BOW.VIP Club - Xmas 2019
Adam Hochul - Czw Gru 12, 2019 5:27 pm
Bede o was myslal ,wiec i wy o mnie pomyslcie i zorganizujcie sample :-* ktore chetnie odkupie za pieniadze, usluge lub sample innej whisky ;!
rosomak - Pią Gru 13, 2019 2:24 pm
Hubertowy Lafroju strzez sie! Nadchodzimy!
Hubert - Pią Gru 13, 2019 2:34 pm
Lafroj ma się dobrze i jest zwarty i gotowy
Wiktor - Pon Gru 16, 2019 8:54 am
Peerlessowy Macduff już nie cieszy, jak kiedyś.
Witajcie w nowych czasach
rosomak - Pon Gru 16, 2019 10:58 am
| Wiktor napisał/a: | | Witajcie w nowych czasach |
Ano wlasnie...
Przede wszystkim podziekowania dla wspoluczestnikow degustacji za przybycie i stworzenie znakomitej atmosfery (czy ja gdzies juz tego nie widzialem?). Sobotnia impreza byla chyba jedna z najlepszych na jakich bylem w ogole.
To jednak w sensie atmosfery wlsnie, bo whiskowo bylo... niestety po prostu przyzwoicie. O ile pierwszy dzien z bracmi Laing mozna ogolnie mysle uznac za udany (bez olsnien, ale dosc rowno i przyjemnie) to fakt, iz drugiego dnia whisky z lat 60tych, edycje Sestante czy Platinum nie powalczyly chociaz o uczciwe 8 punktow byl jednak rozczarowujacy. Profile Glenlossie i Macduffa okazywaly sie nawet momentami zaskakujaco zbiezne miedzy soba (!) i niewiele pocieszal mnie fakt, ze byly to rzeczy bardzo "pijalne". Dobra ilustracja do tego bedzie chyba to, ze najlepsza niespodzianka jakosciowa byla rozbiegowka dnia pierwszego. Ech... Wroclawiu przybywaj!
P.S. Tym bardziej utwierdzam, sie w przekonaniu, iz zmiana formuly Xmasa w przyszlym roku jest bardzo dobrym pomyslem. Ogloszenie niebawem.
JacekBee - Pon Gru 16, 2019 5:35 pm
Dzięki za przemiłe spotkanie!
Zabawa była znakomita a beznoga murzynka stanowiła niewątpliwą ozdobę wieczoru
Z dnia pierwszego zapadł mi w pamięć rozbiegówkowy Springbank 95' (najlepsza chyba rozbiegówka w historii), bezdyskusyjnie 6tkowy Oban (100% Obana w Obanie), przyjemny Millburn oraz mój dziwaczny, korzenno-ziołowo-gulaszowy Dufftown. Z wielką radością powtórzyłem sobie również Laphroaiga Silver Seal. Nieodmiennie rzecz szalenie zacną choć może nie dającą już tyle radości co kiedyś.
Dzień drugi to prawdziwe bogactwo Macduffów i Glenlossie oraz Blair Athol który utwierdził w przekonaniu, że przegląd Blair Atholów to byłaby inicjatywa karkołomna.
Oba Macduffy DT bardzo przypadły mi do gustu, podobnież Glenlossie Sestante oraz Glenlossie Cadenheads. Rozczarował niestety Macduff Douglas Laing z lat 60tych po którym spodziewałem się więcej. Całościowo Glenlossie i Macduffy trzymały dość sensowny poziom ale raczej nie wzbijały się na wyżyny.
Tym niemniej za sprawą towarzystwa i atmosfery spotkania były niezmiernie udane!
Dzięki raz jeszcze i Wesołych Świąt!
Wiktor - Pon Gru 16, 2019 6:57 pm
| JacekBee napisał/a: | | Dzień drugi to prawdziwe bogactwo Macduffów i Glenlossie |
Jacku, najwyższa pora na bloga o whisky
Pierwszy Xmas, na którym nie było ŻADNEJ butelki, którą będziemy wspominali po latach, która zapisze się w annałach i wejdzie niejako do "kanonu"... Każde inne podsumowanie degustacji będzie IMHO zakłamywaniem faktów
Niepierwsze spotkanie, niestety, potwierdzające tezę, że nawet nieprzypadkowa selekcja wśród niewybitnych butelek dokonywana w wąskim formacie tematycznym to aktualnie przepis na porażkę. Że lepsza - a co najmniej równie dobra... choć i zaledwie dobra - przemyślana selekcja z whisky młodszych i współczesnych, niż z drugorzędnych (co najwyżej) staroci. Że łudzenie się oszczędnościami i jednocześnie nadzieją na objawienia tam, gdzie bywają jedynie cudem, w degustacyjnym przekroju -nastu pozycji, daje rezultaty mocno opłakane. Wreszcie - że objawienia były faktycznymi objawieniami, i żaden ich ersatz, czy nawet pojedyńcze, wtórne namiastki nie satysfakcjonują już chyba nikogo z nas.
Nikogo też od dobrze pojętej oszczędności odwodzić nie będę, pora bowiem ostatecznie zmierzyć się z kłopotliwą prawdą, ile kosztują obecnie butelki whisky na 8+ punktów. Droga w tym kierunku jest obecnie, przynajmniej dla mnie, równie absurdalnie kosztowna, co zwyczajnie niepotrzebna. Niech nią podążają ci, którzy nie zaznali topowych maltów w lepszych, bardziej racjonalnych czasach. Gmeranie w butelkach a-nuż-będzie-jednak-genialnie za poważne przecież, wieleseteurowe kwoty, jakiś ryzyk-fizyk w sytuacji, gdy tak naprawdę musielibyśmy skupiać się dziś na whisky za tysiące euro za butelkę, jest po prostu stratą czasu i marnotrawieniem pieniędzy. Gorzej... jest karkołomnym i wyjątkowo męczącym eksperymentem bez szans na "systemowe" powodzenie.
Bezwarunkowo wracam do szlachetnie skromnej idei pierwszego Xmasa. Niezależnie od wszystkiego, wybieram wariant skupienia się na umiarkowanej przyjemności z picia przy niewielkich oczekiwaniach, niż na kolejnych bezowocnych próbach dorównania minionej chwale w niedających na to szans okolicznościach finansowych
rosomak - Wto Gru 17, 2019 8:58 am
| JacekBee napisał/a: | | beznoga murzynka stanowiła niewątpliwą ozdobę wieczoru |
Wstyd mi za Ciebie Jacku, że się tak wyrażasz. Ona nie była beznoga tylko miała nogi liminalne.
Wiktor - Wto Gru 17, 2019 9:03 am
| JacekBee napisał/a: | | przyjemny Millburn |
JacekBee - Wto Gru 17, 2019 11:45 am
| rosomak napisał/a: | | Wstyd mi za Ciebie Jacku, że się tak wyrażasz. Ona nie była beznoga tylko miała nogi liminalne. |
"Liminalne nogi włosonienormatywnej afroamerykanki" - hymn noblowski!
| Wiktor napisał/a: | JacekBee napisał/a:
przyjemny Millburn
|
Bo to zupełnie dobry Millburn był Wiktorze, i tych bardzo niskich ocen nie rozumiem .
Wiktor - Wto Gru 17, 2019 2:31 pm
W kategoriach gorzkozdrewniałobeczkowych był nawet wybitny
[ Dodano: Pon Gru 30, 2019 9:09 am ]
Proszę kronikarza o pilne uzupełnienie linków oraz zamieszczenie ocen.
Tomek1 - Śro Sty 15, 2020 9:51 am
Dzień 1
https://s6.ifotos.pl/mini/xmass1jpg_qanrewq.jpg
Dzień 2
https://s6.ifotos.pl/mini/xmass2jpg_qanresp.jpg
Krzysiek - Czw Lut 06, 2020 12:35 pm
Jeśli facet powiedział, że coś zrobi, to na pewno to zrobi. Nie trzeba mu przypominać co pół roku
Galeria ze Spotkania
Wiktor - Czw Lut 06, 2020 4:52 pm
Drugi wieczór, jak widzę, litościwie ograniczony do zdjęć butelek...
Krzysiek - Czw Lut 06, 2020 6:17 pm
Jak zobaczyłem stan baterii po pierwszym wieczorze oraz asortyment na drugi, to bałem się czy wystarczy tej baterii na wszystkie butelki. Nie rozumiem, czemu aparat nie odprowadził mnie do domu po piątkowym wieczorze i się nie naładował
Swoją drogą, może lepiej, że tego prądu zabrakło, bo nie wszystko nadawałoby się do publikacji
|
|
|