To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

Pawloff - Nie Lis 04, 2012 7:42 pm

Witam!


Gdyby Cardhu nie okazała się jednak królową mocnych trunków, na pocieszenie powiem, że kolejne malty raczej będą już tylko lepsze ;)

filipz - Nie Lis 04, 2012 7:57 pm

A dziękuje aczkolwiek nie chodziło mi o to by Cardhu miało być królową lecz ogólnie whisky słodowa.
Pawloff - Nie Lis 04, 2012 8:18 pm

Po prostu, gdyby Cardhu nie zrywało kapelusza, nie zniechęcaj się. Gdyby natomiast posmakowało to dalej już raczej będzie tylko lepiej ;)
Rajmund - Nie Lis 04, 2012 9:46 pm

filipz napisał/a:
Witam wszystkich, ciekawe i przydatne forum jak i cały serwis a swoją przygodę z single malt zaczynam dziś od Cardhu 12 yo, wcześniej z whisky pijałem tylko blendy z których zresztą nie zamierzam całkiem rezygnować ale chciałbym rozsmakować się w whisky jednosłodowej jako królowej mocnych trunków.

Witaj, witaj! :)
Mówisz, że _dziś_ zaczynasz swoją przygodę z single malt. Ciekaw jestem Twoich wrażeń ze spotkania z Cardhu. Skoro to Twoja pierwsza whisky słodowa, to mam nadzieję, że się nie zraziłeś i będziesz brnął dalej. Ciekaw też jestem dlaczego akurat Cardhu.
Tak czy owak, mam nadzieję, że poczujesz się tu dobrze i już wkrótce przeczytamy o Twoich nowych przygodach w świecie single malts. :)

filipz - Nie Lis 04, 2012 11:07 pm

a dlaczego to dość proste wybór nie był ślepym strzałem podpierałem się tym, iż jest wymieniona w zakładce wiedza jako jedna z dobrych na początek:

cyt: "Najlepszymi gatunkami whisky, od których należałoby rozpocząć edukację swego podniebienia są wszelkie łagodne trunki, nie noszące zbyt wyraźnych śladów torfu, wodorostów czy soli morskiej.(...)czy Cardhu ze Speyside - iście kobiecą, łagodną whisky, której łagodna słodycz stanowi doskonałe wprowadzenie w świat prawdziwej whisky."

Rajmund - Nie Lis 04, 2012 11:21 pm

Bierz poprawkę na to, że napisane to było półtorej dekady temu. I doświadczenie piszącego było nieporównywalne z dzisiejszym, i jakość podstawowych wersji whisky była o niebo lepsza niż jest obecnie. Swoją drogą, nie pamiętam kiedy ostatnio piłem Cardhu 12yo...
oscarez - Pon Lis 05, 2012 8:23 am

Rajmund napisał/a:
Swoją drogą, nie pamiętam kiedy ostatnio piłem Cardhu 12yo...


swoja droga ja na moje szczescie tez nie 8)

filipz - Pon Lis 05, 2012 8:59 am

W takim razie potrzebna jest jakaś aktualizacja. A co do cardhu na kolana faktycznie mnie nie rzuciło ale nie mogę tę powiedzieć żeby nie smakowało mimo, że nie potrafiłem (przynajmniej na razie) odnaleźć w nim tych wszystkich nut smakowych, które są w opisie.
Pawloff - Pon Lis 05, 2012 9:48 am

Z roku na rok jakość podstawek niestety spada. Wynika to z nieustannie rosnącego popytu i ograniczonej ilości dobrych beczek po sherry, nawet po bourbonie, dobrego miejsca do magazynowania, napełniania beczek po raz enty itd..., być może też podczas destylacji odcinane są coraz większe frakcje zawierające gorszej jakości destylat, aby podołać popytowi...

W ciągu ostatnich 3 lat Cardhu miałem okazję pić dwa razy. Za pierwszym niczym specjalnym się nie wyróżniła, za 2 była to spirytusowa masakra... Co do dokładnego porównywania notek, to w mojej opinii ma to sens tylko dla edycji single caskowych, rozlewanych z jednej beczki, wtedy w jednej butelce masz praktycznie to samo co w drugiej (choć znajdą się tacy, którzy powiedzą, że z danego obszaru beczki whisky będzie lepsza...) Podstawki OB powstają w ilości wielu tysięcy sztuk, z setek albo tysięcy różnych beczek z których są mieszane i mimo, że destylarnia stara się utrzymać określony standard, to nawet dwie butelki leżące obok na półce mogą się różnić w smaku i aromacie. Nie koniecznie w kolorze, który przy wielu podstawkach w tym Cardhu 12 pochodzi od Karmelu E150a. Ponieważ klient intuicyjnie wybiera whisky, która jest ciemniejsza, do czego przyzwyczaił się kupując karmelowe blendy...

filipz - Pon Lis 05, 2012 9:36 pm

Panowie w takim razie mam do was prośbę jako do znawców co polecacie komuś bez doświadczenia na początek? Mój wybór padłby pewnie na Lagavulin 16 yo jako drugą w kolekcji whisky, czy dobry nie wiem liczę, że czegoś więcej się dowiem i proszę o ewentualne propozycje.
Anonymous - Pon Lis 05, 2012 10:38 pm

dobry typ. ostry typ.

chyba pierwszy single malt jakiego świadomie spróbowałem - zamawiając w szkockim pubie tekstem: Proszę mi wybrać jakąś dobrą whisky.

Tak mną rzuciło, że trafiłem na to forum. Zabawne, że w kilkudziesięciu następnych maltach lagavulin się nie powtórzył. Ciekawe dlaczego ;)

(potem jak wrócił, to w pełnym brzmieniu i przy pełnym zrozumieniu - trzeba mi było smakowo dorosnąć, a i tak nie jestem pewien, czy dorosłem w pełni.)

Ja polecam pić jak najwięcej i ... nie kupować całych butelek tylko w samplach na forum. Albo kupić jakąś fajną butlę i wymieniać się poprzez forum. Samplingi to stosunkowo fajna metoda na stosunkowo niedrogie zapoznawanie się z większą ilością różnych whisky.

Najlepiej jeszcze to zorganizuj 3-4 osoby w mieście i degustujcie regularnie.

oscarez - Wto Lis 06, 2012 12:48 am

za kazdym razem ktos nowy zadaje to samo pytanie. ciagle i ciagle to samo. wystarczy poszukac na forum bo w kolko wszyscy i tak polecaja te same edycje.
http://bestofwhisky.pl/forum/viewtopic.php?t=1139

JacekBee - Wto Lis 06, 2012 4:52 pm

Witam bardzo serdecznie wszystkich forumowiczów.
Już od jakiegoś czasu z dużą przyjemnością zaglądam na forum BOW i staram się trochę moją wiedzę o whisky poszerzać, ale dopiero teraz postanowiłem się zarejestrować aby trochę Was drodzy forumowicze podręczyć ignorancją swoją. :wink: W single maltach zakochałem się mniej więcej cztery lata temu i domyślam się, że to co dla mnie sufitem dla Was jest z pewnością podłogą. Chciałbym jednak doskonalić moje kubki smakowe i poznawać coraz więcej. Póki co próbowałem sporo podstawek i różnych dostępnych w Polsce edycji specjalnych. Jednak poza Benriachem OB 1984 49.2% żadnych "rocznikowych" SM-ów jeszcze nie piłem. Spośród whisky dotychczas skonsumowanych najbardziej polubiłem wspomnianego Benriacha oraz Lagavulina DE z 1993. Na co dzień lubię wypić Ardbega Uigeadaila i Lagavulina 16. Miło wspominam też Ardbega Airigh Nam Beista i Corryvreckana oraz Caol Ile 18 i Laphroaiga 18. Słowem, jak dotąd zagustowałem w whisky z Islay.

Po tym wstępie i przedstawieniu swoich preferencji chciałbym zapytać: czy te whisky które wymieniłem to spośród tych tańszych i łatwiej dostępnych raczej dobre i warte uwagi? Nie chciałbym się też ograniczać do SM-ów wyspiarskich, ale jak dotąd wśród podstawowych wersji z innych regionów nie znalazłem jeszcze smaku, który dawałby mi taką przyjemność jak te wyżej wymienionych. Swego czasu kupiłem Glendronacha 15 Revival i choć bez zachwytów to jednak podpasował mi, jednak druga butelka okazała się obrzydliwa (potem dowiedziałem się, że były bardzo duże różnice między batchami). Przy wyborze whisky staram się podpierać różnymi tasting notes (np. ze stron whiskyfun.com, whiskynotes.be i whiksy-pages.com) jednak wiem, że te wszystkie recenzje należy traktować raczej jako sugestie i zachować do nich dystans. Jakoś jednak muszę wybierać i dlatego byłbym bardzo wdzięczny za sugestie. Chciałbym też powoli zaznajamiać się z "rocznikowymi" whisky, ale budżet mam dość ograniczony (powiedzmy do 150 Euro). Chętnie też zapisałbym się na jakieś sample.

Przepraszam za tyle tekstu z serii "historia mojego życia z whisky" (zapewne czytacie tego sporo :lol: ), ale skoro jesteśmy w zakładce "Nowi forumowicze" to postanowiłem napisać coś więcej i przywitać się.

Pozdrawiam wszystkich,

Jacek

Pawloff - Wto Lis 06, 2012 6:26 pm

Witaj!

pozycje, które wymieniłeś należą raczej do nadal solidnych względnie łatwo dostępnych podstawek i moim zdaniem zarazem jazdy obowiązkowej. Tak więc wybór bardzo dobry na początek ;)

JacekBee napisał/a:
Jakoś jednak muszę wybierać i dlatego byłbym bardzo wdzięczny za sugestie. Chciałbym też powoli zaznajamiać się z "rocznikowymi" whisky, ale budżet mam dość ograniczony (powiedzmy do 150 Euro). Chętnie też zapisałbym się na jakieś sample.

za ok. 150 euro z pewnością można już powybierać.

Proponuję prześledzić relację z ostatnich spotkań i poszukać w sklepach europejskich rzeczy które były ocenione przynajmniej na 6 pkt., część z nich przy pewnym wysiłku powinna być do kupienia:

http://bestofwhisky.pl/fo...er=asc&start=75

http://bestofwhisky.pl/fo...er=asc&start=15

http://bestofwhisky.pl/forum/viewtopic.php?t=2116

za tę kwotę, jeżeli ceny do przyszłego roku nie poszybują w powietrze..., będzie można sprowadzić butelkę na Młyn 2013, a tam popróbujesz przez kilka dni wielu takich whisky

Jak sam piszesz, warto też śledzić samplingi i w porę zapisywać się na próbki. Łatwiej w kilka osób pokryć koszty sprowadzenia kilku butelek i też zamiast kupić jedno 0,7 można kupić kilka razy po 100 ml i spróbować różnych edycji. Jedyne koszty dodatkowe, to przesyłki i opakowanie, więc w 7 łatwiej niż jednemu...

Mam nadzieję, że na początek coś podpowiedziałem :)

JacekBee - Wto Lis 06, 2012 10:53 pm

Dziękuję bardzo za podpowiedzi, spróbuję poszukać czegoś ze wskazanych whisky. Myślałem o tym Clynelishu - widziałem, że jest dostępny na finestwhisky.de. I tu pytanie, jak to wygląda w tym sklepie z wysyłką do Polski, bo z tego co udało mi się po niemiecku rozszyfrować wynika, że poza Niemcy nie wysyłają. A jednak forumowicze stąd polecają ten sklep więc może jest jakaś sekretna metoda :wink: . Prócz tego, gdyby ktoś z Państwa zechciał polecić jakieś zagraniczne sklepy, które za wysyłkę nie liczą sobie jak za zboże, to byłbym wielce zobowiązany. Przesyłka w The Whisky Exchange na przykład kosztuje 22 funty co przy whisky na które byłoby mnie stać stanowi 1/5 ceny...

Chciałbym też zapytać czy ktoś miał okazję pić Benriacha 1976 57.8% cask: 6942 ? Na wspomnianych we wcześniejszym poście stronach został on wysoko oceniony (91pkt) i chociaż nie jest to jedna z tych tzw. "legendarnych" edycji Benriachów 1976 to jednak recenzje zachęciły mnie na tyle, że wydałem na nią największą jak dotąd kwotę, którą przeznaczyłem na whisky tj. 1300 zł. Póki co leży i czeka na jakąś specjalną okazję, ale miło byłoby wiedzieć czy nie popełniłem błędu.

Jeszcze w związku z powyższym, na ile wiarygodne są podane przeze mnie strony z tasting notes? Tzn.czy warto się nimi jakkolwiek kierować czy raczej traktować z przymrużeniem oka (jak Jima Murraya :roll: )?

Z góry dziękuję za odpowiedzi, i jeśli piszę głupstwa to proszę o wyrozumiałość (<-troszkę się kryguję :lol: )

Pozdrawiam,
Jacek



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group