bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Większe spotkanie w Warszawie
Autor Wiadomość
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 9:15 pm   Większe spotkanie w Warszawie

Nasza degustacja z Pawłem zaczęła się niewinnie w pociągu relacji Kraków-Warszawa.
Paweł będąc pod wrażeniem naszego forumowego kaznodziei chciał ustalić wspólnie pewne fakty dotyczącego wspaniałej whisky Benriach heart of speyside 40% NAS OB.
Cóż, niestety nie udało nam się znaleźć w tej whisky tych wszystkich fajerwerków o których pisał David17. Widać nasze kubki smakowe są jeszcze zupełnie nie wyrobione, a nasze doświadczenie nikłe. Jedyne co nam się udało wspólnie ustalić:

BENRIACH Nas OB. Heart of speyside 40%

Zapach: trochę niedojrzałych jabłek, dębina, cierpkość i kwaśność. W Blindzie zapach
mógłbym pomylić z Glenfiddich 12yo.
Smak: cierpki, gorzki, szczypiący przy mocy 40%...żenada. Alkohol, trochę jabłek, dębina.
Ani śladu dymu. Ani śladu czegokolwiek właściwie.
Finisz: na szczęście prawie go nie ma bo to co jest to tylko cierpkie, gorzkawe posmaki.

Ogólnie jest to tania, młoda whisky. Nie dam niestety 8.5p. Dam mocne 2.

Potem piliśmy „portret Bruichladdich upadłej” od Cadenheads oraz żeby to wszystko jakoś zamazać- Ardbeg Airigh nam Beist 18yo. Od razu zrobiło się przyjemniej.

Po dotarciu do Warszawy, odstaniu 45min w korku (ujechawszy ok. 2.5 km), wysłuchaniu tyrad taksówkarza na najróżniejsze tematy, spotkaniu Wiktora, przeładowaniu towaru pomknęliśmy ile sił na miejsce naszego małego-wielkiego spotkania ;)

Na miejscu byli już Yurek, nowy kolega Paweł (w sumie Pawłów miało się znaleźć przy stole 4) po chwili dołączył El Bocheno i zanim dotarł Pawcio rozpoczęliśmy degustacje. Wprawdzie co jakiś czas zapachy z kuchni skutecznie chłodziły nasz zapał (Wiktor: -chodźcie na pole to pić) ale ruszyliśmy do boju ;)
Jako pierwszy dram wieczoru rozlaliśmy:

Bowmore DT 26yo 50.5% beczka po burbonie

W aromacie lekka bowmorowska perfumeria, mydełka ukryte, dębina, zioła, wanilia. W smaku perfum coraz więcej, lekko cierpki, goryczkowy ale przyjemny. Komplet mydełek zapachowych od Yves Rocher.

Wiktor: skomentuje później (zapomniał ;) ) ocena 3
Piotrek: jestem na NIE ocena 4
Paweł (nowy ;) ): ciekawe ale raczej dla kobiety, zbyt delikatne, wykwintne ocena 5
Jurek -znany miłośnik Bowmorów ;) : –bez komentarza ocena 2
Paweł (Zirh): dobra whisky w stanach średnich ocena 5
Oskar: ja tam lubie te perfumy w Bowmorach ocena 6


Glen Garioch 17yo 1990, sugnatory vintage, 52.3%

Zapach: mało złożony, dębina, trawa, wanilia, korzenne przyprawy, z wodą lepszy.
Smak: słodki, a zarazem cierpki po bokach języka, intensywny przy swojej mocy,
kwiatowy, z wodą lekko ziołowy, rumianek, pikantny.
Finisz: porządny, zielone skórki z orzechów, wanilia, przyprawy.
Wiktor: solidna whisky do boru ;) znaczy chodzi o las ;) 5
Piotrek: cukierek i ciekawa 5
Paweł: bourbonowe, świeży dąb 3
Jurek: troszkę lepsze od Bowmora ;) 4
Paweł Zirh: rozczarowuje finisz więc odejmuje punkt. 5/5.5
Oskar: solidna choć bez uniesień 5


Hazelburn 12yo OB. 46%
Piękny kolor mocnej herbaty.
Zapach: jeżyna, skóra, warzywny, gorzka czekolada
Smak: słoność, słodycz i wytrawność sherry w jednym. Świetne zestawienie. Warzywny,
Śliwkowy, skórzany, trawa cytrynowa i czekolada Wedlowska (Zirh)
Finisz: gorzka czekolada i marmolada wiśniowa

Generalnie niespodzianka wieczoru. Świetny poziom tej na razie niepopularnej edycji z destylarni Springbank. Zrobiliśmy wielkie oczy.

Wiktor: Oby tak dalej! 6
Piotrek: 6
Paweł: wytrawna czekolada ze smakiem sherry 6
Jurek: ciemna czekolada 5
Paweł (Zirh): dobra whisky, mój typ 6
Oskar: bardzo zaskakująca jak na młodego springbanka OB. 6

Mała wymiana poglądów w tle:
Paweł (nowy) – świetna, pasuje do tego zielonego sera!
Piotrek - ale patrz! Spleśniały nam dali!


Ardbeg 1991 11yo 49% Spirit of Scotland


Przy tej whisky dołączył do nas Pawcio i usiadł pomiędzy Piotrkiem ,a Pawłem nowym ;)
Wiktor: do mnie-za zapach więcej daje 3
Piotrek: Ardbeg jak cholera 5
Pawcio: 2x lepiej pachnie niż smakuje. Wolę 10yo OB. 5 (w skali Pawciowej słaba whisky)
Paweł: pierwsza męska whisky. Poza wodorostami dobry torfik i długi finisz 7.5
Jurek: dla Ardbega nigdy nie schodze poniżej 7 ;) 7
Paweł: dobra whisky 6
Oskar: przyzwoity Ardbeg 5

Ja: Wiktor i jak Ardbeg? (z nadzieją w głosie ;) )
Wiktor: powiem Ci coś co cię zmartwi, a zarazem ucieszy. Chcesz moją porcję?



W tym momencie Paweł Zirh zaserwował blind. Ja wiedziałem więc się nie odzywałem.
Nie zgadł nikt, Wiktor obstawiał Longmorn lub Glen Garioch. Przyzwoity, highlandowy.
Niespodzianką okazała się Dailuaine-Glenlivet 12yo Cadenheads, authentic collection,56.2%
Piotrek: bez komentarza 5.5
(jeden dram wcześniej prosił mnie żebym wykreślił połowki z jego ocen ;) )
Pawcio: świeżo ścięty tytoń, 60% możliwości dobrej whisky 6
Paweł: WHISKY!  52-55% trochę torfu ale nie za dużo, odrobina sherry. Nie jest złą,
brutalna. Z polotem, relaksacyjna. 7/7.5
Jurek: bardzo mi smakuje, lepsza niż Ardbeg choć Ardbeg to Ardbeg! 7.5
Paweł: nie ma słodyczy 6
Oskar: nic specjalnego. Niczym się nie wyróżnia pośród młodych whisky od Caden. 4


Clynelish 24yo DL 50% 1983/2007

Zapach: delikatnie bourbonowy, słodki, złożony, kukurydziany nawet, lekki morski dymek,
Sól, bardzo złożony.
Smak: torfowy, słodki, złożony, highlandowy. Dym słodycz, kwiaty, pszenne pieczywo.
Finisz: długi, złożony, dymno-słony.


Wiktor: za dużo goryczki. Aromat świetny, smak nie nadąża. 4
Piotrek: 6
Pawcio: fajny zapach miała 6.5
Paweł: ciastkowe, słodkie, długi słodki finisz. 6
Jurek: 6
Paweł: porównanie do podstawowej wersji to nieporozumienie (miał na myśli że 14yo Ob. To dno. 6
Oskar: świetna Clynelish. Świeża, klarowna, po Burbonie 6


W końcu przyszedł czas na butelkę wieczoru, składkową.

Balvenie 21yo Portwood 47.6% (cask!)

Kolor: ciemny bursztyn
Zapach: wino, śliwa, dobry czerwony burgund (Paweł nowy), karmel, tytoń fajkowy,
herbaciano-ziołowy.
Smak: śliwkowy, dobre Porto, świetny fajkowy tytoń, słodki, korzenny, nuty herbaciane jak
w dobrej whisky finiszowanej w beczkach po sherry. Z każdym łykiem lepszy.
Finisz: długi, słodki, skórzany- wyśmienity.

Wiktor: jak na Balvenie może być! 6
Piotrek: 6.5
Pawcio: smażone śliwki w zapachu, wytrawne pestki od śliwek w smaku 8
Paweł: waniliowy lukier z pączków, bardzo dobra, damska whisky. Whisky deserowa. 7
Jurek: przeciętne 5
Paweł (Zirh) : 6
Oskar: znakomita! A byłem przeciwny… 7

Później ktoś zapalił cygaro, ten i ów się zaciągnął, luźne rozmowy, dokańczanie kolacji i ogólnie bardzo serdeczna atmosfera trwała do końca.
Ostatnio zmieniony przez oscarez Nie Lut 28, 2010 8:06 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czarek 
Singlemalt Whisky Prophet



Ulubiona whisky: Ben Nevis i Caol Ila
Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 1675
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 9:22 pm   

ciężka przeprawa :wink:
_________________
Pozdrawiam
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 9:56 pm   

A przepraszam, jeszcze wątróbka w gruszce - solidne 4 :lol:

Bowmore - sądzę że w pokaźnej utracie % można dopatrywać się źródeł nieszczęścia. Sąsiednie beczki, butelkowane wcześniej i przy większej mocy, pamiętam jako wyraźnie lepsze.
Glen Garioch - bardzo mocny i pożyteczny wpływ bourbona. Silna interakcja destylatu z porządną beką. Pustka w zapachu, lecz smak to "z górką" rekompensuje.
Hazelburn - dawno nie zetknąłem się z whisky, której aromat rozwinął się tak dalece dzięki sherry. Sherry która niczego nie przysłania, a pomaga wydatnie. Jeżyny są fenomenalne! Smak również przyzwoity, nie ma przepaści w stosunku do aromatu (choć "obcięcie" do 46 vol jest wyczuwalne)
Ardbeg - jak dla mnie kwintesencja dokładnie tych elementów, za które nie znoszę młodych - kiepskich - Ardbegów (oraz CI): kwasek, popiół, twarogi, cytryny - nie zrównoważone ani soczystością torfowego dymu (vide Lagavulin/dobra CI), ani słodyczą rodem z beczki po bourbonie (vide PE), ani akcentami owocowymi (stare Ardbegi albo Bowmore). Jednowymiarowy. Oczywiście nie zupełna tragedia, stąd uplasowanie na poziomie słabszej grupy whisky przeciętnych. Myślę jednak, że etap fascynacji tym typem malta jest nieodzowny i każdy go musi przebyć (co było i moim udziałem) ;)
Dailuaine - bardzo słodka i bardzo jednorodna, elementy kwiatowe w zapachu na pozór zwodnicze (kojarzące się z Knockando albo Macduff), bo smak już na tyle mało kompleksowy że wprost sugerujący highlandera - obstawiałem początkowo Blair Athol, Longmorn bądź G.Garioch, BA odpadło bo nie występuje w tym przedziale wiekowym, z beczki po bourbonie i to w casku ;) Ale i tak pudło :mrgreen: Podchwytliwe zadanie było ;)
Clynelish - wydaje mi się, że już go kiedyś próbowałem... ;) Aromat archetypiczny. Absolutnie nie przekreślam tej whisky, jest przyzwoita, lecz na mój gust w smaku jednak zbyt wiele "sztachetowej" dębiny - albo po prostu zbyt dobrze pamiętam wersję z Malts of Scotland ;) Intreresujące byłoby równoległe zestawienie tych dwóch zbliżonych wiekiem edycji i skupienie się na niuansach je różniących, które w końcowym efekcie przekłądają się na mocno rozbieżną ocenę.
Balvenie - była degustowana po kolacji, co w zasadzie wyklucza możliwość rzetelnej oceny :mrgreen: Punkty na zachętę, jak dla mnie nieodzowna rzeczowa weryfikacja ;)

Dzięki wszystkim za miły wieczór a gospodarzom za organizację!
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
mik_us 
Singlemalt Whisky Crusader



Ulubiona whisky: Kilka na A i na B ;)
Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica Złotych Gór
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 10:00 pm   

Hazelburn 12yo na degustacji świątecznej też mnie miło zaskoczył. Fajne spotkanie. Coraz ich więcej ostatnio... :)
_________________
Pozdrawiam
mik_us
http://whisky-blog.pl
 
 
 
Pawcio 
Singlemalt Whisky Apostle



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1085
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 2:24 pm   

Dzieki wszystkim za cierpliwośc i wyrozumiałość , niestety wcześniejsze plany zmusiły mnie do pózniejszego niz bym chcial dotarcia , na dodatek na czczo a to jak wiadomo nie jest zbyt rozsądne;).

Mimo wszystko domowe problemy trudno było przysłonić i nie bardzo potrafiłem skupic się na degustacji, choć przyznam że sprobowałem wielu butelek .
Nie o to wszakże chodzi w tego typu spotkaniach dlatego prosze wybaczcie.

Dzięki za miły wieczór i obiecuje być w lepszej formie na spotkaniu w Modlinie.
_________________
Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.

NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 7:41 pm   

Pawcio napisał/a:
Mimo wszystko domowe problemy trudno było przysłonić i nie bardzo potrafiłem skupic się na degustacji, choć przyznam że sprobowałem wielu butelek .
Nie o to wszakże chodzi w tego typu spotkaniach dlatego prosze wybaczcie.


A nie zauwazylem zebys byl mniej towarzyski czy cos :) byles w swietnej formie przeciez :)
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 7:57 pm   

A ja i owszem. Super Pawciu że dotarłeś - wierzę że problemy już wkrótce będą wyłącznie kwestią minioną.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
RudeBoy 
Singlemalt Whisky Combatant
Szczecin Fan



Ulubiona whisky: Szkocka ;-)
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 334
Skąd: War Zone
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 9:42 pm   

Witam,

Że też byłem w innej Komturii :cry:
_________________
Zdrav,
RudeBoy
 
 
Zirh 
Singlemalt Whisky Follower
poszukując absolutu



Ulubiona whisky: Bunnahabhain
Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 116
Skąd: Miasto Królów Polski
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 1:42 pm   

oscarez napisał/a:
Paweł będąc pod wrażeniem naszego forumowego kaznodziei chciał ustalić wspólnie pewne fakty dotyczącego wspaniałej whisky Benriach heart of speyside 40% NAS OB.


Eee tam ustalić: swoją opinię wyraziłem już kilkanaście dni temu na bieżąco, a teraz tylko dla potwierdzenia do pociągu 5cl zabrałem. Więc Oskar spróbował, i jego opinia była zbieżna z moją. Dobrze, że Ardbega pod ręką mielismy...

Co do spotkania, dziękuję Yurkowi za załatwienie całości spraw organizacyjnych (zarówno w kwestii lokalowej, jak i noclegowej). No i za możliwość poznania "nowego Pawła", który bez wątpienia dodał kolorytu naszemu spędowi. A whisky... czy to ważne, jaka była whisky, skoro towarzystwo było zacne? ;-)

...

No dobra, whisky też jest ważna :lol: . Niespodzianka wieczoru: Hazelburn. Mniamuśny. Składkowa Balvenie naprawdę daje radę - w porównaniu do wersji "wykastrowanej" (PortWood 21YO nie-w-casku) to zupełnie inna whisky. In plus oczywiście. Dailuaine to taka ciekawostka z Caden, strasznie nietypowa - Oskar chyba się już wyleczył z młodych wypustów Cadenhead's... ja wciąż próbuję coś tam wyszukać :)

Absolutnie wszystko przebiła nocna zabawa w rozlewnię pod Warszawą. Port Ellen 1978 DL, Caperdonich 1970 DT, Bunnahabhain 1974 DL... eeech.

To co, następny minizlocik-przywitanie-wiosny w grodzie Kraka? ;) 8)
_________________
pozdrawiam,
Paweł


"I am what I am... so don't try to change me"
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 1:53 pm   

Zirh napisał/a:
Absolutnie wszystko przebiła nocna zabawa w rozlewnię pod Warszawą.


Nie pod, a W Warszawie (tak krzyczeliscie rano jak gadalem przez telefon) i nie rozlewnie tylko PRZElewnie :mrgreen:
 
 
Pawcio 
Singlemalt Whisky Apostle



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1085
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 2:34 pm   

Wiktor napisał/a:
A ja i owszem. Super Pawciu że dotarłeś - wierzę że problemy już wkrótce będą wyłącznie kwestią minioną.



Przed Toba sie nic nie ukryje ;) )
_________________
Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.

NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ
 
 
 
mik_us 
Singlemalt Whisky Crusader



Ulubiona whisky: Kilka na A i na B ;)
Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica Złotych Gór
Wysłany: Śro Mar 03, 2010 9:02 pm   

oscarez napisał/a:
Hazelburn 12yo OB. 46%


oscarez napisał/a:

Generalnie niespodzianka wieczoru. Świetny poziom tej na razie niepopularnej edycji z destylarni Springbank. Zrobiliśmy wielkie oczy.


Ciekaw jestem jak im się udadzą nowe botlingi:
Springbank 12yo Claret Finish i Springbank 12yo Cask Strength
_________________
Pozdrawiam
mik_us
http://whisky-blog.pl
 
 
 
Dawid17
[Usunięty]

Wysłany: Nie Mar 14, 2010 9:13 pm   Bowmore Tempest 10YO

A propos HEART OF SPEYSIDE, to niedawno, dla rozwijania znajomości whisky z Islay, spróbowałem tytułowej whisky OB 55% 10yo.
I doznałem szoku...na blind testingu powiedziałbym, że to jest BenRiach Heart of Speyside:)
W nosie totalne wrażenie calvadosu z tłem minimalnego dymu. Dopiero w smaku ciut więcej dymu lecz wrażenie calvadosu pozostaje.
Jedyne co było ciekawe, to fakt, iż zimny dym nadawał owocowym nutom odczucie mineralności dobrego białego wina.

[ Dodano: Nie Mar 14, 2010 9:15 pm ]
oscarez napisał/a:
Nasza degustacja z Pawłem zaczęła się niewinnie w pociągu relacji Kraków-Warszawa.
Paweł będąc pod wrażeniem naszego forumowego kaznodziei chciał ustalić wspólnie pewne fakty dotyczącego wspaniałej whisky Benriach heart of speyside 40% NAS OB.
Cóż, niestety nie udało nam się znaleźć w tej whisky tych wszystkich fajerwerków o których pisał David17.


Oskar, zamiast mnie obrażać, to lepiej powiedz, czy piłeś już Ardbega Rollercoaster.
Jeśli nawet piłeś, to mam nadzieję, że nie 5 cl i nie w zapoconym pociągu :) ))

Degustacja to sympozjon, dyskusja a nie przyszywanie komuś łatek...
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Mar 15, 2010 9:15 am   

nie sadzilem ze wyrazenie "kaznodzieja" jest obrazliwe. za to "antysemita" to juz raczej tak :wink:
5cl na ta whisky to nawet za duzo. i wiecej napewno nie bedzie. pociag nie byl przepocony. jechalismy pierwsza klasa. Rollecoaster juz kupiony. sprobujemy niebawem. zwazywszy na to ze to pierwsza edycja to raczej na jego temat razem nie podyskutujemy :mrgreen:
 
 
Dawid17
[Usunięty]

Wysłany: Śro Mar 17, 2010 2:14 pm   

Oskarze drogi, żartuję sobie.
Kaznodzieja to świetna ksywka :D :D :D
W polskich warunkach wiedzę o whisky trzeba krzewić, i jeszcze raz krzewić, nawet w krzakach:)))
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów