To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli best of coś-tam ;-) - zupełnie z innej mańki ;)

mik_us - Pią Sty 23, 2009 9:06 pm

Jako środkowy rocznik (lata 70-te) potrafię chyba zrozumieć i młodszych i starszych gronowiczów...
Przy byłej granicy polsko-czechosłowackiej raczej się nie myślało o whisky w młodzieńczym wieku... bardziej się liczyło z kim, gdzie i jak się bawiło a nie co się piło.
Choć ciekawiło nas piwo zasadowe naszych sąsiadów i ciężko dostępne piwo ciemne.

Nie wiem czy się coś pozmieniało w moich rodzinnych stronach. Ale największą frajdą było spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu... na basenie... ścieżce zdrowia... wyciągu zimą i latem (ogniska do których podchodziły liski), kamieniołom na półce którego lepiej było być wstrzemięźliwym niż upojonym bywał zabójczy... sztolnie zalanych kopalni...

Bardziej nas interesowała historia swoich terenów. Kto je zamieszkiwał jak rozwijał się przemysł... Co się kryje w ziemi... w wodzie... jakie pierwiastki... Co pod ziemią i w budynkach pozostało po zawieruchach wojennych..

I co może być obecnie szokujące nawet jak spędzaliśmy czas w salach gimnastycznych to były one darmowe... w OSIRze. O wypożyczalni nart już nie wspominając...
Lodowisko na zalanym korcie tenisowym było free...

Było... minęło... to se ne wrati...

windham hell - Sob Sty 24, 2009 1:08 pm

i jeszcze :albo kiedyś było mniej psów lub były pozamykane lub w dzieciństwie nie zwracałem uwagi na "pozostałości" po pieskach :evil: teraz widoczne na każdym wolnym skrawku zieleni i nie tylko
powermac - Sob Sty 24, 2009 1:19 pm

ukaszu napisał/a:
piszesz Pawcio że dzieci neostrady - sam im na to przyzwalasz. nie mam telewizora, nie mam samochodu, nie mam playstation ba nigdy nie grałem i jestem młody i szczęśliwy.

jestem od Was młodszy o minimum 10 alt a też kopałem bunkry, całe dnie z wirtualnym karabinem po podwórku itp itd
trzeba chyba też troszkę chcieć


to wszystko prawda ukaszu, ale teraz Ty jesteś wyjątkiem, a parę lat temu to było standardem... :D

Pawcio - Sob Sty 24, 2009 2:08 pm

ukaszu, poczekamy jak dorobisz sie dzieciakow i im wytłumaczysz że playstation to zło;))

Ja i tak jestem ten zły bo komputer u mnie w domu dzieci mogą włączyć tylko w weekendy.;)
Z tej prostej przyczyny że nie ma takiej ilości czasu której by nie mogli zagospodarować przed kompem .;)) Lekcje potrafia odrobic w 10 min żeby tylko juz odpalic kompa. :mrgreen:
Ostatnio miałem małe starcie w domu bo okazało sie że godzina 22.00 to zbyt wczesna pora dla 12 i 14 latka na spanie."ich koledzy kłada się duzo póżniej" :evil:

skadia - Sob Sty 24, 2009 5:15 pm

Fajne wspomnienia.
Ja pamietam Pewexy i papiery na sznurku po ktory stalismy z kolega sasiadem, rzut pomaranczy, ser zolty przytargany z katechetycznej sali z kosciola, katalogi niemieckie i prezenty pod choinka, prawdziwe niespodzianki, a nie zamowienie z numerami katalogowymi...

Pawcio ja nie tlumacze, ze net i w naszym przypadku Nintendo to zlo. My bardzo lubimy elektronike i wszelkie gadzety. Wydaje mi sie, ze potrafimy z nich korzystac w miare rozsadnie, co udaje nam sie przekazac dzieciom.

Duzo podrozujemy, jezdzimy, sypiamy pod namiotem, cioramy dzieci po gorach. Duzo sportow uprawiamy. Da sie.

A ja dorastalam wtedy, gdy juz MTV bylo dostepne i standardem bylo odrabianie lekcji przed TV. Uwielbiam telewizje. Fakt, ze dobieram, co ogladam, ale bez patologii odmawiania sobie wiecznie sieczki;)

Nie demonizowalabym tak wspolczesnosci. Jest inna, szybsza i wymaga od czlowieka wiele wiecej zarowno w szybkosci dzialania, multitaskingu i umiejetnosci adaptacji do ciagle zmieniajacej sie rzeczywistosci.

Zreszta powiem wam, ze moje nowe hobby doskonale wpisuje sie w moja najnowsza filozofie zycia "slow down". Mowie o whiskowym hobby;)

To co mi przeszkadza obecnie to wszechogarniajacy konsumpcjonizm. Meczacy.

skadia

johnadiah - Pon Sty 26, 2009 11:47 am

hehe:) Milo sie czyta. Ale to my sami dajemy dzieciakom przykład. Wszyscy jak tu jesteśmy na tym forum spędzamy relatywnie dużo czasu przed komputerem, mamy komórasy, odlądamy DVD itd.
Zmiany nie są złe. Myślę, że moje dzieci, jeśli się takowych dorobię, będą kiedyś wspominały z nostalgią czasy SMSów i konsol do gier :D

Pawcio - Pon Sty 26, 2009 6:11 pm

Kurde nie róbcie ze mnie leśnego dziadka ;(
Stachu - Pon Sty 26, 2009 9:17 pm

Dziadku, kaolilowy dziadku..... :twisted:
Wiktor - Pon Sty 26, 2009 9:36 pm

z tej enerdowskiej dobranocki? ;)
Stachu - Pon Sty 26, 2009 9:37 pm

Tak jest! Pawciu czapeczke wloz!
Wojtek - Wto Sty 27, 2009 9:30 am

Moja mama twierdzi, że jak byłem zupełnie małym dzieckiem (bo teraz jestem dużym dzieckiem ;) ) to piosenka z tej dobranocki doprowadzała mnie do histerycznego płaczu :D
Stachu - Wto Sty 27, 2009 10:31 am

No coz - mam nadzieje, ze do placzu nie doprowadze Cie rowniez Pawcio :lol:
Wojtek - Wto Sty 27, 2009 12:27 pm

Parę razy się zdarzyło, szczególnie historią o zółwiu i rekinie ;) I co gorsza - wcale nie mam tego dość!
Pawcio - Wto Sty 27, 2009 5:07 pm

Wojtek napisał/a:
historią o zółwiu i rekinie


to klasyk ;) )

Wiktor - Wto Sty 27, 2009 5:19 pm

No to słuchamy :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group