To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - Aktualności BoW (z pierwszej strony)

Grish - Czw Kwi 07, 2016 7:18 pm

rosomak napisał/a:

Ba! A butelki Aberloura utracone podczas jakiegos tajemniczego zamachu przy zejsciu z promu wolnoclowego do Gryfina?! Od tamtej pory nie pijam Danskiej :mrgreen:

Nie dziwie sie Tobie, pamietam jak wygladal Wiktor po waszym wypadzie do Gryfina :twisted:

Ech i u mnie nostalgia sie odezwala: prom kursujacy pomiedzy Nowym Warpnem a Altwarp. Co tydzien jezdzilo sie na wolnoclowke :)

Tomek1 - Czw Kwi 07, 2016 9:28 pm

Rajmund sorry.... :) Nic w internetach nie ginie. Ostatnie aktualności:
http://web.archive.org/we...y.pl/aktual.htm

Rajmund - Pią Kwi 08, 2016 9:06 am

Sherlock, cholera... ;-)
Czajkus - Czw Kwi 14, 2016 8:12 am

Haig Club Single Grain Whisky

Dobra czy niedobra ale miniaturkę trzeba mieć :)

Rajmund - Czw Kwi 14, 2016 10:04 am

Czajkus napisał/a:
Haig Club Single Grain Whisky

Dobra czy niedobra ale miniaturkę trzeba mieć :)

Byle tylko człowiekowi nie przyszło do głowy tego pić. ;-)
A tak poważnie, miniaturki też wypuścili?

Czajkus - Czw Kwi 14, 2016 2:28 pm

Tak, jako miniaturka prezentuje się bardzo fajnie ze względu na swój nietypowy, kształt i kolor. W miniaturkach do kolekcji smak jest sprawą pomijalną :)

https://www.thewhiskyexch...-club-miniature

Rajmund - Czw Kwi 21, 2016 6:10 pm

Co Wy na to?

http://www.bestofwhisky.pl/news.php?id=161

Pocieszny_PCS - Czw Kwi 21, 2016 6:22 pm

Jeżeli masz ambiwalentny stosunek do kraftu to do brewdoga powinieneś go mieć tym bardziej. To jest krowa, która dużo ryczy i daje cienkie mleko. Większość ich rewolucyjnych pomysłów to marketingowa zupa na gwoździu. Z destylarnią może być podobnie. Zresztą jeżeli chodzi o destylowanie to Mikkeler już od jakiegoś czasu robi destylat z Blacka.
Rajmund - Czw Kwi 21, 2016 6:49 pm

Póki co, trudno się od nich doprosić o jakiekolwiek bliższe informacje. Odniosłem wrażenie (po jakiejś tam wymianie maili jednak), że są jak dzieci we mgle w tej sprawie. Co nam wyjdzie, to nam wyjdzie. ;-)

A co do destylacji piwa, to w Stanach robią to też Dogfish Head, Anchor Brewery, czy Ballast Point. Jednak BrewDog to BrewDog. ;-)

Pocieszny_PCS - Czw Kwi 21, 2016 6:53 pm

Cytat:
Jednak BrewDog to BrewDog.

Zabrzmialo tak jakbyś powiedział "jednak Macallan to Macallan" ;)

maudite - Czw Kwi 21, 2016 7:59 pm

Eksperymenty z beczkami, wersjami trunków, to chyba już gdzieś było... jakoś bru... czy coś tam? Szykuje się kolejny clown w cyrku?
Rajmund - Czw Kwi 21, 2016 8:42 pm

Pocieszny_PCS napisał/a:
Cytat:
Jednak BrewDog to BrewDog.

Zabrzmialo tak jakbyś powiedział "jednak Macallan to Macallan" ;)

Tak miało zabrzmieć. ;-)

[ Dodano: Czw Kwi 21, 2016 9:47 pm ]
maudite napisał/a:
Eksperymenty z beczkami, wersjami trunków, to chyba już gdzieś było... jakoś bru... czy coś tam? Szykuje się kolejny clown w cyrku?

Nie ma sensu akurat tutaj wywnętrzać się na temat piwowarstwa kraftowego, ale skoro już... Odnoszę wrażenie, że całe to zjawisko to zabawa chłopców gdzieś w kącie podwórka, którzy ogłaszają, że przejmują władzę nad światem i tylko oni wiedzą jak ten świat uszczęśliwić.

Ani nie wiedzą, ani ten świat jakoś nie chce ich zauważyć. Ale miotają się jak opętani w tej swojej "skryjówce" w krzakach.

Jak będę za niedługo w Szkocji, chętnie ich tam w tym Ellon odwiedzę, chętnie przeleję przez podniebienie wyroby BrewDoga. Z reporterskiego obowiązku. Ale jakoś nie widzę powodu do specjalnego entuzjazmu, obserwując działania ich odpowiedników w Polsce. Chętnie też przyznam się publicznie, że się myliłem. :)

PawelWojcik - Pią Kwi 22, 2016 12:21 am

wszystko wlasnie zalezy, jaki bedzie efekt koncowy i jak to zostanie nam podane.
historia uczy, ze czesto z zabawy chlopcow w rogu podworka, ktorzy chcieli zmienic/uszczesliwic swiat, rodzily sie rzeczy wielkie/przelomowe.
oby wiecej powstawalo i upadalo takich inicjatyw.

Wiktor - Pią Kwi 22, 2016 7:16 am

PawelWojcik napisał/a:
z zabawy chlopcow w rogu podworka, ktorzy chcieli zmienic/uszczesliwic swiat, rodzily sie rzeczy wielkie/przelomowe

Tak po pewnej chwili zastanowienia, jakoś nie mogę we współczesnym świecie whisky słodowej doszukać się tych przełomów i olśnień ;) Może ta analogia do piwa kraftowego nie jest do końca szczęśliwa?... Rzeczone Bruichladdich, Edradour, Arran, a nawet Glaser i jego kolejne zabawki, wszelkie te nowomodne Prometheusy, Darknessy, Wemyssy, kolejni i kolejni bottlerzy zaczynający z wysokiego C i zaliczający postępujące upadki (DT, MOS, TWA, Maltbarn, Silver Seal, ostatnio nawet Wiebers), nie zapominając o takim Kilchomanie czy, całkiem ostatnio, Wolfburnie... Sądzę, że ani produkt z piwem tożsamy, ani skala nie ta. Można, owszem, zabłysnąć na krótki moment na firmamencie, można zadziwić pomysłem, pojedynczym wypustem, nawet ich serią, ale IMHO nic nie zastąpi sprawdzonych receptur, procesów technologicznych ćwiczonych przez dziesięciolecia, know-how opartego na doświadczeniu - a nie na teoriach podwórkowych, choćby wspartych badaniami telemetrycznymi i najnowszymi ultra-zdobyczami marketingu ;) Bo kto dzisiaj, niezmiennie, wypuszcza w świat najlepszą whisky, tak per saldo? Springbank, Glenfarclas, Highland Park, Bowmore, i pewnie moglibyśmy dopisać tutaj jeszcze kilka starych (i uznanych) firm. Czy komuś udało się w ciągu ostatniego ćwierćwiecza cokolwiek w samej materii whisky zrewolucjonizować, poza niewątpliwym i globalnym sukcesem w ogłupianiu kosumenta? Nic. Czy jakakolwiek próba wprowadzenia "drogi na skróty", albo robienia tego, co inni, w sposób znacząco odmienny, się powiodła? Nie. Czy ktokolwiek w sposób permanentny odmienił oblicze branży, zaczął, bo ja wiem, dojrzewać whisky do perfekcji w 3 lata, albo odkrył patent na selekcję doskonałą?... Nie. Jedyne, co udało się osiągnąć, to wynaleźć skuteczne metody na wmawianie klientom, że 3-letnia Wolfburn, zalatująca newmakiem lurowata słabizna, jest "ciekawa", "warta spróbowania", że "przecież musimy z czegoś płacić zaciągnięte kredyty", "były gorsze whisky", "nie ma się czego wstydzić", "nie chcesz to nie pij, ale nie zrażaj Stefana, bo jemu smakuje". To jest IMHO prawdziwa zdobycz "branży" i jedyna faktyczna rewolucja, jaka aktualnie ma miejsce. Sukces w sprzedawaniu whisky pozajakościowej, niemalże falsyfikatu, w cenie i na skalę pełnoprawnego produktu :roll: I wmówienie tym bidnym ludkom, że to dobre jest. I że tak trzeba, ni ma rady.

Pojęcia nie mam, co to jest BrewDog, ni cholery, ale jakoś nie wierzę w ich rewolucyjne intencyje, w żadne "energiczne marzycielstwo", prędzej w niepowstrzymaną dążność ku nabyciu większego portfela...

[ Dodano: Pią Kwi 22, 2016 8:25 am ]
Rajmund napisał/a:
Chętnie też przyznam się publicznie, że się myliłem. :)


Sprytna deklaracja. ;)

...ja również! :mrgreen:

PawelWojcik - Pią Kwi 22, 2016 8:52 am

trudno sie nie zgodzic, oprocz "finiszowania", niczego "dobrego" przez ostatnie 100 lat nie wymyslono, a i to "dobre" jest dyskusyjne. z brandy, czy winem jest zreszta podobnie.
ale... mowimy tu o gornej polce. uwazam, ze na dolnej mozna wiele zrobic przy pomocy technologii i przeciez sie robi. mniejsze beczki, troche cieplej, troche wiecej przewiewu... w koncu beczka sztucznie namaczana w sherry zamiast 5-tego refilla. nie bedzie z tego bardzo dobrej whisky, ale bedzie znacznie lepsza, niz gdyby tego nie robiono.
Bruichladdiche sa (na moim etapie) bardzo ciekawe, a to ze drogie, ze marketing... to juz inna sprawa.
mozna wierzyc w kreacje, ale w przypadku whisky chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie zaprzeczy, ze to byla/jest ewolucja, a z ewolucja to jest tak, ze sie moze na kilka milionow lat zatrzymac, aby potem zrobic ogromny skok w ciagu kilku tysiecy lat. trzeba probowac i to wlasnie z tego powodu napisalem "oby wiecej powstawalo i upadalo takich inicjatyw".



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group