To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

Rajmund - Wto Sie 30, 2011 1:47 pm

rosomak napisał/a:
Ja zawsze kupuje w sklepie Ballantines to co akurat doradza Pan Sprzedawca

Jak widać, jest wiele sposobów na wywołanie oplucia ekranu przez znajomych ;-)

Wojciech - Wto Sie 30, 2011 5:19 pm

Rozumiem jakby to była Pani Sprzedawczyni, wtedy to może nawet i Red JW :mrgreen:
oscarez - Wto Sie 30, 2011 7:09 pm

ja myslalem, ze tam sprzedaje Pani ale nie byłem nie wiem 8)
Rajmund - Wto Sie 30, 2011 7:26 pm

oscarez napisał/a:
ja myslalem, ze tam sprzedaje Pani ale nie byłem nie wiem 8)

Niezależnie od płci, obsługa jest najbardziej fachowa na świecie. Przychodzi bogaty klient (jeden z bogatszych w Polsce), prosi o coś wybitnie szczególnego, bo ma dług wdzięczności wobec kogoś, kto się na whisky zna. I dostaje takie g***o, że ów obdarowany do dzisiaj zmusza się niebywale żeby robić dobrą minę. Dodam tylko, że klient zapłacił za tę butelkę jakieś 3 razy więcej niż zapłaciłby chociażby w Niemczech. Nie żeby cena miała dla niego jakiekolwiek znaczenie. ;-)

mik_us - Wto Sie 30, 2011 10:50 pm

A to mi przypomniało dzisiejsze oburzenie w salonowej kawiarni gdzie kupowałem auto dla zony. "kawę macie droższa niż w Duseldorfie". Polska rzeczywistość.
Pawcio - Śro Sie 31, 2011 11:42 am

na sycylii kawa kosztuje 70 centów , a jest zajebista , u nas cena co najmniej x2 może dlatego że i wody leją 2 x więcej;))
oscarez - Śro Sie 31, 2011 12:30 pm

u nas jest tez zimniej wiec musza wiecej energii zuzyc zeby ekspres sie rozgrzal.
rosomak - Śro Sie 31, 2011 12:48 pm

Jest zima to musi byc zimno
Mistu - Śro Sie 31, 2011 1:01 pm

I te nagminne zamiecie, śliskie chodniki, nie ma co koszta rosną :mrgreen:
grzegorzf - Śro Wrz 28, 2011 5:53 pm

Witam,
zarejestrowałem się na forum mimo że pierwsza degustacja single maltów jeszcze przede mną :wink: Jak na razie miałem doświadczenia tylko z blendami, ale doszedłem do wniosku, że najwyższy czas to zmienić. I właśnie poszukiwania odpowiedniej whisky doprowadziły mnie na to forum. Przejrzałem trochę tematów, i jak na razie skłaniam się ku zakupowi Taliskera 10yo na początek. W miarę dobry wybór, czy lepiej od czegoś innego zacząć?
Mam nadzieję, że początek będzie pomyślny, i skłoni mnie do dalszego poznawania tego świata :D
To tyle na razie.
Pozdrawiam!

rosomak - Śro Wrz 28, 2011 6:43 pm

Witam. Wedlug mnie Talisker to niezly wybor na poczatek. Powodzenia!
Pawloff - Śro Wrz 28, 2011 7:33 pm

Według mnie odrobinę ryzykowny wybór.
Dla mnie jedna z ulubionych, ale sporo osób, które piły tylko blendy uważały, że śmierdzi i wolą JW, czy Ballantyne...

Z reguły SM ze szkockich wysp są na początek ryzykowne, a szczególnie te z Islay ze względu na torfowy, dymny harakter.
Może na początek coś z Highland lub Speyside, czy Auchentoshan z Lowland, który urzekł mnie kiedyś swoją delikatnością. Spróbowany po jakimś czasie już tak nie cieszy, bo potrójna destylacja zabiera z niego to, co najcenniejsze i smaku oraz aromatu tam niewiele, ale na początek pasował mi idealnie.

Ale jeżeli podpasuje Ci zapach dymu torfowego, słony morski smak z akcentami jodu i wodorostów to wal śmiało.
Jak Ci posmakuje Talisker, to opuściłeś stację „Blend” w pociągu, który jedzie tylko w jednym kierunku...

rosomak - Śro Wrz 28, 2011 7:42 pm

Jesli ktos woli Ballantines od Taliskera to nie ma dla niego ratunku :wink:
Pawloff - Śro Wrz 28, 2011 7:44 pm

Oni mają swój ratunek. Nazywa się cola i kostki lodu ;)
MarcinK - Śro Wrz 28, 2011 8:27 pm

Na wlasnym przypadku powiem, ze lepiej zaczac od Taliskera anizeli od Glenfiddicha czy Cardhu - rowniez latwodostępne whisky, delikatne, "dobre na poczatek". ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group