To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli giełda whisky dla początkujących - Aby dobrze wydać pierwszy tysiąc złotych

Garfield - Pon Lis 03, 2014 7:36 pm

A może tak:
Glendronach Revival
Kilkerran WiP 6 edycja po bourbonie
Springbank 12 YO CS
Laphroaig QC

Będzie pełny przekrój - sherry, bourbon, dym i CS. Można ewentualnie wymienić Laphroaiga na coś mniej jodynowo-medycznego.

Pawloff - Pon Lis 03, 2014 8:31 pm

A tak z innej beczki... single malt trafia pod strzechy. Nie minęło wiele tygodni od wprowadzenia whisky single malt w wersji "dla ubogich" w biedronce, a tu w konkurencyjnym lidlu glenfiddich i singleton of dufftown testuje dumnie półki lidla i kolejna whisky "dla ubogich" trafia do przecięnego polskiego barku.

Ale kto wie z czasem może bedzie można kupić single caski w cenie dla ubogich... ścieżka postępu kręta bywa.

Tomek1 - Pon Lis 03, 2014 8:50 pm

Pawloff napisał/a:
singleton of dufftown

Był już w Lidlu na poprzednie święta

zbdu - Pon Lis 03, 2014 10:09 pm

Takie krótkie pytanie czym się różnią Laphroaig 10 i Laphroaig QC, czy tylko mocą ?
Chcę zamówić i zastanawiam się który wybrać. Lubię dym ale wolę coś co ma mniej medykamentów
Dzięki
Jeżeli chodzi o wydanie tysiąca, to ja wybrałbym w ciemno:
Ardbeg Uigeadail
Glendronach 21 Yo Parliament
Kilkerran Work in Progress (burbon)







Pozdrawiam

Pawloff - Pon Lis 03, 2014 11:28 pm

zbdu napisał/a:
czym się różnią Laphroaig 10 i Laphroaig QC, czy tylko mocą ?
Chcę zamówić i zastanawiam się który wybrać. Lubię dym ale wolę coś co ma mniej medykamentów


QC to taki pretekst, żeby wypuszczać whisky bez oznaczenia wieku, pod pozorem szybszego finiszowania w mniejszych beczkach, marketingową otoczkę sobie doczytasz.

Oba mają w sobie wiele z medykamentów.

W QC na plus mniejsze rozwodnienie ale bywa narowisty... na początek chyba lepie zwykłą 10-tkę ale i QC to lektura obowiązkowa, żeby znaleźć punkt odniesienia do innych whisky, choć oba nie koniecznie w całych 0,7 lepiej spróbować drama

loom - Wto Lis 04, 2014 12:55 pm

Nie będę tutaj "adwokatował" Arranowi, ale wypiłem ze znajomymi ze smakiem 2 butelki. Nie smakowałem nie obwąchiwałem tylko łyknęliśmy z przyjemnością. Gdzieś już napisałem, że warto rozróżnić cele i sposoby spożywania SM. Jeśli ktoś łyka połówkę SM za 500-1000 zł imprezowo to tylko warto mu pogratulować udanego i szczęśliwego życia:).

Wracając do tematu na pierwszy raz za tysiąc złotych kupiłbym:

Glenfarclas 15yo, Glendronach 15yo Revival, Springbank 12 CS, Talisker DE i Glenkinchie 12yo.

Pawloff - Wto Lis 04, 2014 1:37 pm

loom napisał/a:
Gdzieś już napisałem, że warto rozróżnić cele i sposoby spożywania SM. Jeśli ktoś łyka połówkę SM za 500-1000 zł imprezowo to tylko warto mu pogratulować udanego i szczęśliwego życia:).


To tak dla porządku! My tu tylko o degustowania, obwąchiwaniu i rozbieraniu na kolejne czynniki kolejnych warstw smakowych, egzaltowaniu się długim finiszem i generalnie oddawaniu czci dramom doskonałym. Od łojenia są inne fora.

loom - Wto Lis 04, 2014 3:20 pm

Nie zauważyłem, ale ok.
Nie uderzając w pasję degustacji, która jest i dla mnie fascynująca, idąc Twoim tropem, trza było polecić gościowi zatem 4 sample po 250 zł i finito. Chłopina na Madagaskar wziąłby 200ml alko i po sprawie /nawet mniej miejsca w bagażu:))/, co będzie popijał jakieś ścieki po 250 zł za 0,7. Tylko potem się nie dziw, że się tłumaczy na tym forum zdezorientowanym ludziom (był w tym półroczu dokładnie taki przypadek, ktoś zapytał w końcu to co kupić jak wszystko jest kiepskie), że można (!!!) kupować tańsze butelki do picia i wcale nie jest to grzech...

Pawloff - Wto Lis 04, 2014 3:53 pm

Można polecić wyróżniające się podstawki, ale z głową. Nikogo nie ominie podstawówka, bo czyż można docenić walory dobrych whisky nie spróbowawszy słabych...

a do sampli za 250 z czasem sam dojdzie ;)

Noform - Śro Lis 05, 2014 12:17 am

Wejdę trochę w off top jeśli mogę ;) , moją ulubioną whisky jaką piłem jest old pulteney 12.
Jestem ciekawy co powiecie, naj starsza whisky jaką piłem jest Tomintoul 16 która mi nie smakowała tak jak prostszy smakowo old pulteney. :)

oscarez - Śro Lis 05, 2014 1:50 am

Ja na ten przykład nie powiem zupelnie nic :twisted:
Pawloff - Śro Lis 05, 2014 7:51 am

Generalnie młode Tomintoule nie są dobre, a niektóre destylaty potrzebują więcej czasu.
Wiktor - Śro Lis 05, 2014 7:53 am

Noform napisał/a:
co powiecie

Ja powiem, że bardzo poprawnie się wyrażasz i że na zdrowie ;)

rad93 - Śro Lis 05, 2014 9:45 am

Noform napisał/a:
Jestem ciekawy co powiecie


każdy z nas ma inne preferencje, no i nie wszyscy zostali przez naturę obdarzeni tak wyostrzonymi zmysłami, żeby swobodnie analizować wrażenia powstające gdzieś na trzecim i czwartym planie. czasami są one tak słabe, że trzeba po kilka razy sprawdzać, czy nie są tylko złudzeniami.

tak więc, jeśli coś Ci smakuje - poszukuj właśnie w tę stronę. no i próbuj jak najwięcej! :mrgreen:

Noform - Śro Lis 05, 2014 3:12 pm

Chyba nie do końca mnie zrozumieliście :) , chodzi mi co sądzicie o 12 ze stajni old pulteney?
Bo bardzo zaciekawiła mnie dyskusja o Arranie 10 która też mi szczególnie nie przypadła do gustu, za to w 14 pojawiła się ciekawa nuta ciasteczek anyżowych. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group