UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 19.10.2017 Piątek 01:56

Galeria: Szkocja 2006 (9) - ze Speyside do Edynburga.

Kraina whisky - fotografie Rajmunda Matuszkiewicza.


Powrót do spisu galerii

   Przyszedł czas opuścić gościnne Dufftown i wyruszyć w drogę powrotną do Edynburga i do domu. Po drodze jednak zatrzymaliśmy się w kilku ciekawych miejscach. Jednym z nich było miasteczko Carrbridge ze słynnym mostem.

M XL XXL
    Tuż przy drodze wiodącej z Inverness na południe, do Edynburga, znajduje się kolejna, niezwykle malownicza destylarnia whisky - Dalwhinnie.

M XL XXL
 
   Pokryte miedzianymi dachami pagody Dalwhinnie.

M XL XXL
    Widok na budynek główny Dalwhinnie sprzed wejścia do Visitor Centre.

M XL XXL
 
   Recepcja i sklepik z whisky i pamiątkami w Dawhinnie mieści się w osobnym budyneczku, który najprawdopodobniej niegdyś służył jako magazyn.

M XL XXL
    Fragment destylarni z ogromnymi kadziami mieszczącymi wężownice do schładzania destylatu. Jak łatwo policzyć, wewnątrz (gdzie pod groźbą ścięcia głowy zdjęć robić nie można) znajdują się tylko dwa alembiki.

M XL XXL
 
   Dalwhinnie raz jeszcze, z innej nieco pespektywy.

M XL XXL
    Najmniejsza destylarnia whisky w Szkocji, Edradour, położona jest nader malowniczo w niewielkiej dolinie w pobliży miejscowości Pitlochry.

M XL XXL
 
   Rząd miniaturowych budynków Edradour. W pierwszym od prawej mieści się kawiarnia - nowość jeśli chodzi o destylarnie. Można tutaj napić się najprzeróżniejszych whisky, co naturalne, ale można też zjeść prosty ciepły posiłek, wypić kawę, czy zjeść ciasto.

M XL XXL
    Może trudno w to uwierzyć, ale dokładnie cały proces produkcyjny whisky w Edradour odbywa się w tym budyneczku po prawej stronie. Przed budynkiem przyczepa, na którą wyładowywane są odpady po zacieraniu.

M XL XXL
 
   Po przejęciu destylarenki przez Signatory znacznie zwiększyła się oferta Edradour. Rzut oka na półki w sklepiku na terenie destylarni.

M XL XXL
    Po zakończeniu zacierania gorące jeszcze wysłodki ładowane są na przyczepę. Posłużą jako karma dla zwierząt.

M XL XXL
 
   W recepcji Edradour (gdzie obejrzymy film i napijemy się odrobiny Edradour 10yo) znajduje się również mini muzeum. Na pierwszym planie wózek służący do trasportowania jęczmienia na podłogę do słodowania, lub słodu jęczmiennego z suszarni do kadzi zaciernych. W tej chwili bezużyteczny, gdyż Edradour już długie lata temu zaniechała samodzielnego słodowania jęczmienia.

M XL XXL
    Nieodzownym elementem tego typu wystaw jest kącik bimbrownika. Na zdjęciu m.in. miniaturowy alembik, jakim posługiwano się do nielegalnego odpędu whisky.

M XL XXL
 
   Para najmniejszych w Szkocji i najmniejszych dozwolonych prawem alembików w Edradour.

M XL XXL
    Jedyne w swoim rodzaju naczynie do chłodzenia zacieru przez rozpoczęciem fermentacji.

M XL XXL
 
   Kadzie fermentacyjne w Edradour. Tylko dwie, w przeciwieństwie do zakładów typu Glenfiddich, gdzie znajdziemy ich co najmniej kilkanaście.

M XL XXL
    Rzut oka na dolny poziom w głównym pomieszczeniu produkcyjnym Edradour. Na prawo dwa alembiki, na wprost powyżej - kadź zacierna, za plecami fotografująćego - kadzie fermentacyjne. Ot, i cała Edradour.

M XL XXL
 
   Znajdujący się bezpośrednio pod kadzią zacierną pojemnik na wysłodki. Chwilę temu opróżniono go z gorącej, parującej jeszcze zawartości, wprost na zaparkowaną przed oknem przyczepę jednego z miejscowych farmerów.

M XL XXL
    Jednen z ostatnich podnamiotowych noclegów miał miejsce na polu namiotowym w Ballintuim. Taki widok rozciągał się sprzed naszego namiotu o poranku.

M XL XXL
 
   Niedaleko Perth, już w drodze do Edynburga, zatrzymaliśmy się w Scone Palace. Sam pałac jak to pałac, ale jaką piękną wystawę orchidei akurat mieli...

M XL XXL
    Pałac Scone odwiedziły tego dnia tłumy zwiedzających.

M XL XXL
 
   Jedną z atrakcji pałacu Scone jest sporych rozmiarów labirynt z żywopłotu. Największą frajdę sprawia obserwowanie zagubionych duszyczek z pomostu górującego nad całością, z którego robione było to zdjęcie.

M XL XXL
    Trudno nie zauważyć, że jesteśmy już bliżej południowej, bardziej turystycznej części Szkocji. A moze to ten festiwal kwiatów przyciąga takie tłumy...?

M XL XXL
 
   Na trasie naszej podrózy znalazła się również nadmorska miejscowość St. Andrews. Tutaj - malownicze ruiny katedry w St. Andrews.

M XL XXL
    Postanowiliśmy odwiedzić również destylarnię Glenkinchie w Pencaitland pod Edynburgiem. Tutaj prowadziły nas takie oto wiekowe drogowskazy.

M XL XXL
 
   Glenkinchie udało się wreszcie znaleźć. Widok na dziedziniec destylarni.

M XL XXL
    Rzut oka na Glenkinchie od kuchni.

M XL XXL
 
   Wejście do recepcji, jak zwykle w tego typu sytuacjach połączonej ze sklepem i miejscem do degustacji whisky.

M XL XXL
    Ostatni rzut oka na Glenkinchie od strony bramy wjazdowej i... do widzenia Glenkinchie...

M XL XXL
 
   Brytyjski Union Jack powiewa w pogodny dzień na jednym z budynków w centrum Edynburga. Podglądany przez okno w pomniku Sir Waltera Scotta.

M XL XXL
    Jeden z urokliwych zaułków tuż obok Royal Mile w Edynburgu.

M XL XXL
 
   Przy edynburskiej Royal MIle znajduje się sklep firmowy Cadenhead's. Na pierwszy rzut oka, bardzo niepozorny...

M XL XXL
    Wnętrze sklepu Cadenhead's też nie przytłoczy nas ilością wystawionych na sprzedaż butelek whisky. Choć cena niektórych może przyprawić o zawrót głowy...

M XL XXL
 
   Warto jednak przyjrzeć się tablicy, na której kredą wypisano wszystkie whisky, jakie są w danej chwili dostępne w sklepie. No i nagle okazuje się, że sklep naprawdę potrafi zrobić wrażenie.

M XL XXL
    W sklepie Cadenhead's, podobnie jak w wielu destylarniach i niejednym innym sklepie, można kupić whisky nalewaną prosto z beczki. I w tej dziedzinie wybór jest imponujący. Zwykle oferowana jest jedna lub dwie beczki. Tutaj - pięć.

M XL XXL
 
   The Royal Oak to pub znajdujący się w centrum Edynburga, a słynący z odbywających się tutaj koncetrów muzycznych.

M XL XXL
    Tych dwoje młodych ludzi usiadło przy stoliku obok nas, zamówiło piwo, i nic nie wskazywało na dalszy rozwój wydarzeń. Po jakiejś chwili wyciągnęli - on dudy irlandzkie, ona skrzypce, i jakby nigdy nic zaczęli grać piękną muzykę. Ot, tak dla siebie właściwie. Jakby nie dość było mi rozkoszowania się moim ulubionym piwem Theakston Old Peculier...

M XL XXL
 
   Myśmy popijali piwo, a oni grali i grali. Atmosfera The Royal Oak urzekła nas na tyle, że spędziliśmy tu większość ostatniego dnia naszego pobytu w Szkocji.

M XL XXL
    Młody człowiek przy barze, ośmielony popisami dudziarza i skrzypaczki, gdy tylko sprzyjały temu okoliczności chwycił za gitarę i zaczął grać i śpiewać. Bardzo niedługo dołączył do niego cały pub. Ach, ja chcę znowu być w Edynburgu w dniach Festiwalu Edynburskiego...

M XL XXL
 
   Budynki Starego Miasta górują nad położoną w samym centrum miasta stacją kolejową Waverley.

M XL XXL
    Pomnik Sir Waltera Scotta w Edynburgu w całej okazałości.

M XL XXL
 
   Ostatnie piwko Belhaven Best na promenadzie w edynburskim Portobello. Już niedługo czas wracać do domu, niestety...

M XL XXL
    Dziękujemy liniom Eurowings za bezpieczny i przyjemny lot do Krakowa. Szkoda tylko, że warunki pogodowe nie zmusiły samolotu do lądowania we Wrocławiu. byłoby bliżej do domu. A wszystko wskazywało na to, że tak się stanie.

M XL XXL
 
 
R E K L A M A