To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Wojciechowe winszowanie pod wierchami

windham hell - Pią Sty 07, 2011 5:07 pm

jakos nie moge sobie wyobrazić japończyka koszącego jęczmień , to musiał byc jakiś transformers :wink:
David - Pią Sty 07, 2011 7:44 pm

windham hell napisał/a:
jakos nie moge sobie wyobrazić japończyka koszącego jęczmień , to musiał byc jakiś transformers


biorąc pod uwagę czas jej destylacji to był raczej Decepticon w Datsunie :mrgreen:


ale do rzeczy....

Jeszcze raz najlepsze życzenia dla Wojciecha i wielkie dzięki za to czym nas uraczył.
A było tak:

1. Zaczęliśmy od starej Strathisla z 1961r. od GMP o mocy 40%. Wiek nieznany ale najprawdopodonie około trzydziestki. Łycha, która wszystkich zachwyciła zapachem obiecującym tak wiele, że smak okazał się sporym rozczarowaniem.
Ale w ogólnym rozrachunku źle nie było. Średnia nota 5,5 pkt. Najwyżej Sławek (7pkt), a najniżej Tomek (2pkt!!!).

2. Następnie była Tomatin 32 yo od DL z serii Platinum. 1975 - 2008. 55,7%.
Moim zdaniem bardzo przyjemna łycha, która wszystko ma na miejscu, co potwierdziły oceny. Niektórzy po porannej repecie stwierdzili, że oceny były nawet lekko zaniżone ;)
Średnia ocen 6,3 pkt. Najwyżej Pawciu (8pkt), a najniżej Mirek (4pkt).

3. Dalej napoczęliśmy 30yo Ardmore od DL z serii OMC, 1977-2007, Sherry butt, 50%. Kolejna świetna łycha, choć zdaniem, niektórych nieardmorowata. Noty bardzo podobne do poprzedniej. Średnia 6,2 pkt. Najwyżej Wojciech i Tomek (7pkt), a najniżej Rajmund (5pkt).

4. Tak.... przyszedł czas na zjawisko, czyli Bowmore Claret Bordeaux Wine o.b., 56%.
Co tez ta łycha wyprawiała. Miało się wrażenie, że w paszczy walczy conajmnie kilka różych łych. Zmiany aromatu, które nastepowały z upływem czasu były wręcz niewiarygodne. Po prosty whisky niezwykła ale i kontrowersyjna.
Średnia ocen 7,55pkt. Najwyżej Piotrek (9,5pkt), a najniżej Mirek (5pkt).

5. Czas na jedną z największych gwiazd wieczoru czyli Glen Grant od GMP 45y.o., 1961-2006, 40 %.
Wnioski były właściwie zbieżne - wzorzec whisky po sherry i tyle. Wszystkie zalety sherry, a żadnych nieznośnych zapałek, lakierów itp.
Średnia ocen 8,5 pkt !!!. Najwyżej Wojciech, Sławek, Piotrek i Rajmund (9pkt), a najniżej Mirek (7pkt).

6. Jest i samuraj w Datsunie, czyli Karuizawa Vintage 37 y.o., 1971-2008, 64%.
Łycha w sumie dość przyzwoita. Wielku z nas miało wrażenia podobne do Pawciowych, że niby wszystko w porządku ale coś jest nie tak. Czy to bardziej zaplanowany i zrealizowany projekt czy prawie doskonała kopia, gdzie prawie robi jednak różnicę, to juz niech każdy sam sobie oceni. Nie ulega wątpliwości, że stosunek jakości do ceny niespecjalny.
Średnia ocen 6,35pkt. Najwyżej Pawciu (8pkt), a najniżej Wojciech (5,5pkt).

7. Mosstowie od DT z serii Rarest od the Rare, 32y.o., 1975-2007, 50,4%.
Całkowita zwiana klimatu. Delikatność, świeżość, trochę przyjemnej kwasowości i całkiem dużo masełka. Bardzo dobra łycha.
Średnia ocen 7pkt. Najwyżej Tomek i Pawciu (9pkt), a najniżej Piotrek (4pkt).

8. No wyczekiwana Lagavulin 16y.o. o.b. 43%.
Niby wszystko, co znamy ale na banderoli winiał ro 1997r., czyli najmłodsze składniki pochodziły z samego początku lat 80. To mogło byc obalenie teorii starych wyjadaczy, że dziś już dobrej łychy już nie ma itp., itd. Ale nic z tych rzeczy, to zupełnie inna Lagavulin niż, to co teraz jest sprzedawane. Wydaje mi sie, że trochę trudniejsza w odbiorze niż obecnie ale za to dająca ogromna frajdę. Poza tym Rajmund świetnie ją podsumował.
Średnia ocen 7,45pkt. Najwyżej Pawciu (8,5pkt), a najniżej Piotrek (6,5pkt).

9. No i doszliśmy do Ardbeg Committee Reserve o.b., butelkowana w 2002r., 55,3%.
Tu też już Rajni napisał, co trzeba było napisać. Dla mnie po prostu czysta przyjemność.
Średnia ocen 8,5pkt. Najwyżej Wojciech, Pawciu i Rajmund (10pkt !!!), a najniżej Sławek Mirek i Tomek (7pkt).

10. Następnie zaatakowaliśmy Bowmore Mackillop's Choice, 18y.o., sherry wood, 1989-2007, 57,4%.
Całkiem niezła łycha, którą część znała z pamietnej degustacji w The Whisky Shop w Dufftown. Część stwierdziła, że wtedy smakowała lepiej. Oceny potwierdziły, iż to zupełnie fajny trunek.
Średnia ocen 6,45pkt. Oceny wahałay się pomiędzy 6 i 7 pkt.

11. Na zakończenie Single Grain o nazwie Cameronbridge 30y.o., Adelphi Selection, 1978-2008, 56,6%.
Dowód na to, że najlepsza łycha to jednak single malt i basta. Dziwna jakaś taka była, że aż trudno coś o niej powiedzieć, poza tym, że stosunek jakości do ceny dramatyczny.
Średnia ocen 4,5pkt. Najwyżej Piotrek (6pkt), a najniżej Rajmund (3pkt).

I tak kolejny świetny wieczór w doborowym towarzystwie i przy pysznej whisky dobiegł końca.

Na koniec zdradzę tajemnicę, że to nie była ostatnia stara Ardbeg w Wojciechowej piwniczce :wink:

Wojciech - Pią Sty 07, 2011 10:29 pm

Wracając do ubioru Japończyka, to na pewno miał maseczkę, białe rękawiczki i białe strylne buciki, a może nawet kombinezon przeciw zagrożeniom biologicznym. Whisky była tak sterylna, że aż ... :mrgreen:
Rajmund - Pią Sty 07, 2011 11:22 pm

No proszę, wiedziałem, że o kilku whisky tego wieczoru zapomniałem... Ale żeby o aż tylu... Starość, Panowie, starość mnie dopada... ;) Co do tej Cameronbridge, to naprawdę... Zwykła wóda, którą przez kilka dekad potrzymano w dębowej beczce. Zdecydowanie bardziej łagodna i bogatsza w akcenty aromatyczne i smakowe niż Luksusowa, ale to jednak gorzała. Ja nie wiem skąd John Glaser wziął te cudeńka, z których złożył Hedonism (Compass Box).
Pawcio - Sob Sty 08, 2011 8:47 am

Rajmund napisał/a:
Co do tej Cameronbridge, to naprawdę... Zwykła wóda, którą przez kilka dekad potrzymano w dębowej beczce. Zdecydowanie bardziej łagodna i bogatsza w akcenty aromatyczne i smakowe niż Luksusowa, ale to jednak gorzała.



i tak się założę że ta nuta wanili została tam dodana.

Dawidku czy te oceny to aby na pewno moje?? bo jakoś nie pamiętam tej dychy dla ardbega;)) była to super łycha ale nie dycha;) przynajmniej w moim pojmowaniu dychy;)

Mosttowie tez mnie się wydaje że troszke niżej dalem ;) , chyba trzeba zacząć autoryzować te punktacje;)))


A co do japiszona to on kosił boso !!!! nikt nie zgadł!!!! :wink:

oscarez - Sob Sty 08, 2011 9:48 am

Pawcio napisał/a:
A co do japiszona to on kosił boso !!!! nikt nie zgadł!!!!


Musisz sie precyzyjniej wyrazac na przyszlosc bo zaraz jakies spekulacje :mrgreen:

Rajmund - Sob Sty 08, 2011 10:52 am

Pawcio napisał/a:
Dawidku czy te oceny to aby na pewno moje?? bo jakoś nie pamiętam tej dychy dla ardbega;)) była to super łycha ale nie dycha;) przynajmniej w moim pojmowaniu dychy;)

Siedziałeś koło mnie i bałeś się wychylić, Pawciu ;) Crusader, cholera... ;)

A tej Ardbeg dycha się należała, moim zdaniem :P

Wiktor - Sob Sty 08, 2011 11:08 am

Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe - słowem, Pawcio Wielu Imion ;)

PS. Ja bardzo poproszę rozwlekły, szczegółowy, bynajmniej nudny opis tej Ardbeg, w końcu! Taki na co najmniej osiem linijek :lol:

Pawcio - Sob Sty 08, 2011 12:13 pm

To ja poprosze o setke od Wojciecha bo se muszę przypomnieć ;) ))
David - Sob Sty 08, 2011 3:33 pm

Pawcio napisał/a:
Dawidku czy te oceny to aby na pewno moje?? bo jakoś nie pamiętam tej dychy dla ardbega;)) była to super łycha ale nie dycha;) przynajmniej w moim pojmowaniu dychy;)


takie są fakty, a zapiski nie kłamią - oceniałeś odpowiednio 6 8 7 6,5 8,5 8 9 8,5 10 6 5
5
widać karkonoskie klimaty Ci służą :lol:

Wojciech - Sob Sty 08, 2011 6:58 pm

Oj jakoś pamięć się krótka zrobiła :lol: A pamiętam, kto z entuzjazmem powiedział dziesięć
ElBocheno - Sob Sty 08, 2011 7:38 pm

Wiktor napisał/a:
Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe - słowem, Pawcio Wielu Imion Wink

Rajmund napisał/a:
Siedziałeś koło mnie i bałeś się wychylić, Pawciu

Hehehe... No to trzeba dopisać jeszcze jedno, równie wielkie imię - Mały Lizusek :lol:

Pawcio - Sob Sty 08, 2011 11:20 pm

ElBocheno napisał/a:
Mały Lizusek



malutki, tyci tyci ;) )

Skoro Wojciech mowi że była dyszka to była !!!!, jemu ufam sobie ...... hmm widać to nadmiar tlenu był;))) ale zrozumcie ja nie zwyczajny tak pic bez aklimatyzacji;)))

ElBocheno - Nie Sty 09, 2011 1:32 pm

Pawcio napisał/a:
widać to nadmiar tlenu był

Szwajcaria... Tu się oddycha!! :mrgreen:
:wink:

David - Nie Sty 09, 2011 9:24 pm

No i jeszcze układ baryczny sprzyjał bo obecnie się nam przedwiośnie zrobiło do tego stopnia, że nawet Śnieżka już nie jest cała biała. Albo może taka moc buchnęła z tych butli :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group