BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum
Czarek - Śro Kwi 10, 2013 1:26 am
| oscarez napisał/a: | | Usta bardziej krągłe niż strzeliste |
no i jesteśmy w domu, gadka na temat i do rzeczy a nie tam jakieś dyrdymały
i niech ci to wyjdzie na zdrowie
Pryncypiale jeden, a co więcej jedyny
oscarez - Śro Kwi 10, 2013 6:45 am
| Czarek napisał/a: | | no i jesteśmy w domu, gadka na temat i do rzeczy a nie tam jakieś dyrdymały |
zawsze byłem zwolennikiem minimalizmu za to trafiającego w sedno
Dziś zrobię sobie jakąś degustacje porównawczą. Uzbierało mi się chyba trochę różnych A'bunadh
Pawcio - Śro Kwi 10, 2013 8:20 am
'ale czy był wystarczajaco mineralny?? bo jak był to juz jestem spokojny.... jak nie był
dolej wody sodowej;)
Tomek1 - Śro Kwi 10, 2013 9:54 am
Tak przeglądam forum i nie znalazłem pomocy w odpowiedzi na jedno, ale to zajebiście ważne pytanie. Jak przekonać swoją drugą połowę, że wydawanie kupy pieniędzy na whisky jesk OK? Bo standardowe "ciesz się że pije, a nie chodzę na laski" może sie nie sprawdzić.
Gdyby temat już się pojawił to proszę o linka.
Pocieszny_PCS - Śro Kwi 10, 2013 10:10 am
Tak, to bardzo dobre pytanie. NIe ma co używać sposobów czy wytrychów w stylu "ciesz się że...". Ona tego po prostu nie rozumie, więc spróbuj ją zarazić, poopowiadaj, daj książkę do przeczytania, zrób małą degustację i napij się z nią kilku whisky. U mnie się sprawdziło, chociaż to też dzięki dużej ciekawości i chęci poznawczej u tej drugiej strony.
Tomek1 - Śro Kwi 10, 2013 10:17 am
To u mnie odpada, bo małżonka w chwili obecnej nie pije. Narazie daje jej powąchać, ale widzę że chetnie by spróbowała. Nie ma nic przeciwko flaszce za 200 raz na miesiąc. Ale gdyby to było 100ml za 100, to już jakiś problem mógłby się pojawić.
Adamski - Śro Kwi 10, 2013 10:29 am
Tomek, sposób jest prosty. Twoja żona musi tylko mieć też jakiegoś bzika. U mojej żony poskutkowało to ponieważ jest wielką milosniczką kawy. Będąc ostatnio w delikatesach, kupiłem jej mały słoiczek zajebiście drogiej kawy. Zachwycała się nią cały wieczór potem Wołała mnie żebym spróbował, powąchał Ja na to z ripostą - "No kawa dla mnie jak kawa, nic szczegolnego w niej nie czuję tak jak ty nie czujesz nic szczególnego w whisky jak Ci daję do powąchania, zawsze mówisz, że to bimber" "No jak to, przecież ona jest taka zajebista i w ogóle" - No widzisz, odparłem teraz rozumiesz, że ja też mogę się zachwycać własnie kupioną drogą whisky i ględzić o niej przez godzinę. "Wiesz, teraz, rozumiem to Twoje hobby" - odpowiedziała.
Pocieszny_PCS - Śro Kwi 10, 2013 10:47 am
| Tomek1 napisał/a: | | małżonka w chwili obecnej nie pije |
Jeżeli to jest spowodowane fazą ciążowo/karmiącą to raczej wszystkie bziki żony odeszły na piąty plan i temat jest teraz tylko jeden. Do tego dochodzi jeszcze podświadome zaciskanie pasa. Krótko mówiąc masz przesrane. Wynegocjuj z żoną kwotę na twoje hobby i tyle
Natomiast jeżeli powód niepicia jest inny to spróbuj tak jak radzi Adamski, ale według mnie najlepszym sposobem jest edukacja, tłumacz co to jest, skąd to jest i jak to się robi, a jak nie może pić do dawaj jej wąchać. Znam jednego takiego co nie mógł pić i cały wieczór wąchał podczas gdy wszyscy pili i jakoś przeżył
Tomek1 - Śro Kwi 10, 2013 11:52 am
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Jeżeli to jest spowodowane fazą ciążowo/karmiącą to raczej wszystkie bziki żony odeszły na piąty plan i temat jest teraz tylko jeden. |
To właśnie jest to Za to młody, jak tylko otwieram barek garnie się do próbowania. Za jakies 17 lat będą z niego ludzie . Będę musiał to ogarnąć, bo teraz wszędzie widzę promocje whisky. Narazie kupie jeszcze ze dwie/trzy butelki podstawek, aby wyczuć co mi smakuje, a potem samplowanie.
Jak trzeba było się pokłócić to forum wrzało, a jak padło konkretne trudne pytanie to cisza
arecki - Czw Kwi 18, 2013 8:37 am
siemanko
rosomak - Czw Kwi 18, 2013 9:14 am
| Tomek1 napisał/a: | | Jak trzeba było się pokłócić to forum wrzało, a jak padło konkretne trudne pytanie to cisza |
Przeciez padly 2 konkretne rady wiec jaka cisza? Nie liczylbym, ze 30 osob podzieli sie tu swoimi radami na temat kontaktow z zona
Pawcio - Czw Kwi 18, 2013 11:14 am
A ja pozwole sobie przewrotnie odwrócic pytanie.
| Tomek1 napisał/a: | | Jak przekonać swoją drugą połowę, że wydawanie kupy pieniędzy na whisky jesk OK? |
Nosisz spodnie?? czy żona wydziela ci kieszonkowe??
Z reacji wykonywanej pracy udziele ci porady.
Każda kobieta ma swój prywatny zaskórniak na rózne "ważne " dla jej samopoczucia sprawy.
Fryzjer, kosmetyczka , kremik na to na tamto i na owamto, bucik , ciuszek bo przeciez kolezanki w pracy by ja wysmialy jakby nie miała ...
Z doswiadczenia wiem że 98% mężow nie ma pojęcia jaka jest skala tych wydatków ich zon, one maja na to swoje sposoby, bluzka kupiona na ciuchach za 5 zł, bucik od koleżanki za pół darmo, a tak w ogóle to zrobię ci lodzika tylko nie pytaj
JEŚLI TY CZY KTOŚ KTO TO CZYTA NIE POTRAFISZ "WYGOSPODAROWAĆ" 200ZŁ /MC NA SWOJA ULUBIONA ŁYCHĘ TOŚ ŻAŁOSNA IMITACJA FACETA.
Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji żeby żona mi powiedziala że nie kupuj bo za droga..., ale każdy ma tak jak sobie pościele.
Tomek1 - Czw Kwi 18, 2013 11:23 am
| rosomak napisał/a: | | Przeciez padly 2 konkretne rady wiec jaka cisza? |
Jak 8 dni nic nowego w temacie nie było to chyba to jest cisza. Kolegom za rady dziękuje, ale jak pisałem u mnie one się nie sprawdzą.
| rosomak napisał/a: | | Nie liczylbym, ze 30 osob podzieli sie tu swoimi radami na temat kontaktow z zona |
Przecież nie pytam się co w sypialni tylko jako świeżak, zarówno w temacie whisky jak i ożenku, chciałem się dowiedzieć jak starsi, bardziej doświadczeni koledzy (w obu tych kwestiach) sobie radzą w rozmowach z drugą połową na temat wydawania mnóstwa kasy na whisky zamiast na dom/mieszkanie/ogród/nowe ciuchy/wakacje/zabawki/itp. itd. Może dla Ciebie nie, ale dla mnie to jest problem.
oscarez - Czw Kwi 18, 2013 11:25 am
| Tomek1 napisał/a: | | Przecież nie pytam się co w sypialni Twisted Evil tylko jako świeżak, zarówno w temacie whisky jak i ożenku, chciałem się dowiedzieć jak starsi, bardziej doświadczeni koledzy (w obu tych kwestiach) sobie radzą w rozmowach z drugą połową na temat wydawania mnóstwa kasy na whisky zamiast na dom/mieszkanie/ogród/nowe ciuchy/wakacje/zabawki/itp. itd. Może dla Ciebie nie, ale dla mnie to jest problem. |
ja mam na przykład dobrą radę. Żona niezależna finansowo jak moja. Ja jej nie pytam ile wydaje na ciuchy, ona mnie ile na moje hobby czy pasje. Panuje pełna zgoda bo nie zaglądamy sobie wogóle do portfeli. A jeśli chodzi o "powagę" Twojego pytania...błagam...to forum dla dorosłych ludzi. Pawcio dość wyraźnie odpowiedział.
rosomak - Czw Kwi 18, 2013 11:42 am
No i juz. Zadowolony?
[ Dodano: Czw Kwi 18, 2013 12:47 pm ]
P.S. Odpowiedz Pawcia pozwole sobie wstawic do FAQ jesli nie ma nic przeciwko. Razem z jakims updatem odnosnie kupowania whisky w ogole (bo drogi koszt wysylki, bo Pani w biedronce powiedziala, ze nie ma itp.).
|
|
|