czyli elementarz dla początkujących - Lista whisky wartych polecenia i których warto unikać.
sid666 - Czw Lut 06, 2014 9:01 pm
W Polsce istnieje wogole jakikolwiek sklep online z "normalnymi" cenami?
Poki co wykopalem na forum link do niemieckiego sklepu:
http://www.getraenkewelt-weiser.de
Zgaduje ze na sklepowych polkach ceny beda grubo wyzsze..
W Gdyni sprawdzalem Delikatesy Dwunastka i jeszcze jeden "lepiej" zaopatrzony sklep w centrum i generalnie sparzylem sie
rosomak - Czw Lut 06, 2014 10:33 pm
Obecnie nawet w Polsce w kazdym wiekszym miescie istnieje pub gdzie mozna sprobowac wymienionych przez Ciebie podstawek. Warto zaplacic za drama zamiast za butelke. A nawet jesli dla kogos taka butelka to niewielkie pieniadze to potem, jesli sie wciagnie w temat, to podstawki tylko zapychaja polke. Polecalbym - dramy w pubach/barach a potem sampling czegos lepszego. I dopiero na koncu pelne butelki. Przez ostatnie 15 lat troche sie zmienilo nawet na lokalnym rynku i warto z tego skorzystac. Dobre przeszukanie sklepow na internecie da tez na pewno cos wiecej niz tylko sklep Weisera (nie mowiac o ich "problemach" z wysylka).
sid666 - Czw Lut 06, 2014 10:50 pm
Tak tez zrobie!
Pod nosem mam Bar Max w Sopocie, lista z pierwszego watku wydrukowana, wiec czas atakowac!
Musze tylko wybadac wymowe niektorych nazw zeby na kompletnego idiote nie wyjsc
Dziekuje za pomoc Panowie!
Postaram sie sledzic Was na biezaco.
Pawloff - Pią Lut 07, 2014 1:17 am
Bar Max w Sopocie dobry wybór, jeszcze lepiej wybrać się do Baru Max w Jastrzębiej, czyli połączyć przyjemne z pożytecznym... W Jastrzębiej też poza samym wyborem obsługa zdecydowanie w temacie.
odsyłam do wątków recenzujących Bar Max i zachęcam do próbowania różnych whisky, zwłaszcza, że można na dramy, a to kieszeni nie boli. Warto też pić na początku te nie dobre, żeby móc docenić potem te dobre. Innymi słowy bez podstawówki, nie można świadomie przejść do gimnazjum
sid666 - Sob Lut 08, 2014 12:50 am
Wczoraj dopiero zauwazylem ze nigdy nie mialem zadnej whisky z Islay!
Jutro postaram sie zaatakowac Sopot i sprobowac torfiakow
Mam jeszcze jedno pytanie - czy jako laik jestem osoba "odpowiednia" dla Waszych degustacji?
Czy to stanowczo za wysoki prog na te chwile i spokojnie atakowac podstawy... bo szczerze mowiac nie udaje nawet ze potrafie nazwac to co pije, w sensie nosa i jezyka...
Pozycje ktore mam w tym momencie w domu, pite po kolei roznia sie od siebie, mkze nie drastycznie, ale wyczuwalnie dla mnie, ale nie umiem tego ubrac w slowa ;]
Dziekuje za wszelka pomoc i przyznam ze jestem pozytywnie zaskoczony ze laikow sie tu nie ruga
rosomak - Sob Lut 08, 2014 10:52 am
| sid666 napisał/a: | | czy jako laik jestem osoba "odpowiednia" dla Waszych degustacji? |
Degustacji jest sporo i na roznym poziomie. Jak juz przebrniesz przez podstawki (z wszystkich regionow) to na pewno w jakiejs warto wziac udzial.
Pawloff - Sob Lut 08, 2014 11:01 am
| sid666 napisał/a: |
przyznam ze jestem pozytywnie zaskoczony ze laikow sie tu nie ruga |
Tylko gdy sadzą farmazony
sid666 - Sob Lut 08, 2014 8:52 pm
Sample od "Tomek1" zamowione, wiec ucze sie podstawek!
snoop - Pon Lut 10, 2014 11:09 am
Na początku chciałbym się przywitać, gdyż jestem tu nowy.
Oczywiście pierwszy post wydrukowałem i zamierzam się do niego stosować. Widzę jednak jedną "małą" niejasność, otóż:
Macallan 12yo wpisany jest dwukrotnie. Pierwszy raz na liście niezasługujących na większą uwagę a drugi jako polecany, jeśli posmakowała nam whisky po sherry. Może mi ktoś rozjaśnić jak to jest z tym Macallanem?
Wiktor - Pon Lut 10, 2014 1:52 pm
Jednego możesz być pewnym: ta tajemnica blednie wobec wstrząsających wniosków płynących z analizy stosunku cen Macallanów do ich jakości I nieważne czy mówimy tutaj o Fine Oak, o sherry, o legendarnych dawnych wypustach, czy o "tych innych, choć nie gorszych" nowych. Macallana odłóż sobie na półkę z napisem "jak nie dałem się zrobić w ..."
łycha - Wto Lut 11, 2014 12:30 am
Widzę, że sporo krytyki ogólnie na tym forum zbiera Macallan, gdzie by się nie pojawił, głównie za swoją cenę. Przyznam, że miałem okazję pić tylko wersję 'Select Oak' [po dobrej cenie ].
W internecie zbierają dobre oceny. Są też inne destylarnie, które bardzo windują swoje ceny a jednak ludzie szukają i kupują chętnie.
snoop - Wto Lut 11, 2014 7:50 am
| Wiktor napisał/a: | | Macallana odłóż sobie na półkę z napisem "jak nie dałem się zrobić w ..." Wink |
Po to właśnie się tu znalazłem: żeby nie dać się zrobić w...
Jeszcze jedno pytanie na początek, gdyż strasznie korci mnie spróbować Islay: Laphroaig 10yo czy Laphroaig Quarter Cask
rosomak - Wto Lut 11, 2014 9:14 am
| snoop napisał/a: | | Laphroaig 10yo czy Laphroaig Quarter Cask |
Ja bym wybral Quarter Caska, ale jesli to sam poczatek probowania whisky, to chyba nie ma az tak wielkiego znaczenia - czy sie je polubi czy nie oba sa chyba wystarczajaco charakterne
| łycha napisał/a: | | sporo krytyki ogólnie na tym forum zbiera Macallan |
| łycha napisał/a: | | miałem okazję pić tylko wersję 'Select Oak' |
| łycha napisał/a: | | W internecie zbierają dobre oceny |
Znaczy sie, ze u Ralfiego? Bo u Serga ow Select (jesli mowimy o tym samym) to 78 pkt. Whiskybase 82. Jak na te skale ocen to jest beznadziejny wynik. Zreszta zgadzam sie akurat - uczciwe 2 punkty w skali dla bardziej wymagajacych
Nie jest to zreszta przyklad odosobniony. Oceny serii Fine Oak (zwlaszcza mlodszej czesci - tak do 18 lat wlacznie) sa tez bardzo slabe. Rowniez tej z 2004 roku. Ich licytacje na aukcjach tez dowodza, ze te Macallany nie ciesza sie wielkim powodzeniem.
I to akurat nie ze wzgledu na ceny
Oceny Amber - bardzo slabo. Ruby - tez bez szalu. A edycje specjalne, wszelkie "commemorate" tudziez starocie z czasow minionej swietnosci bardzo bardzo drogie. Z nielicznymi wyjatkami, ktore i tak natychmiast znikaja, a z drugiej reki pojawiaja sie juz w kosmicznych cenach (i to chyba tylko na to warto polowac). Moge wiec zapytac o jakies konkrety dotyczace tych dobrych ocen? O jakich konkretnie edycjach pisales? Chetnie wtedy porownalbym zestawienie cen i ocen.
| łycha napisał/a: | | Są też inne destylarnie, które bardzo windują swoje ceny a jednak ludzie szukają i kupują chętnie. |
Baranow nie brakuje to fakt....
Wiktor - Wto Lut 11, 2014 12:02 pm
| łycha napisał/a: | | sporo krytyki ogólnie na tym forum zbiera Macallan |
Bo ogólnie na tym forum większośc osób wie co pisze, a nie pisze co wie. Tak jakoś wyszło To po pierwsze. Po drugie, tak wszechobecna tu krytyka jest i zasadna, i korzystna z punktu widzenia klienta, który faktycznie poszukuje, a nie chce wyłącznie znaleźć argumenty pod z góry założone tezy. Oczywiście, można także chwalić Diageo, Ardbega czy Macallana (ujmujac rzecz hasłowo) za świetne podejście biznesowe i wyciskanie z rynku tyle "hajsu" ile się da, ale patrząc choćby przez pryzmat żałośnie kiepskiej Macallan Ruby kosztującej w retailu 150 euro, uczciwiej jest skwitować to w stylu "ale o co kaman?..." To jest wiedza elementarna i oczywista, kiedy weryfikacja nie sprowadza się do sprawdzania ocen w internecie, a wnioski są poparte jako taką praktyką.
| łycha napisał/a: | | destylarnie, które bardzo windują swoje ceny a jednak ludzie szukają i kupują chętnie |
Nie bardzo rozumiem takie wnioskowanie. Czy masz na myśli, że skoro ludzie kupują tak drogą whisky, to znaczy widać jest ona na tyle "dobra" i tyle "merytorycznie" warta? Jeśli masz, to sugerowałbym jednak mocniej zagłębić się w tematykę rynku whisky na dziś, ponieważ czynników wpływających na poziom cen jest - poza jakością - jeszcze minimum kilkanaście. Zdecydowanie bardziej od niej istotnych A Macallan przegrywa na polu relacji cena/jakość od dawna, co nie znaczy że nie istnieją doskonałe edycje...
Niemniej chcąc się napić porządnej whisky w korzystnej (z punktu widzenia konsumenta "uczciwej") cenie, ostatnią butelką na którą wydałbym 150e jest rzeczona Macallan, wraz ze swoim licznym a niesfornym rodzeństwem
łycha - Wto Lut 11, 2014 12:06 pm
http://www.lawhiskeysocie...ber=0&f_added=0
To tylko jedna ze stron.
Większość A lub B+.
Nie twierdzę, że jest to wielce miarodajne, ale najwyraźniej smakuje? Ciężko mnie się osobiście wypowiadać, bo miałem z nim niewiele styczności. Myślałem o pogłębieniu smaku/wiedzy z tego produktu, a tu wszyscy tak go krytykują
edit: Dziękuję za szersze wytłumaczenie problemu Macallana.
Zdecydowanie jestem przeciwnikiem teorii, że co drogie to dobre. Po prostu chciałem wiedzieć, czemu akurat ta destylarnia jest tak krytykowana za ceny:)
Klientów mają całe mnóstwo, produkty schodzą to i windują ceny. Podobna sytuacja ma się z piwami powiedzmy regionalnymi czy też dokładniej ujmując rzemieślniczymi, na które też jest obecnie boom.
i jeszcze jedno w sumie niewiele mające wspólnego już z dyskusją
http://www.entrepreneur.com/article/230972
|
|
|