To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli elementarz dla początkujących - Lista whisky wartych polecenia i których warto unikać.

Pawloff - Wto Mar 04, 2014 3:18 pm

Zazdroszczę pierwszych zachwytów nad lagiem, czy ardbegiem...
meszka - Wto Mar 04, 2014 5:07 pm

Też zaczynałem przygodę z maltami od Islay i pamiętam te zachwyty, a dzisiaj...jakoś tej radości i entuzjazmu już brakuje, sporo spróbowałem a nowe sample już jakoś nie cieszą :(
Wiktor - Wto Mar 04, 2014 5:17 pm

A pamiętacie jak smakowała mirinda w latach 80-tych...
snoop - Wto Mar 04, 2014 5:46 pm

Ale się nostalgicznie zrobiło... :)
Lata osiemdziesiąte...smak mirindy, cytroneta w folii, zapiekanki z budki pod szkołą, woda z sokiem z saturatora i zapach po wystrzale z korkowca :lol:

rozen73 - Wto Mar 04, 2014 5:56 pm

Cytat:
A pamiętacie jak smakowała mirinda w latach 80-tych...


ja pamiętam- jak AnCnoc 12y 8)

Pocieszny_PCS - Wto Mar 04, 2014 7:22 pm

E tam, mirinda jak mirinda. Koncerniak i tyle. W sumie patrząc z tej strony to Lagavulin to też koncerniak ;)
rosomak - Wto Mar 04, 2014 7:59 pm

snoop napisał/a:
cytroneta w folii, zapiekanki z budki pod szkoł

I hot dog z kolezanka.....

Pawloff - Wto Mar 04, 2014 9:29 pm

rosomak napisał/a:
snoop napisał/a:
cytroneta w folii, zapiekanki z budki pod szkoł

I hot dog z kolezanka.....


taaa... nie ma jak parówka w ciepłej bule z sosem... :lol:

snoop - Śro Mar 12, 2014 9:24 am

Danielito napisał/a:
snoop napisał/a:


...i ostatecznie zakupiłem Ardbeg Ten i Lagavulin 16yo. :wink:
Degustację muszę odłożyć do weekendu ale mam nadzieję, że poczuję jak smakuje piekło :twisted:


Gdyby można była dawać lajki to dostałbyś ode mnie lajka!
"Piekło" gwarantowane! tzn. gardło będzie piekło ;)

Slainte!


Po weekendowych degustacjach muszę stwierdzić, że gdyby Dante Alighieri żył na przełomie XVIII i XIX wieku wiedziałby, że jego plan piekła z "Boskiej Komedii" jest niedokończony. Otóż w 1779 na wyspie Islay powstał oficjalny dziesiąty krąg piekła :twisted: (niektóre źródła wskazują, że moce piekielne zawitały na Islay już w roku 1742) :twisted:
Jeśli smoła w piekle pachnie i smakuje jak Lagavulin i Ardbeg to muszę zacząć mocno grzeszyć :twisted:

kudel22 - Śro Mar 12, 2014 12:38 pm

Cytat:


snoop napisał/a:
Jeśli smoła w piekle pachnie i smakuje jak Lagavulin i Ardbeg to muszę zacząć mocno grzeszyć Twisted Evil

to byłoby zbyt piękne :)

1963 - Nie Kwi 06, 2014 2:08 pm

Pamiętam jak Wranglery i Balantienes i Jasi Wędrowniczek był do kupienia tylko za dolce ,albo bony w Pewexach.To był szpan mieć dziny i popijać blendami .Nikt o maltach nic nie wiedział, a teraz proszę jak wybrzydzają OB im nie smakuję......o zgrozo :mrgreen:
Pawloff - Nie Kwi 06, 2014 8:30 pm

1963 napisał/a:
Pamiętam jak Wranglery i Balantienes i Jasi Wędrowniczek był do kupienia tylko za dolce ,albo bony w Pewexach.To był szpan mieć dziny i popijać blendami.



Jeżeli smakowały tak podle jak dotychczas, to rzeczywiście, pod warunkiem, że mało kto mógł mieć do nich dostęp. Gdyby wszyscy mieli okazję spróbować, nie było by już szpanu, bo nikt by więcej nie kupował...

1963 - Sob Kwi 12, 2014 8:02 pm

Pawloff napisał/a:
1963 napisał/a:
Pamiętam jak Wranglery i Balantienes i Jasi Wędrowniczek był do kupienia tylko za dolce ,albo bony w Pewexach.To był szpan mieć dziny i popijać blendami.



Jeżeli smakowały tak podle jak dotychczas, to rzeczywiście, pod warunkiem, że mało kto mógł mieć do nich dostęp. Gdyby wszyscy mieli okazję spróbować, nie było by już szpanu, bo nikt by więcej nie kupował...

Szkoda ,że człowiek nic nie wiedział o istnieniu maltów .Na pewno były lepsze niż dzisiaj ,zresztą wyroby made in Europa są coraz gorsze..niestety

Pawloff - Sob Kwi 12, 2014 8:26 pm

Coraz gorzej przebić się tym, którzy stawiają na jakość...
zdolar68 - Wto Maj 27, 2014 3:07 pm

Wtrącam się i nawet nie wiem czy we właściwy wątek. Pragnę aby ktoś z lepiejwiedzących pokierował mną w wyborze, którego mam zamiar niedługo dokonać. Kończy mi się whisky z rodzaju moich ulubionych i potrzebował będę uzupełnienia barku. Chodzi o coś z Islay. Coś mocnego, a jednocześnie uznawanego za zacniejsze od podstawowych wersji.
Moja przygoda z SM zaczęła się jakiś czas temu, ale chyba nie rozwijam się w uznawanym tutaj za właściwy kierunku :-) Tzn cały czas uwielbiam klimaty "asfaltowego" Islay. Nie zamykam się jednak na pozostałe smaki. Mam już za sobą parę podstawek i niepodstawek z innych regionów niż Islay. Nabyłem ostatnio, zainspirowany tym forum, Glendronach Parliament i przyznaję, ze podaszła mi ta whisky. Na pewno jeszcze tym tropem podażę, ale na teraz, do sedna...
Mój wybór padł na Ardbega Uigeadail, ale kusi mnie też Laphroaig 18 YO. Nie mogę sobie niestety pozwolić na obie (czego załuję) więc może bardziej zaawansowane towarzystwo podpowiedziałoby, na którą się zdecydowac? A moze coś innego? Od razu zaznaczam że na coś z półki Port Ellen nie będzie mnie stać jeszcze bardzo długo, a najpewniej nigdy :(
Przepraszam, że aż tyle tekstu żeby zadać jedno w sumie proste pytanie. Liczę na wskazanie właściwego kierunku :-)
pozdrawiam



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group