To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

Tomasz Koc - Śro Lut 21, 2007 10:30 am

Glengoyne12yo Cask strength sprawdzę za 3 dni jak do mnie dotrze :)
Włodzimierz - Śro Lut 21, 2007 11:05 am

Wiktor napisał/a:
Czy może udało się już zidentyfikować i nazwać te akcenty w CI które dały jej 1 miejsce na podium? CIekawość zawodowa

Cześć,
po tej masie interesujących informacji widzę jak trudno będzie zdać egzamin wstępny do tak szacownego klubu. Oczywiście nie mam tak wyrobionego pola węchowego i kubków smakowych jak większość forumowiczów. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele przede mną... :P
Caol Ila to nr 1 dla mnie. Moje pole węchowe rozpoznaje torf, dym, morze i może odrobinę czegoś słodkiego (jabłko?). W smaku słodycz zmieszana z torfem, wyrażny smak dymu, jod, sól, a na koniec pozostaje długo smak torfu.
Pozdrawiam Włodek

Wiktor - Śro Lut 21, 2007 4:51 pm

Tomasz Koc napisał/a:
Kiedy jest spotkanie wiosenne?

Planujemy organizację Zgromadzenia w Szczecinie w ostatni weekend czerwca tj. 29/30/1. I bardzo chętnie powitamy tam każdego zainteresowanego Forumowicza! :)
Szczegóły w drodze - podamy je tak szybko jak to będzie możliwe.

Cezary napisał/a:
Glengoyne12yo Cask strength

Ciekawy jestem tej whisky, oj ciekawy :) oficjalna 10yo zupełnie nie trafiła, bardziej już przemawiała do mnie krąglejsza wersja 21-letnia, choć daleki byłem od zachwytu. Jednak - co cask to cask :D

Tomasz Koc napisał/a:
i wio

A na "pierwszy ogień" jako whisky miesiąca może coś w stylu: Laphroaig 1988 Douglas Laing's Old Malt Cask 17yo, 6 Months Rum Wood Finish, dest. III/1988 - bot. V/2005, limitowany 370-flaszkowy wypust? :twisted: Wypuścili ostatnio serię whisky z Islay finiszowo leżakowanych właśnie w beczkach po rumie, m.in. Ardbeg i właśnie Laphroaig. Dobre rzeczy słyszałem o obydwu :)

[ Dodano: 21 Luty 2007, 17:05 ]
Włodzimierz napisał/a:
trudno będzie zdać egzamin wstępny do tak szacownego klubu

bez obaw, jedyne stawiane kryterium to własna szczera chęć dalszej eksploracji świata whisky :D

Włodzimierz napisał/a:
jeszcze wiele przede mną

Prawda - im dalej w las... Osobiście cenię malt'y również za ich przypuszczalnie nieograniczone spektrum możliwości i kombinacji smakowo-aromatycznych. Miałem kiedyś moment zwątpienia lecz... wkrótce potem przyszło mi zetknąć się z pewną niezwykłą wersją Tomatin ;) Była to beczka którą "wyniuchał" w magazynach David Stirk i uzyskał zgodę na rozlanie dosłownie kilkudziesięciu butelek w ściśle limitowanej edycji. Udało się nam "dorwać" jedną jedyną próbkę. Co się okazało? JAGODY! Niesamowite wrażenie... Od tamtej pory przestałem mieć wątpliwości - zawsze warto czekać (i poszukiwać) czegoś nowego w whisky :)

krystian - Śro Lut 21, 2007 7:41 pm

Cezary napisał/a:
lagavulin 16, laphroaigi, oraz w mniejszym stopniu Ardbegi obnażyły pewną płaskość, jednowymiarowość Coali.

..płaskość i jednowymiarowość?.. a może C.I. jest po prostu "elegancka" w stosunku do Laphroaig i Ardbeg, które to są jakby "ekstrawaganckie" - Laphroaig "perfumowa", Ardbeg maksymalnie torfowa i słodka - Laphroaig i Ardbeg jakby średnio zrównoważone ale w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu a C.I. lepiej zbudowana i przez to, że precyzyjniej złożona może się wydawać słabsza, mniej zdecydowana..
..Lagavulin nie kosztowałem wcale i mam nadzieję, że mnie Bardzo mile zaskoczy tak jak ostatnio "pierwsza leprza" Port Ellen jaka mi się trafiła :) (P.E. 18yo Mc Gibbon's Provenance sherry cask), która uświadomiła mnie, że też i w taki sposób może smakować Islay - uchyliłem czoła i z niecierpliwością spróbuję innych P.E. ;)


Cezary napisał/a:
Nawet spróbowanie Coala CS (ostatni nabytek ) nie zmienia faktów .
jest chyba gorsza od CI 18.

Myślę, że C.I. CS nie odwarzyła by się stanąć do walki o tytuł z C.I. 18yo..
Przedewszystkim różni Je istota dojrzałóśći.. przypuszczam, że CS została udostępniona celowo - jako szlachetniejsza wersja 12stki. Podobno jest ciut młodsza, fakt - oficjalnie nie podają wieku. Jeszcze Jej nie testowałem ale wydaje mi się, że w porównaniu z C.I. 12 okaże się C.I. 12 w wersji "extra" po prostu.
..przypuszczam - może się myle.. - czy ktoś z Was testował C.I. 12 z C.I. 12 CS?


Cezary napisał/a:
Po tych konfrontacjach nie jestem już czcicilem Coali.

..czy tak jak ja po zamieszchłych konfrontacjach nie jestem już czcicielem łyżek mieszanek? ;)
- ja Koalę zawsze i z przyjemnością..
A które C.I. próbowałeś? - słyszałem, że faktycznie zdarzają się słabsze?

p.s.
..opinie i przypuszczenia opieram o doświadczenia z Laphroaig 10, C.I. 12, 18 i Ardbeg SY, 1996 Gordon & MacPhail oraz 10yo. Niebawem wrócę do tematu ponieważ starsze próbki od tych o których pisałem pojawiły sie na horyzoncie ;)

pozdrawiam > krystian

Tomasz Koc - Śro Lut 21, 2007 7:49 pm

Pozostaje tylko problem Wiktor kto to kupi? :mrgreen:
Wiktor - Śro Lut 21, 2007 7:59 pm

Tomasz Koc napisał/a:
Pozostaje tylko problem Wiktor kto to kupi? :mrgreen:


Heh, 20-tka dobrej whisky nigdy nie będzie kosztowała tyle samo co piwo ;)

Jak orientacyjnie planujesz skalkulować ceny na malty?

Tomasz Koc - Śro Lut 21, 2007 8:13 pm

Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Wydaje mi się natomiast, że na pewno bez przegięć ,żeby flaszki nie stały latami. I tak będzie to raczej obrót dla sztuki bo zarobić na tym niespecjalnie się da. Ale mam nadzieję, że może dzięki temu ściągnę do lokalu łychomaniaków, którzy może zaludnią go wieczorami :lol:
maro - Śro Lut 21, 2007 10:40 pm

Witam
To może otworzyć coś czynnego wieczorami tylko dla łychomaniaków i nie zawracać sobie głowy czekoladą :D
pozdrawiam

Tomasz Koc - Śro Lut 21, 2007 10:46 pm

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:
To wspaniała perspektywa!
A zus zapłaci kto??? :evil:
Myślę, że to jeszcze nie czas. Ale takowy na pewno nadejdzie i będę pierwszym, który o tym pomyśli
pozdrawiam
kocu

Pawcio - Czw Lut 22, 2007 2:25 pm

Cezary napisał/a:
Propozycje na Wiktora osobiście uzupełniłbym o jedna pozycje, a mianowicie Macallan 10yo Cask strength-Shery oloroso, whiski jest wyborna, głównie ze względu na aromat (gdy się umiejętnie dozuje wodę), a smak i koncówka sa takze świetne. Ta whisky może być tańszym zamiennikiem Aberlour A'bundah. Innym ciekawym substytutem Aberlorua może być np Glengoyne12yo Cask strength, bez ksztyny torfu, a i tak świetna.
Pozdrawiam
Czarek



drogi Czarku, doprawdy , wszystko jeszcze przed Tobą :mrgreen:
Miałęm okazje poznać się z tym Macallanem i niestety nadaje sie do picia tylko z colą :mrgreen:

Rajmund - Czw Lut 22, 2007 3:04 pm

Pawcio napisał/a:
Miałęm okazje poznać się z tym Macallanem i niestety nadaje sie do picia tylko z colą

A przepraszam, to whisky pije się jakoś inaczej? Bez coli niby...? ;-)

A zupełnie poważnie, to mówimy o Macallanie jeszcze sprzed zmiany na "Fine Oak", jeszcze z czasów gdy udawali, że cała ichnia whisky leżakuje w beczkach po sherry? Bo jeśli tak, to nie była taka znowu zła, moim zdaniem. Jak na Macallan. Ale ja nigdy nie przepadałem za Macallanem...

Pozdrawiam,
Rajmund

Pawcio - Czw Lut 22, 2007 10:49 pm

Rajmund napisał/a:
Pawcio napisał/a:
Miałęm okazje poznać się z tym Macallanem i niestety nadaje sie do picia tylko z colą

A przepraszam, to whisky pije się jakoś inaczej? Bez coli niby...? ;-)

A zupełnie poważnie, to mówimy o Macallanie jeszcze sprzed zmiany na "Fine Oak", jeszcze z czasów gdy udawali, że cała ichnia whisky leżakuje w beczkach po sherry? Bo jeśli tak, to nie była taka znowu zła, moim zdaniem. Jak na Macallan. Ale ja nigdy nie przepadałem za Macallanem...

Pozdrawiam,
Rajmund


Pamiętasz 10YO z Jastrzębiej ????......masakra.

Rajmund - Pią Lut 23, 2007 11:47 am

Pawcio napisał/a:
Pamiętasz 10YO z Jastrzębiej ????......masakra

Cholera, nie pamiętam... A może w ogóle jej nie ruszałem...? Nie pamiętam naprawdę.

Pozdrawiam,
Rajmund

Tomasz Koc - Pią Lut 23, 2007 2:27 pm

Słuchajcie Moi Drodzy! Właśnie wpadłem na pewien pomysł i chciałbym znać Wasze zdanie na jego temat.
Co sądzicie o posiadaniu w lokalu kilku gatunków lepiej się sprzedających w normalnych butelkach oraz bogatego wyboru miniatur? Dzięki temu każdy mógłby sobie skosztować tego czego jeszcze nie pił i byłby pewien, że nikt nie zdążył tego po drodze spaskudzić (wiecie jak to jest z obsługą). Cena za ml jest większa co prawda ale dzięki temu można mieć na miejscu bogaty wybór.
Co Wy na to?

RudeBoy - Pią Lut 23, 2007 2:57 pm

Witam,

Oczywiście mówimy o miniaturach BOW takich, jakie będą stać w pewnym lokalu na Pradze 8)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group