UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 18.12.2017 Wtorek 04:12

Galeria: Szkocja - lato 2007

Zdjęcia zrobione w lipcu 2007 w okolicach Fort William, Oban, na Skye, itp., czyli generalnie zachodnie wybrzeże. Tym razem niewiele akcentów destylarniano-whiskowych.


Powrót do spisu galerii

   Osiem śluz o łącznej różnicy poziomów 19,5 m - Neptune's Staircase w Banavie tuż obok Fort William to ostatni etap w ciągu rzek, jezior i kanałów łączących Morze Północne z Oceanem Atlantyckim. Po drodze znajdują się Kanał Kaledoński, Loch Ness, i Loch Long.

M XL XXL
    Powyżej Neptune's Staircase znajduje się przystań, gdzie łodzie i jachty czekają na możliwość kontynuowania rejsu w dół, w stronę Ocean Atlantyckiego. A przy okazji, widać jak zmienna potrafi być pogoda w Szkocji. To zdjęcie wykonane zostało parę chwil później niż to pierwsze, z dołu "Schodów". Za parę minut już lało jak z cebra.

M XL XXL
 
   Destylarnia Glenlochy w Fort William. Destylarnia jest już nieczynna, a jej budynki wykorzystywane są obecnie jako hotel i pensjonat.

M XL XXL
    Zwiedzanie destylarni Ben Nevis rozpoczyna się od wizyty w salce kinowej. Oto czołówka filmu, który tam pokazują...

M XL XXL
 
   Kiedy byłem w Ben Nevis poprzednio, poza sezonem, byłem jedynym zwiedzającym. Tym razem trafiłem na turystów błądzących wśród alembików.

M XL XXL
    John Carmichael, szef bennewisowskiego Visitor Centre (ten w kamizelce, oparty o spirit safe) zajmuje się kolejną tego dnia grupą zwiedzających.

M XL XXL
 
   Puste beczki na zapleczu destylarni Ben Nevis czekają na napełnienie świeżym destylatem.

M XL XXL
    Ten skromny, niepozorny samochodzik zaparkowany był przed budynkiem destylarni Ben Nevis. Od razu widać - po tablicy rejestracyjnej - do jakiego koncernu należy destylarnia.

M XL XXL
 
   Nieudana próba popodziwiania troszkę jednej z najpiękniejszych dolin w Szkocji - Glencoe. Nieudana z powodu typowo szkockiej pogody, jak widać...

M XL XXL
    Zamek Stalker. Ten sam, który występował w filmie Monty Python i Święty Gral. No i chwilowy przebłysk słońca.

M XL XXL
 
   Castle Stalker raz jeszcze.

M XL XXL
    Rzeźbione przez fale przypływu nadbrzeżne skały, gdzieś na północ od Oban.

M XL XXL
 
   Nadbrzeżne skały gdzieś na północ od Oban.

M XL XXL
    Świeże mule w sosie czosnkowym spożywane w jednym z pubów w Oban, tuż nad nabrzeżem.

M XL XXL
 
   Tuż obok terminalu promowego w Oban znajduje się niewielka budka lokalnego rybaka. Tutaj można kupić pyszne krewetki, langustynki, małże, ostrygi i kraby.

M XL XXL
    U stóp Ben Nevis, w głębi doliny Glen Nevis, znajduje się jeden z najwyższych wodospadów Szkocji, spływający ze zbocza Ben Nevis. Na zdjęciu ostatni, najniższy jego fragment. Reszta już była we mgle i chmurach.

M XL XXL
 
   Po powrocie z Oban, już w Fort William, odbyła się degustacja zakupionych tam owoców morza. No i sesja fotograficzna z langustynką.

M XL XXL
    Na wyspie Skye udało mi się wreszcie uścisnąć dłoń Starcowi ze Storr. Old Man of Storr ginął w chmurach, ale nie darowałem mu tym razem i dopadłem do jego stóp...

M XL XXL
 
   Old Man of Storr z bliska.

M XL XXL
    Umierałem z zachwytu spoglądając w dół z jednej z grani przy Old Man of Storr. A pogoda nie chciała się zdecydować - czy wóz czy przewóz...

M XL XXL
 
   Nie tylko ja wdrapałem się na Storr. Regina i Adam też się spisali, chociaż nieźle się tam na nich naczekałem. Zdjęcie robione dokładnie spod samej podstawy iglicy widocznej na poprzednich zdjęciach, z opartymi o nią plecami. Niesamowite wrażenie...

M XL XXL
    Widoki w dół spod Old Man of Storr. A chmury i mgły robią swoje...

M XL XXL
 
   Ciągle w masywie Storr na wyspie Skye.

M XL XXL
    Na tej drodze widocznej na dole siedem lat temu zielona astra na polskich blachach spotkała dwóch rowerzystów z Polski. Wtedy spotkać rodaka w tych okolicach to było prawdziwe święto. A dla Jacka i Artura haggis z puszki zapijane Ardbeg z miniaturki to była czysta rozkosz. Może ktoś czytał kiedyś takie sprawozdanie na whisky.pl...

M XL XXL
 
   Ja wiem, że to już staje się nudne, ale tam było tak pięknie, że jak tu nie pstrykać...? Widok z masywu Storr na wyspie Skye raz jeszcze.

M XL XXL
    Storr raz jeszcze.

M XL XXL
 
   Storr na wyspie Skye jeszcze raz.

M XL XXL
    Gdy już zjechaliśmy ze Skye, następnym punktem wycieczki był zamek Eilean Donan. Tutaj - widok spod zamku, ale w drugą stronę, w głąb zatoki, nad którą przycupnęło średniowieczne zamczysko.

M XL XXL
 
   Ale nie ma tak żebym nie pstryknął samego zamku. Eilean Donan w całej okazałości.

M XL XXL
    Zamek Eilean Donan raz jeszcze.

M XL XXL
 
   Ruiny zamku Urquhart nad brzegiem Loch Ness, niedaleko miejscowości Drumnadrochit. I roje turystów mimo paskudnej pogody.

M XL XXL
    Wody Loch Ness, fragmenty średniowiecznych murów, nostalgia...

M XL XXL
 
   Zamek Urquhart nad Loch Ness.

M XL XXL
    Tradycyjne zawody Highland Games w Inverurie odbywały się mimo paskudnej pogody...

M XL XXL
 
   Odpoczynek po jednej konkurencji, zbieranie sił przed drugą.

M XL XXL
    Nawet dudziarze musieli ubrać stroje batmana żeby ze bardzo nie zmoknąć w padającym bez przerwy deszczu.

M XL XXL
 
   Na chwilę się przejaśniło, zniknęły parasole. Niezadowolenie z tego powodu widać na twarzy miotającego żelastwem zawodnika...

M XL XXL
    Tu widać wyraźnie, że zaopatrzone w ostrza buty są naprawdę potrzebne dla zachowania równowagi podczas rzutu młotem.

M XL XXL
 
   Zdrowe szkockie chłopy nie takimi rzeczami miotają...

M XL XXL
    Zwracam uwagę jak blisko był Was fotoreporter i ile ryzykował w wypadku gdyby zawodnikowi taki młoteczek się wymsknął z dłoni...

M XL XXL
 
   W Szkocji miotają czym się da. A deszcz znowu zaczyna padać...

M XL XXL
    Przed oddaniem rzutu młotem naprawdę trzeba się dobrze wbić w ziemię przymocowanymi do podeszw ostrzami. Pomaga to utrzymać równowagę.

M XL XXL
 
   I jak najdalej od siebie. Fruuu....

M XL XXL
    Tutaj wręcz otarłem się o śmierć...

M XL XXL
 
   Zabójcze spojrzenie zawodnika utkwiło jednak gdzieś nade mną...

M XL XXL
    I pofrunął młot. Na pohybel paskudzie...

M XL XXL
 
   Szkocki taniec z szablami. Ale bez parasoli, biedactwa...

M XL XXL
    Rzucić, nie rzucić...? A może jednak rzucę...

M XL XXL
 
   Pchnięcie kulą, odsłona pierwsza...

M XL XXL
    Pchnięcie kulą, odsłona druga (faza lewitacji)...

M XL XXL
 
   Pchnięcie kulą, odsłona trzecia (pchnięcie właściwe).

M XL XXL
    Rzut kłodą (tossing the caber) jest najbardziej widowiskową konkurencją. I znowu pada.

M XL XXL
 
   Przegląd techniczny kłody. W strugach deszczu.

M XL XXL
    Rzut właściwy. Do końca nie doszedłem jaką funkcję spełnia człowiek najwidoczniej asekurujący zawodnika z tyłu.

M XL XXL
 
   Na wypadek gdyby ktoś chciał mi zarzucić, ze galeria jest nie na temat - zawodnika M. Gunn sponsorowała destylarnia Glenfiddich.

M XL XXL
    My tu gadu-gadu, a sprzęt moknie...

M XL XXL
 
   Może nikt mi nie uwierzy, ale jeden z tych zawodników w tle zwyczajnie połamał znajdującą się na pierwszym planie kłodę. Zwyczajnym rzutem o ziemię.

M XL XXL
    Czas sięgnąć po broń...

M XL XXL
 
   Znany już zawodnik podczas kolejnej konkurencji. Wyraźny faworyt żeńskiej części publiczności.

M XL XXL
    Ale kiltów to Adidas jeszcze nie robi...

M XL XXL
 
   Tylko naprawdę proszę uważać na fotoreporterów. Człowiek zdrowie i życie naraża...

M XL XXL
    Do nabrzeża przybija prom na wyspę Mull, na nabrzeżu czeka na niego grupa współczesnych Hell's Angels...

M XL XXL
 
   Na pokładzie promu. Dobry kierowca nie opuszcza swojego miejsca za kierownicą. W drodze na Mull.

M XL XXL
    Widok z promu w klimacie niebieskim. Ale ładnie tam było...

M XL XXL
 
   Widok z okna zamku Torosay na wyspie Mull.

M XL XXL
    Podczas polowania na dobre światło na dziedzińcu Torosay Castle miałem przez moment całkiem sympatyczne ziembie towarzystwo.

M XL XXL
 
   Torosay Castle na wyspie Mull w całej okazałości.

M XL XXL
    Ogrody w Torosay Castle na wyspie Mull.

M XL XXL
 
   Torosay Castle na wyspie Mull - szeroki plan.

M XL XXL
    Alejka prowadząca w głąb ogrodów na terenie Torosay Castle na wyspie Mull.

M XL XXL
 
   I jeszcze raz fragment murów i ogrodów zamku Torosay na wyspie Mull.

M XL XXL
    W obrębie posiadłości Torosay znajduje sie również hodowla tradycyjnych szkockich krów.

M XL XXL
 
   Średniowieczne zamczysko Duart Castle to kolejny punkt na trasie naszej wycieczki po wyspie Mull.

M XL XXL
    Duart Castle na wyspie Mull.

M XL XXL
 
   W ostatni dzień wybraliśmy się w poszukiwaniu jednego z tzw. "zeszklonych fortów" w dolinie Glen Nevis. Dun Deardail na drogowskazie to nasz cel tego dnia. Zwracam uwagę, że z miejsca, gdzie robiono zdjęcie można wrócić do centrum Fort William przez parking zwany... Braveheart :-)

M XL XXL
    Na stokach Ben Nevis od czasu do czasu pojawiało się wiele obiecujące słońce. Pierwsze bodaj przejaśnienia od kiedy przybyliśmy do Szkocji.

M XL XXL
 
   A oto Ben Nevis w całej okazałości - widziany z drugiej strony doliny Glen Nevis. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że za chwilę będzie bez porównania bardziej słonecznie.

M XL XXL
    Ben Nevis raz jeszcze. Z lewej strony widać ścieżkę trawersującą stok, wiodącą najpierw na przełęcz, a potem na sam szczyt Ben Nevis. Mniej więcej stamtąd pstrykałem zdjęcia w lutym, te takie straszliwie zamglone i chmurne, jeśli ktoś pamięta...

M XL XXL
 
   Ben Nevis to ten większy, po prawej stronie. A Fort William znajduje się na lewo od kadru. A to, co coraz bardziej się panoszy na zdjęciu, to cudownie słoneczna pogoda, której tak mi brakowało przez cały tydzień pobytu.

M XL XXL
    Raz jeszcze widok na masyw Ben Nevis, tym razem już z fortu Dun Deardail. Ten szczyt po lewej stronie od przełęczy, to Meall an t-Suidhe. Nasi gospodarze nie potrafili mi powiedzieć jak tę nazwę się wymawia...

M XL XXL
 
   Widok w głąb doliny Glen Nevis i na szczyt Carn Dearg.

M XL XXL
    Ben Nevis widziany z Dun Deardail. W dole - dolina Glen Nevis i rzeka Nevis.

M XL XXL
 
   Na pierwszym planie wzgórze Sgorr Chalum, a w głębi po prawej - Carn Dearg. Zdjęcie zrobione już z fortu Dun Deardail. Widać nawet zarys murów. To, co wygląda na ścieżkę, to właśnie te mury. Nic nie wskazuje na to żeby były w jakikolwiek sposób zeszklone.

M XL XXL
    Domniemane zeszklenie murów fortu Dun Deardail przypisuje się nieziemskim siłom. Ja znalazłem stworzenie panujące tutaj nad tymi siłami. Oto przykład szkockiej fauny, jaki spotkałem właśnie w obrębie murów Dun Deardail.

M XL XXL
 
   Ostatnie spojrzenie na Ben Nevis, już w drodze powrotnej, kiedy to bardziej niż widoki zajmowało nas zbieranie obficie tu występujących maślaków. Jak znalazł na ostatnią kolację w Fort William.

M XL XXL
    Korzystając z tego, że pogoda była naprawdę fenomenalna, zostawiłem kobiety przy grzybach, a sam wskoczyłem do samochodu i pognałem co koń wyskoczy do Banavie, nad system śluz na Kanale Kaledońskim. Znad Neptune's Staircase rozciągał się cudowny widok na masyw Ben Nevis. Z drugiej strony niż Dun Deardail.

M XL XXL
 
   Ben Nevis w tle. Na pierwszym planie jeden z jachtów zacumowanych w górnej części Neptune's Staircase.

M XL XXL
    Jeszcze raz Ben Nevis. Za parę chwil słońce już zupełnie się schowa za horyzontem. Za kilka godzin trzeba będzie wsiąść w samochód i udać się w stronę lotniska Glasgow Prestwick...

M XL XXL
 
   I już zupełnie na koniec - Neptune's Staircase w promieniach zachodzącego słońca.

M XL XXL
 
 
 
R E K L A M A