czyli 'pomocy!' - Terminologia whisky po polsku
Pawcio - Śro Sty 26, 2011 10:28 pm
Kuba , termin o ktorym piszesz jest w przypadku whisky bez sensu, podejrzewam że ten kto go stosuje zbyt długo obracał się w kregach winiarskich.
Whisky może byc bardzo różna nawet w obrębie jednej destylarni , choćby taka Blasda ) w przypadku ardbeg. Poza tym finiszowanie radykalnie potrafi zmienić każda whisky, wina się nie finiszuje więc kolejne roczniki są bardzo zblizone.
To oczywiście moja prywatna opinia
Rajmund - Śro Sty 26, 2011 10:33 pm
| bataar napisał/a: | podzielił on whisky pod względem smakowym na kilka "flavour camps".
Przyznam się, że mam pomysł na (oby) zgrabne przełożenie tej frazy, chciałbym tylko zapytać Was, czy taki podział funkcjonuje w potocznych rozmowach o whisky |
Nie, nie funkcjonuje. Nie spotkałem się z nim nigdy, również podczas degustacji na miejscu, w Szkocji. A wśród nas? Mówi się, że whisky jest pyszna - i wszystko jasne
| bataar napisał/a: | | Mam też pytanie o jeszcze jedno słowo i wszystko, co z nim idzie, a mianowicie "terroir", które autor zapożyczył z nomenklatury winiarskiej i które w tym kontekście istnieje w polszczyźnie od dość dawna. Jednak na stronach i forach anglojęzycznych znalazłem sporo głosów, że ta koncepcja nie ma zastosowania wobec whisky. Chciałbym zapytać doświadczonych, czy w dyskusjach pomiędzy polskimi pasjonatami whisky pojawia się taki termin, czy też raczej uwaga skupia się na starych obszarach produkcji whisky |
Mówi się raczej o regionach produkcji whisky. Obszar brzmi mi tu wyjątkowo sztucznie. A już na pewno nie żaden francuski terroir. W przeciwieństwie do wina, gdzie region ma ogromne znaczenie, w przypadku whisky nieporównanie więcej zależy od sposobu suszenia słodu, wielkości i kształtu alembików, czy wreszcie od rodzaju zastosowanych do dojrzewania beczek.
bataar - Śro Sty 26, 2011 10:45 pm
Wszystko jasne - tak też się spodziewałem po krótkiej lekturze paru blogów i forów w UK.
Co jednak nie ułatwiło mi zadania, bo tłumaczę, co autor łaskawie napisali.
Ale dam jakoś radę.
Dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Kuba
Rajmund - Śro Sty 26, 2011 10:51 pm
Problem polega na tym, że o whisky napisano już sporo książek, a temat jest w gruncie rzeczy dość ograniczony, więc każdy następny autor musi wymyślić coś nowego, o czym nikt przed nim jeszcze nie napisał, żeby sprzedać swój tytuł. A że łatwiej podkraść ze świata wina (o wiele szerzej opisanego) niż wymyślić coś swojego...
bataar - Śro Sty 26, 2011 10:57 pm
To prawda,
przyznam się, że książka zaczyna się ciekawie - przynajmniej jak dla takiego początkującego znawcy, jak ja, choć być może dla kogoś obeznanego treść może się okazać już nie tak atrakcyjna.
Zobaczymy, jak będzie dalej.
Niezależnie od tego, książka ma piękne zdjęcia.
Czy ten autor (Dave Broom) jest znany tutaj w Polsce?
pzdr
.q
Rajmund - Śro Sty 26, 2011 11:02 pm
| bataar napisał/a: | | Czy ten autor (Dave Broom) jest znany tutaj w Polsce? |
Sprecyzuj "znany"
bataar - Śro Sty 26, 2011 11:07 pm
Recognized.
Rajmund - Śro Sty 26, 2011 11:10 pm
Hmmm... Tak, słyszałem o nim. W Polsce też
Wiktor - Czw Sty 27, 2011 9:53 am
Niekiedy nawet mylony z kardynałem Richelieu
bataar - Śro Mar 09, 2011 10:16 pm
Witam ponownie,
chciałbym tym razem zapytać się o kilka rzeczy.
Pierwsza to refluks.
Czy w żargonie dotyczącym whisky istnieje tylko to słowo, czy może też określa się to jakoś inaczej.
Internet jest w tym przypadku miernym doradcą - albo bimber, albo gastryka.
Pytanie drugie - czy takie określenia, jak "manager's choice", "cask sample", "refill cask" raczej pozostawia się nieprzetłumaczone (jak "12yo", "cask strength" czy "single cask") czy są to raczej określenia pomocnicze, które nie weszły w oryginale w żargon?
Nie pytam się tu o określenia, które są ewidentnie częścią nazwy whisky, np. Glenmorangie Malaga Wood Finish. Autor po prostu, prezentując notki z degustacji najróżniejszych edycji oraz świeżych destylatów i trunków, które nie były jeszcze butelkowane i smakował je po pobraniu próbki z beczki, używa takich właśnie zwrotów (inna rzecz, że wszystko jest w kapitalikach, co utrudnia rozeznanie).
Jednym słowem jaka jest tendencja w polszczyźnie opisującej whisky (SPECJALNIE PISZĘ WIELKIMI) i co jest lepsze (uwaga - tłumaczona przeze mnie książka jest albumem raczej dla osób początkujących i średnio zaawansowanych, które chcą się czegoś dowiedzieć i nauczyć single malt):
LAGAVULIN - NEW MAKE / LAGAVULIN 8YO REFILL WOOD, CASK SAMPLE
czy
LAGAVULIN - ŚWIEŻY DESTYLAT / LAGAVULIN 8YO, BECZKA NAPEŁNIANA PONOWNIE, PRÓBKA Z BECZKI
?
Pozdrawiam serdecznie,
Kuba
Rajmund - Śro Mar 09, 2011 10:32 pm
Refluks to refluks. Po polsku o produkcji whisky raczej nieczęsto się mówi, a już szczególnie o tym, co robią w Glen Grant czy Ardbeg, gdzie mają wręcz specjalne rurki do refluksu, więc trudno wyguglać takie zastosowanie słowa "refluks".
"Manager's choice" będzie pewno częścią nazwy, wtedy bym nie tłumaczył. Natomiast jeśli w zdaniu masz powiedziane, że dana beczka została wyselekcjonowana przez szefa firmy, to raczej starałbym się oddać to po polsku.
"Cask sample" pewno nigdzie nie występuje w żadnej nazwie, więc jak najbardziej będzie to próbka z danej (takiej czy innej) beczki.
"Refill cask" kiepsko tłumaczy się jako informacja dodatkowa przy nazwie whisky. Może da się gdzieś znaleźć miejsce w tekście, gdzie mowa jest o refill cask - i tam podać angielskie określenie plus polskie tłumaczenie (czy raczej wyjaśnienie o co chodzi). A potem jechałbym już terminem "refill cask" wszędzie tam, gdzie termin ten stanowi zwięzłą dodatkową informację na temat danej whisky.
Uważałbym na określenie "beczka napełniana ponownie", bo to nieprecyzyjne. "Ponownie" nie znaczy "po raz drugi", a "po raz kolejny", a to różnica.
Nie wiem czy pomogłem...
bataar - Śro Mar 09, 2011 11:13 pm
Owszem. Bardzo dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
K
[ Dodano: Czw Mar 10, 2011 10:03 pm ]
Witam ponownie,
chciałbym spytać się tym razem o słowo "stillhouse".
W tłumaczeniu gryzie się mocno z "distillery" - niektórzy nawet piszą "stillhouse w destylarni", ale to nie to.
Nie zawsze można jakoś obejść bokiem, a takie słowa jak np. destylatornia nie przechodzą przez usta.
TIA
Podrawiam,
Kuba
|
|
|