czyli best of coś-tam ;-) - W necie znalezione
oscarez - Wto Sty 05, 2010 1:03 pm
ten sampelek 0.03 kosztuje tyle co dobra flaszka przegiecie jednak ostre...
[ Dodano: Wto Sty 05, 2010 1:06 pm ]
| Czarek napisał/a: | | a może Banffem |
bezdyskusyjnie tu tez sie z toba zgodze
Zirh - Wto Sty 05, 2010 2:20 pm
| Czarek napisał/a: | | znalazłem coś dla zdesperowanych poszukiwaczy - unikalne edycje w samplach 30 ml z kolekcji Luca Timmermansa |
| oscarez napisał/a: | | juz widzialem kiedys ta strone. problem ze nie przewiduje na niej wysylki do Polski. |
| Wiktor napisał/a: | | Sprawdzałem szczegółowo, nie skorzystałem. Cena, procedura no i ta ilość... |
Krótkie pytanie: czy to, co robi Luc, jest do wykonania w Polsce? Chodzi mi o to, czy LEGALNYM sposobem możliwe jest oferowanie sampli drogich alkoholi do sprzedaży "bezpośredniej" (czytaj => wysyłkowej) w naszym pięknym kraju? Bo zakładam, że czym innym jest nasza forumowa "partyzantka", a czym innym regularny business. Krzysiek z Cadenhead's kiedyś opowiadał, jakie przeboje miał przy otwieraniu swojej działalności - plany były szerokie... Ciekaw więc jestem, czy ktoś może zna aktualny stan prawodawstwa w tej materii. Wiktor?
Sądząc po tym, co Luc pisze na swojej stronie, nie jest to zupełnie nieopłacalne. Bo skoro wciąż to mu hula...
...oczywiście zupełnie inną bajką są ceny i wielkość "próbek". Na 5cl ludzie narzekają że to mikrusik, a to przy w/w 3cl wyrasta wręcz na poważny sampel
Wiktor - Wto Sty 05, 2010 3:04 pm
Póki grupa przyjaciół funduje sobie wspólnie rozrywkę pt. superdrogie whisky, nikt (rozsądny) nie będzie się czepiał. Kwestia skali oczywiście jest ważna. Jeśli przedsięwzięcie byłoby typowo biznesowe, ukierunkowane na zysk, wtedy oczywiście podpada pod każdy z istniejących przepisów: ordynacja podatkowa, akcyza, ust. o wych. w trzeźwości itd.
Czarek - Wto Sty 05, 2010 3:15 pm
niech zostanie ta "składka na whisky"
Zirh - Wto Sty 05, 2010 6:49 pm
| Wiktor napisał/a: | Póki grupa przyjaciół funduje sobie wspólnie rozrywkę pt. superdrogie whisky, nikt (rozsądny) nie będzie się czepiał.
[..]
Jeśli przedsięwzięcie byłoby typowo biznesowe, ukierunkowane na zysk, wtedy oczywiście podpada pod każdy z istniejących przepisów: ordynacja podatkowa, akcyza, ust. o wych. w trzeźwości itd.
|
Pociągnę temat, Wiktor A jeżeli firma, która oferowałaby taki produkt (sample) na rynku polskim, byłaby zarejestrowana przykładowo na Cyprze? Cała reszta (wysyłka sampli, serwis WWW w języku polskim, cała logistyka itede itepe) oczywiście w naszej Polandii. O ile dobrze rozumuję, nie podpada to wtedy pod te wszystkie rzeczy, które wymieniłeś (ordynacja, akcyza, ustawa). Tak działają na rynku polskim m.in. bukmacherzy internetowi czy niektórzy rejestratorzy domen internetowych.
Czy wtedy możliwy byłby deal typu interes Luca z MaltManiacs?
Chyba żeby ściemniać, i udawać, że POLAND=HOLLAND. Brzmi prawie tak samo
| Czarek napisał/a: | niech zostanie ta "składka na whisky" |
Ależ oczywiście! Uchowaj Boże, nikt tego nie neguje
David - Wto Sty 05, 2010 9:17 pm
W przypadku ustawy o wychowaniu w trzeźwości (tak swoja droga prawdziwe mistrzostwo swiata ) to nie ma znaczenia kto jest gdzie zarejestrowany. Tutaj ciekawszym tematem byłoby to czy rzeczywiście sprzedawany jest alkohol czy produkt o wyłącznie kolekcjonerskiej wartości - w tę stronę, tak mi się wydaje ewentualnie można by podrążyć.
Wiktor - Wto Sty 05, 2010 9:19 pm
Przypuszczam, że byłoby trochę tak, jak z modną ostatnio fikcyjną pracą w UK celem uniknięcia pewnych kosztów działalności w Polsce. O tym, pod jakie konkretne ustawodastwo podpadasz, decyduje FAKTYCZNE miejsce wykonywania pracy. W tym przypadku byłoby nią co? Przywóz butli, samplowanie, pakowanie, wysyłanie... Wszystko na terenie PL. A zatem, teoretycznie "ryzyko" spore.
Inną sprawą jest kwestia zasadności ewentualnego ścigania takiego procederu, skali "nadużyć" podatkowych etc. W swoim czasie mocno zastanawialiśmy się nad ideą ruszenia ze sklepem zarejestrowanym w UK, z "centrum dystrybucyjnym" w Polsce. Było to po akcjach skarbówek związanych z "niedookreślonym miejscem sprzedaży" alkoholu i blokadą (gdzieniegdzie) na handel internetowy. Ostatnio chyba się uspokoiło, ale o ile mi wiadomo przepisy się nie zmieniły Wszystko jednak jest czasochłonne, wymaga sporych nakładów, a zysk choć potencjalnie ciekawy, wcale nie musiałby uzasadniać balansowania gdzieś na styku litery i interpretacji prawa.
David - Wto Sty 05, 2010 9:27 pm
Myślę, że mimo wszystko wykładnia tych "nieludzkich" przepisów będzie szła w stronę weryfikacji pełnoletności (fikcyjnej oczywiście bo inaczej byc nie może) za pośrednictwem strony internetowej sklepu, a to z tego wzgledu, że jeśli małoletni mieliby być zagrożeni alkoholizmem to na pewno nie w sklepie gdzie się oferuje butelkę łychy za kilka stówek albo jakieś wino, w dodatku kwaśne za pięć dych. Tak się już nawet dzieje w przypadku sklepów z winami.
Wiktor - Wto Sty 05, 2010 10:11 pm
Nie chodziło wyłącznie o reglamentację wiekową, a przynajmniej niebezpośrednio. Formalne zezwolenie na sprzedaż alku każdorazowo określało (nadal zapewne tak jest) dokładny adres pod którym się ona odbywa. Część US i IS interpretowała sprzedaż internetową jako wprost niezgodną z tym zapisem. Powstał bowiem "spór" o miejsce zawarcia umowy. Nałożyła się "kwestia ochronna": wiek klienta, legitymowanie go, czy może odebrać inna osoba etc. Ale to akurat jest problem nie tylko w Polsce. M.in. w Niemczech właśnie z tej przyczyny wiele sklepów nie wysyła zagranicę whisky. Muszą mieć płatność "bar" albo odbiór przez osobę pełnoletnią potwierdzony na terenie Niemiec. Jednak u nas na to wszystko nałożyła się dodatkowo kwestia limitów w liczbie zezwoleń na handel alkiem w poszczególnych gminach (tak tak, tych samych które bardzo często są przyznane, od lat nie wykorzystywane w praktyce i których nie można nikogo z tego powodu pozbawić). I tak dalej... O tym, że jest coś takiego jak alkohol kolekcjonerski, wartość i odsprzedaż kolekcjonerska, nie wspomina się za to wogóle. Nie ma lobby, nie ma tematu. Importerom blendów za "trzy dychy" też nie zależy, by sprawę drążyć. Beznadzieja.
Zirh - Śro Sty 06, 2010 12:14 am
| David napisał/a: | wykładnia tych "nieludzkich" przepisów będzie szła w stronę weryfikacji pełnoletności (fikcyjnej oczywiście bo inaczej byc nie może) za pośrednictwem strony internetowej sklepu
[..]
Tak się już nawet dzieje w przypadku sklepów z winami.
|
Tak chyba robią już większość/wszystkie sklepy w PL (Sklep-Ballantines, Cadenheads, SingleMalt itd). Podkładka, fikcja, o czym wszyscy wiemy...
| Wiktor napisał/a: | | O tym, pod jakie konkretne ustawodastwo podpadasz, decyduje FAKTYCZNE miejsce wykonywania pracy. |
Dlatego właśnie jako przykład podałem rejestratorów domen internetowych. Przykład? Jeden z liderów na rynku przechwytywania. WSZYSTKO w Polsce. Każdy aspekt ich wykonywanej pracy. A rejestracja firmy? Nikozja, Cypr. Efekt? Ceny średnio dwa razy niższe, niż u konkurencji, którą obowiązuje polskie prawodawstwo. I nikt im się do tyłka nie dobiera. Ciekawe, czy z whisky to by przeszło
| Wiktor napisał/a: | | Formalne zezwolenie na sprzedaż alku każdorazowo określało (nadal zapewne tak jest) dokładny adres pod którym się ona odbywa. |
Oczywiście (w naszym przykładzie) na Cyprze A od klienta zależy, czy osobiście się na Cypr wybierze po odbiór swoich sampli, czy może POPROSI sklep o wysyłkę do domu. Naciągane?
| Wiktor napisał/a: | | O tym, że jest coś takiego jak alkohol kolekcjonerski, wartość i odsprzedaż kolekcjonerska, nie wspomina się za to wogóle. Nie ma lobby, nie ma tematu. |
I tu jest pies pogrzebany. Bo komu może zależeć na zwiększeniu wolumenu sprzedaży butelek za ca 400PLN? Sprzedawanych detalicznie, w pojedyńczych sztukach? Skoro na blendach, sprzedawanych masowo, jest wystarczająca przebitka, aby na tym zarobić. Bawiąc się słowem: każdy ma prawo kupić dobrą whisky, pod warunkiem że jest to NASZ blend. Bo NASZ blend jest dobrą whisky . W języku buców angoli (heh, Oscarez ) brzmi to ładniej => Every man has a perfect right to his opinion, provided it agrees with ours.
oscarez - Śro Sty 06, 2010 7:50 am
a co jesli ktos ma zarejestrowana dzialalnosc gosp, z koncesja i miejscem w postaci Baru/Pubu??
no tak, pozostaje sprawa akcyzy na butelki przywiezione z zagranicy...
Lubich - Pon Maj 10, 2010 7:54 pm
Witam
Takie "cudo" znalazłem w sieci:
http://www.brewdog.com/product.php?id=47
Jest ktoś amatorem takiego piwka
Czarek - Pon Maj 10, 2010 9:07 pm
no no
"330ml Tactical Nuclear Penguin plus 330ml Bottle of the 41% Sink the Bismarck!"
i to za jedyne 70 GBP
Rajmund - Pon Maj 10, 2010 9:25 pm
Nie tylko Bismarck poszedłby na dno...
Pozdrawiam,
Rajmund
Czarek - Pon Maj 17, 2010 10:58 pm
wiele ciekawych pozycji do zaatakowania
http://www.world-wide-whisky.de/
|
|
|