UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 21.09.2021 Środa 10:33

Galeria: Szkocja zim? 2007 - Rajmund Matuszkiewicz

Fort William, Oban i Port Ellen na prze?omie stycznia i lutego 2007


Powrót do spisu galerii

   Gdzie? w drodze na Ben Nevis pewnego ponurego poranka, jeszcze pe?en nadziei, ?e lada moment si? przeja?ni i zza chmur wyjdzie s?o?ce.

M XL XXL
    W pewnym punkcie szlaku na szczyt Ben Nevis ?cie?k? przecina sp?ywaj?cy ze stoku strumie? górski.

M XL XXL
 
   Tak wygl?da?a w tym roku zupe?nie bez?nie?na zima. Widok w g??b doliny Glen Nevis ze ?cie?ki wiod?cej na szczyt Ben Nevis.

M XL XXL
    Dollina Glen Nevis, rzeka Nevis - i promie? s?o?ca nios?cy nadziej? na lepsz? pogod? przed dotarciem na szczyt.

M XL XXL
 
   Sp?ywaj?cy ze zbocza Ben Nevis rw?cy potok. I para owieczek, na których nic nie robi wra?enia.

M XL XXL
    Tak wygl?da zbocze Ben Nevis w pochmurny deszcz, przy wzmagaj?cym si? deszczu. Wsz?dzie pe?no wody...

M XL XXL
 
   Destylarnia Glenlochy zamieniona zosta?a w pensjonat.

M XL XXL
    Glenlochy od strony dziedzi?ca.

M XL XXL
 
   Destylarnia Ben Nevis. Na zdj?ciu kad? zacierna w destylarni.

M XL XXL
    Kadzie fermentacyjne w Ben Nevis. Te dwie z sosny orego?skiej wstawiono stosunkowo niedawno. Wi?kszo?? pozosta?ych zrobiona jest ze stali nierdzewnej.

M XL XXL
 
   Spirit safe w destylarni Ben Nevis.

M XL XXL
    Hala alembików w destylarni Ben Nevis.

M XL XXL
 
   Hala alembików w Ben Nevis raz jeszcze.

M XL XXL
    Wystawiona w gablocie w Visitor Centre w Ben Nevis butelka jedynej w swoim rodzaju single blended whisky - whisky mieszanej, której sk?adniki (i zbo?owa i s?odowa) powsta?y w tej samej destylarni). Oto Dew of Ben Nevis 40YO Single Blended.

M XL XXL
 
   Wracaj?c do mojego pensjonatu na nocleg, przechodzi?em raz jeszcze obok by?ej destylarni Glenlochy.

M XL XXL
    Destylarnia Glenlochy w ca?ej (wieczornej) okaza?o?ci, razem z magazynami celnymi.

M XL XXL
 
   Oban. Te dachy i komin po prawej stronie, to destylarnia Oban. No i widok na zatok? i wyspy.

M XL XXL
    Raz jeszcze dachy magazynów celnych Oban i widok w g??b zatoki.

M XL XXL
 
   Stara, ponad stuletnia butelka whisky Oban obok wspó?czesnej, znanej wszystkim doskonale butelki Oban 14YO.

M XL XXL
    Wn?trze Visitor Centre w destylarni Oban. Bardzo typowe dla destylarni nale??cych do koncernu Diageo. No i w?a?ciwie wszystko, co dane mi by?o zobaczy?. Podczas mojego pobytu w Oban destylarnia by?a nieczynna dla zwiedzaj?cych.

M XL XXL
 
   Widok na zatok?, wie?? McCaig's Tower, oraz zagubion? gdzie? w?ród budynków destylarni?.

M XL XXL
    Port w Oban wieczorem.

M XL XXL
 
   W zatoce w Oban zimowa?y w tym roku ?ab?dzie.

M XL XXL
    Widok na destylarni? Oban wieczorem.

M XL XXL
 
   A to mój ulubiony pub, po?o?ony tu? nad zatok?. Co za klimat gdy tam si? wejdzie w zimie, poza sezonem turystycznym, i znajdzie si? w?ród niesamowitych czasem tubylców...

M XL XXL
    Widok z wie?y McCaig's Tower na zatok? w pi?kny, s?oneczny poranek.

M XL XXL
 
   Wn?trze s?ynnej McCaig's Tower.

M XL XXL
    Szerszy widok z wie?y McCaig's Tower na zatok? i wyspy.

M XL XXL
 
   Oban z góry raz jeszcze.

M XL XXL
    Widok na zatok? w Oban przez jedno z okien wie?y McCaig's Tower.

M XL XXL
 
   I jeszcze raz McCaig's Tower od wewn?trz.

M XL XXL
    Podczas odp?ywu to i nawet przysn?? mo?na obok w?asnej ?odzi...

M XL XXL
 
   Wn?trze sklepu z whisky w Oban. Zwracam uwag? na pi?? beczek, z których nalewana jest whisky do butelek na miejscu. Bywa te? nalewana do kieliszków wielko?ci naparstka - do degustacji przez potencjalnych klientów.

M XL XXL
    Zatoka w Oban pó?nym wieczorem. Na wprost, w g??bi zdj?cia, znajduje si? nabrze?e promowe. Za moimi plecami - swojski pub The Oban Inn.

M XL XXL
 
   Taki widok uchwyci?em z okna autobusu, który wióz? mnie z Oban do Lochgilphead, sk?d mia?em si? dalej uda? do Kennacraig i promem na Islay.

M XL XXL
    Niewiarygodny wr?cz klimat pó?nogierkowski pewnego baru w Lochgilphead. Ogromna kawa i jeszcze wi?ksza muffinka postawi?y mnie naprawd? na nogi w ten ch?odny poranek, gdy do zabicia mia?em prawie dwie godziny, a pubów jeszcze nie otwarto.

M XL XXL
 
   Klilmatyczny widoczek w Lochgilphead. Widok w stron? Kintyre (to ten l?d w g??bi), gdzie za chwil par? b?d? wsiada? na prom na Islay.

M XL XXL
    Samotna ?ag?owka widziana z promu p?yn?cego w stron? Port Ellen na Islay.

M XL XXL
 
   Destylarnia i s?odownia Port Ellen widziana z promu zbli?aj?cego si? do nabrze?a portowego w Port Ellen.

M XL XXL
    Ska?y okalaj?ce zatok? Lagavulin. W g??bi wida? zarys ruin zamku Dunyvaig.

M XL XXL
 
   S?o?ce k?adzie si? ju? nisko, dni s? bardzo krótkie w zimie. Lagavulin w ca?ej okaza?o?ci tu? przed zachodem s?o?ca.

M XL XXL
    Pagody Lagavulin widziane na tle zachodz?cego s?o?ca.

M XL XXL
 
   Gdzie? po drodze z Lagavulin do Port Ellen. Trzeba si? spieszy? na jaki? "pint of bitter" w pubie Ardview Inn w Port Ellen.

M XL XXL
    G?ówna (i jedyna) ulica w Port Ellen. Po lewej stronie, z samochodem zaparkowanym przed drzwiami - niesamowity wr?cz pub Ardview Inn.

M XL XXL
 
   Poranny widok na ruiny zamczyska Dunyvaig Castle z pomostu wchodz?cego w zatok? Lagavulin Bay, na ty?ach destylarni Lagavulin.

M XL XXL
    B?otnista droga wiod?a z Ardbeg do Airigh Nam Beist i dalej do Loch Uigeadail, sk?d czerpana jest woda do produkcji whisky Ardbeg.

M XL XXL
 
   Nas?czona torfem woda wyp?ywa wartko z jeziora Airigh Nam Beist. Tworz?cy si? w?a?nie potok dotrze do znajduj?cej si? nieopodal destylarni Ardbeg.

M XL XXL
    Wody Airigh Nam Beist podmywaj? torfowe pod?o?e. To st?d w?a?nie w du?ej mierze bierze si? torfowo?? Ardbeg.

M XL XXL
 
   Airigh Nam Beist otoczone jest niewysokimi wzgórzami, w?ród których gdzie? tam we mgle znajduje si? Loch Uigeadail. Nie by?o mi jednak dane do? dotrze? tym razem. Pogoda grozi?a totalnym za?amaniem w ka?dej chwili. Nie pomog?a nawet osoba towarzysz?cego mi w tej pieszej wyprawie by?ego menad?era Ardbeg, Stuarta Thomsona.

M XL XXL
    Po?egnawszy si? ze Stuartem Thomsonem, uda?em si? w stron? Kildalton. Nawet ryzykuj?c powa?ne przemoczenie. Okaza?o si?, ?e na drodze mi?dzy Ardbeg a Kildalton ?atwiej spotka? owce ni? ludzi.

M XL XXL
 
   Ze starych s?upków przydro?nych dowiadywa?em si? raz po raz jak daleko mam do Port Ellen (w milach). Zak?adaj?c energiczny marsz z szybko?ci? 3 mil na godzin?, mog?em sobie obliczy? jak bardzo zmokn? gdy ze zbieraj?cych si? chmur wreszcie lunie deszcz.

M XL XXL
    Tu? przed Kildalton zauwa?y?em na polu ca?kiem poka?ne stadko dorodnych jeleni. Na zdj?ciu znajduje si? tylko jego cz???. Pó?niej okaza?o si?, ?e spotkam je raz jeszcze, dos?ownie o kilka metrów. Ale wtedy b?dzie ju? pada? rz?sisty deszcz, a mój aparat b?dzie schowany g??boko pod ca?? mas? nieprzemakalnych warstw...

M XL XXL
 
   Wewn?trz kaplicy w Kildalton znajduj? si? ?redniowieczne p?yty nagrobne. Przez ca?e stulecia opiera?y si? one dzia?aniu deszczu - takiego, jak w?a?nie zacz?? pada? w okolicy.

M XL XXL
    Gdy na chwil? wysz?o nie?mia?e s?o?ce, nad Kildalton pojawi?a si? cudowna t?cza. Niestety, nied?ugo dane mi by?o cieszy? si? widokiem i s?o?ca i t?czy.

M XL XXL
 
   Ta sama t?cza nad kaplic? w Kildalton. Jak nied?ugo si? przekona?em, zbyt daleko od Port Ellen ?eby dotrze? pod dach zanim przemokn? do suchej nitki.

M XL XXL
    Poranek mojego ostatniego dnia w Szkocji, ostatniego dnia na Islay. Jak na ironi?, wsta?o pi?kne s?o?ce, a po niebie b??ka?y si? tylko pojedyncze, radosne chmurki. Zdj?cie zrobi?em oko?o godz. 10.00. O 15.00 mia?em prom na sta?y l?d i autobus do Glasgow. Wszystkie kolejne zdj?cia zrobione zosta?y w ci?gu tych kilku godzin. Na zdj?ciu promienie wschodz?cego s?o?ca po raz pierwszy tego dnia padaj? na magazyn celny Laphroaig.

M XL XXL
 
   W oczekiwaniu na obiecane mi oprowadzenie po destylarni, obieg?em niemal dooko?a zatok?, nad któr? przycupn??a Laphroaig.

M XL XXL
    W okolicy da si? znale?? tak? perspektyw?, z której ca?a Laphroaig to tylko komin, par? dachów i dwie pagody wystaj?ce ponad nadbrze?ne ska?y. A s?o?ce ci?gle ?wieci. Jakby nie mog?o tak poprzedniego dnia. I poprzedniego...

M XL XXL
 
   Wreszcie trafi?em do obszernego i cieplutko urz?dzonego salonu lafrojgowskiego Visitor Centre. W upakowanych na regale i u?o?onych pod oknem ksi?gach znajduj? si? dane wszystkich Friends of Laphroaig.

M XL XXL
    Podobnie jak w wielu innych destylarniach, i tutaj ustawiono kilka beczek jako rekompensat? za brak mo?liwo?ci zwiedzania magazynów celnych. Zwracam uwag? na znajduj?ce si? w g??bi kadru chor?giewki. S? one zatykane na owych s?ynnych stopach kwadratowych ziemi, które w dzier?aw? otrzymuje ka?dy Friend of Laphroaig. Wystarczy przyjecha? osobi?cie, umówi? si? z obs?ug? Visitor Centre, wzi?? w gar?? flag? swojego kraju i wetkn?? j? we wskazane miejsce.

M XL XXL
 
   Kolejny sta?y element programu niemal ka?dej destylarni - ?opatka do kopania torfu. W Laphroaig jednak jej obecno?? nie jest tak znowu bezzasadna. Tutaj naprawd? w dalszym ci?gu s?oduje si? przynajmniej cz??? j?czmienia wykorzystywanego do produkcji whisky.

M XL XXL
    Kie?kuj?cy j?czmie? trzeba od czasu do czasu przerzuci? ?eby si? nie zaparzy?. Tutaj robi si? to za pomoc? takiego oto urz?dzenia mechanicznego.

M XL XXL
 
   Kie?kuj?cy j?czmie? jest ju? prawie gotowy do suszenia. Prawda, ?e ?apska mi przemarz?y troch? podczas tego biegania po klifach okalaj?cych zatok?...?

M XL XXL
    Cisza i spokój, j?czmie? kie?kuje. A zwiedzaj?cych? W sumie by?o nas tego dnia trzech, w tym dwóch szpiegów z destylarni Macmyra w Szwecji. Przyjechali zorientowa? si? po cichu jak zabra? si? do samodzielnej produkcji s?odu u siebie.

M XL XXL
 
   Zbli?enie na kie?kuj?cy j?czmie?.

M XL XXL
    A tak wygl?da pod?oga w suszarni s?odu, tu? pod jedn? z pagód. Przez te szapry przes?cza si? dym ze znajduj?cego si? poni?ej paleniska, w którym palone jest torfem.

M XL XXL
 
   Rzut oka w gór?. Tak od wewn?trz wygl?da jedna z pagód w Laphroaig.

M XL XXL
    Otwarty i czasowo wygaszony piec torfowy w suszarni s?odu w Laphroaig.

M XL XXL
 
   Po obejrzeniu s?odowni wyszli?my na zlany s?o?cem brzeg zatoki. Co jeszcze chcemy zobaczy?? Naturalnie alembiki, please...

M XL XXL
    Rz?d alembików w Laphroaig. Podczas mojej wizyty destylarnia pracowa?a "na pó? gwizka", do?? leniwie.

M XL XXL
 
   Przy "spirit safe" znajduj? si? wspomniani wcze?niej moi nowi szwedzcy znajomi z Mackmyra, oraz nasza urocza przewodniczka.

M XL XXL
    Dowód na to, ?e w Laphroaig odbywa?a si? wówczas destylacja, oraz na to jednocze?nie, ?e oprowadzj?ca nas przewodniczka by?a pierwszej urody.

M XL XXL
 
   Jeszcze jeden rzut oka na alembiki w Laphroaig. Tym razem z innej nieco perspektywy.

M XL XXL
    Na dziedzi?cu Laphroaig, jak w wi?kszo?ci pozosta?ych destylarni, znajdowa?a si? ogromna liczba beczek czekaj?cych na nape?nienie ?wie?ym destylatem.

M XL XXL
 
   Tutaj wida?, ?e naprawd? wizyta ta odby?a si? w zimie. Mimo i? by?a to zima ?agodna - podobnie jak w Polsce - poprzedniej nocy w Laphroaig najwyra?niej odnotowano lekki mróz, który ?ci?? wod? na stoj?cych na dziedzi?cu beczkach.

M XL XXL
    Szpieg z Mackmyra pow?chuje sobie ?wie?y destylat. Do degustacji dostali?my do wyboru cztery wersje whisky - 10yo, 10yo cask strength, 15yo oraz Quarter Cask.

M XL XXL
 
   Oprócz mo?liwo?ci zatkni?cia flagi swojego kraju na "wydzier?awionej" stopie kwadratowej torfowej ziemi, ka?dy Friend of Laphroaig otrzymuje certyfikat, oraz dywidend? w postaci miniaturki whisky Laphroaig 10yo.

M XL XXL
    Ostatni rzut oka na jeden z budynków Laphroaig. W nim w?a?nie znajduj? si? pod?ogi do s?odowania i suszarnia.

M XL XXL
 
   Wraz z dwoma szwedzkimi szpiegami dotar?em wkrótce (ich samochodem) do Ardbeg. Tutaj - moi nowi znajomi w ardbegowym Visitor Centre i Old Kiln Cafe.

M XL XXL
    Restauracja Old Kiln Cafe oraz ardbegowskie Visitor Centre znajduj? si? w tym samym pomieszczeniu, tak gdzie niegdy? odbywa?o si? s?odowanie i suszenie j?czmienia.

M XL XXL
 
   Tutaj te? by?o tylko trzech zwiedzaj?cych. Ale ju? nie upierali?my si? ?eby nas oprowadzano po destylarni. Wstarczy? nam hojny pocz?stunek. Do wyboru by?y: 10yo, Airigh Nam Beist, Loch Uigeadail oraz Still Young.

M XL XXL
    Wichury, które da?y nam si? we znaki ubieg?ej zimy w Polsce, dokuczy?y te? w Szkocji. W Ardbeg nawet do?? bole?nie, jak wida?.

M XL XXL
 
   To zdj?cie robi? z nabrze?a, do którego niegdy? przybija?y parowce z transportem w?gla, j?czmienia, oraz które zabiera?y st?d whisky. Teraz spraw? za?atwia transport drogowy i ogromne promy przybijaj?ce do Port Ellen i Port Askaig.

M XL XXL
    Ardbeg od strony nabrze?a raz jeszcze. Pogoda strasznie mi dokuczy?a równie? tym, ?e tak cudownie si? poprawi?a na par? godzin przed moim wyjazdem ze Szkocji. To? to czyste okrucie?stwo...

M XL XXL
 
   Na dziedzi?cu Ardbeg te? zamarz?a woda stoj?ca na beczkach. Ten bia?y budyneczek po prawej stronie to dom menad?era. Ta trawa mi?dzy nim a beczkami, to moje najbardziej ulubione pole namiotowe na ?wiecie. Tutaj ju? wielokrotnie sta? mój namiot...

M XL XXL
    The Twin Pagodas of Ardbeg ;-) Pod tym dachem znajduje si? Visitor Centre i Old Kiln Cafe.

M XL XXL
 
   S?o?ce jest coraz ni?ej mimo, ?e to dopiero godz. 14.00. Na jednym z budynków Ardbeg k?ad? si? cienie pagód.

M XL XXL
    Zerwany dach jednej z pagód w Ardbeg raz jeszcze. Jak mnie zapewnia?a Jackie Thomson, planowane jest odrestaurowanie tego dachu. By? mo?e w chwili gdy te s?owa s? pisane, w Ardbeg maj? l?ni?c? nowo?ci? pagod?...?

M XL XXL
 
   Samotna budka telefoniczna - jeden z najbardziej charakterystycznych elementów szkockiego krajobrazu. Ta droga z lewej prowadzi do Port Ellen. Gdzie prowadzi ta druga - nie mam poj?cia.

M XL XXL
    Widok na Ardbeg od strony drogi wiod?cej ju? do Port Ellen. Musz? przecie? zd??y? na prom. Ani on, ani potem samolot w Glasgow nie b?d? na mnie czeka?. W tle wida? zarys pó?wyspu Kintyre. Na jego po?udniowym kra?cu (daleko na prawo od kadru) znajduje si? Campbeltown. Daleko w tle wida? jaki? górzysty l?d. tym razem sprawdzi?em dok?adnie. To wyspa Arran.

M XL XXL
 
   Wn?trze Ardview Inn, mojego ukochanego pubu w Port Ellen. Tutaj zawar?em niejedn? suto zakrapian? znajomo?? z miejscow? ?mietank?. Dobrze, ?e mieszka?em dwa domy dalej i trafi? z powrotem by?o nietrudno. Ale gdzie kto widzia? tak? ofert? whisky...?

M XL XXL
    Tutaj chyba nie jest potrzebny ?aden komentarz. Jak w raju - drogowskazy pokazuj? któr?dy do destylarni. Za moimi plecami nabrze?e portowe, do którego w?a?nie dobija mój prom. To jest ostatnia chwila na ?wi?tej ziemi...

M XL XXL
 
   Na dwie chwile przed wej?ciem na pok?ad promu, ostatni rzut oka na Port Ellen. Jak wida?, s?odownia pracuje pe?n? par?.

M XL XXL
    Ten l?d, za którym zachodzi s?o?ce, to w?a?nie Islay. Tak sobie sta?em na pok?adzie promu i wzdycha?em na przemian z pstrykaniem zdj??. Przynajmniej po?egna?a mnie zjawiskowym zachodem s?o?ca. Kochana Islay ;-)

M XL XXL
 
   No i zasz?o s?o?ce, i prawie ju? Islay nie wida?... Smutno...

M XL XXL
 
 
 
R E K L A M A