To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Tobermory, Bruichladdy, Caol Ila, Pittyvaich

MarcinK - Wto Gru 13, 2011 8:57 pm

To była właśnie ta po sherry... OMC :) Co prawda nie stwierdzilbym, ze to DARK Sherry... Sherry na pewno :wink:

Wrzuce notke z etykiety:

Nose: keenly spiced, barleyed and fruited - warming, peppery+tobacco
Palate: massively peppery now, tempered by the sherry cask's dark fruit
Finish: big on warming spices with a late smokiness

:wink:

Mistu - Wto Gru 13, 2011 8:57 pm

Cholera wie Wiktorze, w kazdym bądź razie albo mam spaczone podniebienie ale ja sherry tam specjalnie nie wyczuwam. Jestem przyzwyczajony do wyrazistych akcentów sherry w single maltach. Łyknałem jeszcze raz ale jesli to sherry to cholernie blado wypada.
Wiktor - Wto Gru 13, 2011 9:57 pm

No to Mistu pijesz z innego sampla ;) Na co wskazuje przede wszystkim "słomkowy" kolor, bo to on w Twoim opisie zwrócił moją uwagę w pierwszej kolejności.
Przyznam się zresztą, że kiedy piszę te słowa mam ową Pitty w kieliszku ;)
Zdecydowanie nie jest to whisky w której co do obecności sherry, i to w wersji dark (ex Oloroso) można by mieć wątpliwości. Owszem, zgoda, A'Bunadh to to nie jest, rozwodnienie do 50% niezawodnie się "przysłużyło", przytępiając wyrazistość profilu. Niemniej... kolor pełnego złota złamanego karmazynowym refleksem, charakterystyczne akcenty pieprzowe, mydełko i wyziewy siarkowe w aromacie, pikanteria w smaku może już trochę mniej oczywista, ale ku...a landrynki? ;) No nie.

Czyli, Mistu, kto Cię tak urządził?... :lol:

Pocieszny_PCS - Wto Gru 13, 2011 10:22 pm

Piję sobie właśnie i muszę przyznać że całkiem niczego sobie. Do cienkości i słomkowości to temu bardzo daleko.
W zapachu słodka sherry, duszone owoce, może rzeczywiście trochę słomy i duża szorstkość
W smaku pikantny kop szybko bierze górę nad sherry
Na finiszu pikantność dalej duża ale stopniowo wchodzi w wytrawność, lukrecjowo-korzeniowo i coś jeszcze zielonego ale nie wiem co.
Chyba pierwsza non-islay która tak gładko poszła bez wody :) muszę sobie drugiego drama polać żeby zobaczyć jak z wodą bo ten się szybciutko skończył. Bardzo smaczna, ale też wyjątkowo prosta i nieskomplikowana (chyba że potrzebuje większego wgryzienia się w nią :) )

Anonymous - Wto Gru 13, 2011 10:33 pm

Mam przed sobą sampla wspomnianej whisky. Dziś już pić nie będe ale u mnie patrząc na kolor i zapach wszystko ok. Czuć sherry i coś ostrzejszego.
Wiktor napisał/a:
kolor pełnego złota złamanego karmazynowym refleksem

Nie mam tak wyczulonego oka więc kolor określe jako bursztnowy 8)

Pawloff - Śro Gru 14, 2011 12:06 am

a może się etykiety z Tobermory przy samplingu pomyliły... :twisted:
Mistu - Śro Gru 14, 2011 7:22 am

Powoli sprawa się wyjaśnia, pomyłka nie nastąpiła zapewne ze strony samplującego ale za to mi była potrzebna buteleczka i gdzieś odlałem tą Pitty, a że nie była jedyna jaką tego dnia odlewałem to boję się, że zapomniałem gdzie. No cóż czuję, że ciężko będzie ją znaleźć bo mam od cholery tych sampli. Teraz mnie zastanawia co tak naprawdę piłem :mrgreen:
Anonymous - Nie Gru 18, 2011 10:25 pm

Mistu napisał/a:
Powoli sprawa się wyjaśnia, pomyłka nie nastąpiła zapewne ze strony samplującego ale za to mi była potrzebna buteleczka i gdzieś odlałem tą Pitty, a że nie była jedyna jaką tego dnia odlewałem to boję się, że zapomniałem gdzie. No cóż czuję, że ciężko będzie ją znaleźć bo mam od cholery tych sampli. Teraz mnie zastanawia co tak naprawdę piłem :mrgreen:


Pamiętam, że miałeś poszukać dla mnie jakieś starszej CI ale widzę łatwo nie będzie:)
Tak czy inaczej przypominam się...
A co do wrażeń to Pitty próbowałem i nie powala. Ostry aromat, cherry, czekolada - jakby dymu trochę i pieprzu. Ogólnie dzwina w smaku, trochę nierówna ale trudno mi określić co w niej siedzi. Wczoraj napisałbym że to nieporozumienie ale dzisiaj już milej się piło. Ma przyjemny, wytrawny finish. 3/10
BLadie bardziej mi smakowała i co ważne wczoraj i dziś taka sama. Dla mnie to bowmore w wersji light z dodatkowymi akcentami owcowymi. Bardzie słona niż dymna - cudownie delikatna. Porządna robota ale butelki raczej nie kupię, Zapach ma cudowny (szczególnie po dodaniu wody) , morski, świeży!! Zamykam oczy i widzę morze, wydmy a w tle budynki z charakterystyczna pagodą... Ta whisky to dobry pomysł by wprowadzić nowicjuszy w świat Islay. 4.5/10

Mistu - Pon Gru 19, 2011 7:26 am

McCoy napisał/a:
Pamiętam, że miałeś poszukać dla mnie jakieś starszej CI ale widzę łatwo nie będzie:)

Kolego nie wszyscy mają tyle czasu aby zajmować się wyłącznie whisky. Jak znajdę trochę czasu to popatrze co mam. Aktualnie nie mam czasu nawet się napić bo prawie nie wysiadam z auta. Taki czas przedświąteczny.

Anonymous - Czw Gru 22, 2011 9:26 pm

Mistu napisał/a:
Aktualnie nie mam czasu nawet się napić


To jest już naprawdę źle... Oby takich chwil jak najmniej!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group