To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'a gdzie ją dostałeś?...' - zamawianie z zagranicy

Maciejf - Sob Mar 22, 2008 8:21 pm
Temat postu: zamawianie z zagranicy
witam,

takie pytanie, zamawialiscie whisky z zagranicy(głownie chodzi o wielka brytanie)do polski?
z jakim skutkiem?bo sa takie butelczyny na ktore chetniebym sie skusil, ale boje sie ze nigdy do mnie nie dojda ze wzgledu na lepkie palce polskich listonoszy..

jakie macie doswiadczenia?
Ja ze szkocji wyslalem kiedys whisky do kolegi w meksyku i nie doszla..a polska to taki drugi meksyk...

Wiktor - Sob Mar 22, 2008 8:58 pm

Przy jednej butelce, zwłaszcza niedrogiej, problemem najczęściej okazuje się koszt transportu. O kłopotach ze "znikaniem" paczek - jak dotąd - nigdy nie słyszałem ;)
No i nie wszystkie sklepy z UK chcą się bawić w sprzedaż wysyłkową. Ale to już inna historia...

Maciejf - Sob Mar 22, 2008 9:58 pm

nie no, o butelkach myslalem takich troche drozszych..stad i strach wiekszy :wink:
windham hell - Sob Mar 22, 2008 10:15 pm

Maciejf napisał/a:
ale boje sie ze nigdy do mnie nie dojda ze wzgledu na lepkie palce polskich listonoszy..

To troche tak jak stwierdzić że Policjanci jedzą ogórki kiszone wkładając głowę do beczki
Zaginione przesyłki zagraniczne w Polsce to bardzo niewielki odsetek ogólnej liczby ,każda jest szczegółowo kartowana i ''śledzona'' od momentu przybycia do polski i na tym etapie tajemnicze zaginięcie jest prawie niemożliwe ,piszę prawię bo rózne cuda się zdarzają :wink:

Grish - Sob Mar 22, 2008 10:38 pm

Coz w tym temacie to chyba mam najwieksze doswiadczenie :) z racji tego, ze sprowadzam wieksza ilosc butelek z angli.
Krotka odp: dla jednej czy dwoch butelek, nieoplacalne ze wzgledu na koszta a takze ze wzgledu na UBEZPIECZENIE paczki. Kwestia sie zmienia dla wiekszego zamowienia.
Ewentualnie trzeba miec zaufana osobe, ktora czasami zobowiazuje sie przywiezc nasz "maly cenny skarb" podczas lotu do Polski.

Maciejf - Sob Mar 22, 2008 10:58 pm

windham hell napisał/a:
To troche tak jak stwierdzić że Policjanci jedzą ogórki kiszone wkładając głowę do beczki


:shock: wiedzialem!

[ Dodano: Sob Mar 22, 2008 11:46 pm ]
i jeszcze jedno, czy sa jakies ograniczenia na polske(jestesmy w ue,ale lepiej spytac), ze nie moze byc wiecej niz iles butelek w paczce czy cos takiego?
jak wracalem ze szkocji to mozna bylo wziac do 10 litrow, z poczta jest tak samo??

parominius - Nie Mar 23, 2008 1:54 pm

Maciejf napisał/a:
i jeszcze jedno, czy sa jakies ograniczenia na polske(jestesmy w ue,ale lepiej spytac), ze nie moze byc wiecej niz iles butelek w paczce czy cos takiego?
jak wracalem ze szkocji to mozna bylo wziac do 10 litrow, z poczta jest tak samo??


"Obecnie można przewozić 10 l mocnych alkoholi, 90 litrów wina oraz 110 litrów piwa. Propozycja może być szczególnie atrakcyjna dla obywateli państw skandynawskich, gdzie alkohole są obłożone wysokim podatkiem. "

Za: forum turystyczne. :mrgreen:

ukaszu - Nie Mar 23, 2008 5:29 pm

ten litraz wejdzie w zycie kiedy uklad z schengen bedzie obowiazywal w strefach powietrznych, wiec z koncem marca

Maciejf, jesli chcesz cos sprowadzac warto, naprawde warto napisac do Grish'a czy Wiktora oni w tych sprawach maja juz dosc sporo doswiadczenia i kontaktow ; )

windham hell - Nie Mar 23, 2008 6:07 pm

Maciejf napisał/a:
jeszcze jedno, czy sa jakies ograniczenia na polske(jestesmy w ue,ale lepiej spytac), ze nie moze byc wiecej niz iles butelek w paczce czy cos takiego?

Na pewno są ograniczenia wagowe ,ale w tej chwili nie pamietam .

Maciejf - Nie Mar 23, 2008 9:12 pm

dzieki panowie,dodaliscie mi odwagi..na poczatek i tak chce sprowadzic 4 buteleczki,tak na probe.zamawiam po swietach,

mam nadzieje,ze wkrotce bede mogl zdac relacje z akcji zakonczonej sukcesem :)

Rajmund - Wto Mar 25, 2008 5:42 pm

Swego czasu dość często sprowadzałem whisky z Dufftown, z nieodżałowanej pamięci sklepu Fiony Murdoch (nieodżałowanej pamięci jest sklep, nie Fiona ;-) ). Wszystkie pakowane były w styropianowe skrzyneczki zabezpieczające przed stłuczeniem. Wysyłane zwykłą pocztą w pewnym momencie zaczęły przychodzić już 4 dni po nadaniu w Dufftown. W całej historii takich zakupów tylko raz zaginęła jedna butelka. Nie pamiętam w tej chwili co to było i ile było warte, ale zdarzyło się, niestety. Jakieś 5 lat temu, o ile mnie pamięć nie myli.

Pozdrawiam,
Rajmund

Pawcio - Śro Mar 26, 2008 9:22 am

Rajmund napisał/a:
Swego czasu dość często sprowadzałem whisky z Dufftown, z nieodżałowanej pamięci sklepu Fiony Murdoch (nieodżałowanej pamięci jest sklep, nie Fiona ;-) ). Wszystkie pakowane były w styropianowe skrzyneczki zabezpieczające przed stłuczeniem. Wysyłane zwykłą pocztą w pewnym momencie zaczęły przychodzić już 4 dni po nadaniu w Dufftown. W całej historii takich zakupów tylko raz zaginęła jedna butelka. Nie pamiętam w tej chwili co to było i ile było warte, ale zdarzyło się, niestety. Jakieś 5 lat temu, o ile mnie pamięć nie myli.

Pozdrawiam,
Rajmund



No, :D Adaś ,do tej pory nie może jej przeboleć :mrgreen: :mrgreen:

Rajmund - Śro Mar 26, 2008 10:49 am

A pamiętasz co to było?

Pozdrawiam,
Rajmund

Pawcio - Pią Mar 28, 2008 11:13 pm

Mortlach chyba albo Macallan


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group