To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli aktualnie atakujemy... - propozycja wspólnego zakupu

Wiktor - Wto Lis 13, 2007 10:44 pm

parominius napisał/a:
sampelki do samej nakręteczki

przyznaję: ręka mi lata, takim słaby ;)

David napisał/a:
tu PE się rozlewa i to w dodatku Platinumek

Jeśli Parominius i David wchodzą to została jeszcze zaledwie jedna 100 do zagospodarowania, i będzie "po butelce". Czekamy, kto nie gra nie wygra :wink:

Wyjaśniło się więc koryguję - jest jeszcze wolne 200.

parominius napisał/a:
lejkiem czy samą prawicą

Hehe, no comment :mrgreen:

parominius napisał/a:
to co na sampelkach

Prawda? I wszystko jasne :lol: Ale przyznam, nasze "oryginalne" bow'owskie próbki wyglądają nieco inaczej ;)

David napisał/a:
Wiktorze pamiętasz takie Yoichi 10 yo

Jakże bym mógł nie pamiętać. Udało mi się dorwać wtedy ostatnią butelkę ;) I faktycznie, ponoć to szczytowe osiągnięcie Japończyków, przeto wierzę że była dobra...
Może napisz dwa zdania czy przypominała coś bardziej znanego swoim klimatem?

parominius napisał/a:
nie możesz się doczekać kiedy będziesz pakować świąteczne sampelki

Faktycznie, idzie grudzień... Będzie ciężko. Boję się na samą myśl :lol:

parominius - Wto Lis 13, 2007 11:41 pm

Wiktorku...głowa do góry..obiecuję nie zamawiać dużo na święta i a propo świąt zdam się na ciebie sugerując jedynie ciężkie "keksowo-korzenne klimaty"...odnośnie PE muszę z bólem karku odmawiająco pokręcić głową(zbieram na clynelish'a 32yo :twisted: ).....pozdrawiam życząc powrotu do świata omijających apteki.. :D
Czarek - Śro Lis 14, 2007 8:40 am

parominius napisał/a:
to co na sampelkach zafundował mi Wiktorek wywaliło mnie na plecy.. :D ..jakby wiedział...


on wie za dużo :lol:

David - Śro Lis 14, 2007 10:36 am

Wiktor napisał/a:
Jakże bym mógł nie pamiętać. Udało mi się dorwać wtedy ostatnią butelkę I faktycznie, ponoć to szczytowe osiągnięcie Japończyków, przeto wierzę że była dobra...
Może napisz dwa zdania czy przypominała coś bardziej znanego swoim klimatem?


Po pierwsze to już same ich krzaczki na etykiecie wprowadzają atmosferę zagadkowości :wink:
Zapach w klimatach apteczno-laboratoryjnych przechodzący po chwili w jakieś zepsute owoce i kwiatki gdzieś w tle (zarówno owoce jak i kwiatki są trudne do zidentyfikowania - wiadomo bo w końcu nie nasze tylko jakieś dzikie takie :wink: )
W smaku dość ostra ale nie uciążliwa, trochę torfu, może odrobina dymu i podobnie jak na początku w zapachu taki technologiczny posmak, coś jakby rdza, szczeglnie w finiszu. Ale sumie całość jest bardzo przyjemna kilka razy ją kosztowałem i za każdym razem mnie to zaskakiwało - a w przypadku łychy to bardzo fjna rzecz. :D
Jeśli chodzi o porównanie, to hmmmm muszę przyznać, że mi najbardziej się kojarzy z Highland Park 18 yo, co jest dla Yoichi dużym komplementem, choć nie jest tak szlachetnie zbalansowano i okrągła jak HP ale w sumie mniej więcej te klimaty

Pozdrawiam

Czarek - Śro Lis 14, 2007 10:50 am

No, skoro zasadnym jest odniesienie do HP 18 yo, rzeczy całkiem całkiem choć może nie dla wszystkich :wink: , to coś musi być na rzeczy.
Jak by nie było to są jednak komplementy.
Może więc trzeba dać szansę innym japońcom

parominius - Śro Lis 14, 2007 12:09 pm

Sto lat,sto lat,niech żyje,żyje nam.....Czarek, to twój setny post...wszystkiego whiskyego dla ciebie.... :)
Odnośnie "skośnookiej" whisky podzielam zdanie Wiktora...jest jeszcze tyle do obczajenia w Szkocji,tyle do zachwycenia.Na dalekie wyspy przyjdzie jeszcze czas...
pozdrawiam serdecznie.

Czarek - Śro Lis 14, 2007 2:11 pm

Ja się nie spieram, jest jeszcze całe morze szkockiej do wypicia
ale jakby kiedyś coś innego można było drasnąć to i owszem
Parominus setkę to zrobi do gwiazdki, ma wene

[ Dodano: Sro Lis 14, 2007 3:31 pm ]
Skoro udaje isę niemal dopiąc zakup PE to może jeszcze rzutem na taśmę uda się wspólnymi siłmi zdobyć Ardbega 1975 Platinum - jest jeszcze do zdobycia w Anglii z "jedyne" 230 GBP.
Nie robiąc sobie kpin powienienem dodać, że jest to cena jak w promocji,
zobaczcie tutaj http://www.thewhiskyexchange.com/P-5946.aspx

Wiem że kwestia wymaga przebudowy światopoglądu, więc potrzeba troche czasu, ale jak donoszą wiarygodne źródła :wink: , czasu jest niewiele a chętnych mimo ceny nie brak :mrgreen:
w wersji optymistycznej stunia kosztowac będzie 180 zł

Trzeba się przełamać i do tego maksymalnie sprężyć ( to cytata :wink: ).
Niedługo pozostanie tylko się ślinić i oblizywać przy lekturze notek degustacyjnych
Cena boli, ale co tam
Czarek - 100
Maro - 100
Bow - 100 ( weźmie weźmie, spoko)

maro - Śro Lis 14, 2007 4:21 pm

ja też
Abelour zjawiskowy czego nie mogę powiedzieć o Ardbegu 10 yo, którego nabyłem parę dni temu w Realu. Zapach jak stare książki z zatęchłej szafy w zapuszczonej i wilgotnej piwnicy, smak adekwatny. Podejżewam że to specjalny rozlew dla tej sieci hipermarketów :mrgreen: Czy ktoś miał podobne odczucia.
pozdrawiam

Czarek - Śro Lis 14, 2007 5:31 pm

Na etykiecie jest cos o sieci handlowej ? raczej nie
Może nie jest nadzwyczajna ale zła takze nie :wink:
noty 7 (Wiktora) i 9 (Rajmunda) są dość wymowne
Co domnie to zależnie od okoliczności od 6,5 do 7,5 i
osobiście wolę już Laphroaga 10 yo, który tez nie każdemu pasuje (patrz Wiktor)

Maro setunia Ardbega 1975 DL Platinum tak :mrgreen:

parominius - Śro Lis 14, 2007 6:47 pm

Na Opoja!...toż niedługo trza będzie świnię z chińskiej porcelany rozchędożyć by za wami nadążyć.Dostałem strzał w pysk i teraz muszę chwilę poleżeć i pomyśleć nad tym zjawiskowym Ardbegiem...nabycie owego godne najwyższej uwagi.Przemyślę w miare szybko... :D
maro - Śro Lis 14, 2007 6:52 pm

Ardbega 10 bardzo lubię i obok 18-letniej Caol Ila jest to najczęściej przeze mnie kupowana whisky no i tylko ta jedna butelka niczym się zresztą zewnętrznie nie różniąca od innych była taka. Zaraz zresztą miałem okazję do porównania, znajomy przywiózł mi zewnętrznie taką samą tylko że kupioną na lotnisku w Brukseli. Wypiliśmy obie :D

[ Dodano: Sro Lis 14, 2007 6:54 pm ]
Czarek napisał/a:
Maro setunia Ardbega 1975 DL Platinum tak

tak

Czarek - Śro Lis 14, 2007 8:21 pm

maro napisał/a:
Wypiliśmy obie


Niektórzy to mogą wypić, pamiętacie "gdzie jest generał" :wink:
Maro pewnie w Realu jakąś płytkę nabył, z suplementem :mrgreen:

maro - Śro Lis 14, 2007 10:14 pm

Picie whisky dla mnie to święto i przeżycie mistyczne, a nie droga do upojenia alkocholowego. Święto wszak nie zdarza się co dziennie.
pozdrawiam

parominius - Śro Lis 14, 2007 10:22 pm

Niestety do soboty nie doczekałem,co za tym idzie spełniam reporterski obowiązek ... :twisted:
Caperdonich 33 yo Lonach Collection

"NOS": Rozgrzana świeżo wyciągnięta z pieca blacha z plackiem śliwkowym....węgierki.Kwiaty Robinii Akacjowej.Gdzieś to wszystki spowija mgiełka lekkiego jak puch pisklęcia dymu tlących się dębowych klepek z beczki.Swobodny kwiatowo-miodowo-owocowy taniec powietrza pomiędzy włoskami nosa.Roztarte w spoconych dłoniach liście młodego dębu.Kropla wody sprawia że Robinia zakwita pełnią swej bieli...na jej kwiatach pojawiają sie perły nektaru.Słodycz wspomnienia nocy z ukochaną...a w jej ustach lekkie,cieniutkie cygaro.Kąpiel w morskiej wodzie z mydełkiem anyżowym w dłoni.

"JĘZYK: "Solna słodycz" atakuje na dymiącym rumaku.Wariacje "akwarelą" na temat dymiących dębów.Nuty goryczki sherry na pieprzowej pięcolini.Całe usta wypełnia subtelny mariaż wytrawności z kryształem morskiej soli...i echem nerkowca w miodzie....

"ECHO": Ślina zdaje się być kroplami potu na ustach po sycącym akcie miłosnym. Po przełknięciu rozbrzmiewa w ustach rozmowa dymu i kwiatów. Nie jest to głośna rozmowa, raczej szepty...

Subtelna,lekka,muślinowa...świetnie wyważona whisky...rozbrzmiewa niczym piosenki Norah Jones.

Obrazy kojarzące mi się z tą whisky:Wieczór,delikatna muzyka na żywo(smooth jazz),przytulna oświetlona "drzemiącym" światłem kameralna restauracyjka,pląsanie lekkiego cygarowego dymu wokół okrągłych,niewielkich stolików.....

Opinia Żony:
To śmierdzi, ale będę dzielna...
To złego zapachu nie ma.........
Czuję coś wędzonego, taki dym....... Jakiś owoc? Śliwka? Jak w jogurcie. Nic nie przychodzi mi do głowy. Szczypie w język, to deski.....pieprz.........ale ziarnisty.
Herbata po tym jest okropna!

Wiktor - Śro Lis 14, 2007 11:03 pm

Czarek napisał/a:
w wersji optymistycznej stunia kosztowac będzie 180 zł

Jeżeli ktoś chce opowiadać wnukom jak to pijał Ardbegi 1975 to lepszej okazji nie będzie, niestety... chyba że z Rajmundem - w Szkocji, w jakimś pokątnie otwartym magazynie... :lol:
No i aktualnie walczymy jeszcze o butelkę Ardbeg 1991 JWWW Cross Hill, Strathisla Cask Finish, cena już przekracza 100 euro i na tym się na pewno nie skończy. Taka whisky i takie czasy... :/

maro napisał/a:
Abelour zjawiskowy czego nie mogę powiedzieć o Ardbegu 10 yo

To prawda, AAB posiada w sobie jednak jakiś pierwiastek złożoności, którego zazwyczaj brakuje singlecaskowym wersjom whisky pochodzącym z 1st fill sherry casks. A Ardbeg 10yo - wypada wierzyć że to tylko wypadek przy pracy...

Czarek napisał/a:
Laphroaga 10 yo, który tez nie każdemu pasuje

Ostry Islay-sparing można z nim odbyć, lecz w końcu ileż w życiu można się naparzać? ;)


Z przyjemnością wnoszę z opisu zamieszczonego przez Parominiusa (na Opoja! ;) pokazał klasę) że nowy Caperdonich prawdopodobnie podtrzymuje poziom serii :D

parominius napisał/a:
To śmierdzi, ale będę dzielna...
To złego zapachu nie ma.........

Jakże znamienny obrazek - oby jak najwięcej podobnych "nawróceń" ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group