To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli elementarz dla początkujących - Lista whisky wartych polecenia i których warto unikać.

Wiktor - Sob Maj 31, 2014 8:35 am

zdolar68 napisał/a:
będzie choć trochę podobne do tego


Sądzę, że lepiej trzymać się z daleka od takich założeń w przypadku wersji single cask. Beczka beczce nierówna, a często niezmiernie od niej daleka! ;)

Kilka podpowiedzi jednak dać można. Oczywiście należy spodziewać się (sporych) różnic ze względu na fakt, że wersja od Signatory nie jest wersją CS. Mortlach zdecydowanie lepiej smakuje bez rozcieńczania, jest whisky o której sile często stanowi wysoki poziom ABV, kompaktowość smaku, jego ekstremalność. Tym obniżenie mocy zdecydowanie nie sprzyja.

Po drugie co by nie mówić o Mortlachu, na pewno whisky to mocno specyficzna, która nikogo chyba nie pozostawia obojętnym ;) Trzeba ją po prostu lubić. Lubić te cudownie palone opony, typowe, silne wtręty słodowe (mokre kartony), często posmaki siarkowe, plastikowe i farbiarsko-olejowe... Klasykę Mortlacha ciężko zapomnieć ;)

Trzecia sprawa to rodzaj beczki. Jeżeli rozmawiamy o młodszej selekcji: o ile beczki po bourbonie mnie osobiście nigdy jakoś specjalnie nie zachwyciły (zakres od nijakich do przeciętnych, a zdarzają się naprawdę paskudne), bywa, że Mortlach w połączeniu z ciemną sherry - oraz słusznym woltażem - daje efekty smakowo rewelacyjne. Jeśli będziesz miał okazję kupić taką butelkę - bierz w ciemno, bo wrażenia powinny być minimum bardzo ciekawe.

Wreszcie po czwarte, zakup jakiejkolwiek whisky z serii Unchillfiltered Collection sam w sobie jawi się dość ryzykownie. Powodów też jest kilka. Signatory cały czas (od wielu lat) butelkuje dużo, wręcz bardzo dużo, a co za tym idzie - niestety na mocno banalnym poziomie. Dołóż do tego fakt, że najlepsza selekcja trafia niemal zawsze do serii Vintage (czyli bez rozcieńczania). Kilka chwalonych wyjątków z beczek po sherry w 46% (m.in. Glenlivet, Longmorn) nie zmienia obrazu sytuacji. Seria jako taka pozostaje z założenia budżetową, skierowaną do licznej grupy klientów którzy mają niezmiennie określony górny próg % (oraz wydatków), mniej dbając o samą jakość.

zdolar68 - Wto Cze 03, 2014 1:24 pm

Dzięki
Problem z Mortlachem vintage z Ballentinesa się rozwiązał bo go brak :-(
Skoro vintage to są whisky bez rozcieńczania to dlaczego ten Mortlach miał tylko 46 volt?
Na razie z Mortlachem dam sobie spokój, ale na pewno do niego wrócę. Tak na przyszłość, mógłbyś/moglibyście wskazać jakieś ciekawe jego wersje (zbliżone do wskazanego przeze mnie sampla) i dostępne obecnie (i w miarę możliwosci żeby nie trzeba było brać na niego kredytu).
pozdrawiam

Wiktor - Wto Cze 03, 2014 2:14 pm

Signatory Vintage CS Collection to (obecnie) słynne "wazony" i jak sama nazwa wskazuje, wersje butelkowane wyłącznie jako cask strength. Istnieje także najtańsza seria w 43% (nie warta uwagi). Seria Vintage - w obu odmianach - jest najstarsza (CS były pierwotnie oferowane w butelkach pękatych, tzw. dumpy). Signatory Unchillfiltered Collection - typowe butelki, moc 46%. Z kolei znacznie rzadziej spotykana jest seria Silent Stills - zamknięte destylarnie, zestawy w ozdobnych pudełkach z miniaturami i fragmentem beczki. "Rare Reserve" to pozostałe starocie w skrzynkach, w butelkach semi-dumpy. Zdjęcia poglądowe wszystkich znajdziesz poniżej. Są jeszcze wersje specjalne (np. o zróżnicowanej kolorystyce etykiet, a także różne stand-alone od Signatory), które tutaj pomijam...
Zaś co do Twoich poszukiwań: o ile będziesz pamiętać o braku gwarancji (=single cask) najlepiej rozejrzyj się za czymś "w pobliżu":
http://thewhiskycask.de/s...40&p1=384&lo=70
http://www.whiskysite.nl/...ylor-dimensions
http://www.kierzek-berlin...554-050ltr.html
http://www.thewhiskycask....1=370&p2=331&sf

Ja zakupiłbym jednak, nieco przekornie, to: http://www.thewhiskycask....1=370&p2=331&sf ;)

Tak czy owak, działaj ;)

rosomak - Wto Cze 03, 2014 2:14 pm

zdolar68 napisał/a:
Skoro vintage to są whisky bez rozcieńczania to dlaczego ten Mortlach miał tylko 46 volt

Pewnie dlatego, ze "vintage" nie oznacza, ze sa to whisky bez rozcienczania ;)
Zeby dobrze doradzic musialbys napisac co Ci w tym Mortlachu odpowiadalo (i ewentualnie co nie).
Jest jakas szansa, choc oczywiscie zadna pewnosc, ze zblizone beda inne beczki od tego samego bottlera, czyli, ze dokonywal selekcji (o ile dokonywal ;) ) kierujac sie podobnym zapachem/smakiem:
http://whiskybase.com/whi...ortlach-1998-cs
http://whiskybase.com/whi...ortlach-1998-cs
Przy troche wiekszym budzecie (acz wcale, na obecne czasy nie szalonym) wybor robi sie calkiem ciekawy np.:
http://whiskybase.com/whisky/2631/mortlach-1991-ad
http://whiskybase.com/whi...rtlach-1989-mcc
http://whiskybase.com/whi...ortlach-1992-wm
Zwlaszcza ten Mackillop's....

Rajmund - Wto Cze 03, 2014 3:53 pm

zdolar68 napisał/a:
vintage to są whisky bez rozcieńczania

"Vintage" to w przypadku whisky trunek rocznikowy. Najczęściej podaje się rok (a nawet pełną datę) destylacji, często również datę butelkowania. Nie ma wówczas potrzeby podawania wieku (choć bywa również podawany), gdyż ten łatwo sobie wówczas wyliczyć. W przypadku edycji niezależnych, pochodzących najczęściej z jednej beczki, niemal wszystkie są niejako z definicji "vintage". Niezależnie od paru innych znaczeń, jakie to słowo ma w języku angielskim (np. "stary").

Całą resztę wyjaśnił Wiktor i Rosomak.

zdolar68 - Śro Cze 04, 2014 1:09 pm

Nie dam rady napisać co mi w moim samplu Mortlacha najbardziej odpowiadało. Nawet nie zapach ale zdecydowanie smak. Niestety nie potrafie rozróżnić wątków występujących w tymże. Jakaś chemia (sklep z wykładzinami?) na podniebieniu. Ale bardzo smaczna chemia ;-)
Wiktorze, skoro napisałeś że kupiłbyś to: http://www.thewhiskycask....1=370&p2=331&sf
to pewnie tak zrobię i ja, ale jeszcze nie dzis.
Dzięki za pozostałe ciekawe typy. Propozycje za ok 130 EUR to jeszcze nie dla mnie, choć kiedyś pewnie sięgnę i na tę półkę.
Na teraz mam zamówione Ardbeg Uigeidail oraz Bowmora Darkest 15YO.
pozdrawiam

Tomek1 - Śro Cze 04, 2014 1:17 pm

rosomak napisał/a:
Zwlaszcza ten Mackillop's....

Te kilka 94-95 pkt dla tego produktu, to chyba jakaś zorganizowana akcja ;) Whisky dość przeciętna.

rosomak - Śro Cze 04, 2014 3:00 pm

Skoro tak mowisz... Milosnikom Mortlacha zazwyczaj chyba chodzi o te jego ekstremalne strony (i z tego co pisal zdolar to chyba jemu tez) - wowczas oceny nie musza byc wysokie zeby trafili na to co lubia....
Tomek1 - Śro Cze 04, 2014 4:43 pm

Właśnie tam nie było żadnych ekstremów :| Takie klimaty bym docenił ;)
rosomak - Śro Cze 04, 2014 4:57 pm

No coz - w takim razie pozostaje Adelphi ;) Plyn z drogerii i gozdziki gwarantowane wiec powinno byc wystarczajaco ciekawie dla wielbicieli tej destylarni.
zdolar68 - Śro Cze 11, 2014 11:47 pm

Bowmore Darkest 15YO bardzo OK. Asfalt to to nie jest (inne klimaty), ale przyznaję że chyba zbyt wcześnie odwróciłem wzrok od tej gorzelni w moich islayowych poszukiwaniach.
Ardbeg Uigeadail dziwny, niby ostry, ale nie jest mocno "asfaltowy", wyraźna jest w nim finiszowa gorycz. Ardbeg Ten był bardziej jednolity i wyrazisty w "asfaltowym" klimacie (ale to dla koneserów pewnie wada). Oczywiście nie oczekiwałem, ze Uige będzie taki jak podstawka. Zresztą, w kontekście opisywanych przez niektórych z Was procesów, może dziś już nawet Ardbeg podstawowy nie jest taki jak 3-4 lata temu?
Generalnie jestem zadowolony z zakupów, dzięki za pomoc.

awaria_maniac - Czw Cze 26, 2014 10:47 am

zdolar68 napisał/a:
Bowmore Darkest 15YO bardzo OK. Asfalt to to nie jest (inne klimaty), ale przyznaję że chyba zbyt wcześnie odwróciłem wzrok od tej gorzelni w moich islayowych poszukiwaniach.
Ardbeg Uigeadail dziwny, niby ostry, ale nie jest mocno "asfaltowy", wyraźna jest w nim finiszowa gorycz. Ardbeg Ten był bardziej jednolity i wyrazisty w "asfaltowym" klimacie (ale to dla koneserów pewnie wada). Oczywiście nie oczekiwałem, ze Uige będzie taki jak podstawka. Zresztą, w kontekście opisywanych przez niektórych z Was procesów, może dziś już nawet Ardbeg podstawowy nie jest taki jak 3-4 lata temu?
Generalnie jestem zadowolony z zakupów, dzięki za pomoc.


Z Arbega i aktualnych edycji moge z czystm sumieniem polecić Corryvreckan edycja 2012. Powalająca moc ale pełne spektrum smaków no i moc 57,1 ABV. Dzieje się :-)

kraks - Czw Lip 10, 2014 12:24 pm

witam, szukam czegos w klimacie: stare okretowe liny, sol morska, wedzarnia w porcie, torf, morska bryza itp Przebrnalem przez sporo podstawek z Islay np Ardbeg 10, Laphroaig QC, Caol Ila 12, Bowmore 12, Finlaggan Old Reserve, Lagavulin 16, Bowmore 15 Darkest i nie znalazlem poki co niczego w tak bardzo morskim charakterze. Chcialbym uniknac kupowania kolejnych butelek w ciemno wiec prosze zebyscie cos poradzili, jesli to mozliwe w rozsadnej cenie ;) Pozdrawiam
kudel22 - Czw Lip 10, 2014 12:33 pm

Poleciłbym Ci Octomore ale to już wydatek pow. 100 Euro....., chyba, że ktoś rozsampluje :)
Wiktor - Czw Lip 10, 2014 1:24 pm

Chyba bedziesz zmuszony jeszcze troche rzeczy przerobic, aby utrafic w ta najbardziej morska morskosc i tak wyczekiwane ekstrema wedzarniczo-torfowe...Wg mnie obowiazkowe do sprawdzenia:
- mlode Lagavuliny single cask np.z JWWW (nadal tanio),
- singlecaskowe Kilchoman (ponizej 100e jest ich calkiem spory wybor),
- Caol Ila, destylacje z poczatku lat 90, butelkowane od okolo 2000 (starsze wiekiem moga sie juz z lekka wygladzac, szukaj do max 15-16yo),
- heavily peated Tomintoul 2002 pod nazwa Ballantruan, osobiscie polecam jako nadal niedroga a niezwykle charakterna whisky z dymnym dopalaczem ;)
- stare wersje Laphroaig, tutaj moze byc jednak problem z aktualna cena,
- mozesz tez skusic sie na rozmaite wspolczesne dziwactwa jak torfione Benriachy, B'laddie, Bunny Mhoine czy nawet Ardmore, oczywiscie bez zadnej gwarancji powodzenia ;)

Co do podstawek obecnych to faktycznie, jesli chodzi o wytrawna, slona, klasyczna dymnosc to coraz z nimi gorzej.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group