To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - 3x Ardbeg i PC8 na dokładke :)

rosomak - Pon Lut 01, 2010 9:56 am

Byl niezalezny Oban z GMP CC, 1972 bodajze, ale sredni. To chyba jedyny jaki widzialem, jesli cos jest to superrzadkie. Na maltmaniacs widze, ze byl tez przynajmniej jeden Cadenheads i jeden Signatory.
David - Pon Lut 01, 2010 10:01 am

Moim zdaniem to zarówno Oban, Lag czy Talisker też by chcieli dostac trochę swobody i spróbować polityki Laddie, Ardbega czy ostanio nawet HP, ktory też co zlot jakis tam kolesi w Londonie wypuszcza limitowaną edycję, ale Diageo prawie całą łychę zabiera im do JW.
oscarez - Pon Lut 01, 2010 10:02 am

caden 94p u Sergea, Signatory 91p, 32 yo OB 93...ten to pije łychy...
rosomak - Pon Lut 01, 2010 10:04 am

No 32 yo to nie tylko Serge pil, ze tak wspomne Mlyn :wink: Wszystkim na dobre by wyszlo jakby dopuscili niezaleznych bottlerow chociaz troche szerzej....
oscarez - Pon Lut 01, 2010 10:06 am

David napisał/a:
czy ostanio nawet HP, ktory też co zlot jakis tam kolesi w Londonie wypuszcza limitowaną edycję


mysle, ze to jednak co innego. limitowane edycje owszem ale glowna oferta obejmuje kilka butelek. te limitowane to sa w malych nakladach chyba jednak. Bru wypuszcza "limitowane" w tysiacach butelek naklejajac zdjecie pola golfowego czy tam Bog wie czego jeszcze.

[ Dodano: Pon Lut 01, 2010 10:07 am ]
David napisał/a:
ale Diageo prawie całą łychę zabiera im do JW


jeszcze jeden powod zeby nie lubic JW!!!!! :mrgreen: :mrgreen:

rosomak - Pon Lut 01, 2010 10:10 am

32 to bylo 6000 butelek i taka ilosc im nie zaszkodzila - czyli, ze mozna zrobic doskonala "masowke", no, ale do tego trzeba Obana - z Bruichladdich bata nie ukrecisz :twisted:
oscarez - Pon Lut 01, 2010 10:19 am

no chyba ze na wlasna d... :mrgreen:

a ten Oban to sluszny wiek i co za tym idzie sluszny rocznik...

David - Pon Lut 01, 2010 10:20 am

nie no owszem część jest rzeczywiście dość limitowana i to niie tylko ilośccią ale i ceną :twisted:

Nie no troche naprodukowali: Hjarta, Earl Magnus, 1997, Queen of the South, The Lunar Bottling, The St Magnus Festival 2006, ORKNEY RUGBY CLUB SPECIAL EDITION!!!!, Highland Park Capella - prawie wszystko rozcieńczone do 40% i nastoletnie.
Nie liczę Ambasadorów i prawdziwych rocznikowych edycji z lat 60 i 70 ale tam cena nie zachęca do zainteresowania.
Ostatnio wypuścili 10 yo w casku na jakiś festiwal - mimo uczucia jakim darze HP, to zaczynam sie gubić :mrgreen:

rosomak - Pon Lut 01, 2010 10:21 am

David - widac nadszedl czas na 30 OB :twisted:
David - Pon Lut 01, 2010 10:23 am

rosomak napisał/a:
David - widac nadszedl czas na 30 OB



ależ wcale sie nie opieram :mrgreen:

rosomak - Pon Lut 01, 2010 10:27 am

Wysoki sadzie opieralam sie! O sciane! :twisted:
Ale jest to jakas mysl - polecam ten watek uwadze organizatorow wiosennego zjazdu :mrgreen:

oscarez - Pon Lut 01, 2010 10:29 am

rosomak napisał/a:
David - widac nadszedl czas na 30 OB


mysle, ze po tym HP bedzie sie jawic w jednolitych barwach :)

a tak serio Panowie, nie macie wrazenia, ze starsze whisky (25-30yo) OB robione z kilku beczek (jak OBAN czy HP) wlasnie dlatego sa interesujace? wielowymiarowe przez to? zaznaczam-starsze. Jednak łycha swoje musi odlezec zeby pretendowala do chociazby wybitnej ;)

a jesli chodzi o Hjarte Davidzie to przyznam sie szczerze, chcialem zrobic Ci niespodzianke samplowa w grudniu. Spoznilem sie kilka godzin i wykupili w Sztokholmie :(

rosomak - Pon Lut 01, 2010 10:33 am

Wedlug mnie sprawa jest jasna - jesli beczka jest bardzo dobra czy wybitna to nalezy w niej lyche przetrzymac zeby te smaki i aromaty "wyciagnela" - i 30 lat bywa malo. Bez watpienia wybitnych rzeczy ponizej lat 10 jest mniej niz tych 10-20 a tych 10-20 mniej niz tych 20-40 powiedzmy - o czyms to swiadczy :wink:
oscarez - Pon Lut 01, 2010 11:00 am

tu tez mozna dostrzec pewna prawidlowosc. łycha w dobrych beczkach jest trzymana po to zeby byla jeszcze lepsza. Mozna pozniej zrobic z niej albo specjalna edycje albo ukrecic 25-30yo i wiecej i zarobic na niej nieproporcjonalnie wiecej niz na 10-12yo.
gorsze beczki sa wykorzystywane do mlodszych, seryjnych edycji bo nie ma powodu ich przetrzymywania, a utrzymac zaklad trzeba. Nie mowiac o dywidendach inwestorow.

rosomak - Pon Lut 01, 2010 11:22 am

Tak... Niestety jednak zdarzaja sie whisky 30-40letnie, ktorych smak zostal calkowicie "zjedzony" przez debine i poza garbnikami niemal nic nie czuc. Zdarzaja sie tez straszliwe wpadki potencjalnie znakomitych rzeczy gdzie aromat jest cudowny natomiast smak niemal calkowicie zanikl po tych powiedzmy 40 latach. Przyka i droga to wtedy przygoda. Wniosek jest taki, ze tego rodzaju rzeczy warto sprawdzic na wszelkie mozliwe sposoby. Mialem kilka takich wpadek, ze... :cry: Na szczescie jest to mniejszosc i nadal wole kupowac rzadziej, a starzej (przez co i najczesciej drozej).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group