czyli best of coś-tam ;-) - sezon ogórkowy (?)
pekay27 - Wto Maj 20, 2008 1:35 pm
| Wojtunia napisał/a: | | A tu się zgodzę. PUnie jest złe. Ale jak ktoś znajdzie to szczerze polecam Fratera ojczulków cystersów ze Szczyrzyca |
No Frater jest orzeźwiający, również polecam, i lepszy od niemieckich importów. Nie mogę uwierzyć, że robią go w kieleckim browarze Belgia (tak - niestety próbowało się piwka z leader szajsów itp.)
ukaszu - Wto Maj 20, 2008 5:32 pm
w tych leader szajsach jak zwales można czasem bardzo fajne piwka znaleźć i to za przysłowiowe grosze bo są one z małych browarów i za małą cenę co nie znaczy że smak jest mały, ba przebija wielu hegemonów.
raz na jakiś czas staram się zakupić jakieś właśnie wynalazki. Szansa nadarzyła się na majówce, bedąc w Augustowie. W ruch poszedl Wojak, Browar Łomża i najtańszy - Złoty Kur - pyszny !
Pilsner b fajny, choć równie bardzo smakuje mi Krusovice
Miałem nadzieję, iż ujawni się fan piw belgijskich, bo Belgia to zagłębie jak Szkocja w whisky a kupować na chybił trafił piwko które kosztuje 8zł |do tego butelka 0,33 ! sic| nie uśmiecha mi się ; )
Mistu - Wto Maj 20, 2008 5:58 pm
| ukaszu napisał/a: | | W ruch poszedl Wojak, Browar Łomża i najtańszy - Złoty Kur - pyszny ! |
Az patrze po dwa razy na tego złotego kura i wojaka i oczom nie moge uwierzyc, sorry kolego ale dla mnie to perfumowane zlewki. Piłem niestety pare piw z Leader i o zadnym nie moge powiedziec nic dobrego.
Miałem do czynienia równiez z wieloma piwami niemieckimi i z pełną swiądomoscia stwierdzam ze polskie bardziej mi smakują, moze dlatego ze maja bardziej wyrazisty smak.
W kwesti Łomzy masz racje, świetne piwo, 35km ode mnie, a jeśli juz wybieracie Łomze to polecam wyborową, export jest gorszy.
ukaszu - Wto Maj 20, 2008 9:48 pm
mnie Złoty Kur, bardzo bardzo
może jest to po trosze wynik mini degustacji
sposród tych co napisałem + jeszcze jakies jedno było ale nazwy ni cholere nie pamiętam to Kur wypadł najlepiej, perfum nie pamietam ; )
Łomży chwilowo |czyt przez dobry rok/lata| pić nie będę, chyba że się pojawi na półkach u mnie
Mistu - Wto Maj 20, 2008 10:52 pm
Łomzy hihi u mnie pod dostatkiem, skrzynka spoczywa w kotłowni
oscarez - Wto Cze 03, 2008 12:24 pm
Witam wszystkich jestem tu swiezy jak ciasteczka na dzien dziecka )
ale wlasnie jest 30 st za oknem a ja sobie czytam i pije Bowmore legend.
(wiem wiem, dla starych wyg to zaden special ale to pierwsza single malt
jaka kupilem i sprobowalem i co ciekawe smakuje mi bardzo)
A z piwka to stella artois - pilem w bulgarii. bylo z 10 st wiecej a piwko
jak lod...niebotyczne doznania ))) pozdrawiam wszystkich "goraco"
[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 1:28 pm ]
A piliscie Faxe extra strong? swego czasu mozna bylo w tesco kupic...
10%, dwie puszki mnie tak złotały że niewiarygodne... co oni do tego
jeszcze dodawali... hehe
Mistu - Wto Cze 03, 2008 3:10 pm
Jesli chodzi o moc polecam Imperatora, traumatyczne przezycia. Faxe próbowałem i tez sie przeliczyłem z szybkoscia picia. Witamy na forum
Czarek - Wto Cze 03, 2008 4:13 pm
onego Faxe znam tylko z opowieści i wystarczy
no i witam na forum,
jak Bowmorek w takiej wersji pasi to może byc tylko lepiej
czego życzę
Wiktor - Wto Cze 03, 2008 5:38 pm
Mi również Legend onegdaj smakował. Najważniejsze, że dostrzegasz różnicę z blendami - o czym wnioskuję z Twojej wypowiedzi.
I oczywiście witam na Forum
Admiratorem piwa mocnego w swoim czasie bywało się... słyszeliście o Amsterdam Maximatorze?
ukaszu - Wto Cze 03, 2008 7:38 pm
brzmi jak rzez niewiniatek
Mistu - Wto Cze 03, 2008 10:02 pm
Piłem Amsterdam, typowy spiryt z dodatkiem piwa
oscarez - Śro Cze 04, 2008 8:00 am
Panowie te nazwy brzmią jak nazwiska bohaterow gier komputerowych o eksterminacji kosmitow:)
Bowmore super, przymierzam sie do jakiegos rocznikowego. Mozecie polecic?
Cragganmore 12 y.o. tez mi bardzo podszedl ale jak do tej pory Auchentoshan "bez letni" podszedł mi najbardziej. Niebawem kupie 10 y.o. bo pewnie lepszy
Rozczarowal mnie za to Glenfiddich 12 y.o. a taka butelka ladna...;) dostalem od znajomych, pytaja jak whisky a ja co mam im powiedziec...
Co do blendow to jakos mi przeszlo pijalem z cola hehe... jeszcze zostalo kilka butelek w barku wiec czestuje mniej lubianych znajomych
[ Dodano: Sro Cze 04, 2008 9:04 am ]
Co do piwka to nic lepszego jak w lecie... wieczorem... na rynku w krakowie.... ktorekolwiek polecam serdecznie
David - Śro Cze 04, 2008 9:23 am
z piwka to najbardziej lubię germańskie przeniczne
Czarek - Śro Cze 04, 2008 6:57 pm
| oscarez napisał/a: | | jak do tej pory Auchentoshan "bez letni" podszedł mi najbardziej. Niebawem kupie 10 y.o. bo pewnie lepszy |
jeśli chcesz to sprawdzaj, ja bym się nie upierał
mozna lepiej "przepic kasę" wiesz ile piwa za to można nabyć
ok, żartowałem.
A co do Glenfiddicha to normalne odczucie , natomiast w planach weż pod uwagę może takie trunki jak choćby niedrogie Royal Brackala (taniusia 8 yo jest całkiem całkiem), Glenfarclas (np. 12yo, 105), Bowmorek CS też jest fajniutki, no i odjazdowy Laphroaig 10 yo (najlepiej CS); eh można tak podpowiadać w nieskończoność, ale dajmy szansę innym
to tak tylko rzucone pod rozwagę z gwarancją nieporównywalnie ciekawszych odczuć niż przy wspomnianym Auchentochanie 10yo, przyjdzie czas jednym kieliszkiem sprawę załatwisz, ale nie pakuj się w regular size
no a tak generalnie i bez ironii to dobrze czasami zmysły sobie wykalibrować
Grish - Śro Cze 04, 2008 7:43 pm
a czy ktos slyszal o piwku , trzymanym przez 60 dni w beczce po whisky !
moze przywiezc takowe przy okazji nastepnego zlotu. Osobiscie polecam
|
|
|