czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Popili i polecają ...
Wiktor - Nie Cze 24, 2012 5:24 pm
coś w temacie
MORTLACH 1990 ULTIMATE 46%
K: “...... niedobra.... whisky”, fajny aromat ale w smaku nic dobrego, nie noo… "trzy", piję ją z nieprzyjemnością, choć nie jest oczywiście jak blend - 3
R: niewiele lepsza niż podstawki, krótka, „trzy" – zgodzę się, gdybym wiedział że to Mortlach… dałbym "cztery” nie ma co tego eksploatować - 3
E: nie pije (ciekawe, dlaczego?... - dop. kronikarza)
W: aromat miękki ale dość intensywny, kwiatowo-zapałczany, smak jeszcze bardziej wytrawny, najpierw supergorzka czekolada lecz szybko staje się trudny do zniesienia, gałęzie, trociny, koks, wiklina w finiszu... - 2
ROSEBANK 1981 OB RM 62.3% "Młynowy"
K: „kuuuwa!...”, aromat gęsty, oleisty, bogaty w fermentujące owoce, w smaku przeszkadza trochę alkohol, długi i wytrawny finisz - 5
R: słodko-kwaśne soki, limoncello w smaku, gnijące fermentujące owoce w zapachu, rzeczywiście coś w finiszu wędzonego... - 5
E: zapach to ciepłe sfermentowane owoce, smak słodki i owocowy, orzeźwiający, pomimo wysokiej mocy dobrze się pije! - 5
W: w aromacie słód, słoneczniki, cukier, jednowymiarowy i mało ciekawy ten zapach... w smaku gorący, słodkawy, zaś w podkładzie wędzony, zbyt dużo drewna nie równoważącego się z innymi klimatami – 4
TACTICAL 1974 OMC 44,7% for CWH
K: delikatny... w aromacie woda morska i kwiaty, w smaku morska woda i gorzka czekolada, krótki finisz - 6
R: w zapachu morska woda, niewielkie dymy, kamienie, cytryny, ostrygi, smak stosunkowo mocno torfowy, wodorostowy, jednak w porównaniu z Islay delikatny – brakuje mi bardzo dużo w finiszu, gdyby nie to… to ho-ho! a tak, kolejna whisky do elementarza świeżaka - 6
E: coś stęchłego w aromacie, niejednoznacznym, wodorosty, w smaku najpierw woda z cukrem, potem mokry krzemień, krótki smak i krótki finisz - 6
W: owocowo-morski aromat, bogaty, zborny, podwędzany, owoce tropikalne z puszki, smak jednak o wiele bardziej delikatny, ogórek, solanka, nektar kwiatowy, cytroneta, z dozą wędzonki, zaznacza się dębina, pestki z jabłek... całość słodkawa, trochę za mało wysublimowana, mocno podobna do Brory (!) – 5
GLENFARCLAS 2002 OB for WK 56.1%
K: rodzyny oraz suszone owoce w aromacie, w smaku ciasto typu mazurek, świąteczne klimaty, przesycone to jest dla mnie, na siłę trochę… tort domowej roboty (przekładany z dżemem), są i dodatki alkoholowe - 7
R: szeroka gama wszelakich czekolad, białe, ciemne, gorzkie, słodkie, rum... takich rzeczy piłem dużo, czegoś brakuje do "siódemki", udana sherrowa rzecz - ale poza nią nie znajduję wiele, choćby kilku wymiarów – 6
E: "nie mogę nazwać co tu czuję"… w zapachu bardzo fajny jednak czegoś brakuje – a w smaku? tytoń w opakowaniu, potem lody śmietankowe z bakaliami Grycana, w finiszu cappuccino - 7
W: znakomity aromat! rodzynkowo-przyprawowy, złamany warzywnością, w smaku ciemno-sherrowe echa starych A’Bunadh, nieco więcej wytrawności i przypraw, mniej (choć nadal dużo) czekolad i tytoniu... potem wkracza ciężka melasa co nieco psuje pozytywne wrażenie, lekko zaznacza się siarka i gnijąca roślinność - 6
LAGAVULIN 12yo edycja 2008 OB
K: Cypr bankrutuje!... w aromacie orydynarna wędzona ryba, w smaku morska woda, oleisty, typowy Lag (to obelga) - 6
R: aromat... kutry, kutry są, ale gdzie ryby!?... w smaku piękny, warstwowy, kołyszący, burze i smoły... – (prawie) 8
E: morze, sztorm i cider, a w smaku zalane ognisko, jabłka, słodki jak woda z cukrem, w finiszu dym – 7
W: w aromacie dobre, oceaniczne echa starej „szesnastki” - choć bez jej ładunku sherry, łodzie rybackie, nuta lasonilu, wodorosty - w smaku zaś torfowa słodycz, ładunek fenoli, trochę w kierunku CI (tych lepszych wersji), śledzie, miód, tytoń… uporządkowana , spokojna, przemyślana edycja, choć oparta o współczesne realia jakościowe – 7
BEN NEVIS 1992 High Spirits 57.1%
K: w aromacie... Coleburn! śmierdzi okrutnie, w smaku podobnie, tragicznie, "nie mogę... nie da rady tego wypić, nie da rady tego wąchać… hańba, hańba!" - 3
R: "jeśli jeszcze nie wąchaliście czyjejś d... możecie spróbować" – w podkładzie truskawki, w smaku dość zbieżnie z zapachem, truskawek więcej, zapałki, coś niezwykłego w świecie whisky! - 5
E: odchody, petardy, kobiałka po truskawkach, w smaku na początku gorycz, potem listewka z kobiałki, a potem woda po myciu truskawek, za oryginalność "pięć" - 5
W: syropy na gardło, guajazyl, anyż, siarka, lakier, refluks żołądkowy… w smaku wymiociny, fermentujące truskawki, pełne przełożenie aromatu na smak, ciężkie i intensywne klimaty owocowo-bagienne, "skrajnie charakterystyczne" mówiąc oględnie… długi finisz, krok po kroku cywilizujący to wszystko - 6
ARDBEG 1996 GMP Spirit of Scotland 52,9%
K: w aromacie - Lag 12yo plus wódka, w smaku - Lag 12yo z dodatkiem wódki i soku z cytryny - 5
R: bardziej w stronę CI, zarówno smak i zapach, dla mnie zbyt serowy... – (ledwie) 4
E: w zapachu deszczówka, w smaku deszczówka, czy ja wiem?... – 4.5
W: wytrawny, bazaltowy, kwaskowo-torfowy aromat, dobrze zbudowany, liczne zmurszałe cegły, w smaku prosta, wyraźna, bourbonowa słodycz zmieszana z dobrymi i silnymi wpływami torfowymi oraz sernikiem - 7
ARDMORE 1999 Signatory SftC 59.4%
K: -
R: zdecydowanie marcepanowy i słodki, aczkolwiek obecne są ardmorowe bagienno-wodorostowe dymy - 5
E: w smaku zatęchła woda? - brak oceny
W: -
oscarez - Nie Cze 24, 2012 7:24 pm
Ach ten Ben...widze, ze nie traci formy. az mi slinka pociekla
Wiktorze, Ardbeg Spirit of Scotland na 7?? GMP???? Ardbeg????? znaczy SIEDEM?????
przeciez '91 oddales mi swoja porcje w Wawie tyle lepszy?
|
|
|