostępności) Laphroaig 10yo cask strength.

RAVENSHEART napisał/a:
Z Islay ciekaw jestem najbardziej Lagavulin 16 yo

I słusznie. Bliziusieńko ideału jeśli chodzi o klimaty z Islay, plus niesamowitą wręcz złożoność, wielowarstwowość whisky. Warto zacisnąć zęby (i pasa) przy cenie...

RAVENSHEART napisał/a:
Macallan 12yo Fine oak - jedyny chybiony zakup - byłem ciekaw łagodniejszego trunku ale z beczek po sherry - a wpakowalem sie w fine oak ,po bourbonie

Jeśli szukasz beczek po sherry i whisky ze Speyside, to - jak już wymieniono w jakimś innym wątku ostatnio - uderz w stronę Cragganmore, Glenfarclas, Mortlach, Aberlour a'bunadh i paru innych.

Pozdrawiam,
Rajmund

Pawcio - Wto Paź 02, 2007 11:00 am

Rajmund napisał/a:
Jeśli szukasz beczek po sherry i whisky ze Speyside, to - jak już wymieniono w jakimś innym wątku ostatnio - uderz w stronę Cragganmore, Glenfarclas, Mortlach, Aberlour a'bunadh i paru innych.


właśnie mam okazję degustować a'bundach bath 17 , chyba tak to tam napisali , nie pamiętam a piszę z pracy, niestety ma się nijak do pierwszych rozlewów, obawiam się że jedzie na renomie sprzed lat.dosłownie połowa tych aromatów ktore pamietam.To nawet nie są popłuczyny po tym co kiedyś butelkowali.

Postaram się udostępnić wkrótce próbki kilku osobom .

Tomek - Pon Paź 15, 2007 11:11 am

Witam wszystkich milosnikow destylatu slodu jeczmiennego :)
Pomimo, ze witryne przegladam juz od jakiegos czasu dopiero wczoraj zdecydowalem sie na rejestracje. To nieladnie petac sie pod nogami i sie nie przywitac.
Pierwsze lyki whisky (oczywiscie blendow) jeszcze bez dowodu osobistego, z cola czy bez nie daly mi zadnej radosci.
W 2005 roku wyjechalem do USA. Pracowalem w SC gdzie okazalo sie, ze 1.5 litrowa butelka Jacka Daniel'sa kosztuje okolo 60plnow (wtedy poltorej godz pracy :D ). Moze i wiekszosc z Was nie jest wielbicielami zacieru z kukurydzy....niewatpliwie jednak trunek ten rozbudzil moja ciekawosc jesli chodzi o whisk(e)y.
Po powrocie do Polski zaczalem namietnie uskuteczniac blendy. Te tansze z cola w objetasciach przekraczajacych 0.5l przy jednym posiedzeniu 8) no i te drozsze w mysl zasady "niby, ze sie znam to kupie tego z czarna etykieta". To jednak ewidentnie przestalo mi wystarczac po tym jak trafilem na whisky.pl no i pozniej na BOW. W tym roku koncze biotechnologie. Pomimo, ze zostane niedlugo diagnosta molekularnym ( i tak pracuje jako tlumacz ang ) mialem takie przedmioty jak gorzelnictwo, winiarstwo, browarnictwo no i oczywiscie przeprowadzalismy destylacje ciagla. Widzac z jak niskiej jakosci materialu mozna otrzymac niektore trunki, instynktownie szuka sie dla siebie czegos wyjatkowego.
No i tak zaczela sie moja przygoda z maltami. Tutaj nie bede niestety zbyt imponujacy. Na polce stoja oprocz wielu blendow:
-glenfiddich 12 (ja ja lubie, mowcie co chciecie)
-Speyside 12 (jestem bardzo zadowolony z zakupu chociaz dopiero co ja otworzylem i spedzilismy dopiero jeden wieczor razem)
-loch lomond (0.7 butelka bez wieku, czyli 3 lata...no niby malt, ale...jestem na nie)
-Glenmorangie-kupilem pare dni temu, ale jakos jeszcze nie pczulem weny zeby nad nia posiedziec.

Nie wiem czy to zdrada stanu:P , ale chetnie tez wzdycham w kierunku tennessee US i spotykam sie na lodzie z Jackied D no 7, Jackiem Gentlemanem no i mam tez single barrel, ktora jakos tylko stoi.

Przydlugawy wstep, ale kultura tego wymaga. Jesli tylko blakajac sie po roznych stronach trafie na cos rozsadnego albo cos co wzbudi moje watpliwosci lub popchnie do dyskusji, z pewnoscia odezwe sie na forum. Aha no i jak troche poczytam jeszcze to moze jakis zestawik startowy od BOW. Narazie whisky testuje przed zakupem w poznanskich lokalach. Mamy dwa z niezla selekcja maltow. No, ale 40plnow za 40ml to sredni interes:P Tak czy inaczej cala moja whisk(e)y jest z niemiec, Czech i Belgii :P
Milego Dnia!!!

Czarek - Pon Paź 15, 2007 11:42 am

40 jednostek za 40 jednostek to niekiedy może byc super okazyjna cena :wink: ,
Wiktor miewał jeszcze lepsze "okazje" (Oban 32 OB)
Żarty żartami ale od czegoś trzeba zacząć.
Ja zaczynałem bardzo standardowo, podobnie jak Ty jak nie jeszcze gorzej - Glen Grant, Glenfiddich 12, ale 3 lub 4 butelka to był już Talisker 10yo (jak się okazuje super botling z 1993), a zaraz potem Coal Ila 18 z Makro, itd itd., no i po gościu.
Przypuszczam że uczucie do kukuruźników osłabnie nieco gdy skosztujesz kilku, wystarczy średnio dobrych, niekoniecznie jakiś odjazdowych maltów.
Zestaw startowy gorąco polecam.
Pamiętaj o przestrodze wpisanej gdzieś na forum przez Rajmunda: próbki od Wiktora mogą trwale uzależnić ! (wiem z doświadczenia :P ).
Pozdrawiam, także z Poznania
Czarek

Tomek - Pon Paź 15, 2007 12:12 pm

Talisker 10YO uwzglednilem w moim planie budzetowym na listopad:D Czy masz moze jakies propozycje jaki zestaw startowy powinienem skomponowac w swietle tego co juz pilem ? Nie chcialbym wyplynac ponad 150-200 plnow. Z gory dzieki za pomoc :D
Wiktor - Pon Paź 15, 2007 12:37 pm

Czarek napisał/a:
lepsze "okazje" (Oban 32 OB)

Trzeba zadzwonić do Andrzeja z pytaniem ile jej kieliszek kosztowałby u niego w BarMax :lol:

Też witam kolegę gorzelnika ;]
Jako się rzekło, przedwstępne przetarcie zupełnie niezłe (poza nieszczęsnym LL - kto to jeszcze sprzedaje?!), teraz trzeba się zabrać na serio za robotę ;]
Talisker istotnie dobry wybór, lecz po wspomnianym zestawie może smakowo nieco zszokować (oby w pozytywnym sensie!) w szczególności że z tego co piszesz pasują Ci przede wszystkim łagodne klimaty rodem z juesej. Zapolowałbym więc na Balblair 16yo, Cragganmore 12yo - to np. w Makro. Glenfiddich 15yo Solera Reserve też obowiązkowo (jeśli lubisz 12yo ta wersja powinna wręcz rzucić na kolana). Rajmund wspominał o Clynelish 14yo - trzeba wierzyć na słowo 8)
A potem już skądinąd: Glen Moray (12 albo lepiej 16yo), Glenturret, Edradour (wersja 10yo zwykłe albo lepiej DE) i inne.
O Islay na razie nie wspominam choć Lagavulin 16yo będzie pozycją obowiązkową na dalszym etapie ;]
A próbki też się znajdą jeśli będzie chęć!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group