To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'a gdzie ją dostałeś?...' - Chciwość nie zna granic

PawelWojcik - Nie Lis 02, 2014 5:06 am

Kalais84 napisał/a:
w gwoli ścisłości kolego Pawle:

sorry za bledy, przez wiele lat praktycznie nie uzywalem jezyka polskiego.

w imieniu swoim i kolegi przepraszam za OT.

ja.

PS
gwoli scislosci kolego Kalais84: pisze sie gwoli, a nie w gwoli ;)

loom - Pon Lis 03, 2014 3:39 pm

zdolar68 napisał/a:
I akurat w taki czas trafiłem :?
Laphroaig SC prawie niedostępny, Ardbegi coraz gorsze i coraz droższe. Skoro SM schodzą na psy (piszę o pewnej półce cenowej) to jeżeli blendy utrzymają swój poziom (jaki by nie był) to staną się z czasem realną alternatywą dla podstawowych SM.
pozdrawiam


Nie kumam takich wypowiedzi. Myślę, że wiele razy osoby tworzące to forum słusznie zauważają, że jest różnica między whisky do degustacji a whisky do picia chociażby na imprezie czy w większej ilości. Jakie ma znaczenie czy pięćset lat temu Ardbeg TEN miał bogatszy smak, który wyczujesz po godzinnym niuchaniu i smakowaniu na dziesiątą stronę, przy dobrych wiatrach ofkorz, jak pijesz go na relaksie zamiast trzaskać Finlandie z towarzystwem.

Adam Hochul - Czw Lis 06, 2014 10:12 am

loom napisał/a:
zdolar68 napisał/a:
I akurat w taki czas trafiłem :?
Laphroaig SC prawie niedostępny, Ardbegi coraz gorsze i coraz droższe. Skoro SM schodzą na psy (piszę o pewnej półce cenowej) to jeżeli blendy utrzymają swój poziom (jaki by nie był) to staną się z czasem realną alternatywą dla podstawowych SM.
pozdrawiam


Nie kumam takich wypowiedzi. Myślę, że wiele razy osoby tworzące to forum słusznie zauważają, że jest różnica między whisky do degustacji a whisky do picia chociażby na imprezie czy w większej ilości. Jakie ma znaczenie czy pięćset lat temu Ardbeg TEN miał bogatszy smak, który wyczujesz po godzinnym niuchaniu i smakowaniu na dziesiątą stronę, przy dobrych wiatrach ofkorz, jak pijesz go na relaksie zamiast trzaskać Finlandie z towarzystwem.


Loom, chyba zupelnie nie o to chodzilo w wypowiedzi kolegi :D a moze ja nie umiem czytac ze zrozumieniem.

loom - Czw Lut 19, 2015 11:55 am

Wracam do tematu w nawiązaniu do rozmowy z kolegą, który dopytywał mnie co sobie kupić /mieszka w małej miejscowości i często skazany jest na Internet/.

Szok w trampkach i adidasach:

http://krest.pl/produkt/springbank-15-yo
http://krest.pl/produkt/springbank-10-yo

tu już ręce opadają:

http://swiat-whisky.sklep...azaki-18yo.html

PawelWojcik - Czw Lut 19, 2015 1:17 pm

o www.krest.pl pisalem kilka postow wyzej. zupelnie nie rozumiem jakim sposobem utrzymuja sie przy zyciu takie sklepy. aby znalezc cos z ich oferty o 20-30% taniej wystarczy kilka minut googlowania. krest.pl nie jest jedyny...
z tego powodu nie pisze rynek, a "rynek" ;)

maudite - Czw Lut 19, 2015 2:04 pm

PawelWojcik napisał/a:
o www.krest.pl pisalem kilka postow wyzej. zupelnie nie rozumiem jakim sposobem utrzymuja sie przy zyciu takie sklepy. aby znalezc cos z ich oferty o 20-30% taniej wystarczy kilka minut googlowania. krest.pl nie jest jedyny...
z tego powodu nie pisze rynek, a "rynek" ;)


Po prostu zaopatruje się w te butelki u p. Pawliny, a tamten ma bardzo "ciekawy" cennik dla detalistów. No ale trzeba na kimś zarobić, żeby potem dawać ładne promocje w swojej gazetce.

PawelWojcik - Czw Lut 19, 2015 2:19 pm

nie znam p. Pawliny, ale to sa chyba jakies jaja, a nie rynek.
tak na szybko wymienione przez @loom (z pierwszej strony google, dalej nie szukalem):
- Springbank 15yo na www.bestwhiskymarket.pl jest w cenie 180zl, a na www.krest.pl o 56% drozej czyli 275zl
- z 15yo jest tak samo: bestwhiskymarket.pl 245zl, krest.pl 386zl
- analogicznie Yamazaki 18yo jest na salonwin.pl za 739zl, a na swiat-whisky.pl za 1625zl

rad93 - Czw Lut 19, 2015 6:30 pm

może chodzi o to, że dżętelmeni nie powinni sprawdzać cen, tylko wyciągać szybciutko portfel i płacić, oczarowani jakością obsługi i nieprzebranym wyborem towaru?
loom - Czw Lut 19, 2015 8:03 pm

rad93 napisał/a:
może chodzi o to, że dżętelmeni nie powinni sprawdzać cen, tylko wyciągać szybciutko portfel i płacić, oczarowani jakością obsługi i nieprzebranym wyborem towaru?



Yep, ale whisky to nie "zawodowe dziewczynki full service" ;)

Tomek1 - Czw Lut 19, 2015 8:42 pm

Ja mysle ze te roznice wynikaja z tego co pisal Maudite - roznica skad sie sie bierze towar.
PawelWojcik - Czw Lut 19, 2015 11:08 pm

rad93 napisał/a:
może chodzi o to, że dżętelmeni nie powinni sprawdzać cen, tylko wyciągać szybciutko portfel i płacić, oczarowani jakością obsługi i nieprzebranym wyborem towaru?

wyciagnolem kiedys gruby portfel (ktorego powinienem sie wstydzic) i kupilem w w/w sklepie whisky. byla drozsza niz u konkurencji, ale w promocji dodatkowo z tabliczka czekolady (oczywiscie doskonalej, a inne gatunki jadaja tylko dresy).
byl to prezent, ktory robilem zdalnie (z zagranicy), wiec bardzo mi pasowalo kupic to w jednym sklepie: flaszka "dla niego", czekolada "dla niej" - aby wiedzma nie byla zazdrosna ;)
po kilku miesiacach przy rozmowie o slodyczach spytalem sie "jej" jak smakowala ta czekolada i okazalo sie, ze doszla tylko butelka :(
zagralem gentelmana, a wyszedlem na glupka.

loom - Pią Lut 20, 2015 9:58 am

To powinieneś zgłosić się do sklepu po flaszkę i tuzin czekolad za taki kuriozalny błąd.
4inhand - Pią Lut 20, 2015 11:02 am

PawelWojcik napisał/a:
.


Nie jest tajemnicą, że jestem właścicielem sklepu, o którym wypowiadasz się tak negatywnie, również między wierszami nawiązując do innych gałęzi mojej działalności. To ostatnie nie ma akurat sensu ponieważ niespecjalnie wstydzę się zmiłowania do dobrych ubrań i produkcji cienkich portfeli. To moje pasje tak samo jak picie whisky.

Wyjątkowo boli mnie fakt, że o moim sklepie dyskutuje się w wątku, który w tytule ma zwrot "chciwość nie zna granic" gdzie oskarża się osobę, która stoi za KREST.PL (a więc mnie) o bezgraniczną chciwość. Prawdę mówiąc wspominało mi już o tym wiele osób z BOW, ale nie chciałem angażować się w tak nonsensowną dyskusję. Jednak skoro dyskusja nie wygasa tylko się rozkręca, to w myśl zasady "nic o nas bez nas" pozwolisz, że się do niej włączę. Poruszono dwa niezwiązane tematy: ceny i niedołączona czekolada. Zatem po kolei:

1. Ceny niektórych whisky
Prywatnie bardzo lubię whisky z destylarni Springbank, GlenDronach i Kilchoman. Nic więc dziwnego, że będąc nie tylko handlowcem, ale również miłośnikiem whisky mam je w swojej ofercie (jak i w swoim barku).
Nie chcę prześwietlać publicznie całej tej sytuacji ze szczegółami ponieważ jej charakter i kształtowanie powinny być poddawane dyskusji pomiędzy właścicielami sklepów oraz wyłącznym importerem tych whisky do Polski, a nie pomiędzy klientami tych sklepów. Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest szereg destylarni, do których zaliczają się Springbank, BenRiach, GlenDronach i Kilchoman przy których sprzedawcy nie mają wpływu na minimalną cenę whisky. Jeśli myślałeś, że próbuję naciągnąć swoich klientów, aby zarobić 20 albo 30 złotych więcej ... no cóż, nie jest tak. Jestem też przekonany, że gdybyś prześwietlił całą ofertę mojego sklepu, niczym prawdziwy i obiektywny analityk rynku, znalazłbyś też pozycje dostępne w cenach bardzo atrakcyjnych nawet w porównaniu z cenami mojej konkurencji. Szkoda, że tego nie zrobiłeś i oceniłeś mnie na podstawie pojedynczych przykładów.

2. Niedołączona czekolada
Sytuacja jest wyjątkowo niezręczna ponieważ w tej chwili bardzo ciężko ją zweryfikować. Jak sam powiedziałeś, spytałeś o czekoladę żonę obdarowanego dopiero po kilku miesiącach. Stawia mnie to w trudnej pozycji ponieważ po pierwsze nie mogę kategorycznie zaprzeczyć (czeski błąd przy wysyłce jest zawsze możliwy), po drugie w żadnym wypadku nie chcę oskarżać Cię o kłamstwa i po trzecie znam swoich pracowników i wydaje mi się niezwykle nieprawdopodobne, aby produkt zamówiony u nas w sklepie nie został wysłany. Tak czy inaczej, mamy obsługę klienta dostępną zarówno przez telefon jak i Internet i jesteśmy otwarci przez 7 dni w tygodniu - można przyjść, napisać lub zadzwonić do nas w każdej chwili i wyjaśnić wszystkie problemy. Z pewnością możemy znaleźć rozwiązanie tej sytuacji inne niż obsmarowywanie Krest.pl na wokandzie publicznej, szczególnie kiedy sytuacja nie jest do końca jednoznaczna. Jeśli napiszesz do nas maila z info o tym, o które zamówienie chodzi i na jaki adres wysłać brakującą czekoladę, to chętnie zrobimy to nieodpłatnie i to jeszcze dzisiaj.

maudite - Pią Lut 20, 2015 11:27 am

Springbanki czy GlenDronachy mają w swoich ofertach także inni importerzy - może nie w takim wyborze, ale na pewno w lepszych cenach.
Tomek1 - Pią Lut 20, 2015 11:36 am

loom napisał/a:
To powinieneś zgłosić się do sklepu po flaszkę i tuzin czekolad za taki kuriozalny błąd.

Plus nerkę, żonę w jasyr i pół królestwa. Zastanów się czasem nad tym co piszesz. Chyba, że temat, który zacząłeś odnosi się też Ciebie.
PawelWojcik napisał/a:
po kilku miesiacach przy rozmowie o slodyczach spytalem sie "jej" jak smakowala ta czekolada i okazalo sie, ze doszla tylko butelka
zagralem gentelmana, a wyszedlem na glupka.

Jeśli nie zgłosiłeś tego do sklepu w ramach reklamacji i mając niewyjaśnioną sprawę najeżdżasz na sklep na forum, to mimo że nie mieszkasz w Polsce już trochę czasu (jak sam piszesz), to wychodzi z Ciebie "polactwo".
PawelWojcik napisał/a:
wyciagnolem kiedys gruby portfel (ktorego powinienem sie wstydzic)

Nie wiem w czym chodzisz do pracy, ale do mojego służowego stroju (garnitur), ten wyśmiewany przez Ciebie cieńki portfel bardzo pasuje i jestem z niego zadowolony.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group