To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli aktualnie atakujemy... - [BOW]more i inne spektakularne, tudzież na jesień

ukaszu - Czw Gru 04, 2008 9:34 pm

jestem właśnie po kielkiszku Mortlach i Glencadam, na 6 spisały się uisge.
aż sobie zrobię powtórkę ;)

Pawcio - Śro Gru 10, 2008 2:05 pm

Mortlach F&F daje radę , nie ma fajerwerków ale to bardzo solidna łycha.
Polecam

Czarek - Czw Gru 11, 2008 10:59 am

jak masz w co odlać syboliczną dawkę będę dźwięczny
:lol:

ukaszu - Czw Gru 11, 2008 5:20 pm

mnie Czarku nic się nie ostało
Pawcio - Sob Gru 13, 2008 9:36 pm

oki Czarek masz u mnie próbke degustacyjną ;) 0
Czarek - Czw Gru 18, 2008 12:37 pm

dzięki whiskawco :wink:
Wojtek - Pon Sty 12, 2009 9:04 am

Wczoraj wieczorem próbowaliśmy z Asią Glen Garioch Alembic. I faktycznie zapach jest oskarowy po prostu. Owoce, ciasto drożdżowe/sernik, lukier z echem soku z cytryny i jeszcze ze 20 innych rzeczy które mi zdążyły wylecieć z głowy. Natomiast smak...mega pieprz czy może raczej papryka. W zasadzie nie dało się prawie pić taki palący! Ale próbowaliśmy tylko bez dodania wody.Mam nadzieję, że przy kolejnej próbie wrażenia będą nieco inne (a jak pokazuje doświadczenie z np. Glenfarclas FR to możliwe) bo mieliśmy wrażenie strasznego dysonansu między aromatem i smakiem.

A o Glenfarclas w osobnym wątku:)

Wiktor - Pon Sty 12, 2009 3:32 pm

Zdecydowanie z wodą Wojtku. Bez, faktycznie, przepala ;)
Wojtek - Pon Sty 12, 2009 4:24 pm

No to dodamy nowy wymiar do elementów wpływających na nieprzewidywalność smaku whisky, hehe:)
rosomak - Pon Sty 12, 2009 8:03 pm

A co to za herezje a? Jakby trzeba bylo wody dolewac to by bottler do butelki dolal. Jak GMP z sukcesem ( :twisted: ) czyni (God save Strathisla). Odrazajace obyczaje. :mrgreen: Idac tym tropem proponuje kolejne dywagacje na temat - jaka whisky smakuje jak z jaka woda, a byc moze jeszcze dalej - z jakim sokiem! :evil: No Panowie (i oczywiscie Panie) - cwiczyc przelyki w ramach szacunku okazywanego pieknym destylatom. Lepsze jest wrogiem dobrego. Jak kto chce sie wody napic to to marsz pod zlewozmywak albo do innego oczka.... :twisted:
Wojtek - Pon Sty 12, 2009 11:04 pm

Dobrze gada - nalać mu (wody)! ;) Właśnie stąd chyba całe zamieszanie - ja praktycznie nigdy nie dolewam wody i pewnie mnie coś omija w związku z tym... ale z drugiej strony w większości przypadków udawało mi się skutecznie utopić whisky i trochę się zraziłem.

[ Dodano: Wto Sty 13, 2009 13:41 ]
Okazało się, że w tym wypadku z wodą faktycznie dużo lepiej :)

mik_us - Wto Sty 13, 2009 6:24 pm

To i tak dobrze :) Raz na jakiś czas piłeś przesłodzoną whisky, są tacy co ją słodzą colą cały czas :) Nie mam nic przeciwko odrobinie wody... gorzej będzie jak po dolewaniu coraz większej ilości wody nadal się będzie czuło dobrą whisky ;)
Wiktor - Wto Sty 13, 2009 8:07 pm

Prawie się zgadzam z Rosomakiem ;) Wyznając zasadę: "po pierwsze: nie dolewać" twierdzę, że wyjątki jednak się zdarzają. Przy czym naprawdę bardzo bardzo mało jest takich whisky CS, które definitywnie nie nadają się do picia bez wody.
O dziwo, sama wielość % wcale nie jest tutaj decydująca (do pewnego stopnia, rzecz jasna) - istnieje wiele whisky o mocy ponad 60% doskonałych do picia "neat" (choćby niektóre wersje AAB), a bywają "zaledwie" 50-kilku-procentowe, o sile rażenia elektrolitu ;)

oscarez - Wto Sty 13, 2009 9:03 pm

ja sie zgadzam z Rosomakiem calkowicie :) wody lac nie nalezy. szacunek trzeba miec dla sztuki gorzelniczej :twisted:
windham hell - Wto Sty 13, 2009 10:05 pm

Pierwszy raz zawsze pije z wodą do prywatnego tasting notes ,kazde następne nalanie już bez wody :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group